Stadion piłkarski - ul. Ściegiennego

Wszystko na temat nowych inwestycji w Kielcach.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 10 kwietnia 2006, o 14:54

Ja sie z tym artykulem nie zgodze raczej, w porownaniu z frekwencja w innych miastach, biorąc pod uwage ilosc mieszkancow jest w porządku. A nie bedzie tak,ze na kazdy mecz bedzie szla ta sama ilosc widzow, bo jak powiedzial pan Klicki wazna jest klasa przeciwnika.

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 10 kwietnia 2006, o 18:55

Czy kielecki obiekt będzie budową 2006 roku?

Kłopoty z trawą, zakwestionowana przez policję lokalizacja tablic wyników i bardzo obfite nawodnienie gruntu - to tylko niektóre problemy, z jakimi musiał zmierzyć się wykonawca kieleckiego stadionu. Jak wyglądała jego budowa od podszewki i co trzeba w nim zmienić - opowiadają główny menedżer inwestycji i prezes Kolportera Korony Kielce.
Od samego początku nie brakowało emocji związanych z budową stadionu. Każdemu krokowi ekip budowlanych przyglądały się tysiące ciekawskich oczu. Inwestycja budziła wiele kontrowersji. Tak jak nie brakowało protestów, tak i pochwał, że w końcu w Kielcach powstanie obiekt, z którego mieszkańcy miasta mogą być dumni. Jednak w ciągu 16-miesięcznej budowy nie brakowało trudnych chwil i zabawnych momentów.


Pierwsze koty za płoty
Już w fazie projektowania nie brakowało głosów, że kielecki stadion nie będzie prosty w budowie. Chodziło bowiem o to, aby w nowoczesnym kształcie zawrzeć wszystkie tradycyjne elementy tradycyjnego obiektu. - Najgorzej było tuż po oddaniu placu budowy, kiedy okazało się, że grunt, który miał być użyty do budowy, kompletnie do tego się nie nadaje - mówi Benedykt Sobański, menedżer projektu, który z ramienia głównego wykonawcy, "Skanskiej" SA, kierował budową stadionu. - Cały teren pokryty był bowiem warstwą gliny i gruzu, który w ogóle nie przepuszczał wody. Gdybyśmy się jej nie pozbyli, płyta wyglądałaby dziś jak stare boisko treningowe, a zamiast na zielonej murawie, piłkarze graliby na błocie. Dlatego najpierw z placu budowy musieliśmy wywieźć ponad 20 ton ziemi - opowiada.
Gdy udało się pokonać problem z podłożem i stanęła już konstrukcja żelbetowa, wykonawcy musieli zmierzyć się ze skomplikowanym do zmontowania dachem. - Trudności polegały na różnorodności zastosowanych materiałów. Zadaszenie składa się z elementów stalowych, aluminiowych i przezroczystych płyt z poliwęglanu. Harmonogram prac był tak ułożony, że zadaszenie robiliśmy latem, a na koniec zimy, po obfitych opadach śniegu, podwykonawca musiał dokonać korekt i regulacji konstrukcji aluminiowej. Gdyby tego nie zrobiono, w deszczowe dni na głowy kibiców lałaby się woda - wyjaśnia Benedykt Sobański.

Czy celnicy przepuszczą trawę?
Jednak z największym stresem wszyscy musieli się zmierzyć tuż przed zakończeniem budowy. Miesiąc przed oddaniem obiektu okazało się, że trawa, która została wysiana jesienią, nie nadaje się do niczego. Ze względu na przedłużającą się zimę i brak odpowiedniej liczby słonecznych dni nie zdążyła wyrosnąć. - Była po prostu zbyt mato bujna. Musieliśmy więc szybko coś zrobić, ponieważ termin pierwszego meczu zbliżał się nieubłaganie. Zdecydowaliśmy więc, że ułożymy gotowe trawiaste dywaniki sprowadzone prosto z Holandii. Przez cały czas zastanawialiśmy się, czy konwoju nie zatrzymają celnicy, czy nie przydarzy mu się coś niespodziewanego. Wtedy mielibyśmy problemy z oddaniem boiska na czas - tłumaczy Benedykt Sobański. Tym bardziej że pracownicy warszawskiej firmy "Zielona Architektura", która była odpowiedzialna za wszystko, co związane z płytą boiska, pracowali praktycznie na okrągło przez poprzedzający otwarcie stadionu tydzień. Najbardziej byli źli, kiedy na trzy dni przed oddaniem obiektu piłkarze Korony zamiast w krótkich korkach, wybiegli na trening w długich. - Umowa była inna - narzekali robotnicy i łatali powyrywane przez piłkarzy dziury w murawie.
Zresztą do późnego wieczoru trwały nie tylko prace związane z boiskiem. Ostatnie dni przed przecięciem wstęgi były istną walką z czasem. Wokół stadionu trwało gorączkowe układanie kostki brukowej, montowanie bramek i wykańczanie łazienek. Wszyscy pracowali w kłębach unoszącego się kurzu, ponieważ do pracy ruszyły ekipy sprzątające, które zamiatały posadzki i czyściły siedzenia. -Rzeczywiście nie brakowało dni, kiedy zostawaliśmy na stadionie do późna w nocy, a robotnicy żarowali wtedy, że przy okazji przetestowane zostało oświetlenie - przypomina sobie Benedykt Sobański.

Zdjęcie awanturnika w dwie minuty
Dużo zmian przyniosła również generalna próba służb porządkowych, które tydzień przed pierwszym gwizdkiem ćwiczyły reakcję wobec agresywnie zachowujących się kibiców. Policjanci zwrócili uwagę na to, że w złym miejscu umieszczone zostały tablice wyników. Pierwotnie wisiały. nad sektorem dla agresywnych fanów przeciwnej drużyny i najprawdopodobniej w przypadku niekorzystnego wyniku zostałyby zniszczone. - Policjanci nakazali nam również zdemontować wszystkie siedzenia z trybun przeznaczonych dla kibiców z innych miast - mówi Benedykt Sobański i podkreśla, że nie były to jedyne działania. - Podczas ćwiczeń policjanci sprawdzili, ile czasu potrzeba na zidentyfikowanie awanturującego się kibica. Okazało się, że dzięki systemowi 42 kamer i rejestracji wszystkiego, co dzieje się na stadionie, dostarczenie zdjęcia osobnika zajmuje tylko dwie minuty. Każdy, kto zachowuje się nieodpowiednio, musi liczyć się z tym, że podczas opuszczania stadionu zatrzyma go policja - opowiada menedżer.

Stadion budową roku?
Mimo licznych niespodzianek i utrudnień udało się dotrzymać terminu oddania stadionu do użytku. l choć Benedykt Sobański w swojej 24-letniej karierze budowlańca nie , miał styczności z tego typu obiektami, to nigdy nie wątpił, że wszystko zostanie oddane na czas. Teraz z zadowoleniem przygląda się swojemu dziełu. Pewnie dlatego "Skanska" zgłosiła zakończoną już inwestycję do konkursu na budowę roku. - Biorąc pod uwagę czas wykonania, koszt i oczywiście końcowy efekt, to jest naprawdę wzorcowa budowa - ocenia i podkreśla, że dodatkowym utrudnieniem był fakt, że aż sześć z 16 miesięcy realizacji zamówienia było miesiącami z typowo zimową pogodą. - Na pewno nie ułatwiło nam to pracy, ale byliśmy przygotowani na taką ewentualność. Jednak niesprzyjającą pogodę odczuli najbardziej robotnicy, którzy na pewno mieli już dość mrozu i śniegu - kończy.

Boisko treningowe i dodatkowe kołowrotki
Teraz, kiedy inwestycja jest już zakończona, wydawałoby się, że wszyscy mogą odetchnąć. Nic bardziej mylnego. - Stadion bardzo nam się podoba, ale już teraz o widać, że wciąż jesteśmy w trakcie budowy - twierdzi Wiesław Tkaczuk, prezes klubu Kolporter Korona, który jest głównym użytkownikiem obiektu.-Tylko na podstawie pierwszych meczów widać jak na dłoni, że trzeba będzie wstawić osiem dodatkowych wejściowych kołowrotków. Te, które są teraz, nie zapewniają odpowiedniej przepustowości i przez to przed wejściem tworzyły się długie kolejki. Na pewno trzeba będzie od strony ulicy Ściegiennego wybudować od nowa boisko treningowe z podgrzewaną i oświetloną płytą - wymienia. Prezes nie ma natomiast żadnych zastrzeżeń do murawy. - Muszę przyznać, że pod tym względem władze miasta i wykonawca stanęli na wysokości zadania - kończy.

Miłosz SKIBA

Stadion w liczbach
1 - powierzchnia dachu, w hektarach
7,5 - powierzchnia boiska, w tysiącach metrów kwadratowych
13 - beton użyty do budowy, w tysiącach metrów sześciennych
14 - liczba sprzedanych biletów na mecz otwarcia, w tysiącach
15,5 - liczba miejsc siedzących, w tysiącach
16 - czas trwania budowy, w miesiącach
24 - glina i gruz wywieziony ze stadionu podczas budowy, w tysiącach metrów sześciennych
24 - długość rur służacych do podgrzewania płyty boiska, w kilometrach
42 - liczba zamontowanych kamer
48 - koszty całej budowy, w milionach złotych
53 - liczba segregatorów z dokumentacją budowlaną
150 - średnia liczba osób pracujących codziennie na stadionie
520 - obwód zadaszenia, w metrach

Historia stadionu
Pierwsze pieniądze na budowę stadionu zostały zapisane w budżecie na 2003 rok. Umowa między MOSiR a "Skanską" SA Oddziałem "Exbud Budownictwo" została podpisana w październiku 2004 roku. Symboliczne wkopanie pierwszej łopaty odbyło się miesiąc póżniej.
Pierwszy gwizdek zabrzmiał 1 kwietnia.

http://www.echodnia.com.pl/
Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 16 kwietnia 2006, o 08:36

Wczoraj 'klatka' przeszła chrzest bojowy, bo kibice Górnika byli w bojowych nastrojach więc 'białe kaski' sprawiły im przedwczesny lejek :lol:.
Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 16 kwietnia 2006, o 10:39

... i klatka swój piwerszy egzamin oblała. Całe szczeście została spięta wcześniej łańcuchami, które podczas naporu zwierząt powyrywały szczebelki. Legii i Wisły toto nie wytrzyma, a jeśli Lecha wesprą kszoki to również będzie cięźko.

bernard
Posty: 101
Rejestracja: 9 stycznia 2006, o 20:19
Lokalizacja: Kielce

Post autor: bernard » 17 kwietnia 2006, o 17:07

a wiecie czego mi najbardziej brakuje na nowym stadionie (poza jakąś fajną, nowoczesną elewacją)? - takiego dużego, z podświetlanych liter, napisu na głównym wejściu - "STADION MIEJSKI". I ewentualnie jescze podświetlany herb miasta albo Korony. Byłoby ładnie:-)
bernard

halny
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1807
Rejestracja: 27 września 2005, o 20:15
Lokalizacja: Kielce

Post autor: halny » 17 kwietnia 2006, o 19:49

Herb Kielc jak najbardziej wskazany i to co najmniej z dwóch stron. Klatka powinna być z dwoch ogrodzeń.

Gość

Post autor: Gość » 17 kwietnia 2006, o 20:28

jakie dwie budowle widac z kosmosu??? mur chiński i kielecki stadion:D

Awatar użytkownika
cochi
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1533
Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
Lokalizacja: Kielce, Warszawa

Post autor: cochi » 17 kwietnia 2006, o 21:16

Anonymous pisze:jakie dwie budowle widac z kosmosu??? mur chiński i kielecki stadion:D
heheh dobre :)
cochi

Awatar użytkownika
cochi
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1533
Rejestracja: 21 grudnia 2005, o 16:09
Lokalizacja: Kielce, Warszawa

Post autor: cochi » 18 kwietnia 2006, o 09:59

a moze jakies imię nadac temu naszemu stadionowi :?:
cochi

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 18 kwietnia 2006, o 10:58

Czy ja wiem? Chyba na razie nie ma sensu komplikować sprawy. Jest STADION KIELCE i to wystarczy.
Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
Danon
Posty: 282
Rejestracja: 21 września 2005, o 23:21
Lokalizacja: Śródmieście
Kontakt:

Post autor: Danon » 18 kwietnia 2006, o 22:40

Świetne fotki z meczu inauguracyjnego.. 8)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 18 kwietnia 2006, o 22:43

Te fotki to jakieś podrasowane czy to tak bajkowo wygląda?!

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 19 kwietnia 2006, o 05:13

autor pisze:Te fotki to jakieś podrasowane czy to tak bajkowo wygląda?!
W żadnym wypadku! Zdjęcia oryginalne z helikoptera, który krążył nad stadionem w trakcie meczu z Zagłębiem :).
Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
AR
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5704
Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
Lokalizacja: QKI
Kontakt:

Post autor: AR » 19 kwietnia 2006, o 07:34

Eeeextra foty :!: :D

Awatar użytkownika
Michał
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1258
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 01:09

Post autor: Michał » 19 kwietnia 2006, o 08:01

:shock:

ODPOWIEDZ