Oddala się budowa toru na Słowację
Marcin Sztandera
Ominęły nas autostrady, póki co nie będziemy mieć też międzynarodowego korytarza kolejowego. Eksperci Ministerstwa Infrastruktury uznali, że lepsza jest linia zaczynająca się w Krakowie.
Wybudowanie ponadczterdziestokilometrowego odcinka torów z Buska-Zdroju do Żabna w województwie małopolskim zaproponował wiosną ubiegłego roku Świętokrzyski Zakład Przewozów Regionalnych PKP. Miał on umożliwić uruchomienie transeuropejskiego korytarza kolejowego od granicy z Litwą przez Białystok, Radom, Kielce, Busko, Tarnów i Nowy Sącz do granicy ze Słowacją. Projekt, jako część Transeuropejskiej Sieci Transportowej TEN-T, miałby olbrzymie szanse na dofinansowanie ze środków unijnych.
- Takie połączenie jest potrzebne, o jego budowie mówiono już wiele lat temu. Z perspektywy naszego kraju to ważna inwestycja - zapewniał wiceminister Mirosław Chaberek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, który w sprawie budowy toru Busko - Żabno przyjechał w kwietniu ubiegłego roku do Kielc. Wizytował teren inwestycji. Podkreślał, że ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły, ale Urząd Transportu Kolejowego już zgłosił do Unii Europejskiej projekt najkrótszego połączenia Warszawy, przez Kielce, z południem Europy. - Zgoda na organizację Euro 2012 przez Polskę i Ukrainę to tylko dodatkowy argument - twierdził Chaberek.
Dziś już wiadomo, że szansa na szybką budowę toru oddaliła się w bliżej nieokreśloną przyszłość. Ministerstwo Infrastruktury ogłosiło już listę projektów sieci TEN-T przewidzianych do realizacji i do 20 sierpnia będzie trwało ich konsultowanie m.in. z samorządami.
Ostateczna wersja listy projektów zostanie przekazana do Komisji Europejskiej pod koniec 2008 roku jako oficjalne stanowisko strony polskiej. Korytarza Warszawa - Kielce - Busko - Nowy Sącz na liście projektów konsultowanych nie ma. - Dla nas to zła wiadomość i dosyć zaskakująca. Projekt był dobrze oceniany i tańszy w porównaniu z innym rozwiązaniem - mówi Wojciech Siporski, dyrektor departamentu infrastruktury Świętokrzyskiego Urzędu Marszałkowskiego.
Do konsultacji zakwalifikował się za to projekt Kraków - Nowy Sacz - Muszyna, który obejmuje budowę nowej linii Kraków Podłęże - Piekiełko. Ma kosztować około 3 mld euro. - Część ekspertów mówi, że ta kwota i tak jest niedoszacowana. Przecież tam chodzi o linię w wyjątkowo trudnym terenie - mówi Siporski i przypomina, że projekt przebiegający przez województwo świętokrzyskie miał kosztować 1-1,2 mld euro.
W piątek Ministerstwo Infrastruktury nie odpowiedziało na pytanie, co zdecydowało o wyborze projektu Kraków - Nowy Sącz - Muszyna.
- Z tego co mi wiadomo, taką decyzję podjęli eksperci MI. Argumentem miało być większe zaawansowanie projektu i fakt, że Kraków miał studium wykonalności - twierdzi Siporski i podkreśla, że zrobienie takiego studium nie było żadnym problemem, gdyby zapadła decyzja o realizacji świętokrzyskiego projektu.
Nieoficjalnie wiadomo, że decydujący był lobbing polityczny. - Nie chcę tego komentować. Ale trudno nie zauważyć, że Kraków jest silniejszym ośrodkiem niż Kielce - przyznaje Siporski.
MI uznało za to, że elementem sieci TEN-T mogą być dwie drogi krajowe przebiegające przez województwo świętokrzyskie: "siódemka" oraz droga nr 74 (Piotrków Trybunalski - Kielce - Nisko). - To daje znacznie większe możliwości na uzyskiwanie środków unijnych - cieszy się Ewa Sayor, szefowa kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. Nie ukrywa, że uznanie "siódemki" za element sieci TEN-T to tylko formalność. - Jako sukces traktuję konsultacje drogi S-74 - podkreśla Sayor.
Co oznacza uznanie jakiegoś szlaku za korytarz transeuropejski, przekonali się mieszkańcy Rzeszowa, gdy droga krajowa nr 4 została uznana za część korytarza Berlin - Drezno - Kijów. Za ponad 100 mln zł zmodernizowano miejskie ulice. - Fakt bycia na trasie korytarzy jest bardzo ważnym atutem przy pozyskiwaniu środków unijnych - podkreśla Stanisława Bęben, dyrektorka wydziału pozyskiwania funduszy w Urzędzie Miasta w Rzeszowie.
Samorząd województwa świętokrzyskiego nie zamierza rezygnować z walki o zakwalifikowanie linii kolejowej do sieci TEN-T. - Ja nie załamuję rąk. W przyszłym tygodniu z samorządowcami zastanowimy się, co robić dalej - mówi Siporski.
Poseł koalicyjnego PSL-u Andrzej Pałys od nas dowiedział się o skreśleniu tego projektu. - To bardzo dziwne, że nie jest on przewidziany do konsultacji. Przecież PKP cały czas pracuje nad tą koncepcją. Bardzo chciałbym na ten temat porozmawiać z Ministerstwem Infrastruktury i Aleksandrem Gradem [
minister skarbu pochodzący z Nowego Sącza - przyp. red.] - mówi Pałys.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... wacje.html