Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
no nie, teraz nowy Solaris z dechą z przodu 

Coś wygięło drzwi w #802


Stało się...
...Solarisy maja już AutoBOXy, można je zobaczyć na zdjęciu 1 i 2, na pierwszym w #364 w 4 oknie i w oknie tuż przed kratką, na drugim w #367 w oknie za drugimi drzwiami.



+ do tego 2 SAMy które odpoczywają po wczorajszej jeździe.
Z jazdą SAM-em #237 musimy się wstrzymać do poniedziałku, a na jakiej to linii to nie wiem bo dyspozytor też nie wiedział, a pozdrowienia dla w dupę uprzejmego dyspozytora (za przeproszeniem).B@rteK pisze:Czy #237 dziś jeździ? Jeśli tak, to na jakiej linii i o której godzinie był widziany?

Coś wygięło drzwi w #802


Stało się...
...Solarisy maja już AutoBOXy, można je zobaczyć na zdjęciu 1 i 2, na pierwszym w #364 w 4 oknie i w oknie tuż przed kratką, na drugim w #367 w oknie za drugimi drzwiami.



+ do tego 2 SAMy które odpoczywają po wczorajszej jeździe.
wydaje mi sie ze uznanie kursu realizowanego przez niezgloszony autobus za niewykonany to przesada. ale jak najbardziej mozna to uznac za nienalezyte wykonanie umowy.
zeby czegos dochodzic od mpk, trzeba wykazac szkode w ztm- bo rozumiem ze za cos takiego nie ma przewidzianej kary umownej.
na pewno latwiej uznac, ze kursu nie bylo i walnac kare. Ale to sie nie utrzyma przed zadnym sadem.
co do kwestii odstapienia od umowy itp, to raczej to nie jest przeslanka- nienalezyte wykonanie tak drobnego odsetka kursow.
pzdr
zeby czegos dochodzic od mpk, trzeba wykazac szkode w ztm- bo rozumiem ze za cos takiego nie ma przewidzianej kary umownej.
na pewno latwiej uznac, ze kursu nie bylo i walnac kare. Ale to sie nie utrzyma przed zadnym sadem.
co do kwestii odstapienia od umowy itp, to raczej to nie jest przeslanka- nienalezyte wykonanie tak drobnego odsetka kursow.
pzdr
Sprawe Jelczy 120M chyba musialby ocenic specjalista z UZP lub sad, bo mozna zareagowac na 2 sposoby.
Do umowy dolaczony jest zalcznik z wykazem taboru, ktorym mozna realizowac przewozy. Jesli MPK da ewidencje kursujacych autobusow i okaze sie, ze jakas brygada byla obslugiwana taborem, ktorego nie ma liscie, to mozna potraktowac te sytacje jak niezrealizowanie kursu, wtedy kara jest bardzo dotkliwa.
Kolejnym rozwiazaniem jest kontynuowanie naliczania kary za nieosiagniecie wymaganej sredniej wieku, bo w momencie dodania jednego Jelcza 120M srednia automatycznie przekracza 10 lat, czyli 1000 zł za dzien.
Trzecia sprawa, to sytuacja, w ktorej ZTM rozwiazuje umowy ze wzgledu na nienależyte wykonanie umowy, z 30-dniowym okresem wypowiedzenia. Wiemy, ze ten scenariusz jest niemozliwy.
Do umowy dolaczony jest zalcznik z wykazem taboru, ktorym mozna realizowac przewozy. Jesli MPK da ewidencje kursujacych autobusow i okaze sie, ze jakas brygada byla obslugiwana taborem, ktorego nie ma liscie, to mozna potraktowac te sytacje jak niezrealizowanie kursu, wtedy kara jest bardzo dotkliwa.
Kolejnym rozwiazaniem jest kontynuowanie naliczania kary za nieosiagniecie wymaganej sredniej wieku, bo w momencie dodania jednego Jelcza 120M srednia automatycznie przekracza 10 lat, czyli 1000 zł za dzien.
Trzecia sprawa, to sytuacja, w ktorej ZTM rozwiazuje umowy ze wzgledu na nienależyte wykonanie umowy, z 30-dniowym okresem wypowiedzenia. Wiemy, ze ten scenariusz jest niemozliwy.
Wiele ludzi którzy wiedzą jak reagować - są za likwidacją MPK.
Ja rozumiem dawanie drugiej szansy , czasu na poprawę itp. Ale sorry.. Jak Ci ktoś spieprzy kafelki już 3 raz, i w dodatku próbuje Cię oszukać to zatrudniasz innego. Proste.
I przestańcie pisać, żeby się Jurek odwalił, żeby się nie czepiał. Przecież racja jest po jego stronie najczęściej.
Co do tej sytuacji, nie wiem jakie są możliwości prawne, ale uznanie kursów za niewykonane może być. Lepsze by była próba oszustwa - natychmiastowe wypowiedzenie umowy bez prawa do odszkodowanie (
) .
Ale doliczanie tego Jelcza do średniej wieku chyba uważam za przesadę.
Ja rozumiem dawanie drugiej szansy , czasu na poprawę itp. Ale sorry.. Jak Ci ktoś spieprzy kafelki już 3 raz, i w dodatku próbuje Cię oszukać to zatrudniasz innego. Proste.
I przestańcie pisać, żeby się Jurek odwalił, żeby się nie czepiał. Przecież racja jest po jego stronie najczęściej.
Co do tej sytuacji, nie wiem jakie są możliwości prawne, ale uznanie kursów za niewykonane może być. Lepsze by była próba oszustwa - natychmiastowe wypowiedzenie umowy bez prawa do odszkodowanie (
Ale doliczanie tego Jelcza do średniej wieku chyba uważam za przesadę.
Pamiętaj,że Jelcze #640 do #646 zostały wyprodukowane w 1992r.Natomiast wozy #647 do #655 pochodzą z 1993r.To jakie to znów zawyżenie średniej.Tym bardziej,że dostarczane były one pod koniec roku bo zawsze w budżecie miasta brakowało pieniędzy na kieleckie autobusy.Jelczy znr taborowymi zaczynającymi sie od 5xx jakoś nikt nie wyśledził bo nie jeżdżą.To jakie znów oszustwo ze strony MPK?
W sumie nie kojarze tego zakupu, mozesz cos blizej?Piotr pisze:Prawdopodobnie ma jakieś udziały w Veolii lub u Michalczewskiego.Autorze pamiętaj,że wieloletnich zaniedbań nie da się usunąć w ciągu roku.
Ja wiele pamietam, wiele toleruje, ale nie ustapie od swojego zalozenia, ze tylko i wylacznie scisle trzymanie sie zawartej umowy doprowadzi do jako takiego standardu komunikacji miejskiej w Kielcach. MPK sobie moze ciagle plakac, ze maja zle, koelejny raz codzic, na czele z panem Wotlinskim, do pana prezydenta i plakac jaki to ZTM niedobry, ze kazdy dookola jest zly, ale nie mozna zapominac, ze pewne zasady i wymogi obowiazuja, dlatego jestem wdzieczny sobie i przede wszystkim innym, ze nie maja podejscia wiekszosci mieszkancow tego miasta, ktorzy uwazaja, ze dobre jest "chociaz tyle", bo mozemy miec wiecej i do tego sprowadza sie umowa, a sprawa Jelczy to po prostu bezszczelne postepowanie firmy, ktora lamie prawo i powinna poniesc za to konsekwencje.
Jakie oszustwo, pytasz?
Ano takie, ze dopiero po usunieciu z ewidencji tych pojazdow, MPK spelnilo wymog sredniej 10 lat, gdyby nie to kara wciaz bylaby naliczana. Az nagle po zweryfikowaniu listy dopuszczonych pojazdow, dostrzeglismy, ze wciaz woza mieszkancow. Uwazasz, ze jest to fair postepowanie?
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Mnie tu pasuje tylko i wyłącznie 1000 zł kary za zbyt stary tabor. Jakby na to nie patrzeć to działali w dobrej wierze ale jednocześnie łamali warunki umowy. Kara być musi bo inaczej ZTM odpowie przed KIO.Autor pisze:Sprawe Jelczy 120M chyba musialby ocenic specjalista z UZP lub sad, bo mozna zareagowac na 2 sposoby.
Do umowy dolaczony jest zalcznik z wykazem taboru, ktorym mozna realizowac przewozy. Jesli MPK da ewidencje kursujacych autobusow i okaze sie, ze jakas brygada byla obslugiwana taborem, ktorego nie ma liscie, to mozna potraktowac te sytacje jak niezrealizowanie kursu, wtedy kara jest bardzo dotkliwa.
Kolejnym rozwiazaniem jest kontynuowanie naliczania kary za nieosiagniecie wymaganej sredniej wieku, bo w momencie dodania jednego Jelcza 120M srednia automatycznie przekracza 10 lat, czyli 1000 zł za dzien.
Trzecia sprawa, to sytuacja, w ktorej ZTM rozwiazuje umowy ze wzgledu na nienależyte wykonanie umowy, z 30-dniowym okresem wypowiedzenia. Wiemy, ze ten scenariusz jest niemozliwy.
Miarkuj swoje oskarżenia. MPK nie dotrzymało umowy i powinno ponieść karę. Powinno wiedzieć że nigdy 100% taboru nie będzie sprawne i muszą się zabezpieczać. Tak jak z ludźmi którzy nigdy w 100% nie będą w pracy bo część bierze urlopy, część choruje albo bierze opiekę. To jest ryzyko prowadzenia działalności które każdy przedsiębiorca musi brać pod uwagę. Z drugiej strony postaw się w roli Wykonawcy który razem z MPK przystąpił do przetargu na obsługę linii i warunki były jasno określone w SIWZ. Teraz wychodzi na to, że MPK obiecało że je spełni a tego nie robi bo wie że mu się "upiecze". Konkurent natomiast nie miałby takich forów...Piotr pisze:Autor ,aż drży by zlikwidować MPK Kielce.Dla pasażera ważniejsze jest ,że jedzie jakimkolwiek autobusem w przypadku awarii.To jest czepianie się drobiazgów.Prawdopodobnie ma jakieś udziały w Veolii lub u Michalczewskiego.Autorze pamiętaj,że wieloletnich zaniedbań nie da się usunąć w ciągu roku.
Nikt nie wymaga nic ponadto, niż zostało postawione w umowie której należy dotrzymywać. Pozostanie tylko miarkowanie kary by nie była zbyt dotkliwa bo każdy Sąd ją zmniejszy. Dlatego jestem za karą 1000 PLN za każdy dzień zwłoki.
A naszą, mieszkańców tego miasta, rolą jest pilnowanie właściwego wydatkowania pieniędzy publicznych skoro organy do tego powołane tego nie widzą, nie chcą widzieć bądź nie są wstanie tego zauważyć.
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Skonsultowałem sprawę z kolegą i ustaliliśmy tak:
1) Prezes UZP czy KIO odpowiadają za prawidłowe przeprowadzenie postępowania od momentu wszczęcia, do zawarcia umowy (teraz to nie jest ich sprawa).
2) Jeśli ZTM czyli Zamawiający źle nalicza karę albo jej nie nalicza, to działa na szkodę spółki i należy poinformować o tym KIO albo rzecznika dyscypliny finansów albo jakąś komisję rewizyjną w UM. To jest jednostka samorządowa więc to są pieniądze publiczne. W sumie można poinformować ich wszystkich tylko ważne jest abyś miał dowody na to że coś się dzieje źle. Każdy będzie musiał odpowiedzieć
3) kolega też jest zdania że powinna to być kara 1000 pln za zbyt stary tabor, ale tak naprawdę trzeba by było znać dokładnie umowę bo to takie nasze gdybanie
4) jeśli MPK nie zgodzi się na nałożoną karę to może się sądzić z ZTMem o jej wysokość bo raczej jej zasadność jest bezsporna.
P.S. Kolega też jest użyszkodnikiem tego forum więc poprosiłem go żeby się wypowiedział
1) Prezes UZP czy KIO odpowiadają za prawidłowe przeprowadzenie postępowania od momentu wszczęcia, do zawarcia umowy (teraz to nie jest ich sprawa).
2) Jeśli ZTM czyli Zamawiający źle nalicza karę albo jej nie nalicza, to działa na szkodę spółki i należy poinformować o tym KIO albo rzecznika dyscypliny finansów albo jakąś komisję rewizyjną w UM. To jest jednostka samorządowa więc to są pieniądze publiczne. W sumie można poinformować ich wszystkich tylko ważne jest abyś miał dowody na to że coś się dzieje źle. Każdy będzie musiał odpowiedzieć
3) kolega też jest zdania że powinna to być kara 1000 pln za zbyt stary tabor, ale tak naprawdę trzeba by było znać dokładnie umowę bo to takie nasze gdybanie
4) jeśli MPK nie zgodzi się na nałożoną karę to może się sądzić z ZTMem o jej wysokość bo raczej jej zasadność jest bezsporna.
P.S. Kolega też jest użyszkodnikiem tego forum więc poprosiłem go żeby się wypowiedział
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Umowa jest do pobrania tu:
www.komunikacja-kielce.pl/siwz
www.komunikacja-kielce.pl/siwz