Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Ochroniarze dopilnują miejskich autobusów
Nowe autobusy kieleckiego MPK od środy będą miały profesjonalną ochronę.
To reakcja na wydarzenia sprzed kilku dni. Przypomnijmy, że nieznani sprawcy pobili kierowcę, a inni chuligani wrzucili do autobusu z pasażerami płonącą butelkę. - Takich przypadków jest coraz więcej. Podczas weekendu pijani pasażerowie wybili np. szybę w nowym mazie. A wymiana, w zależności od modelu autobusu, kosztuje 5-6 tys. zł - twierdzi Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach.
Dlatego chce, żeby o bezpieczeństwo pasażerów i autobusów zadbali fachowcy. Ochroniarze z firmy Partner Consulting mają pilnować przede wszystkim zajezdni, gdzie stoją autobusy, ale specjalny patrol interwencyjny ma też reagować na sygnały od kierowców.
Umowa z firmą ochroniarską ma być podpisana na trzymiesięczny okres próbny.
- Szukamy też pomysłów na jeszcze bliższą współpracę z policją. Bardzo zależy nam na tym, żeby na najbardziej narażonych liniach pojawiały się umundurowane patrole - podkreśla Śreniawska. Zapowiada, że będzie na ten temat rozmawiała podczas posiedzenia miejskiej komisji bezpieczeństwa.
Ochroniarze już kiedyś jeździli służbowo autobusami. W 2003 roku zatrudnił ich Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach. Mieli wtedy chronić kontrolerów. - Byli wynajmowani na ściśle określony czas, nawet godziny, ale efekty były bardzo dobre. Nawet najagresywniejsi pasażerowie uspokajali się na ich widok - przypomina Zbigniew Michnicki z ZTM-u. Z ochrony zrezygnowano z przyczyn finansowych
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... gn=4815182
Nowe autobusy kieleckiego MPK od środy będą miały profesjonalną ochronę.
To reakcja na wydarzenia sprzed kilku dni. Przypomnijmy, że nieznani sprawcy pobili kierowcę, a inni chuligani wrzucili do autobusu z pasażerami płonącą butelkę. - Takich przypadków jest coraz więcej. Podczas weekendu pijani pasażerowie wybili np. szybę w nowym mazie. A wymiana, w zależności od modelu autobusu, kosztuje 5-6 tys. zł - twierdzi Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach.
Dlatego chce, żeby o bezpieczeństwo pasażerów i autobusów zadbali fachowcy. Ochroniarze z firmy Partner Consulting mają pilnować przede wszystkim zajezdni, gdzie stoją autobusy, ale specjalny patrol interwencyjny ma też reagować na sygnały od kierowców.
Umowa z firmą ochroniarską ma być podpisana na trzymiesięczny okres próbny.
- Szukamy też pomysłów na jeszcze bliższą współpracę z policją. Bardzo zależy nam na tym, żeby na najbardziej narażonych liniach pojawiały się umundurowane patrole - podkreśla Śreniawska. Zapowiada, że będzie na ten temat rozmawiała podczas posiedzenia miejskiej komisji bezpieczeństwa.
Ochroniarze już kiedyś jeździli służbowo autobusami. W 2003 roku zatrudnił ich Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach. Mieli wtedy chronić kontrolerów. - Byli wynajmowani na ściśle określony czas, nawet godziny, ale efekty były bardzo dobre. Nawet najagresywniejsi pasażerowie uspokajali się na ich widok - przypomina Zbigniew Michnicki z ZTM-u. Z ochrony zrezygnowano z przyczyn finansowych
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Jechałem przed chwilą #237. W środku śmierdzi niemiłosiernie, co w połączeniu z przygrzewającym słońcem jest nie do zniesienia. Na końcu są 2 dodatkowe okrągłe, odkręcane wywietrzniki , ale to wiele nie pomoże. Kabina kierowcy robiona z jakiejś dykty z szybą, okienko do sprzedaży biletów z Ikarusa. Na zakrętach coś w przegubie niemiłosiernie skrzypi. Ogólnie to wnętrze tandetnie wykonane, dostosowało się do wyglądu zewnętrznego.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Drogowcy chcą pasa dla autobusów
Autobusy pokonujące korki szybciej niż samochody osobowe? W Kielcach już niedługo to bardzo prawdopodobne. Na kilku kluczowych arteriach drogowcy chcą wydzielić specjalne pasy jazdy tylko dla komunikacji miejskiej.
O tym, jak trudno pokonać zakorkowane centrum Kielc, wie każdy kierowca - przejazd niecałych trzech kilometrów spod szpitala miejskiego, al. IX Wieków Kielc, ul. Żelazną do osiedla Czarnów w godzinach szczytu zajmuje nawet 20 minut. - Stoją też autobusy. Tymczasem w innych miastach sposobem na chociażby częściowe rozwiązanie tego problemu było wydzielenie "pasu busów", czyli tylko dla autobusów - mówi Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach.
Takie rozwiązanie wprowadzono m.in. w Warszawie i Krakowie. - Warto go przeanalizować i w Kielcach, a potem wprowadzić - uważa Śreniawska. Gdzie? - Na przykład na ul. Warszawskiej, choćby kosztem miejsc do parkowania - dodaje.
Podobnego zdania jest Zarząd Transportu Miejskiego. Urzędnicy rozmawiali już o sprawie nowej organizacji ruchu, będą to analizować także podczas komisji bezpieczeństwa z udziałem policji i drogowców.
- Na pewno byłaby to zachęta do korzystania z komunikacji miejskiej - podkreśla Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. Tłumaczy, że drogowcy mają już sporo danych potrzebnych do takiej organizacji ruchu. - Wiele obiecuje sobie po elektronicznym modelu komunikacyjnym miasta, który pozwoli na komputerze zasymulować takie rozwiązanie na ulicach. Otrzymamy go w czerwcu i to będzie jedna z pierwszych zmian do przeanalizowania - mówi Wójcik. Dodaje, że największym problemem będzie opracowanie całej trasy. - Wydzielenie pasa np. na al. IX Wieków Kielce niewiele pomoże bez dostosowania skrzyżowań - tłumaczy drogowiec.
Jego zdaniem najłatwiejsza byłaby zmiana organizacji ruchu na ul. Warszawskiej. - Parkujące tam samochody musiałyby przenieść się na osiedla. W innych przypadkach trzeba byłoby zbudować nowy pas ruchu kosztem pasa rozdziału. Warto się nad tym zastanowić, bo w Krakowie efekty są bardzo zachęcające - kończy Wójcik.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... gn=4815182
Autobusy pokonujące korki szybciej niż samochody osobowe? W Kielcach już niedługo to bardzo prawdopodobne. Na kilku kluczowych arteriach drogowcy chcą wydzielić specjalne pasy jazdy tylko dla komunikacji miejskiej.
O tym, jak trudno pokonać zakorkowane centrum Kielc, wie każdy kierowca - przejazd niecałych trzech kilometrów spod szpitala miejskiego, al. IX Wieków Kielc, ul. Żelazną do osiedla Czarnów w godzinach szczytu zajmuje nawet 20 minut. - Stoją też autobusy. Tymczasem w innych miastach sposobem na chociażby częściowe rozwiązanie tego problemu było wydzielenie "pasu busów", czyli tylko dla autobusów - mówi Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach.
Takie rozwiązanie wprowadzono m.in. w Warszawie i Krakowie. - Warto go przeanalizować i w Kielcach, a potem wprowadzić - uważa Śreniawska. Gdzie? - Na przykład na ul. Warszawskiej, choćby kosztem miejsc do parkowania - dodaje.
Podobnego zdania jest Zarząd Transportu Miejskiego. Urzędnicy rozmawiali już o sprawie nowej organizacji ruchu, będą to analizować także podczas komisji bezpieczeństwa z udziałem policji i drogowców.
- Na pewno byłaby to zachęta do korzystania z komunikacji miejskiej - podkreśla Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. Tłumaczy, że drogowcy mają już sporo danych potrzebnych do takiej organizacji ruchu. - Wiele obiecuje sobie po elektronicznym modelu komunikacyjnym miasta, który pozwoli na komputerze zasymulować takie rozwiązanie na ulicach. Otrzymamy go w czerwcu i to będzie jedna z pierwszych zmian do przeanalizowania - mówi Wójcik. Dodaje, że największym problemem będzie opracowanie całej trasy. - Wydzielenie pasa np. na al. IX Wieków Kielce niewiele pomoże bez dostosowania skrzyżowań - tłumaczy drogowiec.
Jego zdaniem najłatwiejsza byłaby zmiana organizacji ruchu na ul. Warszawskiej. - Parkujące tam samochody musiałyby przenieść się na osiedla. W innych przypadkach trzeba byłoby zbudować nowy pas ruchu kosztem pasa rozdziału. Warto się nad tym zastanowić, bo w Krakowie efekty są bardzo zachęcające - kończy Wójcik.
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Na Warszawskiej?? Przecież w miejscu tych zaparkowanych aut nigdy nie ma korków... Korek zaczyna się dopiero przy skrzyżowaniu z IX wieków, a i tak nigdy nie jest duży. Największy problem jest na IX w., ale praktycznie tylko na odcinku od UW do ronda, bo autobusy pas do skrętu w prawo, często wykorzystują do jazdy prosto. Duży problem jest też na Czarnowskiej w kierunku ronda i na Jesionowej w Kierunku Obi, czyli w miejscach, gdzie nie da się zrobić pasów dla autobusów.MAŁY pisze: Gdzie? - Na przykład na ul. Warszawskiej, choćby kosztem miejsc do parkowania - dodaje.
Coś czuję, że nowe pasy dla atobusów, to będzie sztuka dla sztuki, bo powstaną tam gdzie wcale nie są potrzebne... Oczywiście za nasze pieniądze.
Wytyczanie buspasow to kwestia dosc potrzebna, ale akurat Warszawska, to nie ulica, na ktorej jest potrzebny, choc jestem zdecydowanym zwolennikiem utworzenia osobnego pasa dla komunikacji miejskiej w miejsce obecnego parkingu. Koszt w tym przypadku minimalny. Zrobienie bp w Al. IX Wiekow byloby sensowne, ale przy obecnym rozwoju cywilizacyjnym spoleczenstwa, niemozliwe, nie mowiac juz o poziomie, ktory jest oferowany.
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Nawet jeśli nie ma korków, to buspas się przyda, ponieważ autobus nie musi czekać na włączenie się do ruchu, co przy dużym obciążeniu i mimo obowiązku ustąpienia pierwszeństwa przez innych kierujących zajmuje trochę czasu. Na Warszawskiej utworzenie buspasa wiąże się tylko z kosztem farby i zdjęcia tych prymitywnych "bambuł". Jezdnia nigdy nie powinna służyć jako parking dla samochodów, zwłaszcza w dużym mieście, gdy często potrzebna jest cała jej szerokość. Może na Warszawskiej nie ma korków, ale przez parking z prawej strony jest bardzo ciasno.
Co do IX Wieków, to przy budowie ronda turbinowego powinien zostać zrobiony pas dla autobusów z włączeniem do ronda.
Czarnowska jest często zakorkowana, ale chyba nie ma sensu nic tam tworzyć, bo wkrótce będzie ulicą tylko dla autobusów i taksówek.
Parkingi po obu stronach Żelaznej powinny zostać zlikwidowane. Często korki tworzą się tam z powodu włączania się do ruchu (wyjazdu z parkingu) przez jakiś pojazd. W szczycie często cała Żelazna i Czarnowska stoją. Buspas na Żelaznej da bardzo dużo korzyści.
Żytnia - błędem było zwężenie, ponieważ w obecnej sytuacji byłyby świetle pasy dla autobusów, które teraz stoją w korkach po kilka minut. Ktoś z MZD powinien za to stracić głowę. Trzeba przywrócić poprzedni stan.
Ogrodowa - po wyburzeniu starych budynków (stary browar), planowana jest rozbudowa ulicy, trzeba pomyśleć o dodatkowym pasie dla autobusów, bo tu korki są znaczne.
Grunwaldzka przy wiadukcie - po wybiciu tuneli dla pieszych i rowerzystów ma mieć po 3 pasy w każdą stronę, powinna zostać poszerzona od skrzyżowania z Jagiellońską, aby buspas ciągnął się aż do przystanku przy wiadukcie.
Grunwaldzka - szpital - likwidacja parkingów wzdłuż drogi (podobnie jak na ul. Warszawskiej.
Błędem drogowców są przebudowy ulic Łódzkiej i Jesionowej, w niektórych miejscach też tworzą się korki, a na Jesionowej często na całym moście, tam przydałby się również pas dla autobusów.
Co do wschodniej części Kielc mam mniejsze rozeznanie, ale cały ciąg DK 73 lubi być zakorkowany, przynajmniej w kilku miejcach (Tarnowska, Źródłowa, Solidarności) potrzebny jest pas dla autobusów, ale często nie ma gdzie go ustanowić. Trzeba dołożyć po 1 pasie z każdej strony, aby to się udało.
Koszty może i duże, ale także spore korzyści. Jeśli autobusem będzie szybciej, to wiele osób zrezygnuje z własnych samochodów, żeby do pracy dojechać w 10 minut, a nie pół godziny lub więcej. Konieczna jest też jakaś alternatywa dla parkingów na Żelaznej (np. parking na Solnej) i Grunwaldzkiej koło szpitala (jakiś parking wielopoziomowy w okolicach budynków szpitala). Na Warszawskiej przed powstaniem parkingów, mieszkańcy sobie jakoś bez problemów radzili, więc po ich stracie nie powinni też mieć większych problemow wg mnie.
Co do IX Wieków, to przy budowie ronda turbinowego powinien zostać zrobiony pas dla autobusów z włączeniem do ronda.
Czarnowska jest często zakorkowana, ale chyba nie ma sensu nic tam tworzyć, bo wkrótce będzie ulicą tylko dla autobusów i taksówek.
Parkingi po obu stronach Żelaznej powinny zostać zlikwidowane. Często korki tworzą się tam z powodu włączania się do ruchu (wyjazdu z parkingu) przez jakiś pojazd. W szczycie często cała Żelazna i Czarnowska stoją. Buspas na Żelaznej da bardzo dużo korzyści.
Żytnia - błędem było zwężenie, ponieważ w obecnej sytuacji byłyby świetle pasy dla autobusów, które teraz stoją w korkach po kilka minut. Ktoś z MZD powinien za to stracić głowę. Trzeba przywrócić poprzedni stan.
Ogrodowa - po wyburzeniu starych budynków (stary browar), planowana jest rozbudowa ulicy, trzeba pomyśleć o dodatkowym pasie dla autobusów, bo tu korki są znaczne.
Grunwaldzka przy wiadukcie - po wybiciu tuneli dla pieszych i rowerzystów ma mieć po 3 pasy w każdą stronę, powinna zostać poszerzona od skrzyżowania z Jagiellońską, aby buspas ciągnął się aż do przystanku przy wiadukcie.
Grunwaldzka - szpital - likwidacja parkingów wzdłuż drogi (podobnie jak na ul. Warszawskiej.
Błędem drogowców są przebudowy ulic Łódzkiej i Jesionowej, w niektórych miejscach też tworzą się korki, a na Jesionowej często na całym moście, tam przydałby się również pas dla autobusów.
Co do wschodniej części Kielc mam mniejsze rozeznanie, ale cały ciąg DK 73 lubi być zakorkowany, przynajmniej w kilku miejcach (Tarnowska, Źródłowa, Solidarności) potrzebny jest pas dla autobusów, ale często nie ma gdzie go ustanowić. Trzeba dołożyć po 1 pasie z każdej strony, aby to się udało.
Koszty może i duże, ale także spore korzyści. Jeśli autobusem będzie szybciej, to wiele osób zrezygnuje z własnych samochodów, żeby do pracy dojechać w 10 minut, a nie pół godziny lub więcej. Konieczna jest też jakaś alternatywa dla parkingów na Żelaznej (np. parking na Solnej) i Grunwaldzkiej koło szpitala (jakiś parking wielopoziomowy w okolicach budynków szpitala). Na Warszawskiej przed powstaniem parkingów, mieszkańcy sobie jakoś bez problemów radzili, więc po ich stracie nie powinni też mieć większych problemow wg mnie.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
Moim zdaniem to jest dobry pomysł zbudować nowy pas ruchu kosztem pasa rozdziału.
Na ogrodowej zlikwidował bym chodnik, który i tak nie jest przyjemnym miejscem do spacerowania gdy na wyciągnięcie ręki przejeżdżają samochody.
Samo namalowanie lini to będzię za mało a znając życie będą to chcieli zrobić po jak najniższych kosztach.
Na ogrodowej zlikwidował bym chodnik, który i tak nie jest przyjemnym miejscem do spacerowania gdy na wyciągnięcie ręki przejeżdżają samochody.
Samo namalowanie lini to będzię za mało a znając życie będą to chcieli zrobić po jak najniższych kosztach.
W tym miejscu widzialbym bp dokladnie do ulicy Sienkiewicza, a przed deptakiem jest odpowiednie zwezenie, wiec widzialbym tam przystanek, bo brak przystanku przy dworcu PKP w kierunku IX Wiekow jest idiotyzmem. Jest na to miejsce, sa mozliwosci, trzeba podsunac to rozwiazanie.B@rteK pisze:Parkingi po obu stronach Żelaznej powinny zostać zlikwidowane. Często korki tworzą się tam z powodu włączania się do ruchu (wyjazdu z parkingu) przez jakiś pojazd. W szczycie często cała Żelazna i Czarnowska stoją. Buspas na Żelaznej da bardzo dużo korzyści.
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
B@rteK pisze:#236 dziś jeździ na 43. Nie widziałem na nim śladow kolizji.
Piotr pisze:Dokładnie,a #237 dzis na 34 tez bez śladów kolizji.B@rteK pisze:#236 dziś jeździ na 43. Nie widziałem na nim śladow kolizji.
dovers_ck pisze:Ziarek ma zdjęcia potwierdzające kolizję 236 i miał wrzucić ale widzę ze nic nie zrobił




Nie ma numer taborowego, inny odcień żółtego i czerwonego, wygięta trochę kratka, ślady lakieru na ostatnim oknie, więc on walną #002, nadal nie wierzysz B@rtek że to on uderzył???