Ulica Sienkiewicza - modernizacje, zmiany, plany
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Ja bym spalił kiosk z bibelotami z Holandii naprzeciwko kościoła augsburskiego. Tam jest idealne miejsce na ładna plombę.JOPAS pisze:Wogóle jest jeszcze troche tego badziewia na Sienkiewce, szczególnie przy początku i na koncu ulicy. Ja nie moge znieść tych glupich witryn sklepowych gdzie szyby wyklejone sa tandetnymi naklejkami w niepasujacych do siebie kolorach (a'la początek lat 90-tych).
Komisja Rewizyjna czuwa!
-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:
Faktycznie stojac przy Zelaznej widac cala ulice i trzeba przyznac ze niedlugo moze robic niezle wrazenie na przyjezdnych byle jak najszybciej wyremontowac te kamieniczki (przyklad na fotce):
http://i4.tinypic.com/10s4okj.jpg
http://i4.tinypic.com/10s4piw.jpg
http://i4.tinypic.com/10s4pkx.jpg
http://i4.tinypic.com/10s4okj.jpg
http://i4.tinypic.com/10s4piw.jpg
http://i4.tinypic.com/10s4pkx.jpg
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Obok tego przeszklonego budynku ( bodajże Sienkiewicza 68 ) stoi ohydny zółty biurowiec, który ciągnie sie prawie do Czarnowskiej. Fajnie byłoby zrobić tam pasaż handlowy, tymbardziej, że od strony Czarnowskiej ma powstać parking wielopoziomowy. Z parkingu do Sienkiewicza dochodziłoby się właśnie tym pasażem. Obecnie są tam różne sklepiki, ale przydałoby się to ujednolicić. Coś w stylu Pasażu św. Leonarda.oskar_mks pisze:http://i4.tinypic.com/10s4okj.jpg
Komisja Rewizyjna czuwa!
Obok Sienkiewicza 78Atom pisze:Obok tego przeszklonego budynku ( bodajże Sienkiewicza 68 ) stoi ohydny zółty biurowiec, który ciągnie sie prawie do Czarnowskiej.oskar_mks pisze:http://i4.tinypic.com/10s4okj.jpg
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Przykład dziewięciopiętrowego biurowca Iskry przy ul. Jagiellońskiej pokazuje, że nie przesadzając, ze WSZYSTKIEGO można zrobić ładny budynek. Trzeba mieć tylko dobry pomysł i sporo kasytom pisze:ohydny zółty biurowiec, który ciągnie sie prawie do Czarnowskiej
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Porządki w centrum Kielc
joge 01-06-2006 , ostatnia aktualizacja 01-06-2006 15:47
Jeszcze niedawno te rejony centrum miasta szpeciły rudery. Teraz widok ulicy Sienkiewicza przy Plantach zdecydowanie się poprawił. Szopy zostały rozebrane, a właściciel terenu chce tam zainwestować. - To miejsce z jednej strony bardzo atrakcyjne, bo widoczne z głównej ulicy i położone wzdłuż traktu spacerowego, ale z drugiej strony na tyłach ma mało ciekawe zaplecze Domu Towarowego "Puchatek" - ocenia Krystyna Kuźmuk, architekt miejski. Dodaje, że miasto rozmawia z inwestorem na temat tego, co mogłoby się w tym miejscu zlokalizować.
Rozebrany został też spalony budynek po drugiej stronie deptaka, w sąsiedztwie placu targowego Planty. Właściciel działki chce, by w tym miejscu powstał niewielki budynek biurowo-handlowy. Na razie uzgadniane są warunki inwestycji ze świętokrzyskim konserwatorem zabytków.
Link: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3387509.html
---------------------
Jeździć czy deptać, oto jest pytanie?
Ziemowit Nowak 01-06-2006 , ostatnia aktualizacja 01-06-2006 13:18
Czy można pogodzić spacerowiczów i rowerzystów na deptaku? Teraz cyklistom jeździć tam nie wolno. Z powodu ich obecności denerwują się piesi, a strażnicy miejscy wlepiają im mandaty.
Dostaliśmy dwa listy w tej sprawie - jeden od spacerowicza, drugi od cyklisty. Obaj czytelnicy piszą o deptaku. - Większość dni w tygodniu mam okazję spacerować z półtorarocznym dzieckiem po ul. Sienkiewicza - pisze Artur Haberko. - Nie zdarzyło mi się jeszcze, żebyśmy nie musieli uskakiwać przed rozpędzonym rowerem i jego właścicielem, który w szalonym pędzie mija przechodniów. Nachylenie terenu jest tu tak znaczne, że rozpędzenie się do prędkości 40-50 km/h nie jest żadnym problemem, aż strach pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć - ostrzega.
Niestety, nie są to tylko teoretyczne rozważania. W ubiegłym roku na alejce w parku miejskim, gdzie również jest zakaz jazdy rowerem, cyklista przewrócił kobietę, która złamała rękę. - Niedawno na deptaku rowerzysta potrącił moją żonę - mówi Czesław Gruszewski, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska UM, sam miłośnik rowerów.
Jak wylicza komendant straży miejskiej Władysław Kozieł, w latem strażnicy dają kilka mandatów i kilkanaście upomnień miesięcznie rowerzystom, którzy łamią zakaz wjazdu na deptak. Ostatni taki mandat, 50 zł, dostał rowerzysta w środę, kiedy po południu mknął w tłumie przechodniów.
Czy same kary wystarczą? Kompromis w tej sprawie zaproponował drugi czytelnik. - Dróg rowerowych jest w Kielcach bardzo mało, dodatkowo w centrum biegnie tylko jedna (park - zalew). Dlatego większość rowerzystów łamie przepisy i jeździ po deptaku. Proponuję, aby na ul. Sienkiewicza wyznaczyć pas dla rowerzystów. Ulica jest na tyle szeroka, że spokojnie coś takiego mogłoby się tam zmieścić - napisał Łukasz Stąpor.
Jednak nasi rozmówcy są sceptyczni. - Wydaje mi się, że byłby to pomysł ciężki do zrealizowania i chyba zbędny. Przecież nawet jak ktoś chce dotrzeć do sklepu czy restauracji, to ten krótki odcinek może przejść, przeprowadzić rower - uważa komendant Kozieł.
Z kolei dyrektor Gruszewski zwraca uwagę, że wyznaczenie takiej ścieżki rowerowej kłóci się z koncepcją architektoniczną deptaka. - Cała aranżacja przestrzeni jest zrobiona pod deptak, to byłaby całkiem nowa inwestycja -mówi. Jedyny pojazd, jaki dopuszcza na deptaku, to riksze. - Ich właściciele na pewno nie będą jeździć jak szaleni, bo straciliby licencję. A wiele osób, np. starszych, chętnie by skorzystało z takiej formy podróży po deptaku - dodaje Gruszewski.
Czy jest więc wyjście, żeby pogodzić interesy pieszych i cyklistów? - Nie ma innego sposobu jak wzajemna wyrozumiałość, większa wrażliwość, tolerancja i kultura - uważa Gruszewski.
Link: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3387049.html
joge 01-06-2006 , ostatnia aktualizacja 01-06-2006 15:47
Jeszcze niedawno te rejony centrum miasta szpeciły rudery. Teraz widok ulicy Sienkiewicza przy Plantach zdecydowanie się poprawił. Szopy zostały rozebrane, a właściciel terenu chce tam zainwestować. - To miejsce z jednej strony bardzo atrakcyjne, bo widoczne z głównej ulicy i położone wzdłuż traktu spacerowego, ale z drugiej strony na tyłach ma mało ciekawe zaplecze Domu Towarowego "Puchatek" - ocenia Krystyna Kuźmuk, architekt miejski. Dodaje, że miasto rozmawia z inwestorem na temat tego, co mogłoby się w tym miejscu zlokalizować.
Rozebrany został też spalony budynek po drugiej stronie deptaka, w sąsiedztwie placu targowego Planty. Właściciel działki chce, by w tym miejscu powstał niewielki budynek biurowo-handlowy. Na razie uzgadniane są warunki inwestycji ze świętokrzyskim konserwatorem zabytków.
Link: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3387509.html
---------------------
Jeździć czy deptać, oto jest pytanie?
Ziemowit Nowak 01-06-2006 , ostatnia aktualizacja 01-06-2006 13:18
Czy można pogodzić spacerowiczów i rowerzystów na deptaku? Teraz cyklistom jeździć tam nie wolno. Z powodu ich obecności denerwują się piesi, a strażnicy miejscy wlepiają im mandaty.
Dostaliśmy dwa listy w tej sprawie - jeden od spacerowicza, drugi od cyklisty. Obaj czytelnicy piszą o deptaku. - Większość dni w tygodniu mam okazję spacerować z półtorarocznym dzieckiem po ul. Sienkiewicza - pisze Artur Haberko. - Nie zdarzyło mi się jeszcze, żebyśmy nie musieli uskakiwać przed rozpędzonym rowerem i jego właścicielem, który w szalonym pędzie mija przechodniów. Nachylenie terenu jest tu tak znaczne, że rozpędzenie się do prędkości 40-50 km/h nie jest żadnym problemem, aż strach pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć - ostrzega.
Niestety, nie są to tylko teoretyczne rozważania. W ubiegłym roku na alejce w parku miejskim, gdzie również jest zakaz jazdy rowerem, cyklista przewrócił kobietę, która złamała rękę. - Niedawno na deptaku rowerzysta potrącił moją żonę - mówi Czesław Gruszewski, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska UM, sam miłośnik rowerów.
Jak wylicza komendant straży miejskiej Władysław Kozieł, w latem strażnicy dają kilka mandatów i kilkanaście upomnień miesięcznie rowerzystom, którzy łamią zakaz wjazdu na deptak. Ostatni taki mandat, 50 zł, dostał rowerzysta w środę, kiedy po południu mknął w tłumie przechodniów.
Czy same kary wystarczą? Kompromis w tej sprawie zaproponował drugi czytelnik. - Dróg rowerowych jest w Kielcach bardzo mało, dodatkowo w centrum biegnie tylko jedna (park - zalew). Dlatego większość rowerzystów łamie przepisy i jeździ po deptaku. Proponuję, aby na ul. Sienkiewicza wyznaczyć pas dla rowerzystów. Ulica jest na tyle szeroka, że spokojnie coś takiego mogłoby się tam zmieścić - napisał Łukasz Stąpor.
Jednak nasi rozmówcy są sceptyczni. - Wydaje mi się, że byłby to pomysł ciężki do zrealizowania i chyba zbędny. Przecież nawet jak ktoś chce dotrzeć do sklepu czy restauracji, to ten krótki odcinek może przejść, przeprowadzić rower - uważa komendant Kozieł.
Z kolei dyrektor Gruszewski zwraca uwagę, że wyznaczenie takiej ścieżki rowerowej kłóci się z koncepcją architektoniczną deptaka. - Cała aranżacja przestrzeni jest zrobiona pod deptak, to byłaby całkiem nowa inwestycja -mówi. Jedyny pojazd, jaki dopuszcza na deptaku, to riksze. - Ich właściciele na pewno nie będą jeździć jak szaleni, bo straciliby licencję. A wiele osób, np. starszych, chętnie by skorzystało z takiej formy podróży po deptaku - dodaje Gruszewski.
Czy jest więc wyjście, żeby pogodzić interesy pieszych i cyklistów? - Nie ma innego sposobu jak wzajemna wyrozumiałość, większa wrażliwość, tolerancja i kultura - uważa Gruszewski.
Link: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3387049.html
Komisja Rewizyjna czuwa!
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Jak to? Wszystko zrozumiałeautor pisze:Jesli chodzi o ten artykul o porządkach, to chyba jakis lewy dziennikarz to pisalnie wiem o co biega, co, gdzie?!
Komisja Rewizyjna czuwa!
W tym przypadku tez mozna sie obawiac o konserwatoraGazeta Wyborcza pisze:Rozebrany został też spalony budynek po drugiej stronie deptaka, w sąsiedztwie placu targowego Planty. Właściciel działki chce, by w tym miejscu powstał niewielki budynek biurowo-handlowy. Na razie uzgadniane są warunki inwestycji ze świętokrzyskim
konserwatorem zabytków.
