Cóż, jak powiedział prezydent Lubawski na Obiedzie Czwartkowym, Kolporter wycofał się z chęci budowania wysoko przy Mielczarskiego. Nie dziwi to zbytnio, bo "5 minut" na tą inwestycje zostało najwyraźniej zaprzepaszczone. Gdyby wtedy mogli budować, pewnie by to zrobili. Tymczasem najpierw sprzedawano kielczanom przez media obietnice budowy wysokich budynków, a potem okazało się, że zanim procedury na to pozwolą, minie dobrych kilka lat. Dyr. Hajdorowicz na Obiedzie Czwartkowym zastanawiał się, czy w ogóle uda się przeforsować plan miejscowy pozwalający na budowę wysokich budynków w rejonie Mielczarskiego...
Prezydent na Obiedzie powtórzył też to, co powiedział kiedyś w wywiadzie dla Radia Fama tzn., że bardzo podoba mu się widok na "kielecki Manhattan" czyli blokowisko w północnej części miasta. Z perspektywy dzielnicy, w której mieszka (Pod Telegrafem) można tak uznać. Co może się tam podobać z bliska, naprawdę nie wiem (a przemieszkałem wśród tych tandetnych pudeł wiele lat...). Ale prezydentowi najwyraźniej podoba się północne blokowisko nawet z bliska... Pochwalił nawet (

) malowanie bloków na Słonecznym Wzgórzu... Tak czy inaczej, jak wynika z wypowiedzi prezydenta na Obiedzie, której tu chyba nikt dotąd nie cytował, postanowił on widok na "kielecki Manhattan" urozmaicić budowanymi
przez miasto(!) w dzielnicy północnej ok. 20-piętrowymi budynkami. Przyznam, że nie bardzo potrafię to sobie wyobrazić. Po pierwsze, co może stawiać miasto poza komunalną mieszkaniówką? Po drugie, gdyby nawet inwestorem nie było miasto, kto chciałby mieć biura czy apartamenty wśród blokowisk? Chyba, że chodzi o aleję Solidarności - wtedy oczywiście jak najbardziej. To jedno z najbardziej oczywistych miejsc na wysoką zabudowę. Cieszy wzrost atrakcyjności tego terenu przejawiający się w tym, że po raz pierwszy w Kielcach wchodzi tam "druga generacja inwestycji". Myślę o zapowiedzi nowej inwestycji na miejscu salonu Renault. McDonalds będzie mam nadzieję następny w kolejce. Na tym odcinku (do salonu Peugeota) pasują wysokie budynki.
No ale gdzie jeszcze w Kielcach poza Mielczarskiego, aleją Solidarności i terenem klubu Tęcza przy Zagnańskiej (o którym też była wcześniej oficjalnie mowa) można coś wysokiego postawić?
Moim zdaniem jest kilka takich miejsc, które nie zaszkodzą widokowi na Wzgórze Zamkowe. Przede wszystkim przy ulicach dwupasmowych.
W rejonie Warszawskiej jest jedno takie miejsce (szkoda, że teren między PŚK a Bociankiem jest już stracony

) - to działka Poczty Polskiej między Sądem Rejonowym a ulicą Radiową (uliczka Lotnicza) niedaleko przyszłej galerii IX Wieków. Miejsce idealne zarówno na mieszkania, jak i na biura. Sąd i NBP to bardzo udane, współgrające ze sobą budynki. Tam aż się prosi za nimi wyższa dominanta architektoniczna! Oczywiście niezbyt wysoka - maksymalnie do ok. 15 pięter czyli nie wyższa niż pobliska Targowa.
Drugie miejsce to "Galeria" Czarnowska i okolice. W tym miejscu widzę budynek nawet 20-piętrowy (może trochę niższy, żeby nie przytłoczył kościoła Św. Krzyża, ale z nim współgrał).
Kolejne miejsce, gdzie zmieszczą się nawet ze dwa, trzy wysokie budynki (bez ograniczeń w ilości pięter) to rejon między ulicą Sandomierską a Legnicką (między strażą pożarną z zakładem energetycznym).
No i ewentualnie bazary przy Seminaryjskiej, choć tu już bym się trochę wahał. Ale miejsce jest świetnie widoczne przy wjeździe do Kielc od strony Tarnowa.