Kielce chcą wykorzystać tradycję legionową
Ziemowit Nowak
2008-11-10, ostatnia aktualizacja 2008-11-09 20:04
"Kielce - miasto Legionów". Ten slogan wykorzystywaliśmy za słabo, czas to zmienić, uważają władze miasta i historycy. Są już dwie publikacje, w poniedziałek zostanie odsłonięta tablica pamiątkowa, a potem może takie logo będzie witać wjeżdżających do miasta
Do tej pory za słabo wykorzystywaliśmy slogan "Kielce - miasto Legionów", związany z wejściem do Kielc żołnierzy Józefa Piłsudskiego w sierpniu 1914 roku. A przecież ten fakt był zalążkiem odzyskania po latach zaborów niepodległości, którą dzisiaj świętujemy. - Kielce były pierwszym miastem gubernialnym, w którym Legiony się znalazły i o które walczyły. W wypowiedziach Piłsudskiego słyszeliśmy "nasze Kielce", "pierwsze były Kielce", "uśmiech Kielc". To były sympatyczne wypowiedzi. Szkoda, że o tym zapomnieliśmy - mówi Adam Massalski, profesor historii i senator RP.
Wtóruje mu Jan Główka, dyrektor Muzeum Historii Kielc: - Kielce były tym pierwszym przystankiem na drodze do niepodległości, a Warszawa tym, co ten marsz kończyło.
A jednak taką wiedzę mają tylko historycy i regionaliści. W kraju pokutuje opinia negatywna o tych wydarzeniach, że kielczanie chłodno, wręcz wrogo witali Legiony. Że zamykali przed nimi okiennice. Wszystko z nieznajomości historii, bo legioniści wkraczali do Kielc dwa razy. Pierwszy raz był sympatyczny, ludzie machali, witali wojska, ale kiedy Rosjanie wyparli legionistów, zażądali wysokiej kontrybucji i zagrozili zniszczeniem miasta, nastroje musiały się zmienić. Drugie wejście do miasta wyglądało mniej radośnie, nikt już nie witał strzelców kwiatami.
- Na spotkaniu z delegacją obywateli miasta rosyjski dowódca wręcz zagroził, że zbombarduje miasto i da pohulać Kozakom. Co to oznaczało, wiedzieli wszyscy, a najlepiej kupcy żydowscy. O pogromach w Rosji było głośno - mówi Massalski.
Zresztą dla samego Piłsudskiego wejście, a potem opuszczenie Kielc było dylematem. Chciał budować zręby polskiej państwowości, a z drugiej strony, nie chciał narażać bezbronnej ludności na represje. W czasie kilkunastu dni obecności legionistów w Kielcach było wiele dowodów patriotyzmu, sympatii - od uroczystej mszy po podarowanie futra Sławojowi Składkowskiemu. A najważniejszym - aż 943 kieleckich ochotników, którzy przyłączyli się do Piłsudskiego.
Co o tym wszystkim wiedzą przeciętni Polacy? Na stronie internetowej Towarzystwa im. Józefa Piłsudskiego czytamy: "W swych niepodległościowych dążeniach Piłsudski jest odosobniony. Opiera się tylko na samym sobie i na sile zmobilizowanego żołnierza, którą stanowi jedynie pięć batalionów złożonych z młodzieży ochotniczej, z którymi wyrusza na wojnę i w pierwszej połowie sierpnia zajmuje Kielce. (...) Jednak ludność Królestwa Kongresowego pierwsze oddziały wojsk polskich wita obojętnie, chwilami nawet wrogo".
Podobnych opinii o zamykanych przed strzelcami okiennicach można znaleźć jeszcze wiele. Wikipedia poświęca tym wydarzeniom tylko jedno zdanie. Slogan "Kielce - miasto Legionów" w świadomości Polaków praktycznie nie istnieje.
- Ten slogan powinniśmy bardziej wykorzystywać - przyznaje prezydent Kielc Wojciech Lubawski.
- Z całą pewnością mogliśmy zrobić więcej. Przede wszystkim w szkole, w domu. To hasło o ogromnej promocyjnej sile, jeśli można wartości historyczne przeliczać na wymierne - mówi wiceprezydent Andrzej Sygut.
- Na pewno warto ten slogan promować, na pewno bardziej niż "miasto scyzoryków", bo on nas pozytywnie wyróżnia. Tu, w Kielcach, był pierwszy kawałek wolnej ojczyzny - wtóruje mu Krzysztof Słoń, przewodniczący rady miejskiej.
Jak to zrobić? Prof. Massalski proponuje, aby takie logo znalazło się na billboardach przy wjeździe do miasta. Wiceprezydent Sygut, że na nowych witaczach. Prezydent Lubawski nie mówi "nie". - Wielu kielczan chce, żebyśmy byli postrzegani jako miasto nowoczesne. Jeśli chodzi o witacze, to powinny nowocześnie wyglądać, raczej nie nawiązywać do historii. Ale może stałe billboardy, na nich, oprócz tego sloganu, jakieś cytaty z marszałka. Czemu nie? - mówi.
Lubawski przypomina, że niedawno miasto wydało album "Kielce. Miasto Legionów", a w czwartek odbyła się pod patronatem magistratu promocja książki "Legionowym szlakiem".
Nasi rozmówcy proponują jeszcze oprzeć na tym haśle produkcję filmów dokumentalnych dla telewizji publicznej, organizację wystaw i konferencji naukowych.
Piłsudski o Kielcach
Na tablicy wmurowanej dziś na ścianie Wojewódzkiego Domu Kultury znajdzie się cytat marszałka Józefa Piłsudskiego: "Kielce są wyjątkowo drogie myślom i wspomnieniom wielkiej części legionistów, bo tu był pierwszy pocałunek wojny, bo to był pierwszy krok do awantur naszych girlandy" i podpis: Obywatele Kielc, miasta Legionów
Źródło:
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... onowa.html