Nie jestem pewien na 100 % ale chyba MZD odpowiada za przystanki itd a MPK za sprzatanie na nich ( gdzies kiedys czytalem info ze kwestia porzadku na przystankach bedzie nalezec do MPK ).B@rteK pisze:Myślałem, że MZD odpowiada za przystanki
Przystanki
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
-
Misiek3108
- Posty: 37
- Rejestracja: 22 grudnia 2008, o 23:32
W ubiegłym roku wiaty przystankowe były wymieniane w centrum miasta to gdzie podziały się stare wywieżli na złom czy na ogródki działkowe by wykonać altanki?Co nie można tych starych przystanków było wyremontować?Tak to jest gdy firmą rządzą pseudofachowcy.Pan Czekaj kiedyś był dyrektorem MPK znał sie na komunikacji miejskiej dziś w MZD zna się na drogach i przystankach.Zna się na wszystkim i na niczym.
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
nie wiem skąd masz takie informacje ze stare wiaty biorą na złom czy na ogródki jako altanki, są "remontowane", a w cudzysłowiu napisałem remontowane bo wcale ich nie remontują tylko wstawiają tak jak były wcześniej czyli brudne, zniszczone i pomazane. Przykładem są Nowiny gdzie na pętli 19 wstawiono starą nie odremontowaną wiatę. (Zdjęcia kilka stron wcześniej).
Ostatnio zmieniony 15 stycznia 2009, o 22:30 przez Ziarek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Misiek3108
- Posty: 37
- Rejestracja: 22 grudnia 2008, o 23:32
-
Misiek3108
- Posty: 37
- Rejestracja: 22 grudnia 2008, o 23:32
aha, noo jakoś tak właśnie kojarzyłem 
w każdym razie dzięki ;d
Innych naocznych przypadków wykorzystania starych wiat przystankowych nie znam
Piotr, nie pisz postu pod postem, lecz używaj opcji EDYTUJ!
w każdym razie dzięki ;d
Stare wiaty przystankowe możesz zobaczyć np. na osiedlu podkarczówka (niedaleko białogonu) wzdłuż trasy lini numer 13-cie od przystanku os. podkarczówka do przystanku podklasztorna (to w zasadzie ten sam przystanek, lecz 13-tka jedzie dookoła osiedla ) wykorzystano tam 4-ry wiaty przystankowe (fosforytowa, 2x ołowiana, kryształowa.Piotr pisze:W ubiegłym roku wiaty przystankowe były wymieniane w centrum miasta to gdzie podziały się stare wywieżli na złom czy na ogródki działkowe by wykonać altanki?
Innych naocznych przypadków wykorzystania starych wiat przystankowych nie znam
Piotr, nie pisz postu pod postem, lecz używaj opcji EDYTUJ!
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
może te najbardziej zniszczone wzięli na złom ale to będzie max do 5 sztuk, kolejna np. z pod Exbudu wiatę wzięli pod Szpital na Artwińskiego. Dokładnie nie wiem gdzie jeszcze są ale pewnie gdzieś poza miastem lub na skraju miasta, ale poczekaj do jutra pewnie ktoś jutro ci dopowie gdzie jeszcze stoją wiaty.
Stosy "śmieci” na przystankach MPK
Przepełnione kosze i nie sprzątnięte papiery walające się wokół wiat przystankowych - to w Kielcach nagminny widok. Odpowiedzialność za czystość na przystankach ponosi Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, które z problemem zostało same.
Od lat już utrzymywaniem czystości na przystankach w Kielcach zajmował się Miejskie Zarząd Dróg. Firma, która przez MZD została wyłoniona w przetargu dbała o porządek wiat i ich najbliższych okolic. Opłaty za utrzymywanie porządku w ogromnej większości ponosiło Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, które jest największą firmą komunikacyjną w Kielcach, do tych kosztów dokładali się prywatni przewoźnicy.
Jak się jednak okazało nie wszystkim taki sposób odpowiadał, przewoźnicy wystąpili do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta protestując przeciwko ściąganiu z nich opłat. MZD musiał się wycofać z pobierania opłat, sprawę na swoje barki wzięło Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji.
- Miesięcznie płaciliśmy Miejskiemu Zarządowi Dróg za utrzymywanie czystości na przystankach 23 tysiące złotych. To jest dla naszej firmy ogromna kwota - przyznaje Marek Wołoch, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. - Znaleźliśmy, więc firmę, która robi to taniej. Prawdą jest jednak to, że nasza firma nie powinna się tym zajmować, bo nie jesteśmy od tego, my mamy ludzi wozić i tyle. A sprzątanie przystanków powinni zająć się ci, którzy mają je pod swoją opieką, czyli Miejski Zarząd Dróg.
Dodatkowym problemem jest to, że MPK, chociaż jest największa firmą i korzysta z największej liczby przystanków, nie robi tego jako jedyne. - Z przystanków korzysta 65 przewoźników, a tylko nieliczni chcą partycypować w kosztach ich utrzymania. Nie mamy narzędzi, aby wszystkich zmusić do tego, by nam płacili - dodaje Marek Wołoch.
- Musimy znaleźć wyjście z tej sytuacji. Chcemy, aby koszty były dzielone równo pomiędzy tych, którzy z przystanków korzystają - mówią władze MPK.
Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg podkreśla, że jest otwarty na wszystkie propozycje. - Zależy nam najbardziej na tym, aby na przystankach było czysto. Jeżeli zostaną nam przedstawione propozycje i wspólnie dojdziemy do wniosku, jak najlepiej to zrobić, to będzie to sukces nie tylko nasz, ale przede wszystkim pasażerów, którym najbardziej zależy na tym, aby czekając na autobus nie musieli brodzić w śmieciach - podkreśla.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /446847360
Przepełnione kosze i nie sprzątnięte papiery walające się wokół wiat przystankowych - to w Kielcach nagminny widok. Odpowiedzialność za czystość na przystankach ponosi Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, które z problemem zostało same.
Od lat już utrzymywaniem czystości na przystankach w Kielcach zajmował się Miejskie Zarząd Dróg. Firma, która przez MZD została wyłoniona w przetargu dbała o porządek wiat i ich najbliższych okolic. Opłaty za utrzymywanie porządku w ogromnej większości ponosiło Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, które jest największą firmą komunikacyjną w Kielcach, do tych kosztów dokładali się prywatni przewoźnicy.
Jak się jednak okazało nie wszystkim taki sposób odpowiadał, przewoźnicy wystąpili do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta protestując przeciwko ściąganiu z nich opłat. MZD musiał się wycofać z pobierania opłat, sprawę na swoje barki wzięło Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji.
- Miesięcznie płaciliśmy Miejskiemu Zarządowi Dróg za utrzymywanie czystości na przystankach 23 tysiące złotych. To jest dla naszej firmy ogromna kwota - przyznaje Marek Wołoch, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. - Znaleźliśmy, więc firmę, która robi to taniej. Prawdą jest jednak to, że nasza firma nie powinna się tym zajmować, bo nie jesteśmy od tego, my mamy ludzi wozić i tyle. A sprzątanie przystanków powinni zająć się ci, którzy mają je pod swoją opieką, czyli Miejski Zarząd Dróg.
Dodatkowym problemem jest to, że MPK, chociaż jest największa firmą i korzysta z największej liczby przystanków, nie robi tego jako jedyne. - Z przystanków korzysta 65 przewoźników, a tylko nieliczni chcą partycypować w kosztach ich utrzymania. Nie mamy narzędzi, aby wszystkich zmusić do tego, by nam płacili - dodaje Marek Wołoch.
- Musimy znaleźć wyjście z tej sytuacji. Chcemy, aby koszty były dzielone równo pomiędzy tych, którzy z przystanków korzystają - mówią władze MPK.
Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg podkreśla, że jest otwarty na wszystkie propozycje. - Zależy nam najbardziej na tym, aby na przystankach było czysto. Jeżeli zostaną nam przedstawione propozycje i wspólnie dojdziemy do wniosku, jak najlepiej to zrobić, to będzie to sukces nie tylko nasz, ale przede wszystkim pasażerów, którym najbardziej zależy na tym, aby czekając na autobus nie musieli brodzić w śmieciach - podkreśla.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /446847360