Co prawda nigdy nie mialam okazji jechać warszawskim autobusem, ale skoro chodzi Ci o przepaść to zapewne Kielce to dno a Warszawa prawie szczyt. Dlaczego?To teraz mi wyjasnij jeszcze skad taka przepasc miedzy poziomem kierowcow w Kielcach, a przykladowo w Warszawie. Ciekawy jestem argumentow.
Po pierwsze w Warszawie jest konkurencja, a nie tylko jeden przewoźnik, kierowcy wiedzą że jak będą chamscy to do widzenia, są inni. a w Kielcach? Jedno jedyne MPK/KASP więc bez względu na to czy kierowca jest chamem i tak musisz jechać tym autobusem bo po prostu nie masz innego dojazdu, np do szkoły czy pracy. nie uważasz że konkurencja jest czymś bardzo motywującym? Tak samo jeżeli w mieście jest jeden sklep, to może mieć wysokie ceny, nieuprzejmą obsługe bo ludzie i tak muszą tam kupować. Za to gdy powstanie drugi, ceny spadają obsługa się polepsza.
Myślę że to najmocniejszy argument, bo takie są prawa rynku, że konkurencja zobowiązuje.
Dwa mniejsze argumenty to to, że Warszawa ma dużo nowocześniejszy tabor a kierowca jeżdżący nowym autobusem jest bardziej uprzejmy bo mnie się stresuje. Można to i w Kielcach zaobserwować, że kierowcy w Jelczach zazwyczaj są bardziej nerwowi i chamscy
Kolejny mniejszy, to wyższe wynagrodzenie w Warszawie i lepsze warunki pracy co też wpływa na komfort psychiczny pracownika..
Oczywiście chamstwa nic nie usprawiedliwia, ale pytałeś o przyczyny to trszkę wyjaśniłam ze swojego punktu widzenia.