Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)

Wszystko związane z działaniem komunikacji publicznej.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR

Awatar użytkownika
MadMike
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1127
Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
Lokalizacja: Kielce/Warszawa

Post autor: MadMike » 14 stycznia 2009, o 15:41

Ok... Wiemy już, że 4 Solarisy dopiero się produkują.

Wiadomo może, co z 6 MAZami??

Co do 3 MANów, to wg. TWB, te 3 Lionsy z 2006 roku należące niegdyś do świętej pamięci Forbusa są teraz niczyje (należą chyba do jakiegoś banku):

http://phototrans.eu/15,59817,83.html
http://phototrans.eu/15,59815,83.html
http://phototrans.eu/15,59814,83.html

Z moich wyliczeń wynika, że:
-Forbus miał 10 Lionsów, w tym 6 z 2005 roku i 4 z 2006 roku.
-6 autobusów (wszystkie z 2005) zostało zakupione przez Białystok.
-1 z 2006 został wypożyczony do Gdańska.
-3 Lionsy z 2006 gdzieś zaginęły. Podobno właścicielem jest jakiś bank.

Ktoś mógłby to zweryfikować??
Ostatnio zmieniony 14 stycznia 2009, o 17:54 przez MadMike, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 14 stycznia 2009, o 17:41

Mogły by być nasze te Lionsy w niedalekiej przyszłości :)

Patol
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1064
Rejestracja: 10 września 2007, o 12:36
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Patol » 14 stycznia 2009, o 18:38

Wracając do tej wymiany Mana za Mana to MPK nie pozbędzie się wszystkich dwu-drzwiowek podobno mają jeszcze zostać 3-4 szt i będą musieli jeszcze dopłacić ok 500 tys. złotych do Lionsów. Ale pożyjemy, zobaczymy.

Awatar użytkownika
CKfan
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 4200
Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie

Post autor: CKfan » 14 stycznia 2009, o 19:05

Pewnie pozbędą się tych w najlepszym stanie, a na resztę nie zgodziła się druga strona umowy. Czyli zostaną 4 sztuki wg moich wyliczeń. Patol, czy to pewne już że to będą Lionsy, a nie zwykłe NL?
Sorry, takiego mamy prezydenta...

Patol
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1064
Rejestracja: 10 września 2007, o 12:36
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Patol » 14 stycznia 2009, o 19:12

Na razie do końca nie wiadomo czy w ogóle będą, jeśli z tym problemem się uporają to ja obstawiam, że Lionsy.

Mat
Posty: 426
Rejestracja: 19 grudnia 2007, o 23:03
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Mat » 14 stycznia 2009, o 20:35

tak troche z innej beczki (a konkretnie miasta) :)

http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640, ... ezesa.html
Gazeta Wyborcza pisze:(...) - W ogłoszeniu o przetargu zastrzegliśmy, że silniki autobusów mają spełniać normę emisji spalin Euro 5 - mówi Rydecki. To najbardziej rygorystyczna norma. Prezes zakłada, że pierwsze pojazdy zjawią się w Lublinie pod koniec maja. Jednocześnie przeprowadzona będzie kasacja ok. 40 starych autobusów.

- Mamy przygotowany plan wymiany taboru. Chcemy, by w 2015 roku średni wiek autobusów MPK spadł z 14 lat do 4,5 roku - ujawnia Rydecki. (...)


zycze im powodzenia ale w ciagu 6 lat to zbyt smiale plany :)

Awatar użytkownika
kacper
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 514
Rejestracja: 9 października 2008, o 15:52
Lokalizacja: Kielce/KSM
Kontakt:

Post autor: kacper » 14 stycznia 2009, o 20:54

A czym w ogóle różnią się NL223 od Lion's City oprócz nadwozia i mocy silnika?
Precz z busiarstwem!
Obrazek

Awatar użytkownika
abaddon
Posty: 289
Rejestracja: 21 września 2008, o 10:50
Lokalizacja: z założenia

Post autor: abaddon » 14 stycznia 2009, o 23:02

Tam91 pisze:
Te zasady moze dosc drastyczne zwlaszcza dla tych co dopiero prawko robia... ale przynosza tez duzo korzysci i dla starych i dla przyszlych kierowcow.
( dla przyszlych bedzie latwiej znalezc prace bo posiadanie prawka bedzie czyms a nie jak kiedys np kazdy z wojska z prawkiem wychodzil i w kierowcach mozna bylo przebierac... dla starych... i nowych w sumie tez... polepszaja sie warunki pracy bo jak kierowcow brak to nawet najbardziej dziadowskie firmy zeby miec pracownika musza zaoferowac cos na poziomie innych... )
KOmpletny debilizm...
Ohooo Yntelygent co wszystko na kazdy temat wie najlepiej sie pojawil ^^.
Tam91 pisze:skad te firmy transportowe wezma pieniadze, żeby wiecej zapłacic kierowcy? wydrukują sobie? a nie, przepraszam, paskudny kapitalista wyzyskiwacz wszystkie pieniadze upycha w skarpete i nie dzieli sie nimi...
Nie no co ty... slyszalem ze kierowcy maja za darmo pracowac w imie dobra ogółu.
Tacho, ITD, nowe przepisy... mnie osobiscie to cieszy bo koncza sie powoli czasy pseuudo firemek i szefow gulajow wyzyskiwaczy co czekaja tylko na kogos kto sie nie zna, kogos kim bedzie sie dalo manipulowac... I w ten sposob powoli zanika ganianie ponad tacho, zanizanie stawek, diet, przeginanie czasu pracy, przerw itd... I nawet mlody kierowca moze sobie teraz pozwolic powiedziec NIE jak szef kaze cos takiego robic... bo jak cos sie stanie to kierowca za to odpowiada i nie ma tlumaczenia ze szef tak kazal.
Tam91 pisze:Zeby podniesc płace kierowcy własciciel takiej firmy, bedzie musial poniesc stawki za jakie bedzie swiadczyl uslugi...
Wystarczy umiec liczyc i orientowac sie nieco w kosztach zwiazanych z transportem... i mozna sobie policzyc dosc dokladnie koszty i zyski z tym zwiazane... i jak bys mial o tym jakies pojecie to bys wiedzial czy musial by czy nie musial podnosic stawki ( no chyba ze jezdzi ponizej kosztow z tym zwiazanych... ale to juz nie problem kierowcy ).

( swoja droga u nas w kraju jest bardzo ciekawe zjawisko... zwlaszcza w takich pseudo firemkach... szef zwykle marudzi ze malo kasy, ze sie nie oplaca, ze duze koszty, ze doklada do interesu... itd itd itd... a hawira stoi albo sie gdzies buduje, samochod nowka z gornej polki i zycie zwykle sporo ponad przecietna krajowa... )
Tam91 pisze:a wiec drogi inteligencie za to wszystko zapłacisz TY! Chyba, ze masz jakis inny pomysl jak to bedzie wygladac!

...

ale ekonomicznym polglowkom bedzie sie wydawalo ze jest lepiej..
Tam91 na prezydenta !

Tam91
Posty: 245
Rejestracja: 12 sierpnia 2006, o 15:51
Lokalizacja: Kielce/Lublin

Post autor: Tam91 » 15 stycznia 2009, o 00:02

Po pierwsze poprosze o przeniesienie moja dyskusje z abadonem do watku o kierowcach..
Akurat orientuje sie w stawkach w transporcie doskonale! Wiem ponadto ile kosztuje prowadzenie takiej firmy! Ty za to widzisz tylko zyski w takiej firmie a nie widzisz kosztów! musze podkreslic ze to wyliczenie dotyczy samochodu ktory jezdzi praktycznie non stop!! co sie zdarza bardzo rzadko!! Np. stawka za km samochodem o DMC 12t wynosi na chwile obecna w naszym wojewodztwie ok 1,8zl. Samochod z jednym kierowca moze w ciagu doby pokonac okolo 400km co daje nam przychod firmy 720zl na dobe.. Mozna pomyslec, ze to swietna kasa.. ale za chwile trzeba policzyc 720 - 240(koszt paliwa) = 480zl na dzien... nadal wyglada imponujaco wiec pomnożmy to razy 20 dni roboczych co daje nam 9600zl! Na jeden samochod!! Zajebista sprawa!! ale... kierowca jeżdżacy trasy nie bedzie jeżdził jak nie dostanie na reke 2,5tys. a zeby on mogl dostac 2,5 tys to pracodawca musi wypłacic mu ze wszystkimi kosztami pracy okolo 4400zl!!
Nadal to jest niezla kasa ale juz zmalala do 5200zl a gdzie jeszcze podatki?? Koszt samochodu w bardzo dobry stanie technicznym, a przeciez kierowca zasluguje na taki to okolo 150 000zl po trzech latach uzytkowania jego cena spada nawet o 75 000zl czyli 25 tys rocznie czyli mniej wiecej 2 tys miesiecznie... zostaje nam 3200zl... do tego oczywiscie przy takiej ilości jazdy raz w roku wymiana opon czyli koszt okolo 7,5tys zl. 620zl miesiecznie... i zostaje 2600zl... ubezpiecznie pojazdu wymiana oleju, winietki... i gdzie masz te kokosy? z czego tu sie dzielic?? co?

Awatar użytkownika
Robi
Posty: 49
Rejestracja: 19 grudnia 2008, o 20:28
Lokalizacja: Kielce Slichowice
Kontakt:

Post autor: Robi » 15 stycznia 2009, o 00:14

kacper pisze:A czym w ogóle różnią się NL223 od Lion's City oprócz nadwozia i mocy silnika?
Ja spytam inaczej - czemu Lionsy mają być gorsze od NL-ek?

Awatar użytkownika
abaddon
Posty: 289
Rejestracja: 21 września 2008, o 10:50
Lokalizacja: z założenia

Post autor: abaddon » 15 stycznia 2009, o 01:27

Tam91 pisze:Po pierwsze poprosze o przeniesienie moja dyskusje z abadonem do watku o kierowcach..
Akurat orientuje sie w stawkach w transporcie doskonale! Wiem ponadto ile kosztuje prowadzenie takiej firmy! Ty za to widzisz tylko zyski w takiej firmie a nie widzisz kosztów! musze podkreslic ze to wyliczenie dotyczy samochodu ktory jezdzi praktycznie non stop!! co sie zdarza bardzo rzadko!! ...
W sumie to tam tez srednio bedzie pasowac ale lepiej niz tu...
Otoz liczac zyski i straty bralem pod uwage co sie dalo poczawszy od oplacenia kierowcy, winiet, paliwa itd + ewentualne czesci do aut itd przez utrzymanie osob w firmie, warsztacie, biura, i wszystkiego innego niezbednego do funkcjonowania firmy po raty za leasing, ubezpieczenia i nawet niezla sumke jako podatek... tylko ze w moim przypadku byl to zestaw ( ciagnik + naczepa... auto kursowalo 5-6 dni w tygodniu )
Tam91 pisze:Samochod z jednym kierowca moze w ciagu doby pokonac okolo 400km co daje nam przychod firmy 720zl na dobe..
Troche cienko... chociaz zalezy gdzie z czym i w jakich godzinach jest w ruchu ( na miedzynarodowce robilo sie w miare spokojnie od Kielc do Rajki ... ok 600 km w 9 godz. czasem 10 godz. unikajac szczytow w miastach )

Sumy o ktorych piszesz sa rozne z tymi co ja kiedys liczylem ale wynika to glownie z roznicy wielkosci auta i rodzaju transportu wiec ciezko mi sie dokladnie odniesc do tych liczb. Ty podajesz stawke za km... u mnie byl to tzw fracht... byla to miedzynarodowka... do tego zakladasz auto o okreslonej kwocie i z okreslona utrata wartosci ( tu duzo zalezy od firmy jakie auto kupi, gdzie, za ile, w jakim stanie, jak bedzie utrzymywane itd... ale ok.)
W tamtym czasie jak to liczylismy w firmie ( bo nie tylko ja takie obliczenia sobie robilem ) szef nasz z 1 frachtu z 1 auta srednio na czysto mial ok 200 - 300zl ( a koszty jakie ponosil czasem byly grubo zaokraglane w gore... zwlaszcza tam gdzie nie znalem dokladnych wydatkow )
frachtow robilo sie czasem 12 czasem 16.. a aut bylo kilka... policzyc latwo... malo to nie bylo...

No i najwazniejsze...
Tam91 pisze:ale... kierowca jeżdżacy trasy nie bedzie jeżdził jak nie dostanie na reke 2,5tys. a zeby on mogl dostac 2,5 tys to pracodawca musi wypłacic mu ze wszystkimi kosztami pracy okolo 4400zl!!
Zakladasz calkiem dobre warunki placy... a jest jeszcze sporo firm w ktorych dostaniesz 2000 - 2500 na reke... czasem nawet nie... i to wszystko... nawet na miedzynarodowce...
w takich wlasnie takie przepisy najbardziej udezaja... i dobrze. ( takie firmy najczesciej robia za szkolki... pomeczyc sie, zrobic doswiadczenie i czesc ).

( btw... w sumie to ta dyskusja jest cala do skasowaia bo ani nie podchodzi pod autobusy kieleckie ani pod kierowcow MPK )

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 15 stycznia 2009, o 14:54

Nie ma już zepsutego #320 na placu przy garażach od strony Krakowskiej.

Awatar użytkownika
leo
Posty: 213
Rejestracja: 10 października 2008, o 17:32
Lokalizacja: KIELCE

Post autor: leo » 15 stycznia 2009, o 16:02

Kiecu pisze:

Poza tym Pani J. ze swojego solara wyciska ile się daje i jeszcze mi się nie zdarzyło żeby miała opóźnienie .

.
ta twoja pani J. dziś tak wyciskała na lini 39 #307 że na grunwaldzkiej za wiaduktami powinna być 10:21 a była 10:15 i co powiesz 6 minut przed czasem to tak jakby tego kursu nie było 6 minut to bardzo dużo nie uważasz :?:
Mówisz że się czepiam jak tak będzie jeździć to będę się czepiał i to nie pierwszy jej raz jak mam przyjemność z nią jeździć to nigdy nie jest o czasie a zazwyczaj przed czasem . :twisted: :evil:
BĄDZMY LUDZMI

Awatar użytkownika
Kiecu
Posty: 266
Rejestracja: 7 lutego 2008, o 16:33
Lokalizacja: okolice Kielc

Post autor: Kiecu » 15 stycznia 2009, o 16:25

Po pierwsze to kierowca nie ma wszystkich przystanków wypisanych na rozkładzie i tak musi operować prędkością , żeby na przystankach umieszczonych na rozkładzie czas się zgadzał . Na przystankach pośrednich może być trochę rozbieżności . Kiedyś kierowca był 15 minut przed czasem i jakoś niewiele się stało .
Po drugie mi się nigdy nie zdarzyło żeby była przed czasem .
po trzecie jak dla mnie nie ma co dalej ciągnąć tego tematu bo on nie należy do Kieleckich autobusów lecz do Kierowców MPK .
Po czwarte ja swoje wiem , a Ty możesz mieć własne zdanie na ten temat .
A poza tym '' twoja '' sprawa jest w tym , żeby nie przychodzić na przystanek na styk . Pozdrawiam

mlodass
Posty: 217
Rejestracja: 4 grudnia 2007, o 21:45

Post autor: mlodass » 15 stycznia 2009, o 17:31

Kiecu pisze: Po pierwsze to kierowca nie ma wszystkich przystanków wypisanych na rozkładzie i tak musi operować prędkością , żeby na przystankach umieszczonych na rozkładzie czas się zgadzał . Na przystankach pośrednich może być trochę rozbieżności .
Oczywiście, że może być troche rozbieżności dlatego zapisane jest, że kierowca może przyjechać maksymalnie 4minuty za wcześnie/za późno na przystanek. 6 minut już podpada pod kare.
Kiecu pisze: Kiedyś kierowca był 15 minut przed czasem i jakoś niewiele się stało .
I co dobrze było? Bo moim zdaniem fatalnie. Jak Tobie to różnicy nie robi to gratuluje. Wyobraź sobie, że ktoś ma ostatni autobus np. do Bilczy o 23, a kierowca przyjedzie 22;45 bo mu się tak podoba. Ma spać na dworcu?
Kiecu pisze: Po drugie mi się nigdy nie zdarzyło żeby była przed czasem .
No Tobie nie, a komuś innemu tak.
Kiecu pisze: A poza tym '' twoja '' sprawa jest w tym , żeby nie przychodzić na przystanek na styk . Pozdrawiam
Bo rozkłady są pisane po to żeby nikt nie powiedział, że nie ma rozkładów... Obowiązkiem kierowcy jest jazda wg. rozkładów z tego co się orientuje, chyba, że jest inaczej to mnie oświeć. O ile, opóźnienia w szczycie jestem w stanie zrozumieć, to notoryczne przyjeżdżanie przed czasem wieczorami już nie.

ODPOWIEDZ