Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Wszyscy o tym dobrze wiedzą, że nie można używac biegu N w przekładni automatycznej.
Kierowca włączając taki bieg podczas jazdy ewidentnie naraża mechanikę pojazdu na uszkodzenia (nie muszę dodawac że naprawa jest kosztowna) oraz pasażerów na niebezpieczeństwo.
Takie są fakty i jakiekolwiek tłumaczenie tej sytuacji jest zbędne.
Wszelkie konsekwencje takiego działania są winą kierowcy.
Kierowca włączając taki bieg podczas jazdy ewidentnie naraża mechanikę pojazdu na uszkodzenia (nie muszę dodawac że naprawa jest kosztowna) oraz pasażerów na niebezpieczeństwo.
Takie są fakty i jakiekolwiek tłumaczenie tej sytuacji jest zbędne.
Wszelkie konsekwencje takiego działania są winą kierowcy.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
Nie B@rtku nie mam probemow z powstrzymaniem emocji... ale nie pozwole sobie na to zeby nieznajoma mi osoba... do tego jeszcze pewnie kilka lat mlodsza z pojeciem jedynie teoretycznym o realiach bycia kierowca zawodowym nazywala mnie ( poprzez zawod jaki wykonuje ) "zlodziejem".
Jak masz zamiar pisac o tym ze kierowcy to zlodzieje ogranicz sie chociaz do konkretnego przykladu, inaczej obrazasz nie tylko mnie ale i duza grupe ludzi uczciwie pracujacych w tym zawodzie...
w ciezarowce uzywajac dluzdzy czas retardera idzie zagotowac wode w ukladzie chlodzenia ( np. w Scanii jest chlodzony ciecza chlodzaca ta sama co silnik ), w autobusie z automatem retarder jest bardziej zintegrowany ze skrzynia ( chociaz ZF kiedys robil oddzielnie skrzynie i oddzielnie retarder... nie wiem czy dalej tak jest ), stad przypuszczam ze olej ktory retarder wykorzystuje do chlodzenia jest tym samym z ktorego korzysta skrzynia ( ale to tylko przypuszczenia... technicznie skrzynie automatyczna znam niestety tylko z teorii ).
Jak masz zamiar pisac o tym ze kierowcy to zlodzieje ogranicz sie chociaz do konkretnego przykladu, inaczej obrazasz nie tylko mnie ale i duza grupe ludzi uczciwie pracujacych w tym zawodzie...
To ja nazywam grupe ludzi pracujacych jako kierowcy zlodziejami czy Ty?B@rteK pisze:Nie mierz wszystkich swoją miarą.
Retarder z tego co wiem w skrzyniach automatycznych jest chlodzony olejem, Jezeli skrzynia jest w polozeniu N to ani retarder ani skrzynia nie pracuja na obciazeniu i wtedy nie ma zabardzo skad sie wziasc ewentualny skok teperatury... nie wiem natomiast w jaki sposob jest napedzana pompa oleju do skrzyni i retardera w autobusie. Jezeli jest napedzana z silnika ktory przy N chodzi wylacznie na "obrotach" to to moze byc tym o czym piszesz bo wtedy nie bedzie dostatecznego smarowania nawet jak dla pracujacej jalowo skrzyni... to moze byc ta ewentualna przyczyna wzrostu temperatury. ( ale i tak potrzeba by sporego kawalka drogi zeby sie zagrzala w ten sposob )Daniel pisze:Cierpi również skrzynia biegów, która nie ma w tym momencie wystarczającego chłodzenia co w efekcie może doprowadzić nawet do samozapłonu... przynajmniej tak gdzieś kiedyś przeczytałem.
w ciezarowce uzywajac dluzdzy czas retardera idzie zagotowac wode w ukladzie chlodzenia ( np. w Scanii jest chlodzony ciecza chlodzaca ta sama co silnik ), w autobusie z automatem retarder jest bardziej zintegrowany ze skrzynia ( chociaz ZF kiedys robil oddzielnie skrzynie i oddzielnie retarder... nie wiem czy dalej tak jest ), stad przypuszczam ze olej ktory retarder wykorzystuje do chlodzenia jest tym samym z ktorego korzysta skrzynia ( ale to tylko przypuszczenia... technicznie skrzynie automatyczna znam niestety tylko z teorii ).
Nie pisalem ze mozna, albo ze nie ma przeciwskazan... chociaz troche zle to sformulowalem... nie jedyne co cierpi a najbardziej cierpia hamulce ( byla juz 2ga i pisalem na szybko ^^ )AR pisze:Wszyscy o tym dobrze wiedzą, że nie można używac biegu N w przekładni automatycznej.
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Nie napisałem, że Ty kradniesz. Nie napisałem nawet, że kierowcy MPK kradną, tylko że mają taką możliwość.abaddon pisze:Nie B@rtku nie mam probemow z powstrzymaniem emocji... ale nie pozwole sobie na to zeby nieznajoma mi osoba... do tego jeszcze pewnie kilka lat mlodsza z pojeciem jedynie teoretycznym o realiach bycia kierowca zawodowym nazywala mnie ( poprzez zawod jaki wykonuje ) "zlodziejem".
Jak masz zamiar pisac o tym ze kierowcy to zlodzieje ogranicz sie chociaz do konkretnego przykladu, inaczej obrazasz nie tylko mnie ale i duza grupe ludzi uczciwie pracujacych w tym zawodzie...
Ograniczyłem się do konkretnego przypadku, gdy kierowca Jelcza (#555) wyłączył silnik podczas jazdy. Wątpię, żeby był inny powód takiego działania.Kraść paliwo można np wieczorami na pętli, gdy nie ma już napiętego rozkładu i kierowca ma przerwe. To nie problem.
Dodam jeszcze, że była to tabela dla linii 46, rozpisana na wszystkie brygady w dni powszednie, soboty i niedziele. Pod numerem brygady było napisane dzienne spalanie. I powtórzę, że nie wiem czy jest to opracowane przez kierowcę dla jego wiadomości czy przez kierownictwo MPK. Logika wskazywałaby, aby było takie szczegółowe oficjalne opracowanie...B@rteK pisze:W jednym z Jelczów 120M widziałem kartke z rozpisanym spalaniem innym na dni powszednie, sobotę i niedzielę i tyle. Może kierowca sam sobie wydrukował... nie wiem. Fakt jest taki, że kartkę taką widziałem.
Sorry, takiego mamy prezydenta...
W styczniu kierowcy MPK nie będą sprzedawać biletów
aktualizacja: 2008-12-17 10:49:30
Nie od 1 stycznia, ale prawdopodobnie miesiąc później, kierowcy kieleckiego MPK znów będą sprzedawać pasażerom bilety. Przesunięcie terminu to wynik decyzji szefostwa MPK, które wystąpiło do władz miasta o doprecyzowanie uchwały w tej sprawie.
Ma się w niej znaleźć zapis o tym, że kierowcy będą sprzedawać bilety tylko za odliczoną gotówką- wyjaśnia dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Marian Sosnowski. Pasażerowie będą mogli kupować bilety o każdej porze, ale tylko w autobusach, w których nie ma automatów do sprzedaży, albo urządzenia nie działają.
Automaty zamontowane są w połowie, czyli w 80 autobusach. Niebawem mają pojawić się w pozostałych pojazdach.
http://www.radio.kielce.pl/page,,W-styc ... 3f47b.html
aktualizacja: 2008-12-17 10:49:30
Nie od 1 stycznia, ale prawdopodobnie miesiąc później, kierowcy kieleckiego MPK znów będą sprzedawać pasażerom bilety. Przesunięcie terminu to wynik decyzji szefostwa MPK, które wystąpiło do władz miasta o doprecyzowanie uchwały w tej sprawie.
Ma się w niej znaleźć zapis o tym, że kierowcy będą sprzedawać bilety tylko za odliczoną gotówką- wyjaśnia dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Marian Sosnowski. Pasażerowie będą mogli kupować bilety o każdej porze, ale tylko w autobusach, w których nie ma automatów do sprzedaży, albo urządzenia nie działają.
Automaty zamontowane są w połowie, czyli w 80 autobusach. Niebawem mają pojawić się w pozostałych pojazdach.
http://www.radio.kielce.pl/page,,W-styc ... 3f47b.html
zdecydowanieAR pisze:Wszyscy o tym dobrze wiedzą, że nie można używac biegu N w przekładni automatycznej.
Kierowca włączając taki bieg podczas jazdy ewidentnie naraża mechanikę pojazdu na uszkodzenia (nie muszę dodawac że naprawa jest kosztowna) oraz pasażerów na niebezpieczeństwo.
Takie są fakty i jakiekolwiek tłumaczenie tej sytuacji jest zbędne.
Wszelkie konsekwencje takiego działania są winą kierowcy.
naraża na samozapłon i spalenie dziesiątek ludzi!
ja bym do więzienia wtrącił.
-
michau
A ja wiem, że nie niektórzy to są złodzieje! Podkreślam, niektórzy. Sam, na własne oczy widziałem jak kierowca spuszczał paliwo na ostatnim kursie prawie koło mojego domu.B@rteK pisze:Nie napisałem, że Ty kradniesz. Nie napisałem nawet, że kierowcy MPK kradną, tylko że mają taką możliwość.abaddon pisze:Nie B@rtku nie mam probemow z powstrzymaniem emocji... ale nie pozwole sobie na to zeby nieznajoma mi osoba... do tego jeszcze pewnie kilka lat mlodsza z pojeciem jedynie teoretycznym o realiach bycia kierowca zawodowym nazywala mnie ( poprzez zawod jaki wykonuje ) "zlodziejem".
Jak masz zamiar pisac o tym ze kierowcy to zlodzieje ogranicz sie chociaz do konkretnego przykladu, inaczej obrazasz nie tylko mnie ale i duza grupe ludzi uczciwie pracujacych w tym zawodzie...
Jako, że obok mnie mieszka koleś co ma firme transportową to miał paliwko po kosztach. Co prawda bylo to ze 2 lata temu, ale było i nie zdziwił bym sie jeśli nadal było by to praktykowane przez niektórych kierowców.
Dodam jeszcze, że była to tabela dla linii 46, rozpisana na wszystkie brygady w dni powszednie, soboty i niedziele. Pod numerem brygady było napisane dzienne spalanie. I powtórzę, że nie wiem czy jest to opracowane przez kierowcę dla jego wiadomości czy przez kierownictwo MPK. Logika wskazywałaby, aby było takie szczegółowe oficjalne opracowanie...[/quote]B@rteK pisze:W jednym z Jelczów 120M widziałem kartke z rozpisanym spalaniem innym na dni powszednie, sobotę i niedzielę i tyle. Może kierowca sam sobie wydrukował... nie wiem. Fakt jest taki, że kartkę taką widziałem.
Norma na linie jest ogolna nie zaleznie od dnia anie warukow atmosferycznych, czy tez na drodze.
Rozpisanie na brygady to jest co innego co norna ogolna na linie.
Np. Przyjmijmy norme na 46- 35litrow, w dzien powszedni na 46/1 zrobi 300 km, a w sobote tez na 46/1 przejedzie 250 km i dlatego moga byc roznice bo w dni powszednie powinien zatankowac 105 l a w sobote 87,5 l.
PS mam nadzieje ze mnie zrozumiecie i skonczycie ta bezsensowa dyskusje
dosyc ostro bys to rozwiazał
ale mysle ze tak na powaznie jezeli ktos zostanie zlapany na tym ze dewastuje autobus (cięcie siedzeń, niszczenie kasowników, rysowanie i malowanie szyb) to powinien zostac osądzony i na jego (badz jego rodzicow) koszt ten autobus w ktorym cos robil powinien byc wyczyszczony a szyby wymienione (po prostu powinien byc doprowadzony do stanu estetycznego) [no ale coz w naszym prawie chyba niestety nie ma czegos takiego bo zaraz moglby sie bronic ze on to tylko jedna kreske zrobil a ktos inny te dziesiec kresek na szybie
]

