swoją drogą będzie 360 czy 371?
Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

ostatnia aktualizacja: poniedziałek, 02 marca 2009 godz. 17:57
Koniec kary MPK
Na kieleckich ulicach pojawiły się 4 nowe autobusy. Oznacza to koniec kary dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Przez 2 miesiące firma płaciła 1000 zł, dziennie za stary tabor. W poniedziałek Zarząd Transportu Miejskiego odstąpił od nałożonej kary.
58 tys zł – cena, jaką MPK musiało zapłacić za niespełnione warunki umowy. Według jej zapisów, średnia wieku taboru od początku stycznia miała wynosić nie więcej niż 10 lat. 58 dni później, do Kielc dojechały 4 nowe autobusy, które szybko zostały włączone do taboru. To z kolei zmniejszyło średni wiek autobusów miejskiego przewoźnika, do wymaganej przez ZTM wartości.
ZTM rezygnuje z kary i równocześnie chwali przewoźnika. Tylko w 2008 roku MPK zakupiło 34 nowe maszyny. To 10 razy więcej niż przez całe lata 90. i początek następnej dekady. Niestety prezes MPK Marek Wołoch, nie znalazł czasu, by się z nami spotkać. Jak twierdził, był zajęty. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że być może wkrótce może mieć problemy. Najprawdopodobniej w najbliższym czasie rada nadzorcza spółki podejmie próbę jego odwołania.
http://ww6.tvp.pl/1498,20090302887662.strona
Ostatnio zmieniony 2 marca 2009, o 21:57 przez CKfan, łącznie zmieniany 1 raz.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Jakich problemów finansowych. Firma kupiła "34 nowe maszyny" w 2008 rokuAutor pisze:Upadek coraz blizej... ktos cos slyszal na temat problemow finansowych MPK?
A tak na serio, to nie zdziwię się jak następcą Wołocha będzie Bodzio Latosiński, który ostatnio szybko wspina się po wszystkich szczeblach rad nadzorczych itd. Wtedy możemy być pewni, że ta firma długo nie pożyje. W zapisach umowy prywatyzacyjnej jest chyba wzmianka o tym, że załoga nie może sprzedać akcji w ciągu 5 lat od ich zakupu. Jeśli się więc nie mylę, to nie mają innej możliwości niż radzić sobie samemu i za pomocą kolejnych kredytów bankowych. Nie zdziwię się jak za kilka lat będą nowe przetargi na obsługę komunikacyjną miasta. Mam nadzieję, że będą w nich dużo wyższe wymagania.
A gwoździem do trumny będzie fakt, gdy MAZy będą w takim stanie jak LAZy i gdy będą podobne problemy z częściami zamiennymi. Wtedy zacznie się od przeznaczenia jednego z pojazdów na tzw. "dawcę części".
Sorry, takiego mamy prezydenta...