Ogólnie 10/10, a budynek na wizualizacjach naprawdę robi wrażenie.
Volumetric MK Polska - Jagiellońska Point
Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Z tymi cenami to jest efekt sytuacji na rynku. Wojna cenowa w Kielcach dopiero się zacznie, więc nie ma co ułatwiać pracy i podawać na talerzu danych konkurencji. W przyszłym tygodniu podamy "ceny od...", bo już będą znane wstępne oferty wykonawców i ruszymy ostro z wielokanałową kampanią reklamową: billboardy, prasa, internet, wydruki wielkoformatowe, ulotki, makieta etc.
No i dzięki za pozytywną opinię o stronie. Mam nadzieję, że na koniec dnia okaże się, że i sama inwestycja się przyjmie. Zapraszam od przyszłego tygodnia do biura sprzedaży na Koziej. Będzie już wyposażone i urządzone, więc można będzie się napić dobrej kawy
i zapoznać się z projektem.
Jeśli podoba się Wam strona i spodobają się pozostałe elementy działać marketingowych poczekajcie na Solną. Szykujemy coś, czego do tej pory nie widziałem nawet na Bliskim Wschodzie, ani nawet w Moskwie.
No i dzięki za pozytywną opinię o stronie. Mam nadzieję, że na koniec dnia okaże się, że i sama inwestycja się przyjmie. Zapraszam od przyszłego tygodnia do biura sprzedaży na Koziej. Będzie już wyposażone i urządzone, więc można będzie się napić dobrej kawy
Jeśli podoba się Wam strona i spodobają się pozostałe elementy działać marketingowych poczekajcie na Solną. Szykujemy coś, czego do tej pory nie widziałem nawet na Bliskim Wschodzie, ani nawet w Moskwie.
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Jak dla mnie bez zapowiadanych rewelacji. Architektura w zasadzie się nie zmieniła, ale zabiegi upiększające poszły w dobrym kierunku. Układy mieszkań są moim zdaniem słabe (generalnie najmniejsze są najlepsze a im większe tym gorsze). Na tle konkurencji raczej stany średnie – są na rynku lepsze rozkłady, są też dużo gorsze. Nie wiem czy wynika to ze świadomej decyzji o minimalizacji powierzchni lokali (mniejsze mieszkanie – mniejszy koszt zakupu), czy z potrzeby maksymalizacji powierzchni całkowitej w budynku (więcej metrów do sprzedania – większy zysk z inwestycji). Zapewne oba czynniki były istotne. Troszkę klaustrofobiczna i ciemna klatka schodowa (a w zasadzie korytarze) – odrobina doświetlenia naturalnego by się przydała (ale to drobiazg). Nie chcę się tu rozwijać bo niechybnie narażę się na oskarżenia bądź to o czarny 'pijar', bądź o to, że pracuje dla konkurencji lub ostatecznie, że zwyczajnie się czepiam, bo mam taką 'pokręconą mentalność'.
Strona www fajna, przydał by się dokładniejszy schemat pięter oraz projekt zagospodarowania działki – dla mnie to ważne informacje (czy moje okna wychodzą na wjazd do garażu?, gdzie jest śmietnik?, gdzie ewentualny plac zabaw dla dzieci?, bezpośredni kontekst otoczenia?). Oczywiście standard wykończenia też by nie zaszkodził i trochę informacji o przyjętych rozwiązaniach technicznych (tak a propos: jaki będzie system wentylacji mechanicznej budynku? - rozumiem, że wywiewna o działaniu ciągłym – hybrydowa, higrosterowana np. Aereco? czy bardziej klasyczna?).
Lokalizacja (wbrew wielu opiniom) nie jest zła – jak dla mnie najważniejsza jest dostępność usług podstawowych (sklep 'Społem' za ścianą, pralnia, bank, stacja benzynowa, poczta).
Lekko przedobrzony marketing. Moja ulubiona część opisu lokalizacji to koncerty największych gwiazd estrady w hali na Żytniej
. Podoba mi się też ta część o galerii Echo. Osobiście wywalił bym informację, że jest oddalona zaledwie o 2 kilometry, bo jak się podaje nierzetelne informacje o takim drobiazgu, to można odnieść wrażenie, że kupujący jest również 'kiwany' w bardziej istotnych kwestiach (w linii prostej odległość od galerii wynosi około 3 km, zaś po trasie, w zależności od wybranego dojazdu 4,5 – 5,5 km). Z tym tętniącym życiem centrum to też nadinterpretacja.
'Cieciówka' ok, ale nie stawiał bym tego na pierwszym miejscu, bo czy będzie działać, to zależy czy mieszkańcy zechcą portierom płacić comiesięczną pensję. Płaskorzeźba – fajny pomysł – trzeba humanizować blokowiska.
Co do zasad finansowania (10/90) to chyba faktycznie nowość w Kielcach i w dobie kryzysu oraz ogólnej niepewności może być atrakcyjną propozycją, ale jak to zwykle bywa diabeł tkwi w szczegółach a wszystko zależy od zapisów umowy i zasad na jakich jest zwierana (notarialna przyrzeczenia zakupu, rezerwacyjna itd. - praktyki bywały różne). Podobnie skrajne opinie można mieć odnośnie realizacji inwestycji przez spółkę celową. Jedni uważają, że to zaleta, inni że to może być w określonych sytuacjach wada. Dla mnie istotna byłaby informacja jak długo po oddaniu budynku do użytkowania taka spółka będzie istnieć (ze względu chociażby na zobowiązania gwarancyjne).
Generalnie ujdzie, osobiście mieszkania w tym bloku bym nie kupił (zbyt duża wspólnota, mała działka, słabe rozkłady mieszkań), ale też nie moja grupa docelowa, więc nic w tym dziwnego. Zapewne klienci się znajdą i jak to zwykle bywa zadecyduje cena.
Strona www fajna, przydał by się dokładniejszy schemat pięter oraz projekt zagospodarowania działki – dla mnie to ważne informacje (czy moje okna wychodzą na wjazd do garażu?, gdzie jest śmietnik?, gdzie ewentualny plac zabaw dla dzieci?, bezpośredni kontekst otoczenia?). Oczywiście standard wykończenia też by nie zaszkodził i trochę informacji o przyjętych rozwiązaniach technicznych (tak a propos: jaki będzie system wentylacji mechanicznej budynku? - rozumiem, że wywiewna o działaniu ciągłym – hybrydowa, higrosterowana np. Aereco? czy bardziej klasyczna?).
Lokalizacja (wbrew wielu opiniom) nie jest zła – jak dla mnie najważniejsza jest dostępność usług podstawowych (sklep 'Społem' za ścianą, pralnia, bank, stacja benzynowa, poczta).
Lekko przedobrzony marketing. Moja ulubiona część opisu lokalizacji to koncerty największych gwiazd estrady w hali na Żytniej
'Cieciówka' ok, ale nie stawiał bym tego na pierwszym miejscu, bo czy będzie działać, to zależy czy mieszkańcy zechcą portierom płacić comiesięczną pensję. Płaskorzeźba – fajny pomysł – trzeba humanizować blokowiska.
Co do zasad finansowania (10/90) to chyba faktycznie nowość w Kielcach i w dobie kryzysu oraz ogólnej niepewności może być atrakcyjną propozycją, ale jak to zwykle bywa diabeł tkwi w szczegółach a wszystko zależy od zapisów umowy i zasad na jakich jest zwierana (notarialna przyrzeczenia zakupu, rezerwacyjna itd. - praktyki bywały różne). Podobnie skrajne opinie można mieć odnośnie realizacji inwestycji przez spółkę celową. Jedni uważają, że to zaleta, inni że to może być w określonych sytuacjach wada. Dla mnie istotna byłaby informacja jak długo po oddaniu budynku do użytkowania taka spółka będzie istnieć (ze względu chociażby na zobowiązania gwarancyjne).
Generalnie ujdzie, osobiście mieszkania w tym bloku bym nie kupił (zbyt duża wspólnota, mała działka, słabe rozkłady mieszkań), ale też nie moja grupa docelowa, więc nic w tym dziwnego. Zapewne klienci się znajdą i jak to zwykle bywa zadecyduje cena.
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Po kolei, żeby Cię wypunktować... Zacznijmy od archiektury, bardzo dobrze, że zauważyłeś zmiany w architekturze, bo żadnych zmian nie dokonaliśmy, nie bardzo więc wiem, na bazie czego to stwierdzenie... Układy mieszkań, bardzo cieszy mnie, że uważasz, że te najmniejsze są najlepsze, bo to najlepsze wynikowe mieszkania, które wyszły z podziału dużych. Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby mieszkanie z podziału większego było ocenione, jako najlepsze. Teraz o maksymalizacji PUM-u, otóż im więcej małych mieszkań, tym mniej efektywnie wykorzystana jest potencjalnie sprzedawalna powierzchnia, słabo trafione... Straciliśmy ok. 180m2 po podziale, jak to zwykle bywa.
Co do widoku zagospodarowania, nie widzę potrzeby, bo chcąc kupić mieszkanie, niestety, trzeba się udać do biura, póki co on-line nie da się w tym kraju kupić mieszkania. Po drugie, co obchodzi faceta z X piętra, gdzie jest śmietnik?
Przedobrzony marketing, nie wiem, kto podejmuje decyzję na temat zakupu mieszkania obliczając prezycyjnie, czy do galerii handlowej jest 2, czy 4 km? Masz spiskową teorię dziejów z tym "kiwaniem", albo będziesz nieznośna na starość dla swojego otoczenia, albo ktoś Cię już wiele razy oszukał.
Dyskusja o spółce celowej obnaża u ciebie , na szczęście dla mnie, dwóch kardynalnych okoliczności dotyczących spółek celowych: otóż spółki z o.o. nie można zlikwidować bez zgody wierzycieli, a mieszkańcy są wierzycielami spółki i o likkwidacji winni być zawiadomieni. Żaden sąd gospodarczy nie zgodzi się na likwidację sp. z o.o., która ma zobowiązania, wynikające z gwarancji i rękojmi. Drugą okolicznością jest finansowanie kredytem bankowym inwestycji mieszkaniowej. Większość banków, jeśli nie wszystkie żądają realizacji inwestycji poprzez spółki celowe. Jest to najbardziej czytelny i bezpieczny układ dla banku, z zabezpieczeniem na udziałach może dość szybko przewłaszczyć udziały i przejąć projekt. Szkoda, że nie jesteś z konkurencji, mógłbyś się czegoś dowiedzieć, a tak to na marne wszystko...
Oczywiście rację masz w jednym (tylko), że nie jesteś grupą docelową, bo nie wyprodukowano mieszkania o poszukiwanym przez Ciebie rozkładzie, tylko ciekawe, jaki masz teraz rozkład... Pewnie wzorcowy
Co do widoku zagospodarowania, nie widzę potrzeby, bo chcąc kupić mieszkanie, niestety, trzeba się udać do biura, póki co on-line nie da się w tym kraju kupić mieszkania. Po drugie, co obchodzi faceta z X piętra, gdzie jest śmietnik?
Przedobrzony marketing, nie wiem, kto podejmuje decyzję na temat zakupu mieszkania obliczając prezycyjnie, czy do galerii handlowej jest 2, czy 4 km? Masz spiskową teorię dziejów z tym "kiwaniem", albo będziesz nieznośna na starość dla swojego otoczenia, albo ktoś Cię już wiele razy oszukał.
Dyskusja o spółce celowej obnaża u ciebie , na szczęście dla mnie, dwóch kardynalnych okoliczności dotyczących spółek celowych: otóż spółki z o.o. nie można zlikwidować bez zgody wierzycieli, a mieszkańcy są wierzycielami spółki i o likkwidacji winni być zawiadomieni. Żaden sąd gospodarczy nie zgodzi się na likwidację sp. z o.o., która ma zobowiązania, wynikające z gwarancji i rękojmi. Drugą okolicznością jest finansowanie kredytem bankowym inwestycji mieszkaniowej. Większość banków, jeśli nie wszystkie żądają realizacji inwestycji poprzez spółki celowe. Jest to najbardziej czytelny i bezpieczny układ dla banku, z zabezpieczeniem na udziałach może dość szybko przewłaszczyć udziały i przejąć projekt. Szkoda, że nie jesteś z konkurencji, mógłbyś się czegoś dowiedzieć, a tak to na marne wszystko...
Oczywiście rację masz w jednym (tylko), że nie jesteś grupą docelową, bo nie wyprodukowano mieszkania o poszukiwanym przez Ciebie rozkładzie, tylko ciekawe, jaki masz teraz rozkład... Pewnie wzorcowy
TOMIKE … proszę … bez wycieczek osobistych. Nikogo tu na forum pewnie nie interesuje czy będę nieznośna (-y) na starość, ani czy moje prywatne mieszkanie ma rozkład wzorcowy czy nie, ani co i kiedy u mnie obnaża jakaś wypowiedź. Nie obniżaj poziomu forum, nikt Cię tu nie atakuje. Na forum wymienia się opinie – ja wyraziłem swoją – każdy z nas ma prawo do wygłaszania poglądów. Możesz się nie zgadzać, dyskutować, ale obrażanie innych jest mało eleganckie. To, że za mną prywatnie nie przepadasz to jedno, a dyskusja zgodna z problematyką forum to zupełnie co innego. Ja nie zamierzam uczestniczyć w kolejnej pyskówce.
Co do wyższości spółki celowej nad działalnością gospodarczą (nigdzie nie napisałem, że jedno jest gorsze od drugiego – stwierdziłem, że są różne opinie), zamiast imputować mi jakieś ukryte cele wystarczy (jeśli masz ochotę) napisać: wybrałem taki sposób bo … i może: spółka będzie istnieć rok (dwa, pięć) po oddaniu budynku do użytkowania, do chwili wygaśnięcia zobowiązań gwarancyjnych - to jest jakaś konstruktywna informacja.
Faceta z X pietra może nie interesuje lokalizacja śmietnika, ale tego z I piętra może już tak (jeśli nie lubi odgłosów śmieciarki nad ranem). Nie chcesz nie pokazuj … chcesz, to pokaż to zagospodarowanie. Pewnie, że nikt jeszcze nie kupuje mieszkań przez internet, pewnie, że biuro należy odwiedzić osobiście, ale co za problem wywiesić na stronie plan działki - w warszawskich inwestycjach spółki są – nie myślałem, że to jakiś problem (ja chętnie wybrał bym sobie wstępnie interesujące mnie lokale w domu i z ta wiedzą odwiedził biura obsługi inwestycji – ale to ja).
Nie wyznaje też spiskowej teorii dziejów … po prostu zauważyłem niewielką pomyłkę w podanej informacji – oczywiście nikogo ona nie dyskwalifikuje (nie zasugerowałem również, że została zrobiona celowo) – wystarczy powiedzieć: uups … pracownik się pomylił … i poprawić (lub nie).
Co do PUM-u i struktury lokali – w nic nie celowałem (więc i trafić byłoby mi trudno). Założyłeś taka strukturę mieszkań to taka została zaprojektowana. Gdyby była inna i do sprzedaży było by 180 a może 120 m2 więcej, taż nie ma dla mnie znaczenia. Ja wypowiadam się o efekcie końcowym. Konsekwencją tej konkretnej decyzji i gabarytów działki w powiązaniu z zapisami WZ-tki, jest taki a nie inny układ mieszkań. Jedne są, moim zdaniem dobre inne gorsze. Jeśli ktoś mnie zapyta, które uważam za dobre a które za złe i dlaczego mam taką opinię, to chętnie podzielę się spostrzeżeniami – jeśli nie to po co robić szum? 'Szkoda, że nie jesteś z konkurencji, mógłbyś się czegoś dowiedzieć, a tak to na marne wszystko...'
No i na koniec (ale nie po to żeby kogokolwiek punktować). Może i jestem mało spostrzegawczy ale jakoś tak mam wrażenie, że właśnie napisałem, iż architektura w zasadzie się nie zmieniła, a niewielkie jej korekty mają charakter kosmetyczny i poszły w dobrym kierunku. Obrazeczek?
Proszę:

1 – gzyms wydaje mi się lekko odchudzony, pergolka zmieniła kolor,
2 – balkonik zamienił się na ogród zimowy,
3 – pojawił się trzeci kolor odcinający najwyższe kondygnacje,
4 – 'wykuszowe' przeszklenia zostały zlicowane ze ścianą, brązowy pasek został obniżony,
5 – środkowe balkony i jeden na IX pietrze zostały masywniej obudowane i częściowo zmieniły kolor (to moim zdaniem bardzo dobra decyzja),
6 – kondygnacja parteru dostała zwieńczenie w postaci obwodowego daszka (też zmiana na plus).
To tak 'na gorąco'. Pewnie jakieś szczegóły mi umknęły, no i to tylko dwie z czterech elewacji.
Tak więc Panie magistrze … życzę więcej asertywności w wypowiedziach a mniej wycieczek osobistych i jak zwykle powodzenia.
PS.
Chciałbym nieśmiało zaproponować wyeliminowanie z naszych przyszłych (jeśli jakieś będą) wypowiedzi wycieczek osobistych, złośliwości i prób oceny intencji oraz stanu posiadania czy też wykształcenia interlokutora. Może założymy, że obydwaj mamy dobre intencje, Ty bezinteresownie dzielisz się swoim doświadczeniem deweloperskim, a ja, jeśli zwracam uwagę na ewentualne mankamenty rozwiązań architektonicznych, to nie po to aby je zdeprecjonować i lać wodę na młyn konkurencji, ale jedynie po to aby podnieść architektoniczną świadomość forumowiczów?
Zapewne moja odpowiedź jeszcze nie osiągnęła proponowanych standardów, ale obiecuję, że następna już będzie bardziej stonowana (charakter to ja mam wredny i złośliwy też zapewne jestem, a na pewno kategoryczny we własnych poglądach … przepraszam, trudno mi z tym walczyć). Mam wrażenie, że trafił 'swój na swego'. To co … PEACE?
Co do wyższości spółki celowej nad działalnością gospodarczą (nigdzie nie napisałem, że jedno jest gorsze od drugiego – stwierdziłem, że są różne opinie), zamiast imputować mi jakieś ukryte cele wystarczy (jeśli masz ochotę) napisać: wybrałem taki sposób bo … i może: spółka będzie istnieć rok (dwa, pięć) po oddaniu budynku do użytkowania, do chwili wygaśnięcia zobowiązań gwarancyjnych - to jest jakaś konstruktywna informacja.
Faceta z X pietra może nie interesuje lokalizacja śmietnika, ale tego z I piętra może już tak (jeśli nie lubi odgłosów śmieciarki nad ranem). Nie chcesz nie pokazuj … chcesz, to pokaż to zagospodarowanie. Pewnie, że nikt jeszcze nie kupuje mieszkań przez internet, pewnie, że biuro należy odwiedzić osobiście, ale co za problem wywiesić na stronie plan działki - w warszawskich inwestycjach spółki są – nie myślałem, że to jakiś problem (ja chętnie wybrał bym sobie wstępnie interesujące mnie lokale w domu i z ta wiedzą odwiedził biura obsługi inwestycji – ale to ja).
Nie wyznaje też spiskowej teorii dziejów … po prostu zauważyłem niewielką pomyłkę w podanej informacji – oczywiście nikogo ona nie dyskwalifikuje (nie zasugerowałem również, że została zrobiona celowo) – wystarczy powiedzieć: uups … pracownik się pomylił … i poprawić (lub nie).
Co do PUM-u i struktury lokali – w nic nie celowałem (więc i trafić byłoby mi trudno). Założyłeś taka strukturę mieszkań to taka została zaprojektowana. Gdyby była inna i do sprzedaży było by 180 a może 120 m2 więcej, taż nie ma dla mnie znaczenia. Ja wypowiadam się o efekcie końcowym. Konsekwencją tej konkretnej decyzji i gabarytów działki w powiązaniu z zapisami WZ-tki, jest taki a nie inny układ mieszkań. Jedne są, moim zdaniem dobre inne gorsze. Jeśli ktoś mnie zapyta, które uważam za dobre a które za złe i dlaczego mam taką opinię, to chętnie podzielę się spostrzeżeniami – jeśli nie to po co robić szum? 'Szkoda, że nie jesteś z konkurencji, mógłbyś się czegoś dowiedzieć, a tak to na marne wszystko...'
No i na koniec (ale nie po to żeby kogokolwiek punktować). Może i jestem mało spostrzegawczy ale jakoś tak mam wrażenie, że właśnie napisałem, iż architektura w zasadzie się nie zmieniła, a niewielkie jej korekty mają charakter kosmetyczny i poszły w dobrym kierunku. Obrazeczek?
Proszę:

1 – gzyms wydaje mi się lekko odchudzony, pergolka zmieniła kolor,
2 – balkonik zamienił się na ogród zimowy,
3 – pojawił się trzeci kolor odcinający najwyższe kondygnacje,
4 – 'wykuszowe' przeszklenia zostały zlicowane ze ścianą, brązowy pasek został obniżony,
5 – środkowe balkony i jeden na IX pietrze zostały masywniej obudowane i częściowo zmieniły kolor (to moim zdaniem bardzo dobra decyzja),
6 – kondygnacja parteru dostała zwieńczenie w postaci obwodowego daszka (też zmiana na plus).
To tak 'na gorąco'. Pewnie jakieś szczegóły mi umknęły, no i to tylko dwie z czterech elewacji.
Tak więc Panie magistrze … życzę więcej asertywności w wypowiedziach a mniej wycieczek osobistych i jak zwykle powodzenia.
PS.
Chciałbym nieśmiało zaproponować wyeliminowanie z naszych przyszłych (jeśli jakieś będą) wypowiedzi wycieczek osobistych, złośliwości i prób oceny intencji oraz stanu posiadania czy też wykształcenia interlokutora. Może założymy, że obydwaj mamy dobre intencje, Ty bezinteresownie dzielisz się swoim doświadczeniem deweloperskim, a ja, jeśli zwracam uwagę na ewentualne mankamenty rozwiązań architektonicznych, to nie po to aby je zdeprecjonować i lać wodę na młyn konkurencji, ale jedynie po to aby podnieść architektoniczną świadomość forumowiczów?
Zapewne moja odpowiedź jeszcze nie osiągnęła proponowanych standardów, ale obiecuję, że następna już będzie bardziej stonowana (charakter to ja mam wredny i złośliwy też zapewne jestem, a na pewno kategoryczny we własnych poglądach … przepraszam, trudno mi z tym walczyć). Mam wrażenie, że trafił 'swój na swego'. To co … PEACE?
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Nie uważam, żebyśmy się kłócili sam Charon się nieco obruszył, jak ja poprzednio, ale już emocje opadły. Wymiana była krótka, ale przyniosła rzeczową dyskusję, dla mnie także owocną. Znacznie bardziej irytują mnie oceny typu" wszystko jest beznadziejne, a ceny spadną o połowę, mówię to ja, Jarząbek." Prowokacja do głebszego przeanalizowania tematu dyskusji daje w takich wypadkach mizerne efekty, zazwyczaj kończące się wieszczeniem końca świata i przyjścia nowego Mesjasza, bo tak napisał Wall Street Journal, albo powiedzieli w City. Moim zadaniem, jako osoby zarządzającej jednak sporym holdingiem jest analiza danych makro i mikro, przenoszenie doświadczeń i trendów z największego rynku deweloperskiego w Polsce do Kielc. Sumowanie tych elementów, by w najbardziej efektywny dla mnie i jako managera i jako udziałowca sposób. Stąd nie tylko analizuję z moją załogą własną sprzedaż w trybie cotygodniowym, badam efektywność prowadzonych działać marketingowych, ale także rozmawiam z konkurencją, do danych której mogę mieć zaufanie, patrzę na rynki kapitałowe i finansowe, rozmawiam z Zarządami banków i uczestniczę w tym forum, bo wypadkowa tych wszystkich danych stanowi odpowiednią bazę do podejmowania decyzji.
Skąd np. idea 11-kondygnacyjnego budynku? Bo w W-wie ludzie chcą mieć fajny widok z okna, a w badaniach podają, że chcą mieszkać w 5-kondygnacyjnym, kameralnym apartamentowcu na Mokotowie, przy ślepej uliczce. Na koniec dnia najdroższe w historii mieszkania są między Emilii Plater i Jana Pawła II, przy największym w Polsce centrum handlowym w 52-piętrowym, mało kameralnym mrówkowcu. Zakładam, że tak jest także w Kielcach, bo zawsze znajdzie się kilkadziesiąt osób, które chcą jak najwyższej, nie do 5 piętra. Wszyscy chcieliby mieszkań na 11 kondygnacji, bo mamy fajne penthouse'y. Przeczy to więc opinii, że w Kielcach ludzie nie bądą chcieli mieszkać wysoko. Mało tego cena tych 130-metrowych apartamentów nie jest średnią rynkową. To wszystko jest efektem analizy w/w danych i pewnych moich założeń. Jak wyjdzie - zobaczymy.
Skąd np. idea 11-kondygnacyjnego budynku? Bo w W-wie ludzie chcą mieć fajny widok z okna, a w badaniach podają, że chcą mieszkać w 5-kondygnacyjnym, kameralnym apartamentowcu na Mokotowie, przy ślepej uliczce. Na koniec dnia najdroższe w historii mieszkania są między Emilii Plater i Jana Pawła II, przy największym w Polsce centrum handlowym w 52-piętrowym, mało kameralnym mrówkowcu. Zakładam, że tak jest także w Kielcach, bo zawsze znajdzie się kilkadziesiąt osób, które chcą jak najwyższej, nie do 5 piętra. Wszyscy chcieliby mieszkań na 11 kondygnacji, bo mamy fajne penthouse'y. Przeczy to więc opinii, że w Kielcach ludzie nie bądą chcieli mieszkać wysoko. Mało tego cena tych 130-metrowych apartamentów nie jest średnią rynkową. To wszystko jest efektem analizy w/w danych i pewnych moich założeń. Jak wyjdzie - zobaczymy.
Nareszcie ktos napisal cos interesujacego. Dobrze sie czyta, bo konkrety wreszcie.
Charon pisze:Jak dla mnie bez zapowiadanych rewelacji. Architektura w zasadzie się nie zmieniła, ale zabiegi upiększające poszły w dobrym kierunku. Układy mieszkań są moim zdaniem słabe (generalnie najmniejsze są najlepsze a im większe tym gorsze). Na tle konkurencji raczej stany średnie – są na rynku lepsze rozkłady, są też dużo gorsze. Nie wiem czy wynika to ze świadomej decyzji o minimalizacji powierzchni lokali (mniejsze mieszkanie – mniejszy koszt zakupu), czy z potrzeby maksymalizacji powierzchni całkowitej w budynku (więcej metrów do sprzedania – większy zysk z inwestycji). Zapewne oba czynniki były istotne. Troszkę klaustrofobiczna i ciemna klatka schodowa (a w zasadzie korytarze) – odrobina doświetlenia naturalnego by się przydała (ale to drobiazg). Nie chcę się tu rozwijać bo niechybnie narażę się na oskarżenia bądź to o czarny 'pijar', bądź o to, że pracuje dla konkurencji lub ostatecznie, że zwyczajnie się czepiam, bo mam taką 'pokręconą mentalność'.
Strona www fajna, przydał by się dokładniejszy schemat pięter oraz projekt zagospodarowania działki – dla mnie to ważne informacje (czy moje okna wychodzą na wjazd do garażu?, gdzie jest śmietnik?, gdzie ewentualny plac zabaw dla dzieci?, bezpośredni kontekst otoczenia?). Oczywiście standard wykończenia też by nie zaszkodził i trochę informacji o przyjętych rozwiązaniach technicznych (tak a propos: jaki będzie system wentylacji mechanicznej budynku? - rozumiem, że wywiewna o działaniu ciągłym – hybrydowa, higrosterowana np. Aereco? czy bardziej klasyczna?).
Lokalizacja (wbrew wielu opiniom) nie jest zła – jak dla mnie najważniejsza jest dostępność usług podstawowych (sklep 'Społem' za ścianą, pralnia, bank, stacja benzynowa, poczta).
Lekko przedobrzony marketing. Moja ulubiona część opisu lokalizacji to koncerty największych gwiazd estrady w hali na Żytniej. Podoba mi się też ta część o galerii Echo. Osobiście wywalił bym informację, że jest oddalona zaledwie o 2 kilometry, bo jak się podaje nierzetelne informacje o takim drobiazgu, to można odnieść wrażenie, że kupujący jest również 'kiwany' w bardziej istotnych kwestiach (w linii prostej odległość od galerii wynosi około 3 km, zaś po trasie, w zależności od wybranego dojazdu 4,5 – 5,5 km). Z tym tętniącym życiem centrum to też nadinterpretacja.
'Cieciówka' ok, ale nie stawiał bym tego na pierwszym miejscu, bo czy będzie działać, to zależy czy mieszkańcy zechcą portierom płacić comiesięczną pensję. Płaskorzeźba – fajny pomysł – trzeba humanizować blokowiska.
Co do zasad finansowania (10/90) to chyba faktycznie nowość w Kielcach i w dobie kryzysu oraz ogólnej niepewności może być atrakcyjną propozycją, ale jak to zwykle bywa diabeł tkwi w szczegółach a wszystko zależy od zapisów umowy i zasad na jakich jest zwierana (notarialna przyrzeczenia zakupu, rezerwacyjna itd. - praktyki bywały różne). Podobnie skrajne opinie można mieć odnośnie realizacji inwestycji przez spółkę celową. Jedni uważają, że to zaleta, inni że to może być w określonych sytuacjach wada. Dla mnie istotna byłaby informacja jak długo po oddaniu budynku do użytkowania taka spółka będzie istnieć (ze względu chociażby na zobowiązania gwarancyjne).
Generalnie ujdzie, osobiście mieszkania w tym bloku bym nie kupił (zbyt duża wspólnota, mała działka, słabe rozkłady mieszkań), ale też nie moja grupa docelowa, więc nic w tym dziwnego. Zapewne klienci się znajdą i jak to zwykle bywa zadecyduje cena.
Witam!
Jeśli Panowie pozwolą, to może ja zabiorę głos, jako totalny laik i czytelnik tego forum
Jeśli chodzi o rozkładówkę, to myślę, że nigdzie nie ma idealnych mieszkań, bo każdy ma wyobrażenie, jak i potrzeby na ten temat inne:) Przedstawię swoje.
Gdyby cenę odsunąć na bok
i skupić się na funkcjonalności w stosunku do metraży mieszkań JP, to nie da się ukryć, że (tak, jak wcześniej już to ktoś zauważył) najbardziej funkcjonalne i najładniejsze są te najmniejsze mieszkania. Mnie, jako potencjalnemu nabywcy większego mieszania, dla mojej rodziny w składzie 2+2, najbardziej odpowiadałoby mieszkanie z 10 piętra:))))) Jest fantastyczne, zwłaszcza tarasy! No ale wróćmy na ziemię, nie na moją kieszeń. Poważnie mówiąc, nie znalazłam w JP mieszkania, które pasowałoby mojej rodzinie, tzn. powiedzmy metraż ok 80m. z 4 pokojami. Chyba, że dwa mniejsze połączone. Ewentualnie, mógłby pasować nr 90 + pokój z mieszkania nr 89, lub 84+85. Pytanie tylko, czy kupując dwa mniejsze nie będzie drożej? Pewnie tak. Nie wiem, może tylko ja jestem taka wymagająca, ale przy rodzinie o takim składzie, to ja nie koniecznie chciałabym spać w salonie, bo zakładam, że dwójka dzieci miałaby po jednym pokoju. Stąd taki tok myślenia. Ok, fajnie mieć dużą łazienkę, oddzielną garderobę, przestronne hole, itd., ale powiedzmy szczerze, przy obecnych cenach (i nie mówię tu o JP, ale ogólnie) to jednak przeciętny kielczanin będzie szukał powiedzmy "ekonomicznego" wykorzystania powierzchni. Zakładam też, że mając do wydania 4 stówki, to zastanawiałabym się nad kupnem domu, który wtedy zapewnia przestronność.
Nie da się ukryć, że ceny mieszkań w Kielcach są powalające i może małe mieszkania schodzą najlepiej, a może ja też nie jestem grupą docelową
Podsumowując, ogólne wrażenia z inwestycji JP dobre, lokalizacja ok i tak, jak napisał Charon ostatecznie i tak zadecyduje cena.
To tyle, wrażenia na gorąco po obejrzeniu strony inwestycji.
Jeśli Panowie pozwolą, to może ja zabiorę głos, jako totalny laik i czytelnik tego forum
Jeśli chodzi o rozkładówkę, to myślę, że nigdzie nie ma idealnych mieszkań, bo każdy ma wyobrażenie, jak i potrzeby na ten temat inne:) Przedstawię swoje.
Gdyby cenę odsunąć na bok
Nie da się ukryć, że ceny mieszkań w Kielcach są powalające i może małe mieszkania schodzą najlepiej, a może ja też nie jestem grupą docelową
Podsumowując, ogólne wrażenia z inwestycji JP dobre, lokalizacja ok i tak, jak napisał Charon ostatecznie i tak zadecyduje cena.
To tyle, wrażenia na gorąco po obejrzeniu strony inwestycji.
AGCHO
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
T0MIKE: Sorki, może nie doczytałem ale zapytam
Czy jeśli upatrzyłbym sobie jakieś mieszkanko i zdecydował się na jego zakup to czy mogę sobie zażyczyć zmian w nim? Chodzi mi o nowy rozkład pokoi i instalacji? No i czy taka zmiana projektu kosztuje a jak tak to ile?
No i czy budowanie wg mojego pomysłu ścian i instalacji też będzie coś więcej kosztować?
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Póki nie ma ścian działowych wszystko jest gratis, o lie nie wymaga dodatkowych urządzeń/instalacji. Projekt zmian zasadniczo jest płatny dodatkowo, ale od pewnego czasu robimy to w cenie. Jedynie zasadnicze zmiany, tworzące zupełnie inny układ mieszkania i powodujące, że może ono nie zostać sprzedane, gdyby się klient wycofał, są odpłatne i to słono. Wszystko po to, by unikąć przebudowy bez sensu. Podsumowując: wszystko w cenie do stanu surowego otwartego.
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
czyli argument o nieustawnych mieszkaniach jest niekoniecznie trafiony? W ogóle to uważam że czasami projekty są celowo robione źle i niepraktycznie żeby kupujący musiał je modyfikować na własny koszt i dopłacać do interesu. Darmowe zmiany w projekcie to dobry pomysł 
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany