Czy miasto kupi mieszkania u deweloperów
Joanna Gergont
2009-02-13, ostatnia aktualizacja 2009-02-13 09:33
Być może. Po zażartej dyskusji radni dali przyzwolenie prezydentowi Kielc na prowadzenie negocjacji
Czwartkowa sesja rady miejskiej nieco odbiegała od tych ostatnich. Radni domagali się zdjęcia z porządku obrad aż siedmiu uchwał, które - według nich - albo budziły kontrowersje, albo były niechlujnie przygotowane. Ostatecznie zdjęli cztery. Przed południem na ponad godzinę sesję przerwano. Gościem ratusza był bowiem trener Bogdan Wenta i piłkarze ręczni, brązowi medaliści mistrzostw świata. I jeszcze jedno wyróżniało te obrady. Chyba pierwszy raz, od kiedy dwa lata temu Krzysztof Słoń został przewodniczącym RM, pozwolił, sam będąc na sali, poprowadzić sesję swoim zastępcom Joannie Grzeli i Jackowi Wołowcowi. "Zawłaszczenie" mównicy zarzucali mu ostatnio radni SLD.
Największą dyskusję wywołała uchwała uprawniająca władze miasta do kupna 17 mieszkań od deweloperów - siedmiu przy ul. Opielińskiej 15, gdzie przebudowano poddasza, a dziesięciu przy ul. Częstochowskiej 23 w zespole bloków wybudowanych przez firmę MasterKort. Mają od 31 do 65 m kw. - Chcemy tam przeprowadzić lokatorów kamienicy przy Warszawskiej 20, tej między jezdniami. Mamy ją wyburzyć. Chcemy mieć także mieszkania dla rodzin wysiedlanych pod przebudowę ulicy Żelaznej - mówił Marek Klikowicz, dyrektor Biura Mieszkalnictwa. Tłumaczył, że o wyborze tych dwóch z dziewięciu ofert zdecydował m.in. fakt, że mieszkania są nowe, już gotowe, a także, że znajdują się w jednym miejscu. Dzięki temu udział miasta we wspólnocie mieszkaniowej pozwoli mu mieć realny wpływ choćby na decyzję o remontach. Ale radnym propozycja się nie spodobała.
- Ile kosztować ma metr kwadratowy takiego mieszkania? - dociekał Robert Siejka. Okazało się, że przy Opielińskiej deweloper chce 4 tys. zł, przy Częstochowskiej 4,1 tys. To zbulwersowało radnych. Mieszkania komunalne muszą mieć standardowe wyposażenie, tzn. ułożone podłogi (są tylko przy Opielińskiej), otynkowane i pomalowane ściany, muszą być wyposażone w armaturę kuchenną i łazienkową, kuchenki elektryczne lub gazowe, drzwi wewnętrzne. Tymczasem oferowane mieszkania tego nie mają. - A to oznacza kolejne koszty. Trzeba doliczyć ze 20 proc. i jak nic robi nam się 5 tys. zł za metr. Za tyle to ja wam mogę wybudować mieszkania - mówił radny Jan Gierada. Urzędnicy prezydenta przekonywali, że to tylko uchwała kierunkowa, dająca prezydentowi przyzwolenie do podjęcia negocjacji. - Jeżeli się nie dogadamy, to tych mieszkań nie kupimy - deklarował Klikowicz.
- Wciąż słyszymy na tej sali, że to tylko uchwały kierunkowe. Ale jak my ją podejmiemy, to Pan już do nas z nią nie wróci. Może lepiej byłoby podejmować uchwały o przeznaczeniu na przykład 3 mln zł na kupno mieszkań. Potem czy to w przetargu, czy z ofert miasto dokonywałoby zakupu - proponował Siejka.
Ostatecznie 16 radnych było za przyjęciem uchwały, czterech przeciw, a sześciu wstrzymało się od głosu.
Źródło:
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... perow.html
===============================================
Kieleccy radni nie byli jednomyślni w sprawie zgody na zakup mieszkań
Agata KOWALCZYK
Czwartkowa sesja kieleckiej Rady Miasta była nietypowa, ponieważ aż siedem projektów radni chcieli usunąć z porządku obrad, bo ich zdaniem były źle przygotowane. W końcu zdjęli tylko cztery.
Najwięcej emocji wywołał projekt kupna mieszkań od developerów.
Miasto chce kupić 17 mieszkań przy ulicach Opielińskiej i Częstochowskiej. Mają one od 31 do 65 metrów kwadratowych. - Potrzebujemy tych lokali, aby wprowadzić tam rodziny z kamienicy przy Warszawskiej 20 b, którą wyburzymy. Mieszkania chcemy przeznaczyć także dla osób wysiedlonych pod budowę przedłużenia Żelaznej do Skrzetli - mówi Marek Klikowicz, dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa Urzędu Miasta w Kielcach. - Wybraliśmy te dwie oferty spośród dziewięciu, ponieważ były najtańsze i mieszkania są już gotowe. Dodatkowym argumentem było to, że jest ich kilka w jednym budynku. Inne oferty dotyczyły lokali, które są w trakcie budowy, albo zniszczonych, wymagających remontu, rozproszonych po jednym w różnych blokach. A my nie chcemy wchodzić z jednym lokalem do wspólnoty.
BĘDZIE WIĘCEJ, ALE Z WYPOSAŻENIEM
Tłumaczył, że przy ulicy Opielińskiej metr kwadratowy mieszkania, wyposażonego w podłogi i grzejniki, kosztuje 4 tysiące złotych, a na Opielińskiej, bez żadnego wyposażenia 4,1 tys. zł. - My nie możemy przekazać na wynajem mieszkania w takim stanie. Musi mieć podłogi, sanitarną armaturę, a ściany z tynkami i pomalowane. Cena wzrośnie, ale będziemy ją negocjować - informował.
- Miasto powinno samo budować mieszkania, ma przecież grunty. Spółdzielnie, które kupiły ziemię bez przetargu od miasta, doliczają do ceny metra kwadratowego lokalu 200 zł. O tyle mieszkania wybudowane przez miasto powinny być tańsze - mówił radny Rober Siejka (SLD).
Dodał, że cena 4 tysiące złotych wydaje mu się wysoka, bo on ma umowę ze spółdzielnią na zakup mieszkania za 3750 zł za metr kwadratowy.
Sprzedam swoje
Radny Jan Gierada (niezrzeszony) wyliczył, że metr mieszkania, wyposażonego na potrzeby wynajmu przez miasto, wyniesie 5 tysięcy złotych. - Za taką kwotę sprzedam chętnie swoje mieszkanie, super wyposażone - proponował. - Miasto sprzedaje po 2,5 tysiąca za metr powierzchnię w przychodniach, a kupuje mieszkania po 5 tysięcy złotych. Nie wolno tak robić, trzeba samemu budować.
Radny Siejka zarzucił, że jeśli radni przyjmą uchwałę, to mieszkania zostaną kupione za cenę, której nie otrzymają do akceptacji.
Prezydent Kielc zapewnił, że tak nie będzie. - W budżecie miasta nie ma zarezerwowanych pieniędzy na zakup mieszkań, więc po wynegocjowaniu ceny poprosimy radnych o zgodę i zaakceptowanie źródła finansowania - wyjaśnił.
Dodał, że przegląda ogłoszenia o sprzedaży mieszkań i po niżej 4,5 tysiąca złotych za metr trudno coś znaleźć. - Nie opłaca się nam budować. To, że mamy grunt, nie znaczy, że nie musimy go doliczyć do ceny lokalu. Bardziej się opłaca sprzedać działkę i kupić gotowe mieszkanie - informował.
Uchwała jednak została przegłosowana, 16 radnych było za, czterech przeciw, a sześciu wstrzymało się od głosu.
źródło:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /181153785