Kielecki rynek mieszkaniowy
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Ostatni raz do wcześniejszych postów (ostatni MadMike). Moja logika "mówi": Pisząc coś nie powołując się na żadne źródło wyrażam tylko swoje prywatne zdanie. Jeśli powołuje się na zdanie Komisji Europejskiej to zaznzaczam to. Z całym szacunkiem dla Twojej osoby - jeśli w swoich postach nie używasz słowa "moim zdaniem" to czyje zdanie reprezentujesz? Bo dla mnie cokolwiek napiszesz na tym forum reprezentujesz zdanie MadMike'a. Gdy nawet powołasz się na coś to w dalszym ciągu reprezentujesz tylko i wyłącznie MadMike'a. Jeszcze raz: z całym szacunkiem dla Twojej osoby.
- Wizard
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1036
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Z prawnego punktu widzenia wygląda to tak. Jeżeli twoje informacje Mikołaj są obiektywnie nieprawdziwe ( co ustaliłby sąd) to:
TOMIKE mógłby wystąpić na drogę zarówno cywilną jak i karną.
Na drodze karnej: wchodzi w grę art.212 kk
Zgodnie z art. 212 § 1 kodeksu karnego,
Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Na drodze cywilnej:
Istnieje możliwość naruszenia dóbr osobistych
Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Art. 24. § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
§ 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.
TOMIKE mógłby wystąpić na drogę zarówno cywilną jak i karną.
Na drodze karnej: wchodzi w grę art.212 kk
Zgodnie z art. 212 § 1 kodeksu karnego,
Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Na drodze cywilnej:
Istnieje możliwość naruszenia dóbr osobistych
Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Art. 24. § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
§ 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.
Every dream has a price
-
Boss
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1166
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
- Lokalizacja: Kielce
ogarnij sie chłopie...Wizard pisze:Z prawnego punktu widzenia wygląda to tak. Jeżeli twoje informacje Mikołaj są obiektywnie nieprawdziwe ( co ustaliłby sąd) to:
TOMIKE mógłby wystąpić na drogę zarówno cywilną jak i karną.
Na drodze karnej: wchodzi w grę art.212 kk
...
Na drodze cywilnej:
Istnieje możliwość naruszenia dóbr osobistych
Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego
...
CK|PL|EU
- Wizard
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1036
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Poczytaj trochę na temat wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji[/quote]Wysłany: Sro Sty 07, 2009 6:03 pm Temat postu:
--------------------------------------------------------------------------------
Wizard napisał:
Z prawnego punktu widzenia wygląda to tak. Jeżeli twoje informacje Mikołaj są obiektywnie nieprawdziwe ( co ustaliłby sąd) to:
TOMIKE mógłby wystąpić na drogę zarówno cywilną jak i karną.
Na drodze karnej: wchodzi w grę art.212 kk
...
Na drodze cywilnej:
Istnieje możliwość naruszenia dóbr osobistych
Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego
...
ogarnij sie chłopie...
Every dream has a price
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Nie zrozumiałeś o co mi chodzi... Jest subtelna różnica między zdaniami:Mikołaj pisze:Bo dla mnie cokolwiek napiszesz na tym forum reprezentujesz zdanie MadMike'a. Gdy nawet powołasz się na coś to w dalszym ciągu reprezentujesz tylko i wyłącznie MadMike'a. Jeszcze raz: z całym szacunkiem dla Twojej osoby.
"Mam przeczucie, że Hiszpanie mają kłopoty w stoilicy" i "Hiszpanie mają kłopoty w stolicy"... W pierwszym jest zasygnalizowane, że jest to subiektywne odczucie, a drugie jest zapisane jako fakt albo prawda objawiona... Kompletnie inny sens zdania.
[/quote]Wizard pisze:Poczytaj trochę na temat wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji
Na drodze karnej: wchodzi w grę art.212 kk
...
Na drodze cywilnej:
Istnieje możliwość naruszenia dóbr osobistych
Zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego
...
ogarnij sie chłopie...
W moim odczuciu Ty wizzardzie chyba dużo czytasz jak pisac bo twoim motywem przewodnim jest pisanie jacy developerzy są źli i pazerni w mojej subiektywnej opinii cieszysz sie kiedy jest kryzys i ceny spadają czy ktos ma problemy, wydaje mi się również że przewodzisz grupie forumowiczów co to sprzedawaliby mieszkania po 2000tys a nawet kurnika w życiu nie zbydowali, prywatnie sądzę ze twoje wypowiedzi generalnie niosą takie przesłanie ale nie naruszają chyba kodeksu
bez napinki
wypowiedzi naruszających ten kodeks moge znaleźc na tym forum 100 w ciagu godziny
- Wizard
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1036
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Rynek nieruchomości a gospodarczy kryzys
Przeliczyły się osoby, które w związku z kryzysem gospodarczym miały nadzieję na znaczący spadek cen mieszkań.
Na świętokrzyskim rynku mieszkaniowym można zauważyć niewielki spadek cen. W Kielcach ceny zmniejszyły się mniej więcej o 10-15 procent. Trudniej też dostać kredyt.
Na świętokrzyskim rynku mieszkaniowym można zauważyć niewielki spadek cen. Zdecydowanie chętniej negocjują ceny deweloperzy, u których można liczyć na największe upusty.
- Zmniejszenie liczby kupujący spowodowane jest kilkoma czynnikami. Przede wszystkim obecnie trudniej uzyskać kredyt hipoteczny, zwłaszcza we franku szwajcarskim. Wynika to z zaostrzenia przez banki procedur badania zdolności kredytowej klientów oraz zwiększonymi wymaganiami dotyczącymi wkładu własnego - mówi Grzegorz Pędzik, doradca finansowy firmy Expander. - Kolejnym czynnikiem, nie mniej ważnym, jest związany trudną sytuacją gospodarczą, a co za tym idzie obawa o utratę pracy, spadek optymizmu społeczeństwa. Coraz mniej ludzi oczekuję podwyżek pensji, a coraz więcej obawia się utraty pracy. Nie bez znaczenia jest też wstrzymywanie się zainteresowanych kupnem mieszkań w oczekiwaniu na dalsze, większe spadki cen nieruchomości.
10 PROCENT TANIEJ
Kilku deweloperów - na przykład z firma Master-Kort, która w październiku zaczęła budowę 11-kondygnacyjnego budynku przy ulicy Nowy Świat w Kielcach - wstrzymało nowe inwestycje. Mimo stagnacji na rynku nieruchomości, czego efektem jest około 10-procentowy spadek cen nowych mieszkań, dalszych obniżek raczej nie należy się spodziewać.
- Biorąc pod uwagę ceny gruntów w Kielcach oraz koszty budowy i choćby minimalną marżę, deweloperom trudno jeszcze bardziej obniżyć cenę mieszkań - mówi Ryszard Grzyb, właściciel kieleckiej firmy deweloperskiej "Nieruchomości - Budowa, Kupno, Sprzedaż”. - Branża przeżywa pewien zastój, ale trudno tłumaczyć go wyłącznie zaostrzonymi procedurami bankowymi. Styczeń i luty zawsze są "martwymi” miesiącami. Na brak zainteresowania lokalami jednak nie narzekam. W stojącym już przy ulicy Klonowej bloku zostały mi cztery mieszkania. Spore jest też zainteresowanie lokalami w znajdującym się obok budynku, którego budowę rozpoczęliśmy półtora miesiąca temu.
SPADEK POPYTU
Zastopował też rynek wtórny. Ceny wywoławcze mieszkań używanych wciąż są wysokie, ale coraz częściej chętni do zakupu składają oferty o 10 do 15 procent niższe niż oczekiwania sprzedających. I do transakcji dochodzi.
- Sprzedających jest zdecydowanie więcej niż kupujących. Kolejne co można zauważyć to, że to właśnie kupujący dyktują warunki, a nie sprzedający jak w czasie mieszkaniowej hossy sprzed mniej więcej dwóch lat - mówi Krzysztof Wojsa, doradca rynku nieruchomości z firmy Eurolocum”. - Przełom roku nie jest jednak dobrym okresem do oceniania tego co się dzieje na rynku mieszkaniowym, bo w tym czasie niemal zawsze jest zastój. Myślę że sytuacja powinna się ustabilizować w marcu, najpóźniej w kwietniu. Wówczas będzie można ocenić wpływ gospodarczego kryzysu na rynek nieruchomości.
Źródło: Echo Dnia
10-15% z 300 tyś zł daje tylko odpowiednio 30-45 tyś zł. Dla autora artykułu to nic, a dla was ?
Przeliczyły się osoby, które w związku z kryzysem gospodarczym miały nadzieję na znaczący spadek cen mieszkań.
Na świętokrzyskim rynku mieszkaniowym można zauważyć niewielki spadek cen. W Kielcach ceny zmniejszyły się mniej więcej o 10-15 procent. Trudniej też dostać kredyt.
Na świętokrzyskim rynku mieszkaniowym można zauważyć niewielki spadek cen. Zdecydowanie chętniej negocjują ceny deweloperzy, u których można liczyć na największe upusty.
- Zmniejszenie liczby kupujący spowodowane jest kilkoma czynnikami. Przede wszystkim obecnie trudniej uzyskać kredyt hipoteczny, zwłaszcza we franku szwajcarskim. Wynika to z zaostrzenia przez banki procedur badania zdolności kredytowej klientów oraz zwiększonymi wymaganiami dotyczącymi wkładu własnego - mówi Grzegorz Pędzik, doradca finansowy firmy Expander. - Kolejnym czynnikiem, nie mniej ważnym, jest związany trudną sytuacją gospodarczą, a co za tym idzie obawa o utratę pracy, spadek optymizmu społeczeństwa. Coraz mniej ludzi oczekuję podwyżek pensji, a coraz więcej obawia się utraty pracy. Nie bez znaczenia jest też wstrzymywanie się zainteresowanych kupnem mieszkań w oczekiwaniu na dalsze, większe spadki cen nieruchomości.
10 PROCENT TANIEJ
Kilku deweloperów - na przykład z firma Master-Kort, która w październiku zaczęła budowę 11-kondygnacyjnego budynku przy ulicy Nowy Świat w Kielcach - wstrzymało nowe inwestycje. Mimo stagnacji na rynku nieruchomości, czego efektem jest około 10-procentowy spadek cen nowych mieszkań, dalszych obniżek raczej nie należy się spodziewać.
- Biorąc pod uwagę ceny gruntów w Kielcach oraz koszty budowy i choćby minimalną marżę, deweloperom trudno jeszcze bardziej obniżyć cenę mieszkań - mówi Ryszard Grzyb, właściciel kieleckiej firmy deweloperskiej "Nieruchomości - Budowa, Kupno, Sprzedaż”. - Branża przeżywa pewien zastój, ale trudno tłumaczyć go wyłącznie zaostrzonymi procedurami bankowymi. Styczeń i luty zawsze są "martwymi” miesiącami. Na brak zainteresowania lokalami jednak nie narzekam. W stojącym już przy ulicy Klonowej bloku zostały mi cztery mieszkania. Spore jest też zainteresowanie lokalami w znajdującym się obok budynku, którego budowę rozpoczęliśmy półtora miesiąca temu.
SPADEK POPYTU
Zastopował też rynek wtórny. Ceny wywoławcze mieszkań używanych wciąż są wysokie, ale coraz częściej chętni do zakupu składają oferty o 10 do 15 procent niższe niż oczekiwania sprzedających. I do transakcji dochodzi.
- Sprzedających jest zdecydowanie więcej niż kupujących. Kolejne co można zauważyć to, że to właśnie kupujący dyktują warunki, a nie sprzedający jak w czasie mieszkaniowej hossy sprzed mniej więcej dwóch lat - mówi Krzysztof Wojsa, doradca rynku nieruchomości z firmy Eurolocum”. - Przełom roku nie jest jednak dobrym okresem do oceniania tego co się dzieje na rynku mieszkaniowym, bo w tym czasie niemal zawsze jest zastój. Myślę że sytuacja powinna się ustabilizować w marcu, najpóźniej w kwietniu. Wówczas będzie można ocenić wpływ gospodarczego kryzysu na rynek nieruchomości.
Źródło: Echo Dnia
10-15% z 300 tyś zł daje tylko odpowiednio 30-45 tyś zł. Dla autora artykułu to nic, a dla was ?
Every dream has a price
- Wizard
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1036
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, o 22:49
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Ceny mieszkań w I połowie '09 spadną o ok. 10 proc.
(PAP, tm/08.01.2009, godz. 15:26)
Zdaniem ekspertów rynku nieruchomości z Szybko.pl i Expandera ceny mieszkań w pierwszej połowie tego roku spadną o ok. 10 proc.
"Prognozy statystyczne wskazują, iż przez najbliższe pół roku będziemy mieli do czynienia ze spadkiem cen mieszkań. W ciągu 6 miesięcy ceny mogą spaść o 10 proc. w Warszawie, 11 proc. we Wrocławiu, 3-5 proc. w Poznaniu, dalsze 10 proc. w Krakowie 11 proc. w Gdańsku. Nie ma wielu przesłanek, aby takie przewidywania kwestionować" - napisali w najnowszym raporcie analitycy Szybko.pl i Expandera.
Dodają także, że kryzys gospodarczy, głównie zaś jego symptomy w postaci wzrostu bezrobocia, braku poczucia bezpieczeństwa i stabilności finansowej oraz zahamowania wzrostu płac spowodują spadek popytu na nieruchomości mieszkaniowe.
Zdaniem ekspertów Szybko.pl i Expandera pozytywnym sygnałem dla polepszenia koniunktury na rynku budowlanym jest cykl rozluźniania polityki monetarnej przez RPP.
"Dla rynku nieruchomości oznacza to, że kredyty będą tańsze. Równie ważna jest jednak polityka banków. Te na dłuższą metę nie powinny stopować akcji kredytowania, chociażby, dlatego iż jest to jedno z głównych źródeł bankowych dochodów. Łatwiejszy dostęp do kredytów a także niższe ceny mieszkań mają szansę ożywić nieco popyt na nieruchomości i zatrzymać dalszy spadek cen" - napisali.
(PAP, tm/08.01.2009, godz. 15:26)
Zdaniem ekspertów rynku nieruchomości z Szybko.pl i Expandera ceny mieszkań w pierwszej połowie tego roku spadną o ok. 10 proc.
"Prognozy statystyczne wskazują, iż przez najbliższe pół roku będziemy mieli do czynienia ze spadkiem cen mieszkań. W ciągu 6 miesięcy ceny mogą spaść o 10 proc. w Warszawie, 11 proc. we Wrocławiu, 3-5 proc. w Poznaniu, dalsze 10 proc. w Krakowie 11 proc. w Gdańsku. Nie ma wielu przesłanek, aby takie przewidywania kwestionować" - napisali w najnowszym raporcie analitycy Szybko.pl i Expandera.
Dodają także, że kryzys gospodarczy, głównie zaś jego symptomy w postaci wzrostu bezrobocia, braku poczucia bezpieczeństwa i stabilności finansowej oraz zahamowania wzrostu płac spowodują spadek popytu na nieruchomości mieszkaniowe.
Zdaniem ekspertów Szybko.pl i Expandera pozytywnym sygnałem dla polepszenia koniunktury na rynku budowlanym jest cykl rozluźniania polityki monetarnej przez RPP.
"Dla rynku nieruchomości oznacza to, że kredyty będą tańsze. Równie ważna jest jednak polityka banków. Te na dłuższą metę nie powinny stopować akcji kredytowania, chociażby, dlatego iż jest to jedno z głównych źródeł bankowych dochodów. Łatwiejszy dostęp do kredytów a także niższe ceny mieszkań mają szansę ożywić nieco popyt na nieruchomości i zatrzymać dalszy spadek cen" - napisali.
Every dream has a price
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
No, w dużych miastach ceny już spadły, a w Kielcach dopiero spadają, jednak nie widzę szans na mniej, niż 4.500 (poza spółdzielniami na Ślichowicach, bez wind). To oznacza ok. 270.000 PLN za 60m2, czyli jakieś 1.600 - 1.700 zł raty na 30 lat w PLN. Zacznie być normalnie, 1.500 zł to już będzie w rozsądnych okolicach. Podaż już spada, ale obecnie trwa wypychanie na rynek już wybudowanych, bądź budowanych mieszkań, dla poprawienia płynności projektu. Styczeń i luty są zawsze słabe, więc ceny mogą się już wahnąć teraz, ale w okolicach maja nie będzie zbyt wiele do wyboru, mówiąc zbut wiele myślę o dobrych rozkładach, nasłonecznieniu, widnych kuchniach, etc. Kielce są zbyt płytkie i w sensie podażowym i popytowym. Nie ma więc tu miejsca na dramatyczny spadek cen, jak w Warszawie, ale było miejsce na wzrost w ciągu 12-14 miesięcy z 3.800 na .5500 zł za m2. Teraz czas na dołek. Przebicie poziomu 5.000 zł jest faktem, poziom wsparcia teraz wyznacza 4.500 zł. Sam jestem ciekaw ofert wykonawców w I kw. 2009r. w najbliższych przetargach. Póki co w pierwszym rzędzie dotknięte zostały brygady kilkuosobowe wolnych elektronów, potem pójdą duzi GW, a na koniec firmy instalacyjne.
Moze to nie jest dobra analogia, ale pamietam glosy anali zwiazane ze spadkami na GPW - "2500pkt na WIG20 to absolutne dno dla giełdy" słyszałem na początku 2008r. Dla niewtajemniczonych dodam iż obecnie W20 znajduje się na poziomie +-1800pkt, a w pewnym momencie był i poniżej 1500pkt...T0MIKE pisze:No, w dużych miastach ceny już spadły, a w Kielcach dopiero spadają, jednak nie widzę szans na mniej, niż 4.500 (poza spółdzielniami na Ślichowicach, bez wind). To oznacza ok. 270.000 PLN za 60m2, czyli jakieś 1.600 - 1.700 zł raty na 30 lat w PLN. Zacznie być normalnie, 1.500 zł to już będzie w rozsądnych okolicach. Podaż już spada, ale obecnie trwa wypychanie na rynek już wybudowanych, bądź budowanych mieszkań, dla poprawienia płynności projektu. Styczeń i luty są zawsze słabe, więc ceny mogą się już wahnąć teraz, ale w okolicach maja nie będzie zbyt wiele do wyboru, mówiąc zbut wiele myślę o dobrych rozkładach, nasłonecznieniu, widnych kuchniach, etc. Kielce są zbyt płytkie i w sensie podażowym i popytowym. Nie ma więc tu miejsca na dramatyczny spadek cen, jak w Warszawie, ale było miejsce na wzrost w ciągu 12-14 miesięcy z 3.800 na .5500 zł za m2. Teraz czas na dołek. Przebicie poziomu 5.000 zł jest faktem, poziom wsparcia teraz wyznacza 4.500 zł. Sam jestem ciekaw ofert wykonawców w I kw. 2009r. w najbliższych przetargach. Póki co w pierwszym rzędzie dotknięte zostały brygady kilkuosobowe wolnych elektronów, potem pójdą duzi GW, a na koniec firmy instalacyjne.
Wracając do nieruchomości - w prasie branżowej w UK wiele razy widziałem głosy 'ekspertów' mówiących o niemożności zejścia z ceny z powodu kosztów (materiały, brygady itp.), jakoś dziwnym trafem od dłuższego czasu schodzą z ceny - może ograniczyli wydatki?
Ja czekam i wchodzę pod koniec roku - zobaczymy kto miał rację.
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Uwielbiam analogie tego typu, zarówno do GPW, jak i do UK. Jaki sens jest, by kapitalizacja spółki, mającej wartość aktywów, powiedzmy na poziomie 100 mln, wynosiła 1mld?
A analogia do UK jest równie trafna, gdybyś był w UK od 30 lat może dotrzegłbyś coś co nazywa się cyklem koniunkturalnym. Ostatni cykl w Polsce trwał 3 lata, ciekawe, czy w UK też?
Tym się różnią rynki wschodzące od rynków dojrzałych, że są bardziej nieprzewidywalne, a także niosą ze sobą większe ryzyko i to we wszystkich rodzajach inwestycji kapitałowych. Dlatego giełda zapikowała w dół na niespotykaną, ale też i niespodziewaną skalę, daltego złoty, bez uzasadnienia stracił 25% wartości praktycznie w kwartał i dlatego cykl koniunkturalny na rynku nieruchomości trwał krócej niż przewidywali to wszyscy zachodni inwestorzy, którzy obkupili się na górce w 2007r. Podziwiam więc Twoje eksperckie opinie, przebijasz ich o głowę. Założę się, że w City dobrze Ci zapłacą za doradztwo w inwestycjach kapitałowych. Gdyby to wszystko było tak przewidywalne, to lista 100 najbogatszych Polaków nie przetasowałaby się aż tak i nie wróciliby na szczyt ci, którzy mieli mniej w akcjach na GPW, a więcej w firmach nie notowanych na giełdzie. Gdyby przewidywalność rynku nieruchomości była też taka łatwa, to dzisiaj najwięksi deweloperzy w Polsce nie zwlanialiby 30% załogi, zatrudnianej na wariackich warunkach przez ostatnie 3 lata.
Ale OK, idę o zkład na cenę na koniec roku. Ja swoją podałem, Ty sprytnie uciekłeś do przodu. Dawaj średnią cenę m2 nowego mieszkania w grudniu 2009r. Stawiam Johnny Walkera Blue Label.
A analogia do UK jest równie trafna, gdybyś był w UK od 30 lat może dotrzegłbyś coś co nazywa się cyklem koniunkturalnym. Ostatni cykl w Polsce trwał 3 lata, ciekawe, czy w UK też?
Tym się różnią rynki wschodzące od rynków dojrzałych, że są bardziej nieprzewidywalne, a także niosą ze sobą większe ryzyko i to we wszystkich rodzajach inwestycji kapitałowych. Dlatego giełda zapikowała w dół na niespotykaną, ale też i niespodziewaną skalę, daltego złoty, bez uzasadnienia stracił 25% wartości praktycznie w kwartał i dlatego cykl koniunkturalny na rynku nieruchomości trwał krócej niż przewidywali to wszyscy zachodni inwestorzy, którzy obkupili się na górce w 2007r. Podziwiam więc Twoje eksperckie opinie, przebijasz ich o głowę. Założę się, że w City dobrze Ci zapłacą za doradztwo w inwestycjach kapitałowych. Gdyby to wszystko było tak przewidywalne, to lista 100 najbogatszych Polaków nie przetasowałaby się aż tak i nie wróciliby na szczyt ci, którzy mieli mniej w akcjach na GPW, a więcej w firmach nie notowanych na giełdzie. Gdyby przewidywalność rynku nieruchomości była też taka łatwa, to dzisiaj najwięksi deweloperzy w Polsce nie zwlanialiby 30% załogi, zatrudnianej na wariackich warunkach przez ostatnie 3 lata.
Ale OK, idę o zkład na cenę na koniec roku. Ja swoją podałem, Ty sprytnie uciekłeś do przodu. Dawaj średnią cenę m2 nowego mieszkania w grudniu 2009r. Stawiam Johnny Walkera Blue Label.
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Got it, mate! Może w takim razie zrobimy z tego zawody? Jakiś minizakładzik? Sam jestem ciekaw opinii większości na forum co do średniej ceny na koniec br. Może Admin ma jakiś pomysł na zakłady?
Ostatnio zmieniony 10 stycznia 2009, o 22:53 przez T0MIKE, łącznie zmieniany 1 raz.