AR pisze:To jest tak jak pisał abaddon (pisał w innym kontekscie of korz) ze ludzie przychodzą tam do pracy po to zeby wzac pieniadze.
Oni nie czują się związani z firmą, nie przywiązują dużej wagi do swojej pracy, wykonują wszystko po najnizszej linii oporu, bez przemyslanych i popartych kompetencją decyzji.
Tak to widzę i noz w kieszeni mi sie codziennie sam otwiera.
W zdecydowanie innym...
W tym co pisalem chodzilo o warunki placowe wzgledem taboru.
Prostym jest ze jezeli masz do wyboru lepsza place na starszym wozie niz marna kase na nowszym wybierasz to pierwsze... bo pracujesz zeby zarobic na zycie, oplaty itd... a nie posziedziec w nowym wozie ( tudziez potrzymac sobie w rece jakies nowe urzadzenie itd... zaleznie od tego jaka prace wykonujesz )
Zdazaja sie tez maniacy ( w wiekszosci zawodow ) ktorzy za gowniane stawki beda robic, dadza soba pomiatac... byle na nowym sprzecie pracowac...
ale takich na szczescie jest malo... tak samo jak i malo jest firm ktore oferuja dobre warunki pracy i placy pod kazdym wzgledem.
Jednak pracowac po to zeby zarobic na zycie nie musi oznaczac jak twierdzisz pracy na tzw "odwal sie" ... choc tacy tez sie pewnie zdazaja to jednak nie jest to raczej zjawisko na duza skale.