Niezależnie od tego musimy wiedzieć, kto jaką podał cenę. Więc graf z rozkładem głosów to jedno, a posty to drugie. Muszę na bieżąco robić zapasy JWBL
Jaka będzie średnia cena m2 mieszkania w K-cach w IV kw '09
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Proponuję z podanej wyżej listy wziąć średnią cenę z ostatniego kwartału. Odrzucamy cenę najdroższego i najtańszego projektu oraz najwyższą i najniższą cenę na każdym projekcie, ponieważ zawsze są jakieś mieszkania wynikowe, ale też i są takie, które będą dużo droższe, np. z uwagi na widok, wysokość, etc. Proponuję też cały kwartał, dlatego że koniec roku skłania do negocjacji cenowych, wyprzedaży itp., więc może to także zaburzyć obraz rynku, a październik i listopad nie są zwykle najgorsze. Chodzi o to, by dane były nieprzypadkowe i nie były wynikiem jakichś nagłych, krótkich akcji promocyjnych. Jeśli w ankiecie jest max 15 pozycji do wyboru, to dałbym co 100 zł od 3.500 do 5.000 zł. W ten sposób zadowolimy wszystkich od czarnowidzów do ekstatyków. Co Wy na to?
Niezależnie od tego musimy wiedzieć, kto jaką podał cenę. Więc graf z rozkładem głosów to jedno, a posty to drugie. Muszę na bieżąco robić zapasy JWBL
Niezależnie od tego musimy wiedzieć, kto jaką podał cenę. Więc graf z rozkładem głosów to jedno, a posty to drugie. Muszę na bieżąco robić zapasy JWBL
Teraz tylko kwestia w jaki sposob zbierzemy dane, ktos z Was zamierza dzwonic i robic liste cen co kwartal? W momencie kiedy T0MIKE proponuje uciac ostatni kwartal 2009 roku, to glupio jest robic baze 2008 roku na tej wlasnie podstawie. Ankiety nie bedziemy robili, lecz kazdy w noworozpoczętym watku wpisze swoja propozycje, ktora potem zestawie w jednej liscie, by nikt pozniej nie zmienial swojego typowania. Musimy okreslic czas glosowania. W sumie to zastanawiam sie czy dane GUS nie bylyby w tym przypadku najbardziej optymalnym rozwiazaniem, chco uwzgledniaja wszystkie mieszkania. No ale jesli ktos bedzie skrupulatnie robil wykaz cen poszczegolnych projektow i zastosujemy propozycje przedmowcy to moze sie udac 
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Tak precyzyjnie śledzących rynek jak na tym forum nie ma, więc nie obawiałbym się o wyliczenie. Myślę, że wszyscy możemy wziąć udział w badaniu, choć takiego układu się boję, bo to zawsze jest pole do manipulacji, ja nie kryję, że Volumetric to ja, ale konkurencja nie mówi tego wprost. GUS nam wwali wszystkie badziewia typu 4 mieszkania na Legnickiej. Jeśli to uznamy za produkt, to z pewnością przegram zakład. Jeśli moglibyśmy natomiast ustalić jako benchmark projekty w/w firm, to jest to jakiś poziom odniesienia. Za chwilę syndyk ŚTB-su spuści mieszkania po 2.500 zł i nawet 3.500 zł nie wyjdzie ze średniej
Myślę, że skład dyskutantów gwarantuje obiektywizm podawanych kwartalnie cen przez poszczególnych uczestników. W końcu łatwo jest zadzwonić i potwierdzić. Tak a propos, byliśmy w jednym z dużych biur deweloperskich i nie tylko nie potwierdziły się plotki o głębokiej obniżce, ale jeszcze usłyszeliśmy, że firma jest duża i ma porządne zaplecze finansowe, więc nie negocjuje cen. Jak ja chciałbym tak móc traktować klienta w Warszawie...
Żart oczywiście. W każdym razie Kielce jawią się jako inna planeta, w porównaniu z Warszawą i nie chodzi tylko o ceny.
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Bo nie o spadające ceny chodzi, a o ich granice, czytaj początki wątków. Iwestuję, bo wierzę, że sprzedam tu mieszkania, ale nie będę ich sprzedawał po 3.500 zł. Wierzę i oczekuję spadku cen, bo wtedy spadną też ceny realizacji, a o to mi dzisiaj chodzi najbardziej. Natomiast spadek cen z poziomu 5.000 zł na 3.500 zł za m2 mieszkania jest, według mnie, absolutnie niemożliwy. W szczególności rok do roku. To 30%, przy czym 5.000 zł to nie był standard w ubiegłym roku, raczej 5.300 - 5.500 zł, więc mówimy nawet potencjalnie o 40% spadku. I niech mi się tu nie włączają zaraz z artykułem, że w Irlandii ceny spadną o 80%, to w Polsce mogą o 40! Ja wierzę w stabilizację, kolejki pod biurem sprzedaży też nie były wygodne, choć marże zacne. Ja lubię biznes planowany średnio- lub długoterminowo, nie krótki skok na kasę. Wolę więc stabilizację, nawet poniżej 5.000 zł, ale poniżej 4.000 zł, bo to nie jest dzisiaj możliwe. Choć kto sobie wyobrażał, że Islandia może zbankrutować....
