
KIELCE
2 grudnia 2008 - 0:01
Radni lewicy skrytykowali rządy Lubawskiego
Radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej podsumowali na poniedziałkowej konferencji prasowej półmetek kadencji.
Radni lewicy bili w prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego jak w bęben, wytykając mu brak obiecywanych inwestycji. Jednocześnie nie potrafili wskazać, jaka była ich inicjatywa zbudowania czegoś, co służy mieszkańcom.
Radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej podsumowali na poniedziałkowej konferencji prasowej półmetek tej kadencji i sześć lat rządów Wojciecha Lubawskiego. Stwierdzili, że fenomenem są dobre notowania Kielc i ich włodarza w sondażach, skoro statystyki malują czarny obraz jeśli chodzi o gospodarczy rozwój. Aby nie być gołosłownym, szef lewicowego klubu Robert Siejka porównał, jak wypadają Kielce w grupie największych 18 miast w kraju.
WYPROWADZKA I BEZROBOCIE
W wydatkach na infrastrukturę techniczną na 1 mieszkańca Kielce są na 17 miejscu, wydając rocznie 351,5 złotego na głowę, gdy na przykład zbliżone wielkością Opole przeznacza 1147,6 złotego, działając w podobnych warunkach rynkowych. Jednocześnie zanotowano tu największy odpływ mieszkańców, najwyższe bezrobocie i najniższe średnie wynagrodzenia.
W zaniku jest budownictwo komunalne, najmniej wykorzystana baza hotelowa, marnie jest z wykorzystaniem pieniędzy pozyskanych za granicą. Pogarsza się zdolność kredytowa miasta, kuleje promocja, nawet hasło "Kielce miastem zieleni” jest na wyrost, bo pod tym względem lokują się one na 14 miejscu w kraju.
NIE WIDAĆ INWESTORÓW
Radna Joanna Grzela dodała, że młodzi wyjeżdżają, gdyż nie ma obiecywanych przez Wojciecha Lubawskiego inwestorów z Ameryki, Chin, Japonii. Wytknęła też, że prezydent stawia radnych wobec faktów dokonanych, oczekując "klepnięcia” swych decyzji. Słowa krytyki zaniedbań inwestycyjnych przy budowie przebicia ulicy Żelaznej dorzucił także przewodniczący Komisji Rewizyjnej Stanisław Rupniewski, deklarując, że w sprawach gospodarczych lewica jest nastawiona na współpracę.
Jednocześnie Robert Siejka przyznał, że prezydent Lubawski dba o opiekę społeczną, przeznaczono u nas 153 złote na przeciętnego mieszkańca, gdy w Białymstoku tylko 53 zł. Wzrosło poczucie bezpieczeństwa kielczan, miasto jest pod tym względem na trzecim miejscu w kraju. Dużo też wydaje się na kulturę, o której głośno, na przykład o oratoriach, w całej Polsce.
PREZYDENT ODPARŁ ATAK
Przebywający w USA prezydent Wojciech Lubawski nie pozostał dłużny radnym lewicy, odparł ich zarzuty i przesłał nam pocztą internetową:
"Jeśli chodzi o wydatki na infrastrukturę, to jest świadoma polityka wykorzystania unijnych pieniędzy. Życzę miastu Opole, by inwestowało za swoje pieniądze. Ja chcę inwestować za czyjeś. Być może tej polityki lewica nie rozumie. Być może muszą się jeszcze dużo uczyć. Nie wie także ona, że pieniądze z Unii Europejskiej nie były wykorzystane, gdyż nie mogliśmy ich wziąć, bo jest niezgodność naszego prawa i unijnego. Nie wiem też, skąd wzięto dane, że w Kielcach jest najniższe wynagrodzenie. Chyba to nie jest prawda. Stwierdzenie, że najwięcej ludzi stąd wyjechało, to populizm. Myślę, że takich statystyk nie ma. No, ale nawet jeśli tak jest, to będziemy mieli dużo ambasadorów na świecie” - komentuje prezydent Lubawski.
STANĄ KOMUNALNE BLOKI
Deklaruje on też, że z budownictwem komunalnym będzie lepiej. "Budujemy dwa nowe budynki, w tym jeden przy ulicy Ściegiennego, chcemy postawić komplet budynków na Ślichowicach. Oszczędzaliśmy na wydatkach, zacisnęliśmy pasa przez ostatnie półtora roku, po to, żeby można było skorzystać z unijnych pieniędzy. Coś jest za coś, dlatego ucierpiały komunalne wydatki” - wyjaśnia.
"Jeśli według lewicy jest tak źle z wykorzystaniem miejsc hotelowych, to dlaczego w Kielcach buduje się sześć nowych hoteli? Wykorzystanie ich jest mocno związane z Targami Kielce, które zwiększyły dni wystawowe ze 100 na prawie 140. Dlatego nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że nasza baza hotelowa jest aż tak zła. A jeżeli jesteśmy na 14 miejscu pod względem zieleni w Polsce, to najprawdopodobniej kielecki SLD robił te badania. Każdy, kto do nas przyjeżdża, mówi, że Kielce to zielone miasto. Jedna trzecia terenów jest chronionych. Nie wiem, chyba żyjemy w różnych rzeczywistościach” - przypuszcza prezydent. I dalej pisze:
"Nie wiem również, na jakiej podstawie padły zarzuty, dotyczące niesprowadzania inwestorów, niskiej rentowności firm i marnego wykorzystania środków zagranicznych. Biznesowa gazeta »Forbes« pisze, że jesteśmy miastem najbardziej przyjaznym w Polsce jeśli chodzi o inwestowanie i biznes. Proszę spytać panów Sołowowa i Klickiego oraz innych twórców gospodarki, czy rzeczywiście jest tak źle. Ja jestem z zadowolony z osiągnięć kieleckich firm”.
Na koniec prezydent zapowiada: "Chciałbym dobrej współpracy z wszystkimi radnymi, ale nigdy nie zaproponowałem koalicji z Sojuszem Lewicy Demokratycznej i dopóki będę prezydentem, to jej nie będzie. Poza tym, deklaracje radnych SLD o współdziałaniu to puste słowa. Przy podejmowaniu uchwał odnośnie kupna budynku przy ulicy Strycharskiej czy przejęcia klubu Korona były głosy antykieleckie, a nie prokieleckie”.
Anna Krawiecka-Kownacka
źródło:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /233402303