Bilety komunikacji miejskiej
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
BTW nowych kasowników, ludzie wciąż nie wiedzą, że w tych żółtych kasuje bilet od góry. Jechałem parę dni temu którymś MAZ'em i z ciekawości stanąłem obok kasownika, żeby to sprawdzić - pierwszych parę osób kasowało w zwyczajny sposób, najlepsza była jedna kobitka, co kasowała 3 - myślę, za którym się zorientuje - nie zorientowała się wcale...
Miasto zapłaci za automaty w autobusach
Radni z Komisji Budżetu i Finansów kieleckiej Rady zgodzili się jednogłośnie na to, by miasto dało dodatkowe 300 tysięcy złotych na zakup automatów do sprzedaży biletów w kolejnych autobusach. Ma być ich kupionych 80 sztuk.
Miasto na zakup dało pierwotnie dwa i pół miliona złotych. Po otwarciu ofert w przetargu okazało się jednak, że brakuje niespełna 300 tysięcy złotych. Na przeznaczenie dodatkowej kwoty zgodzili się dziś radni z Komisji Budżetu i Finansów. Teraz projekt trafi na czwartkową sesję. Jeśli będzie przegłosowany w automaty do sprzedaży biletów zostaną wyposażone w najbliższych miesiącach wszystkie autobusy w Kielcach.
Przewodniczący Komisji Budżetu Tomasz Bogucki informuje także, że ta pozytywnie zaopiniowała dziś projekt zakładający przesunięcie prawie 20 milionów złotych na zakup autobusów. Początkowo pojazdy miały być kupione przez Zarząd Transportu Miejskiego w 2010 roku. Ponieważ zadecydowano, że do transakcji powinno dojść w tym roku konieczne były przesunięcia w budżecie miasta.
20 autobusów ma kosztować w sumie ponad 39 milionów złotych- część środków pochodzić ma z programu dotyczącego rozwoju Polski Wschodniej. Ponadto komisja budżetu pozytywnie zaopiniowała dziś projekt zmniejszenia o 50% opłat targowych w I i II strefie. Po wejściu w życie zmian na targowisku za metr kwadratowy powierzchni kupcy płacić będą 50 groszy, a w tzw. II strefie złotówkę. To wynik m.in. sytuacji kryzysowej- tłumaczy przewodniczący Tomasz Bogucki. Opiniowane dziś projekty trafią w czwartek na sesję.
http://www.radio.kielce.pl/page,,Miasto ... 4f732.html
Radni z Komisji Budżetu i Finansów kieleckiej Rady zgodzili się jednogłośnie na to, by miasto dało dodatkowe 300 tysięcy złotych na zakup automatów do sprzedaży biletów w kolejnych autobusach. Ma być ich kupionych 80 sztuk.
Miasto na zakup dało pierwotnie dwa i pół miliona złotych. Po otwarciu ofert w przetargu okazało się jednak, że brakuje niespełna 300 tysięcy złotych. Na przeznaczenie dodatkowej kwoty zgodzili się dziś radni z Komisji Budżetu i Finansów. Teraz projekt trafi na czwartkową sesję. Jeśli będzie przegłosowany w automaty do sprzedaży biletów zostaną wyposażone w najbliższych miesiącach wszystkie autobusy w Kielcach.
Przewodniczący Komisji Budżetu Tomasz Bogucki informuje także, że ta pozytywnie zaopiniowała dziś projekt zakładający przesunięcie prawie 20 milionów złotych na zakup autobusów. Początkowo pojazdy miały być kupione przez Zarząd Transportu Miejskiego w 2010 roku. Ponieważ zadecydowano, że do transakcji powinno dojść w tym roku konieczne były przesunięcia w budżecie miasta.
20 autobusów ma kosztować w sumie ponad 39 milionów złotych- część środków pochodzić ma z programu dotyczącego rozwoju Polski Wschodniej. Ponadto komisja budżetu pozytywnie zaopiniowała dziś projekt zmniejszenia o 50% opłat targowych w I i II strefie. Po wejściu w życie zmian na targowisku za metr kwadratowy powierzchni kupcy płacić będą 50 groszy, a w tzw. II strefie złotówkę. To wynik m.in. sytuacji kryzysowej- tłumaczy przewodniczący Tomasz Bogucki. Opiniowane dziś projekty trafią w czwartek na sesję.
http://www.radio.kielce.pl/page,,Miasto ... 4f732.html
powinni sprostować że za 39 mln to nie tylko te autobusy (bo tak to wychodzi prawie 2 mln za sztukęice pisze: (...) 20 autobusów ma kosztować w sumie ponad 39 milionów złotych- część środków pochodzić ma z programu dotyczącego rozwoju Polski Wschodniej. (...)
http://www.radio.kielce.pl/page,,Miasto ... 4f732.html
http://technologie.gazeta.pl/technologi ... lski_.html
Jedna karta miejska dla całej Polski?
Pomysł stworzenia karty miejskiej, która umożliwi korzystanie z komunikacji miejskiej w całym kraju padł wczoraj na konferencji "Państwo w mikro i makroskali" - informuje idg.pl
- Stwórzmy zatem ogólnopolską, wielofunkcyjną kartę miejską - taki pomysł przedstawili skarbnik Miasta Katowice Danuta Kamińska i wiceprezydent Miasta Katowice Arkadiusz Godlewski. Wspólna karta miejska pozwoliłaby na swobodne podróżowanie po polskich miastach, bez konieczności kupowania oddzielnych biletów. Inicjatywę katowiczan wspiera Koalicja na rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności przy Związku Banków Polskich. Koalicja zamierza wprowadzić ogólnopolską kartę do końca 2010 r. Mają jej w tym pomóc m.in. samorządy największych polskich miast, operatorzy transportu miejskiego i środowiska bankowe.
Jednakże samorządy do idei wspólnej ogólnopolskiej kart miejskiej podchodzą sceptycznie. - Nigdzie na świecie nie ma takiej karty! Jakby to było takie proste i opłacalne, dawno zostałoby to wdrożone - przekonuje główny specjalista w Biurze Drogownictwa i Komunikacji Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Piotr Krukowski.
Jedna karta miejska dla całej Polski?
Pomysł stworzenia karty miejskiej, która umożliwi korzystanie z komunikacji miejskiej w całym kraju padł wczoraj na konferencji "Państwo w mikro i makroskali" - informuje idg.pl
- Stwórzmy zatem ogólnopolską, wielofunkcyjną kartę miejską - taki pomysł przedstawili skarbnik Miasta Katowice Danuta Kamińska i wiceprezydent Miasta Katowice Arkadiusz Godlewski. Wspólna karta miejska pozwoliłaby na swobodne podróżowanie po polskich miastach, bez konieczności kupowania oddzielnych biletów. Inicjatywę katowiczan wspiera Koalicja na rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności przy Związku Banków Polskich. Koalicja zamierza wprowadzić ogólnopolską kartę do końca 2010 r. Mają jej w tym pomóc m.in. samorządy największych polskich miast, operatorzy transportu miejskiego i środowiska bankowe.
Jednakże samorządy do idei wspólnej ogólnopolskiej kart miejskiej podchodzą sceptycznie. - Nigdzie na świecie nie ma takiej karty! Jakby to było takie proste i opłacalne, dawno zostałoby to wdrożone - przekonuje główny specjalista w Biurze Drogownictwa i Komunikacji Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Piotr Krukowski.
Z takim myśleniem jak ty tkwilibyśmy nadal w średniowieczu.
Chyba nigdy nie korzystałeś z karty miejskiej to nie wiesz jakie korzyści i wygode ona przynosi. I jak wiele funkcji może spełniać (strefy płatnego parkowania, wstęp do muzeów, itp. itd.)
[/i]
Chyba nigdy nie korzystałeś z karty miejskiej to nie wiesz jakie korzyści i wygode ona przynosi. I jak wiele funkcji może spełniać (strefy płatnego parkowania, wstęp do muzeów, itp. itd.)
No to chyba dobrze, wkońcu możemy być w czymś pierwsi!! i to inni będą się od nas uczyć !!!Nigdzie na świecie nie ma takiej karty! Jakby to było takie proste i opłacalne, dawno zostałoby to wdrożone - przekonuje główny specjalista w Biurze Drogownictwa i Komunikacji Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Piotr Krukowski.
[/i]
"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Nie wiem czy pamiętacie ale przed 1989 rokiem bilety jednorazowe były w tej samej cenie i obowiązywały w całym kraju. Ktoś kupił bilet np. w Gdańsku i mógł na nim jeździć KM w każdym innym mieście. Co prawda odbywało się to na innych zasadach tzn. zarządzanie było inne. W każdym razie było to wygodne. Jeśli teraz jest pomysł wspólnej karty to może warto się nad tym chociaż zastanowić? Pewnie, że żaden problem kupić bilet w kiosku. Ale w niektórych miastach są np. bilety czasowe i jak ktoś jest po raz pierwszy to nie zawsze wie jaki kupić.
- Daniel
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2750
- Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Z technicznego punktu widzenia to nie jest trudne. Problem pojawiłby się przy rozliczeniach pomiędzy przewoźnikami. Dla tak rozległego systemu niezbędny byłby niezależny operator obsługujący system, który rozdzielałby środki pomiędzy poszczególnych odbiorców w zależności od miejsca wykorzystania karty. W ten sposób mielibyśmy ogólnopolską kartę komunikacyjną, ale nie miejską. Karta stanie się miejską dopiero w momencie gdy za jej pomocą zapłacimy również za inne miejskie usługi takie jak np. płatne parkingi, parkometry, miejskie baseny, muzea itp. itd. I tu dochodzę do wniosku, że ogólnopolska karta miejska jest niczym innym jak zwykłą karta płatniczą. W tym przypadku dużo bardziej rozsądne i mniej kosztowne wydaje mi się stworzenie karty typowo miejskiej dla jednego miasta, w którym miasto będzie rozdystrybuowało nasze pieniądze do poszczególnych instytucji w zależności od tego gdzie tak naprawdę je użyjemy.
Dobrze mi się wydaje?
Dobrze mi się wydaje?
-
Erotis
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 577
- Rejestracja: 19 lutego 2008, o 18:18
- Lokalizacja: Ślichowice
- Kontakt:
Kierowcy będa sprzedawać bilety, jeśli zawiedzie automat
Zarząd Transportu Miejskiego chce karami pieniężnymi zmusić kierowców do sprzedaży biletów, jeśli zawiedzie automat.
Od 24 kwietnia we wszystkich autobusach miejskich mają już być zamontowane automaty do sprzedaży biletów. W przypadku, gdy automat będzie uszkodzony kierowca ma obowiązek sprzedać bilet. A co gdy nie będzie miał na to ochoty?
80 sztuk automatów już jest zakupionych, w nocy w sobotę ma rozpocząć się ich montaż w autobusach miejskich. Firma, która się tym zajmuje ma czas z zainstalowaniem urządzeń do 24 kwietnia. Po tej dacie we wszystkich 160 pojazdach kieleckiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji będą jeździły automaty, z których będą korzystać pasażerowie.
Informowaliśmy wcześniej o tym, że Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach planuje także zmienić uchwałę Rady Miejskiej w sprawie obowiązku sprzedaży biletów przez kierowców.
Do tej pory zgodnie z uchwałą kierowcy MPK muszą sprzedawać bilety pomiędzy godziną 18 a siódmą rano, a w weekend i w święta przez cały dzień. Po wprowadzeniu automatów pracownicy ZTM chcieli, aby bilety sprzedawany były przez kierowców przez cały dzień, a teraz zamysł się zmienił i ZTM przygotowuje uchwałę, w której chce nakłonić kierowców do sprzedaży biletów tylko wtedy, gdy nastąpi awaria automatu.
- Generalnie nie powinny nastąpić sytuacje, w których automat się zepsuję, bo są one raczej mało awaryjne. Nie mniej jednak chcemy się zabezpieczyć na ewentualne awarie tak, aby i pasażerowie byli pewni, że po wejściu do autobusu bilet zakupią - mówi Barbara Damian, z Zarządu Transportu miejskiego w Kielcach.
Nie jest jednak żadną tajemnicą, że kierowcy przy obowiązującej nadal uchwale, która nakazuje im sprzedaż biletów od 18 do 7 rano, średnio lub prawie wcale nie wywiązują się z obowiązku. Co zatem w przypadku, gdy pasażer wsiądzie do autobusu, automat będzie zepsuty, kierowca stwierdzi, że biletu nie posiada, a kontroler zacznie wypisywać mandat?
- Zakładamy takie opcje i mamy już gotowe wyjście - mówi Zbigniew Michnicki, kierownik działu pasażerskiego Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. - Jedynym wyjściem jest to, aby pasażer i kontroler wspólnie poszli do kierowcy i zapytali go, czy faktycznie nie ma biletów. Jeżeli się okaże, że kierowca ich nie posiadał, to wówczas kontroler musi na mandacie, który będzie musiał wypisać pasażerowi, napisał adnotację na bilecie, że kierowca nie miał biletów. Wówczas pasażer może napisać odwołanie od mandatu a my przekażemy je do MPK. Ustaliliśmy już nawet, że kara dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach za to, że nie sprzedaje biletów będzie wynosiła 150 złotych. Myślimy, że najlepszym wyjście byłoby, aby firma obciążała kierowcę tymi karami, wtedy być może udałoby nam się zmusić ich, aby wozili ze sobą niewielką ilość biletów - tłumaczy Michnicki.
Źródło: Echo Dnia
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /349151543
co do tej sprzedaży biletów przez kierowców: zgadzam się z tym, że w razie awarii automatu kierowca powinien sprzedac bilet pasażerowi aczkolwiek sporna jest teraz kwestia jak sie z biletów rozliczac bo głupotą jest mowa że kierowca powinien sobie kupic np. po dwadziescia biletów (normalne i ulgowe) srednio wychodzi, że jakby każdy kierowca kupil po te 20 biletów kazdych to musialby wydac ok 100 PLN i wtakim razie wszyscy kierowcy z MPK zapłaciliby do ZTMu ok 35 000,- PLN (i automatycznie zamroziliby te pieniądze bo awarie automatów są żadkie i wyszlo by na to ze kazdy kierowca zamrozilby swoje pieniądze na rok albo nawet 2 a co za tym idzie te bilety po noszeniu przez szofera by sie zniszczyly po tym okresie czasu i co w tedy milaby zrobic kierowca ? znowu zamrozic kolejne 100 zł??)
wydaje mi sie ze MPK z ZTMem powinni sie dogadać nad wspólnym zalozeniem a dobre by było np. danie kierowcom biletów przez ZTM a kierowcy musieliby sie rozliczac co miesiąc z tych biletow i oddawac pieniadze za bilety sprzedane i w tedy ZTM by miał w pełni uszczelniony system sprzedaży i kierowcy by byli zadowolenia bo nie musieliby zamrazac swoich pieniędzy
wydaje mi sie ze MPK z ZTMem powinni sie dogadać nad wspólnym zalozeniem a dobre by było np. danie kierowcom biletów przez ZTM a kierowcy musieliby sie rozliczac co miesiąc z tych biletow i oddawac pieniadze za bilety sprzedane i w tedy ZTM by miał w pełni uszczelniony system sprzedaży i kierowcy by byli zadowolenia bo nie musieliby zamrazac swoich pieniędzy