Malowanie autobusów MPK
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Nie powinno być wymówką to, że nie mają warunków.
Niektore autobusy im ładnie wyszły.
Mogą zlecać malowanie zewnętrznej firmie lub zainwestować w remont lakierni.
To tak jak bysmy kupowali buty i wszelkie wady tych butów sprzedawca lub producent tlumaczłby tym, że to szyły biedne chińskie sieroty i one nie mają warunków i narzędzi do tego, a wogole to chciałyby mieszkać w stanach i wystepować w hollywood a szyja tylko dlatego bo im każą.
Niektore autobusy im ładnie wyszły.
Mogą zlecać malowanie zewnętrznej firmie lub zainwestować w remont lakierni.
To tak jak bysmy kupowali buty i wszelkie wady tych butów sprzedawca lub producent tlumaczłby tym, że to szyły biedne chińskie sieroty i one nie mają warunków i narzędzi do tego, a wogole to chciałyby mieszkać w stanach i wystepować w hollywood a szyja tylko dlatego bo im każą.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- dovers_ck
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 523
- Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 18:55
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
akurat to są moje słowa bo wiem jak tam jest, poza tym to nie mój ojciec malował 318leo pisze:dovers_ck pisze:To idź na lakiernie powdychaj 7 godz. lakier i w tedy pomaluj i zobaczymy twój efekt malowania pędzlem po miesiącu bo tyle byś tam spędził.![]()
![]()
jeżeli twój ojciec ma takie podejście to gratuluje .I dziwimy się że coś jest źle zrobione .
Witam, to mój pierwszy post, lecz myślę, że moje uwagi podawane na tym forum nie będą oderwane od rzeczywistości, ponieważ śledzę je w zasadzie od początku.
Brak moich wypowiedzi był spowodowany głównie tym, że na tym forum znajduje się kilka mądrych osób, które dobrze oceniały sytuację i w odpowiedni sposób dyskutowały z ludźmi mającymi różne dziwne pomysły, odbiegające od rzeczywistości.
W ostatnim czasie jednak, podczas wielokrotnego łamania umowy przez MPK pojawiło się wiele dość osobliwych wypowiedzi, których nawet nie złamały dość dobre riposty, dlatego pozwoliłem wtrącić się w dyskusję na tym forum.
Chciałbym odnieść się na początku do tej wypowiedzi:
Wracając do tematu - lakiernicy MPK nie mają talentu do malowania. Oglądałem dość dokładnie kilka Mazów i niestety jakość położonego lakieru jest momentami tragiczna. Nie wspomnę tu już o starszych autobusach, gdzie widać przebitki, zadrapania i popękany stary lakier. Niektórzy pisali, że np. 318 wygląda, jak pomalowany pędzlem. Oczywiście do punktowych zaprawek lakierniczych używa się pędzla wszędzie, nawet w Solarisie czy Mercedesie, ale na niektórych autobusach MPK widać, że to działanie zostało wykonane bardzo nieudolnie. Można po tym poznać, że lakiernicy do pewnego miejsca oklejali autobus taśmą ochronną i lakierowali, a w miejscach trudniej dostępnych, żeby nie prowadzić długotrwałego zabezpieczania, to lakierowali pędzlem.
Wiadomo ogólnie, ze lakiernia MPK nie jest najnowocześniejsza, ale pewne fakty mówią same za siebie. Ja osobiście bardzo chętnie mogę porozmawiać z lakiernikami i wytknąć im kilka fuszerek. Wszystkiego ~dovers_ck~ nie da zrzucić się na złe warunki pracy i brak sprzętu.
Edytując ten post, dodam jeszcze, żeby całkowitą winą nie obarczać lakierników, że w MPK widoczny jest brak odpowiedzialnej osoby na stanowisku kontrolera jakości. Nie myślę nawet, że w tak szanującym siebie przedsiębiorstwie nie ma takiej osoby. Prawdopodobnie takie stanowisko jednak jest, ale tylko po to, żeby ktoś brał za to pieniądze. Zapytaj ~dovers_ck~ o to taty.
Brak moich wypowiedzi był spowodowany głównie tym, że na tym forum znajduje się kilka mądrych osób, które dobrze oceniały sytuację i w odpowiedni sposób dyskutowały z ludźmi mającymi różne dziwne pomysły, odbiegające od rzeczywistości.
W ostatnim czasie jednak, podczas wielokrotnego łamania umowy przez MPK pojawiło się wiele dość osobliwych wypowiedzi, których nawet nie złamały dość dobre riposty, dlatego pozwoliłem wtrącić się w dyskusję na tym forum.
Chciałbym odnieść się na początku do tej wypowiedzi:
Drogi użytkowniku ~dovers_ck~, pracuję jako kierownik projektu w firmie produkującej samochody specjalistyczne i dość dużo mam również do czynienia z naszą własną lakiernią, jak i lakierniami zewnętrznymi, malującymi nasze wyroby. I większych głupot w życiu nie słyszałem. Z tego co zauważyłem, to lakiernikiem w MPK jest chyba twój tata i rozumiem, że chcesz go bronić, masz do tego oczywiście całkowite prawo. Prawdą jest również, że lakier śmierdzi i lakiernik również przechodzi tym zapachem. Ale całkowitą nieprawdą jest to co tu sugerujesz, a mianowicie, że lakiernicy są niezabezpieczeni. Gdyby tak było, to twój tata i inni lakiernicy dawno nie pracowali by już w MPK, bo nie byli by po prostu w stanie. Są pewne normy (w Polsce dopilnowywane przez PIP), których nie wolno przekroczyć i na pewno lakiernicy otrzymują odpowiednie zabezpieczenia. Jeśli tak nie jest, to wystarczy jeden telefon i CAŁE MPK będzie zamknięte. Po kilku katastrofalnych wypadkach PIP jest bardzo wyczulona na ochronę dróg oddechowych pracownika i twój tata i inni lakiernicy mogą domagać się maksymalnego zabezpieczenia, jeśli takiego nie mają.dovers_ck pisze:To idź na lakiernie powdychaj 7 godz. lakier i w tedy pomaluj i zobaczymy twój efekt malowania pędzlem po miesiącu bo tyle byś tam spędził.![]()
![]()
Wracając do tematu - lakiernicy MPK nie mają talentu do malowania. Oglądałem dość dokładnie kilka Mazów i niestety jakość położonego lakieru jest momentami tragiczna. Nie wspomnę tu już o starszych autobusach, gdzie widać przebitki, zadrapania i popękany stary lakier. Niektórzy pisali, że np. 318 wygląda, jak pomalowany pędzlem. Oczywiście do punktowych zaprawek lakierniczych używa się pędzla wszędzie, nawet w Solarisie czy Mercedesie, ale na niektórych autobusach MPK widać, że to działanie zostało wykonane bardzo nieudolnie. Można po tym poznać, że lakiernicy do pewnego miejsca oklejali autobus taśmą ochronną i lakierowali, a w miejscach trudniej dostępnych, żeby nie prowadzić długotrwałego zabezpieczania, to lakierowali pędzlem.
Wiadomo ogólnie, ze lakiernia MPK nie jest najnowocześniejsza, ale pewne fakty mówią same za siebie. Ja osobiście bardzo chętnie mogę porozmawiać z lakiernikami i wytknąć im kilka fuszerek. Wszystkiego ~dovers_ck~ nie da zrzucić się na złe warunki pracy i brak sprzętu.
Edytując ten post, dodam jeszcze, żeby całkowitą winą nie obarczać lakierników, że w MPK widoczny jest brak odpowiedzialnej osoby na stanowisku kontrolera jakości. Nie myślę nawet, że w tak szanującym siebie przedsiębiorstwie nie ma takiej osoby. Prawdopodobnie takie stanowisko jednak jest, ale tylko po to, żeby ktoś brał za to pieniądze. Zapytaj ~dovers_ck~ o to taty.
"Są trzy prawdy - prawda, półprawda i gówno prawda."
ks. Józef Tischner
ks. Józef Tischner
Tym gorzej świadczy to o MPK, a szczególnie o pracujących tam logistykach. W dobie kryzysu na rynku polskim, producenci i dystrybutorzy lakieru wręcz "biją się" w stosowaniu promocji i upustów dla odbiorców większych partii. W tej chwili można kupić markowe lakiery za 60% ceny z zeszłego roku. Piszę tu oczywiście o lakierach z prawdziwego zdarzenia, które stosują najlepsze marki (MAN, Schmidt, zakłady w Gliwicach, Solaris, Fiat i jeszcze kilka innych). Przypuszczam, że inne "poważne" przedsiębiorstwa obsługujące komunikację również. Więc wiadomość o różnych (a nawet zważonych) lakierach jest niestety przerażającadovers_ck pisze:Nie dopisałem także wcześniej, że kiedy skończy się lakier to za każdym razem jest z innej firmy, czyli rożni się od poprzedniego. Była także taka konserwa która po nałożeniu wyglądała jak wodaReszty już nie wymieniam bo zaśmiecę temat.
"Są trzy prawdy - prawda, półprawda i gówno prawda."
ks. Józef Tischner
ks. Józef Tischner
Oczywiście, że mogły. Równie dobrze MPK mogłoby się zwrócić do zewnętrznej lakierni. Koszt pomalowania całego autobusu nie byłby pewnie dużo większy (10-20 tys zł w zależności od lakieru), niż kupno lakieru i opłacenie lakierników, a firma zewnętrzna dałaby kilkuletnią (kilkunastoletnią) gwarancję na lakier.Piotr pisze:Równie dobrze Mazy mogły przyjść w oryginalnym malowaniu w czasach gdy klient to nasz pan.Wystarczyło pewnie podać tylko taką informację w zamówieniu.Jak zwykle ktoś w MPK przysnął.
"Są trzy prawdy - prawda, półprawda i gówno prawda."
ks. Józef Tischner
ks. Józef Tischner
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko