RUDERY - wyburzenia, rozbiórki
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Rudery w centrum Kielc szykują pod drogi
Rekordowa liczba budynków zostanie wyburzona w Kielcach w tym roku. Większość ruder zniknie jednak poza ścisłym centrum, bo rozbiórki są konieczne pod planowane inwestycje drogowe.
- Burzenie budynków jest kosztowne, ale główną barierą w usuwaniu ruder jest brak mieszkań dla rodzin, które trzeba wykwaterować - przyznaje Marek Klikowicz, dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa Urzędu Miasta w Kielcach. - W tym roku musimy zapewnić 50-60 lokali dla rodzin, które trzeba wyprowadzić, aby przygotować teren pod budowę przedłużenia ulicy Żelaznej. Do wyburzenia jest kilkanaście domów przy Okrzei, Żelaznej, 1 Maja, Zagnańskiej. Większość z nich jest w fatalnym stanie technicznym, więc wcześniej czy później i tak trzeba będzie je wyburzyć. Teraz trzeba to zrobić w krótkim czasie, a to odbija się na tym, że w centrum miasta, gdzie jest najwięcej szpecących ruder, nie możemy oczekiwać zbyt wielu wyburzeń.
Dodaje, że w ubiegłym roku usunięto aż 10 budynków w śródmieściu. - To
rekordowa liczba, raczej w tym roku nie uda się dotrzymać kroku z powodu braku mieszkań zamiennych dla wykwaterowanych rodzin. Wybraliśmy do planu kamienice w złym stanie technicznym, zamieszkane przez niewiele osób, z wyjątkiem jednej. Przy ulicy Warszawskiej 20 B mieszka 12 rodzin, dla nich kupimy mieszkania u developera.
Ta kamienica nie jest w katastrofalnym stanie technicznym, nadaje się do remontu, ale zasłania widoczność na ruchliwym skrzyżowaniu, więc zapadła decyzja o jak najszybszym wyburzeniu.
W planach jest także rozebranie zrujnowanej kamienicy przy ulicy Wesołej 14, która od kilku lat jest wyłączona z użytkowania, a wciąż mieszkają w niej ludzie. Do wyburzenia zakwalifikowano domy przy Starodomaszowskiej 23, Stolarskiej 7 i oficynę przy Silnicznej 11.
- Chcemy także zabrać lokatorów z prywatnych budynków przy Piotrkowskiej 6 i Leśnej 5/6. Ich właściciele planują je wyburzyć, ale nie mogą tego zrobić, dopóki lokatorom nie zapewnimy innego lokum - tłumaczy dyrektor.
Na pewno zostaną wyburzone dwie kamienice przy ulicach Nowy Świat 46 i 1 Maja 132, ponieważ są one puste. W ubiegłym roku udało się znaleźć inne mieszkania dla ich lokatorów.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/83144005
Rekordowa liczba budynków zostanie wyburzona w Kielcach w tym roku. Większość ruder zniknie jednak poza ścisłym centrum, bo rozbiórki są konieczne pod planowane inwestycje drogowe.
- Burzenie budynków jest kosztowne, ale główną barierą w usuwaniu ruder jest brak mieszkań dla rodzin, które trzeba wykwaterować - przyznaje Marek Klikowicz, dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa Urzędu Miasta w Kielcach. - W tym roku musimy zapewnić 50-60 lokali dla rodzin, które trzeba wyprowadzić, aby przygotować teren pod budowę przedłużenia ulicy Żelaznej. Do wyburzenia jest kilkanaście domów przy Okrzei, Żelaznej, 1 Maja, Zagnańskiej. Większość z nich jest w fatalnym stanie technicznym, więc wcześniej czy później i tak trzeba będzie je wyburzyć. Teraz trzeba to zrobić w krótkim czasie, a to odbija się na tym, że w centrum miasta, gdzie jest najwięcej szpecących ruder, nie możemy oczekiwać zbyt wielu wyburzeń.
Dodaje, że w ubiegłym roku usunięto aż 10 budynków w śródmieściu. - To
rekordowa liczba, raczej w tym roku nie uda się dotrzymać kroku z powodu braku mieszkań zamiennych dla wykwaterowanych rodzin. Wybraliśmy do planu kamienice w złym stanie technicznym, zamieszkane przez niewiele osób, z wyjątkiem jednej. Przy ulicy Warszawskiej 20 B mieszka 12 rodzin, dla nich kupimy mieszkania u developera.
Ta kamienica nie jest w katastrofalnym stanie technicznym, nadaje się do remontu, ale zasłania widoczność na ruchliwym skrzyżowaniu, więc zapadła decyzja o jak najszybszym wyburzeniu.
W planach jest także rozebranie zrujnowanej kamienicy przy ulicy Wesołej 14, która od kilku lat jest wyłączona z użytkowania, a wciąż mieszkają w niej ludzie. Do wyburzenia zakwalifikowano domy przy Starodomaszowskiej 23, Stolarskiej 7 i oficynę przy Silnicznej 11.
- Chcemy także zabrać lokatorów z prywatnych budynków przy Piotrkowskiej 6 i Leśnej 5/6. Ich właściciele planują je wyburzyć, ale nie mogą tego zrobić, dopóki lokatorom nie zapewnimy innego lokum - tłumaczy dyrektor.
Na pewno zostaną wyburzone dwie kamienice przy ulicach Nowy Świat 46 i 1 Maja 132, ponieważ są one puste. W ubiegłym roku udało się znaleźć inne mieszkania dla ich lokatorów.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/83144005
-
Boss
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1166
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
- Lokalizacja: Kielce
- Chcemy także zabrać lokatorów z prywatnych budynków przy Piotrkowskiej 6 i Leśnej 5/6. Ich właściciele planują je wyburzyć,
leśna 5/6 to kamienice tuż przy galerii (nie handlowej...) a dokładniej mieszczącym sie przy leśnej 7 biurze wystaw artystycznych.
na "zapleczu" tych budynków jest sporo miejsca, hmm ciekawe, ciekawe zwłaszcza że kiedyś na Naszym forum spotkałem się z informacja że galeria wystawiennicza na leśnej 7 chce sie rozbudowywac. obie(lesna 5/6) wizualnie nie zachwycają ale piotrkowska 6 to chyba jakaś stara kamienica
Na pewno zostaną wyburzone dwie kamienice przy ulicach Nowy Świat 46 i 1 Maja 132, ponieważ są one puste.
niewiem dokładnie co to za kamienice ale rozumiem że są puste i jednocześnie w fatalnym stanie technicznym
CK|PL|EU
Duża część zabudowy w obrębie dawnego średniowiecznego miasta lokacyjnego tj. Rynku oraz ulic od niego odchodzących (wraz z "zatyłkami" czyli Orlą, Silniczną i Wesołą) to budynki powojenne lub międzywojenne. Kamienic zachowujących XIX-wieczny klimat starówki jest tak naprawdę niezbyt wiele. Na te które są, pokazujące klimat dawnych małych Kielc powinniśmy chuchać i dmuchać. Spośród nich jedną z najładniejszych jest kamienica przy Piotrkowskiej 6 (w dodatku parę lat temu zostały w niej wstawione piękne drewniane okna). Jeśli ją można wyburzyć tzn., że można "zaorać" wszystko co stare wokół Rynku. Nie wyobrażam sobie w ogóle tego wyburzenia, byłby to niebywały skandal.
Podejrzewam jednak, że chodzi o jej oficyny. Jednak wyburzenie samych oficyn to też fatalna informacja. Po zrujnowaniu ok. 40 lat temu ulic Piotrkowskiej i Silnicznej ostało się w Kielcach tylko jedno takie klimatyczne długie podwórko - bardzo często fotografowane i malowane przez artystów. Niestety nie jest wpisane do rejestru zabytków. Mogło być klimatycznym pasażem - przegrywa z krótkowzrocznymi interesami. Ten rejon Kielc ma naprawdę wielkiego pecha...
Podejrzewam jednak, że chodzi o jej oficyny. Jednak wyburzenie samych oficyn to też fatalna informacja. Po zrujnowaniu ok. 40 lat temu ulic Piotrkowskiej i Silnicznej ostało się w Kielcach tylko jedno takie klimatyczne długie podwórko - bardzo często fotografowane i malowane przez artystów. Niestety nie jest wpisane do rejestru zabytków. Mogło być klimatycznym pasażem - przegrywa z krótkowzrocznymi interesami. Ten rejon Kielc ma naprawdę wielkiego pecha...
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
Przygotowałem propozycję pisma, które proponuję skierować jednocześnie do Świętokrzyskiego Konserwatora Zabytków (p. Cedry) i do Pełnomocnika Prezydenta Kielc ds. Rewitalizacji Miasta (czyli p. Hajdorowicza).
Co o nim sądzicie (coś dodać, coś ująć?) i - to pytanie szczególnie do Jurka - jako kto byśmy go wysłali?
Co o nim sądzicie (coś dodać, coś ująć?) i - to pytanie szczególnie do Jurka - jako kto byśmy go wysłali?
- Szanowny Panie Konserwatorze! Szanowny Panie Pełnomocniku!
Chcemy zwrócić uwagę na problem ochrony historycznej zabudowy Kielc i zadać kilka pytań, na które mamy nadzieję uzyskać wyczerpujące i satysfakcjonujące odpowiedzi.
Z jednej strony bardzo cieszą nas postępy w procesie rewitalizacji ogromnie wcześniej zaniedbanego starego śródmieścia Kielc, z drugiej – coraz większym niepokojem napełniają kolejne pojawiające się informacje o planowanych wyburzeniach starych kamienic.
Zabudowa miasta to kolejne nawarstwienia, kolejne grupy budynków będące świadkami swojego czasu. W każdym okresie powstaje zarówno to, co jest godne zachowania, jak i to, co nie ma większej wartości. Idealną sytuacją jest, gdy obiekty bezwartościowe zastępowane są wysokiej jakości nową architekturą – w ten sposób miasto nie tracąc nic ze swego dziedzictwa wciąż się rozwija i pięknieje, a kolejne nawarstwienia jak „słoje drzewa” harmonijnie się na siebie nakładają. Jednak, co należy pokreślić, ci warci zachowania „świadkowie historii” to nie tylko najbardziej spektakularne zabytki, takie jak pałac pobiskupi. To także m.in. niewielkie XIX-wieczne kamieniczki w uliczkach otaczających Rynek – skromne, ale własne i niepowtarzalne dziedzictwo mieszczańskich Kielc – nadające klimat tej części kieleckiej starówki, która mieści się w obrębie dawnego średniowiecznego miasta lokacyjnego. Niestety jednak godne zachowania obiekty w tej części miasta nie miały dotąd szczęścia do osób decydujących o ich losach. W ostatnich dziesięcioleciach bezpowrotnie zostały zniszczone niemal wszystkie (z wyjątkiem kilku kamienic przy Rynku i niektórych piwnic pod kamienicami w okolicznych uliczkach) bardzo cenne pamiątki po czasach Kielc biskupich (czyli sprzed 1789 r.). Zburzono: niezwykle cenny, doskonale zachowany (wraz z wystrojem wnętrz i oryginalnymi piwnicami) modrzewiowy „dom wójta” z I poł. XVII w. (czyli z okresu, w którym budowany był pałac bp Zadzika) przy ul. Św. Leonarda, XVII-wieczny kościół pw. Św. Leonarda oraz zbudowany przy nim w II poł. XVIII wieku z inicjatywy bp Sołtyka jeden z pierwszych na ziemiach polskich szpitali (czyli tzw. Gmach Leonarda), pozostałości po XVIII-wiecznej, ufundowanej przez bp. Załuskiego łaźni miejskiej przy ul. Leśnej, ostatni XVIII-wieczny drewniany dom koło kościoła Św. Wojciecha (stojący obok XVIII-wieczny spichlerz „szczęśliwie” spłonął...), piwnice przy ulicach Małej i Dużej. Również XIX-wieczna zabudowa z czasów kieleckiej guberni poniosła wielkie straty. Wyburzono całe fragmenty pierzei ulic Piotrkowskiej i Leśnej (m.in. budynek Instytutu Hermana Hillera), do ruiny został doprowadzony charakterystyczny budynek dawnej wozowni, nie ratowano jedynej w Kielcach kamienicy zbudowanej w technice „muru pruskiego” przy ulicy Koziej. W uliczkach dawnego miasta lokacyjnego nadające im klimat kamieniczki z XIX w. stanowią dziś mniejszość zabudowy. Tym bardziej wydaje się oczywiste, że, mimo iż nie są wybitnymi dziełami architektury, powinny podlegać ścisłej ochronie. Tymczasem jednak kolejne z nich są zagrożone. W ostatnich dniach pojawiła się informacja o planowanych wyburzeniach – wśród wymienionych obiektów znalazła się jedna z najładniejszych kamieniczek okolic Rynku - kamienica przy ul. Piotrkowskiej 6 z jedynym już dziś zachowanym charakterystycznym długim podwórkiem (niejednokrotnie uwiecznianym przez artystów - malarzy i fotografików). Kamienica frontowa ma zachowaną stylową klatkę schodową i stosunkowo niedawno wymienione piękne drewniane okna. Można domniemywać, że dla obecnego właściciela liczą się tylko metry kwadratowe działki i nic ponadto. Dlatego zadajemy pytanie – czy ta i inne podobne kamieniczki mogą liczyć na ochronę służb konserwatorskich oraz samorządowych, czy też proces degradacji oryginalnej historycznej tkanki kieleckiej starówki będzie dalej postępował?
Istnieje naszym zdaniem paląca potrzeba, by jasno i wyraźnie określić, gdzie jest granica między tym co trzeba chronić, a tym co na ochronę nie zasługuje.
Długie lata trwał zastój we wpisywaniu nowych kieleckich obiektów do rejestru zabytków. Co więcej – część obiektów, która w tym rejestrze się znajdowała, została z nich wykreślona – np. szkoły bliźniacze przy ul. Warszawskiej z 1939 r. (czyli jeden z nielicznych przykładów stylu Bauhaus w Polsce) czy browar Karscha przy Ogrodowej. Część nie doczekała się na wpis i została zburzona (np. ceglane koszary przy. ul. Mielczarskiego czy piękny drewniany dom zakonny przy ul. Turystycznej). Mamy zatem kolejne pytania:
- czy aktualnie trwa procedura wpisania jakichś kieleckich obiektów do rejestru zabytków lub są przygotowywane wnioski taką procedurę rozpoczynające?
- czy wg obecnie obowiązującego stanu prawnego podlegają ochronie:
>piwnice z czasów biskupich tj. np. przy ul. Orlej,
>ostatnie trzy kamieniczki pozostałe z zabudowy z pierwszych lat XIX w. tj. tuż po wielkim pożarze, który miał miejsce w 1800 r. (ul. Mała 19 i Bodzentyńska 9 i 19),
>architektura modernistyczna z lat 30-tych XX w. tj. np. kamienice przy ul. Paderewskiego (pojawiła się informacja o planowanym wyburzeniu dwóch 5-kondygnacyjnych kamienic projektowanych przez Romualda Kasickiego),
>architektura poprzemysłowa tj. np. wspomniany browar Karscha, dawne zakłady Kluźniaka, młyn przy ul. Jagiellońskiej,
>ogromnie zniekształcana przez obecnych właścicieli staszicowska zabudowa Białogonu,
>kamienice przy ul. Łąkowej (zachowane z zabudowy zespołu koszar)?
Jeśli zaś w/w obiekty aktualnie nie są chronione – czy zostały poczynione jakieś kroki mające na celu pilną zmianę tego stanu rzeczy?
- czy służby miejskie opracowują program restauracji zabytków będących własnością komunalną i czy szukają zewnętrznych źródeł jej finansowania (dotyczy to m.in. kamienicy Kowalskiego przy ul. Wesołej)?
Wiemy, że podobne obiekty w wielu innych krajach europejskich podlegają rygorystycznej ochronie i mamy nadzieję, że także w Kielcach jest możliwe ich uratowanie. Liczymy na to, że zarówno służbom miejskim jak i konserwatorskim problem ich ochrony faktycznie leży na sercu, a odpowiedź którą uzyskamy będzie optymistyczna. Ze swej strony deklarujemy wszelką pomoc i współpracę.
Z poważaniem
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Proponowałbym zamieścić je jeszcze na forum miejskim. Pan Artur Hajdorowicz chętnie wypowiada się w "swoich wątkach". Oczywiście pismo swoją drogą, ale uzupełnij je wpisem na forum. Może znajdzie się jeszcze jakiś pasjonata historycznych Kielc który mógłby się dołączyć?RZ pisze:Przygotowałem propozycję pisma, które proponuję skierować jednocześnie do Świętokrzyskiego Konserwatora Zabytków (p. Cedry) i do Pełnomocnika Prezydenta Kielc ds. Rewitalizacji Miasta (czyli p. Hajdorowicza).
Co o nim sądzicie (coś dodać, coś ująć?) i - to pytanie szczególnie do Jurka - jako kto byśmy go wysłali?
P.S. tematu bidula z Kapitulnej nie poruszasz?
P.S. 2. Dobra robota z tym pismem
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
-
Kot
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 527
- Rejestracja: 7 maja 2007, o 16:26
- Lokalizacja: Zagórska-Północ
RZ - dobre pismo. Pisząc o Piotrkowskiej 6 wspomniałeś o wymienionych oknach (tu akurat przykład pozytywny). Ale może przy okazji pójść za ciosem i jednym zdaniem zwrócić adresatom pisma uwagę na problem negatywnej, radosnej twórczości lokatorów/właścicieli kamienic przy braku zainteresowania i nadzoru ze strony służb konserwatorskich w tym aspekcie? Skutki widzimy, przykłady można mnożyć (Seminaryjska 5, Wesoła 33, Sienkiewicza 6, Sienkiewicza 37, Sienkiewicza 74 i wiele innych). Czy są jakieś przepisy tą kwestię regulujące? Jeśli tak, to dlaczego nie są egzekwowane? Jeśli nie, to dlaczego nie można ich stworzyć?
Propozycja sueno jest ok, choć ja bym też radził poczynić adnotację u dołu pisma, że dajemy do wiadomości lokalnych mediów i to zrobić. Wydaje mi się, że gra warta świeczki.
Propozycja sueno jest ok, choć ja bym też radził poczynić adnotację u dołu pisma, że dajemy do wiadomości lokalnych mediów i to zrobić. Wydaje mi się, że gra warta świeczki.
Ano właśnie
Odpowiadam po kolei. Jestem ostatnio bardzo zajęty i forum miejskie (o które też przecież walczyłem) ciągle mi czasowo uciekało. Wczoraj wieczorem po przeczytaniu postu sueno przejrzałem je wreszcie dokładniej (zdążyłem pierwszą część dot. interwencji miejskich) i napisałem dwa pierwsze posty. Bardzo się cieszę a aktywnego udziału A. Hajdorowicza i jego otwartości - wreszcie jest okazja żeby parę spraw przedyskutować z osobą mocno zmieniającą Kielce (na razie powstrzymam się tylko z polemiką dotyczącą ogromnego przemysłowego hangaru w najstarszej średniowiecznej części miasta czyli parkingu na placu Konstytucji, żeby od razu nie palić mostów
). Jurek (Autor) na ostatnim Obiedzie pytał mnie o ten list i czekam też teraz na jego odzew. Chodzi o to, żeby to złożyć jako list firmowany przez KI lub OC, a nie mój prywatny. Chciałem również, zgodnie z tym co pisze Kot, żeby to poszło do wszystkich mediów - sądzę bowiem, że jest szansa, żeby mocniej ruszyć temat. Dlatego też wysiliłem swe talenta urzędnicze i poświęciłem niemal całą niedzielę na cyzelowanie listu...
W związku z tym wszystkim, na forum miejskim umieściłbym go później, gdy już zostanie oficjalnie ogłoszony i porozsyłany.
Tematu "bidula" nie poruszam świadomie...
Ponieważ adresatem jest też p. Hajdorowicz, wprowadziłoby to tylko niepotrzebne zadrażnienia i - jak sądzę - raczej by przedszkolu nie pomogło...
Okna! Dzięki za przypomnienie - oczywiście tak! Trzeba to koniecznie dopisać.
Kto by się w ogóle jeszcze podpisał pod takim listem?
W związku z tym wszystkim, na forum miejskim umieściłbym go później, gdy już zostanie oficjalnie ogłoszony i porozsyłany.
Tematu "bidula" nie poruszam świadomie...
Okna! Dzięki za przypomnienie - oczywiście tak! Trzeba to koniecznie dopisać.
Kto by się w ogóle jeszcze podpisał pod takim listem?
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)





