Negatywne akcenty - wandalizm!
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- gaki majster
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 558
- Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
- Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
- Kontakt:
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
AKTUALNOŚCI
8 września 2008 - 17:45
Kielce > Pełno gruzu na Podkarczówce

Wiaderka po zaprawach, worki pełne odpadów, kartony, gruz – takie pozostałości po budowie zaśmiecają teren starego kamieniołomu.
Na Podkarczówce w okolicach starego kamieniołomu przy ulicy Grabinów straszą krajobraz porozrzucane śmieci budowlane. Mimo, iż leżą tam już około tygodnia, to nikt jeszcze się nimi nie zajął.
- Ktoś zachował się wyjątkowo bezczelnie i wyrzucił odpady z budowy psując widok ładnego krajobrazu – mówi pan Krzysztof, który zadzwonił do nas z interwencją. – Pełno tam gruzu, wiaderek po zaprawach, worków ze starą tapicerką, kartonów – wylicza. – Straż miejska powinna się zająć tą sprawą jak najszybciej, tym bardziej, że mogą znajdować się tam szkodliwe substancje – mówi.
Namierzymy i ukarzemy
- W miejsce, gdzie leżą śmieci, jak najszybciej wyślemy patrol, aby to sprawdził – mówi Wojciech Bafia, zastępca komendanta kieleckiej straży miejskiej, do którego zadzwoniliśmy w tej sprawie. – Postaramy się namierzyć, kto to zrobił, ale będzie ciężko. Jeśli jednak nam się to uda, to ukarzemy tego człowieka – zapewnia. – Nie przesadzałbym też z tym, że to jakieś trujące odpadki. Uważam, że to zwykły budowlany gruz – kończy Bafia.
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /887663044
8 września 2008 - 17:45
Kielce > Pełno gruzu na Podkarczówce

Wiaderka po zaprawach, worki pełne odpadów, kartony, gruz – takie pozostałości po budowie zaśmiecają teren starego kamieniołomu.
Na Podkarczówce w okolicach starego kamieniołomu przy ulicy Grabinów straszą krajobraz porozrzucane śmieci budowlane. Mimo, iż leżą tam już około tygodnia, to nikt jeszcze się nimi nie zajął.
- Ktoś zachował się wyjątkowo bezczelnie i wyrzucił odpady z budowy psując widok ładnego krajobrazu – mówi pan Krzysztof, który zadzwonił do nas z interwencją. – Pełno tam gruzu, wiaderek po zaprawach, worków ze starą tapicerką, kartonów – wylicza. – Straż miejska powinna się zająć tą sprawą jak najszybciej, tym bardziej, że mogą znajdować się tam szkodliwe substancje – mówi.
Namierzymy i ukarzemy
- W miejsce, gdzie leżą śmieci, jak najszybciej wyślemy patrol, aby to sprawdził – mówi Wojciech Bafia, zastępca komendanta kieleckiej straży miejskiej, do którego zadzwoniliśmy w tej sprawie. – Postaramy się namierzyć, kto to zrobił, ale będzie ciężko. Jeśli jednak nam się to uda, to ukarzemy tego człowieka – zapewnia. – Nie przesadzałbym też z tym, że to jakieś trujące odpadki. Uważam, że to zwykły budowlany gruz – kończy Bafia.
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /887663044
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
KIELCE
10 września 2008 - 0:01

Śmieci budowlane szpecą krajobraz kamieniołomu
Winnego jak zwykle nie ma. Za to wiaderka po zaprawach, worki pełne śmieci, kartony i gruz szpecą teren starego kamieniołomu.

Ładny krajobraz starego kamieniołomu przy ulicy Grabinów w Kielcach został zeszpecony wyrzuconymi pozostałościami z budowy. (Ł. Zarzycki)
Na Podkarczówce, w okolicach starego kamieniołomu przy ulicy Grabinów, straszą krajobraz porozrzucane śmieci budowlane. Mimo iż leżą tam już od około tygodnia, to nikt jeszcze się nimi nie zajął.
- Ktoś zachował się wyjątkowo bezczelnie i wyrzucił odpady z budowy, psując widok ładnego krajobrazu - mówi pan Krzysztof, który zadzwonił do nas z interwencją.
NIECH POSPRZĄTAJĄ
- Pełno tam gruzu, wiaderek po zaprawach, worków ze starą tapicerką, kartonów - wylicza. - Straż Miejska powinna się zająć tą sprawą jak najszybciej, tym bardziej że mogą znajdować się tam szkodliwe substancje - stwierdza nasz rozmówca.
- W miejsce, gdzie leżą śmieci, jak najszybciej wyślemy patrol, aby to sprawdził - mówi Wojciech Bafia, zastępca komendanta kieleckiej Straży Miejskiej, do którego zadzwoniliśmy w tej sprawie.
ZŁAPAĆ I UKARAĆ
- Postaramy się namierzyć, kto to zrobił, ale będzie ciężko. Jeśli jednak nam się to uda, to ukarzemy tego człowieka - zapewnia. - Nie przesadzałbym też z tym, że to jakieś trujące odpadki. Uważam, że to zwykły budowlany gruz - kończy Bafia.
Bartłomiej Bitner
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /855549767
10 września 2008 - 0:01

Śmieci budowlane szpecą krajobraz kamieniołomu
Winnego jak zwykle nie ma. Za to wiaderka po zaprawach, worki pełne śmieci, kartony i gruz szpecą teren starego kamieniołomu.

Ładny krajobraz starego kamieniołomu przy ulicy Grabinów w Kielcach został zeszpecony wyrzuconymi pozostałościami z budowy. (Ł. Zarzycki)
Na Podkarczówce, w okolicach starego kamieniołomu przy ulicy Grabinów, straszą krajobraz porozrzucane śmieci budowlane. Mimo iż leżą tam już od około tygodnia, to nikt jeszcze się nimi nie zajął.
- Ktoś zachował się wyjątkowo bezczelnie i wyrzucił odpady z budowy, psując widok ładnego krajobrazu - mówi pan Krzysztof, który zadzwonił do nas z interwencją.
NIECH POSPRZĄTAJĄ
- Pełno tam gruzu, wiaderek po zaprawach, worków ze starą tapicerką, kartonów - wylicza. - Straż Miejska powinna się zająć tą sprawą jak najszybciej, tym bardziej że mogą znajdować się tam szkodliwe substancje - stwierdza nasz rozmówca.
- W miejsce, gdzie leżą śmieci, jak najszybciej wyślemy patrol, aby to sprawdził - mówi Wojciech Bafia, zastępca komendanta kieleckiej Straży Miejskiej, do którego zadzwoniliśmy w tej sprawie.
ZŁAPAĆ I UKARAĆ
- Postaramy się namierzyć, kto to zrobił, ale będzie ciężko. Jeśli jednak nam się to uda, to ukarzemy tego człowieka - zapewnia. - Nie przesadzałbym też z tym, że to jakieś trujące odpadki. Uważam, że to zwykły budowlany gruz - kończy Bafia.
Bartłomiej Bitner
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /855549767
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
AKTUALNOŚCI

17 września 2008 - 20:15
Kielce > Wandale niszczą były hotel pielęgniarek
Strażacy alarmują, że z powodu dewastacji w byłym hotelu pielęgniarek w Kielcach może dojść do pożaru, który trudno będzie opanować.
- Do żadnego miejsca w Kielcach nie jeździmy tak często - mówią strażacy o byłym hotelu pielęgniarek przy ulicy Grunwaldzkiej w Kielcach. I ostrzegają, że o nieszczęście tam nietrudno.
W tym roku do budynku przy ulicy Grunwaldzkiej 43a w Kielcach strażacy wyjeżdżali już dziesięć razy. - Podczas niektórych akcji ludzie wskazywali nam np. podpalone drzwi, które ugasili sami, bez zawiadamiania strażaków. Czyli tak naprawdę zdarzeń związanych z pożarami było tam więcej - mówi Krzysztof Janicki, zastępca komendanta miejskiego kieleckiej Straży Pożarnej.
Więcej jutro w Echu Dnia
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /651599303

17 września 2008 - 20:15
Kielce > Wandale niszczą były hotel pielęgniarek
Strażacy alarmują, że z powodu dewastacji w byłym hotelu pielęgniarek w Kielcach może dojść do pożaru, który trudno będzie opanować.
- Do żadnego miejsca w Kielcach nie jeździmy tak często - mówią strażacy o byłym hotelu pielęgniarek przy ulicy Grunwaldzkiej w Kielcach. I ostrzegają, że o nieszczęście tam nietrudno.
W tym roku do budynku przy ulicy Grunwaldzkiej 43a w Kielcach strażacy wyjeżdżali już dziesięć razy. - Podczas niektórych akcji ludzie wskazywali nam np. podpalone drzwi, które ugasili sami, bez zawiadamiania strażaków. Czyli tak naprawdę zdarzeń związanych z pożarami było tam więcej - mówi Krzysztof Janicki, zastępca komendanta miejskiego kieleckiej Straży Pożarnej.
Więcej jutro w Echu Dnia
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /651599303
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- kamilkw
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1458
- Rejestracja: 25 czerwca 2007, o 09:48
- Lokalizacja: Morawica/Kielce

Bałagan pod nosem Urzędu Miasta
Opakowania, styropian, a nawet sedes leżą kilkaset metrów od kieleckiego Urzędu Miasta.
- Przy chodniku ulicy Bodzentyńskiej w Kielcach naprzeciwko klubu Alibi leżą śmieci - alarmują nasi czytelnicy. - Pełno tam różnych kartonów, a ostatnio ktoś wyjątkowo bezczelny wyrzucił tam muszlę klozetową!
Mieszkańcy mówią, że ludzie zrobili sobie z tego miejsca śmietnik. - To mały placyk, można zaparkować na nim samochód. Ale po wyjściu z niego kłują w oczy porozrzucane opakowania po pizzach, sokach, są też nawet kawałki starego styropianu - opowiadają. - Jednak ostatnio ktoś przeszedł sam siebie i zostawił WC kompakt, prawie, że na środku chodnika! To przecież zwykłe chamstwo - denerwują się.
Zastępca Komendanta Straży miejskiej w Kielcach Wojciech Bafia mówi, że w niedługim czasie wyśle w ten rejon patrol.
- Podejmiemy odpowiednie czynności i skierujemy się na ulicę Bodzentyńską, aby uprzątnąć śmieci. Dodaje, że jeśli chodzi o to miejsce, to już wcześniej były sygnały o odpadkach. - Tam jest opuszczona działka i ludzie często ją zaśmiecają. Postaramy się jednak jak najszybciej to ukrócić - kończy Bafia.
… i postawią kontener
Podobnie wypowiada się Bogdan Opałka z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Kielcach.
- Sprawdzimy ten teren, bo to nie są zwykłe śmieci - mówi Opałka. Przecież tej miski ustępowej nie przywiał wiatr. W większości są to odpady remontowe, które wyrzucają ludzie mieszkający nieopodal. Będziemy chcieli postawić kontener, aby tam wyrzucano takie odpady - kończy.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /847256169
pletwa
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

KIELCE
30 września 2008 - 0:01
Podwórko ginie w śmieciach
Kartony, skrzynki, butelki, pliki kartek - wszystko to zalega na podwórzu, które znajduje się za budynkiem przy ulicy Panoramicznej 5 w Kielcach.


- W poniedziałki podwórko jest w miarę czyste, bo to dzień wywożenia śmieci, ale i tak w krzakach można znaleźć papiery i butelki - mówi mieszkanka kamienicy przy ulicy Sienkiewicza 74. (L. Buras)
Mieszkańcy żalą się na ulicznych sklepikarzy, którzy, według nich, podrzucają im śmieci.
Z podwórka korzystają mieszkańcy bloku przy ulicy Panoramicznej 5, a także kamienic przy ulicy Sienkiewicza 72 i 74. Mają tam garaże, do których jednak ciężko się dostać, bo zastawiają je swymi samochodami okoliczni sklepikarze. Jednak to nie jedyny zarzut, jaki mieszkańcy podwórka kierują pod ich adresem.
WSZĘDZIE ŚMIECI
- Sklepikarze robią z naszego podwórka wysypisko. Mają swoje kontenery, ale korzystają z naszych, które przez to bardzo szybko się przepełniają. Śmieci leżą dookoła albo fruwają po okolicy, roznoszone przez wiatr - relacjonuje mieszkanka bloku przy ulicy Panoramicznej 5.
- Czasami, zwłaszcza gdy jest ciepło, w podwórku unosi się nieznośny fetor, bo właściciel okolicznego sklepu warzywnego wyrzuca tu zgniłe warzywa i owoce - dodaje lokatorka kamienicy przy ulicy Sienkiewicza 74.
Mieszkańcy próbowali już interweniować u właścicieli pobliskich sklepów, jednak ich starania na niewiele się zdały. - Co mamy robić, by na naszym podwórku wreszcie zapanował porządek? - pytają.
ŚMIETNIK NA KLUCZ
- Śmieci z tego terenu są wywożone trzy razy w tygodniu - w poniedziałki, środy i piątki. Problem jednak polega na tym, że podwórko przy ulicy Panoramicznej jest ogólnodostępne i mogą tam podrzucać odpady właściciele lokali użytkowych, które mieszczą się w dawnym kinie Romantica - wyjaśnia Małgorzata Haba-Kochańska, kierownik administracji Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej w Kielcach, które jest zarządcą budynków.
- Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie altany śmietnikowej, do której klucz mieliby jedynie mieszkańcy podwórka. Na to potrzebna jest zgoda wspólnot mieszkaniowych, w postaci uchwały, kierowanej następnie do zarządcy. Lokatorzy tych trzech budynków musieliby co prawda sfinansować inwestycję z własnej kieszeni, ale byłby to wydatek jednorazowy, który na pewno rozwiązałby problem śmieci w podwórku. Koszt takiej altany to około 12 tysięcy złotych - mówi Małgorzata Haba-Kochańska.
Luiza Buras
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /322916747
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Zdechły lis w okolicach dworca PKS
Okolice dworców PKP i PKS w Kielcach, zamiast być wizytówką miasta, przynoszą wstyd.
Z daleka było czuć śmierdzącą, zgniłą woń. To przez zdechłego lisa, który leżał tuż za krawężnikiem ulicy Żelaznej. Dookoła niego było mnóstwo porozrzucanych butelek po wódce, piwie, puszek, petów, jednorazowych tacek, żywności. Między tym całym odrażającym bałaganem przechodzili ludzie, a kierowcy parkowali samochody wzdłuż tego fragmentu ulicy.
NIE MA ODPOWIEDZIALNYCH
- Z naszej ewidencji wynika, że teren należy do Polmozbytu. My tam nigdy nie sprzątaliśmy - mówi Bogdan Opałka, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w kieleckim Urzędzie Miasta.
Z kolei w Centrum Motoryzacyjnym Polmozbyt Kielce także powiedziano nam, że to nie ich wina. - My dzierżawimy teren restauracji Hulaj Dusza i oni są odpowiedzialni za porządek tam. Będziemy interweniować, aby posprzątali - mówi Zofia Malaga z kieleckiego Polmozbytu.
GDZIE JEST STRAŻ MIEJSKA?
Dopiero po naszym telefonie do Straży Miejskiej Wojciech Bafia, zastępca kieleckiego komendanta, wysłał tam patrol.
- Pracownicy restauracji już część sprzątnęli. Lis także został usunięty. Chcemy dotrzeć do kierowców busów, którzy tam parkują, bo oni też za to odpowiadają. W tym przypadku kara będzie wysoka, bo w granicach 500 złotych - mówi Wojciech Bafia, który twierdzi, że często patrolują tamte okolice. Skoro nie daje to efektu, to czy nie da się częściej? - Żeby mnożyć partole, trzeba mieć ludzi - dodaje Wojciech Bafia. - Cóż, taki mamy naród, który wyrzuca śmieci, gdzie popadnie.
NIEBEZPIECZNA PADLINA
Najgorsze jest to, że nie wiadomo, ile ten zdechły list leżał. - Taką padlinę niezwłocznie trzeba sprzątnąć - mówi Wiesław Wyszkowski, powiatowy lekarz weterynarii w Kielcach. - Jest to odpad biologicznie niebezpieczny, dlatego zbadamy, dlaczego zdechł i czy miał wściekliznę. Miejsce odkazimy specjalnym preparatem.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /576020563
Okolice dworców PKP i PKS w Kielcach, zamiast być wizytówką miasta, przynoszą wstyd.
Z daleka było czuć śmierdzącą, zgniłą woń. To przez zdechłego lisa, który leżał tuż za krawężnikiem ulicy Żelaznej. Dookoła niego było mnóstwo porozrzucanych butelek po wódce, piwie, puszek, petów, jednorazowych tacek, żywności. Między tym całym odrażającym bałaganem przechodzili ludzie, a kierowcy parkowali samochody wzdłuż tego fragmentu ulicy.
NIE MA ODPOWIEDZIALNYCH
- Z naszej ewidencji wynika, że teren należy do Polmozbytu. My tam nigdy nie sprzątaliśmy - mówi Bogdan Opałka, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w kieleckim Urzędzie Miasta.
Z kolei w Centrum Motoryzacyjnym Polmozbyt Kielce także powiedziano nam, że to nie ich wina. - My dzierżawimy teren restauracji Hulaj Dusza i oni są odpowiedzialni za porządek tam. Będziemy interweniować, aby posprzątali - mówi Zofia Malaga z kieleckiego Polmozbytu.
GDZIE JEST STRAŻ MIEJSKA?
Dopiero po naszym telefonie do Straży Miejskiej Wojciech Bafia, zastępca kieleckiego komendanta, wysłał tam patrol.
- Pracownicy restauracji już część sprzątnęli. Lis także został usunięty. Chcemy dotrzeć do kierowców busów, którzy tam parkują, bo oni też za to odpowiadają. W tym przypadku kara będzie wysoka, bo w granicach 500 złotych - mówi Wojciech Bafia, który twierdzi, że często patrolują tamte okolice. Skoro nie daje to efektu, to czy nie da się częściej? - Żeby mnożyć partole, trzeba mieć ludzi - dodaje Wojciech Bafia. - Cóż, taki mamy naród, który wyrzuca śmieci, gdzie popadnie.
NIEBEZPIECZNA PADLINA
Najgorsze jest to, że nie wiadomo, ile ten zdechły list leżał. - Taką padlinę niezwłocznie trzeba sprzątnąć - mówi Wiesław Wyszkowski, powiatowy lekarz weterynarii w Kielcach. - Jest to odpad biologicznie niebezpieczny, dlatego zbadamy, dlaczego zdechł i czy miał wściekliznę. Miejsce odkazimy specjalnym preparatem.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /576020563
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

KIELCE
2 października 2008 - 0:01
Niszczą wiaty przystankowe
- Banda jakichś łobuzów niszczy nowe wiaty przystankowe przy drodze z Górna do Świętej Katarzyny! - alarmują czytelnicy.


Tak wygląda fragment ściany, podpalonej przez łobuzów. Zarządca drogi niedługo naprawi zniszczenia. Ale jeśli się powtórzą, zamiast przystanku wstawi słupek. (Archiwum prywatne)
- Bandziory podpalają drewniane bale, kradną blaszane dachy, mażą ściany okropnymi napisami! Jak to wygląda w oczach turystów? Jaką wizytówkę wystawiają naszej gminie? - oburzają się mieszkańcy.
Po ostatnim ataku wandali ślady widać do dziś. Chuligani nie tylko podpalili drewnianą wiatę przy tarasie widokowym przez zjazdem do Świętej Katarzyny. Przewrócili także pojemniki do segregacji odpadów. Butelki rozsypały się po całym parkingu.
WSTYD DLA GMINY
- Kiedy zobaczyłem zniszczenia, złapałem się za głowę - opowiada pan Marcin. - Jak można tak postępować!? Czy ci ludzie nie mają co robić? Co im te wiaty przeszkadzają? Bezmyślność i głupota tych bandziorów przerażają mnie - mówi.
Największym problemem jest to, że na parkingu widokowym często zatrzymują się turyści odwiedzający Góry Świętokrzyskie, aby podziwiać piękną panoramę. - Jak nasza gmina wypada w ich oczach? Przecież to wstyd! Co oni sobie pomyślą? - zastanawia się pan Marcin.
Jarosław Królicki, wójt gminy Górno, przyznaje, że od pewnego czasu nasiliły się ataki wandali na przystanki przy drodze. - To wymaga potępienia. Wiaty są stylowe, ustawione przy małej pętli świętokrzyskiej, która jest szlakiem turystycznym - mówi wójt Królicki. - Zawiadomiliśmy policję, ale funkcjonariusze nie ustalili sprawców. Wysłaliśmy pismo do Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Powiatowych, żeby to naprawili. Jeśli braknie im środków, gmina pomoże - deklaruje wójt.
SŁUPEK ZAMIAST WIATY?
Mieczysław Winiarczyk, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Staszowie z ramienia Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Kielcach, obiecuje, że jeszcze w tym miesiącu wiaty zostaną naprawione.
- Nie mamy jeszcze wykonawcy, bo nikt nie chce się tego podjąć, ale jeśli tylko znajdziemy kogoś chętnego, wymienimy zniszczone elementy - mówi Mieczysław Winiarczyk.
Jednocześnie kierownik Winiarczyk przestrzega: - Jeśli po naprawie jeszcze raz dojdzie do dewastacji wiat, zastanowimy się nad ich usunięciem ich i ustawieniem w ich miejsce słupków. Mówię to ze smutkiem - podkreśla.
Paweł Więcek
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /316077576
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Deptak już nie tylko dla pieszych - cd.
Coraz więcej samochodów jeździ po kieleckim deptaku. Kierowcy łamią zakaz wjazdu, bo to ich sposób np. na uniknięcie korków. Drogowcy i straż miejska przyznają się do bezradności, a policja mówi o tym jak o walce z wiatrakami.
Musimy wybierać: wysłać patrol na deptak czy lepiej do wypadku albo na "siódemkę", gdzie kierowcy, przekraczając prędkość, powodują bardzo niebezpieczne sytuacje - mówią policjanci z drogówki. I niestety, w takim zestawieniu ulica Sienkiewicza zawsze będzie przegrywać
W sobotę napisaliśmy, że coraz więcej samochodów jeździ i parkuje na kieleckim deptaku. Tymczasem zgodnie z oznakowaniem na ulicę Sienkiewicza mogą wjeżdżać tylko samochody służb miejskich i zaopatrzenia w godz. 18-10 oraz mieszkańcy, którzy nie mają prawa postoju na deptaku. Pozostałych obowiązuje zakaz wjazdu, ale wielu kierowców go ignoruje.
Rozmowa z Tomaszem Kaczmarczykiem*
Marcin Sztandera: Co zrobić, żeby nieuprawnione samochody nie wjeżdżały i nie parkowały na deptaku?
Tomasz Kaczmarczyk: Ustawienie patrolu na każdym skrzyżowaniu i wlepianie mandatów pewnie by pomogło. Ale to rozwiązanie możemy rozważać tylko teoretycznie, bo w drogówce nie ma tylu policjantów, żeby oddelegować specjalny patrol na ulicę Sienkiewicza. Podlega nam całe miasto i powiat. Musimy więc wybierać: wysłać patrol na deptak czy lepiej do wypadku albo na "siódemkę", gdzie kierowcy, przekraczając prędkość, powodują bardzo niebezpieczne sytuacje. Moim zdaniem najlepszym sposobem byłoby zastosowanie jakiś rozwiązań technicznych, np. pachołków i wysuwanych słupków.
Drogowcy twierdzą, że to się nie sprawdzi, bo zbyt wiele osób ma zezwolenie na wjazd na deptak. Trudno się z tym nie zgodzić.
- To zostaje jeszcze monitoring. Na jego podstawie są wystawiane mandaty, chociaż to trwa dość długo. Pracuje nad tym wspólnie policja i straż miejska.
No tak, ale przez deptak regularnie przejeżdżają policyjne radiowozy. Czy ci policjanci, jeśli już tam są, nie mogliby karać właścicieli źle zaparkowanych samochodów?
- Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby policjant po prostu nie zareagował na widok wykroczenia drogowego. Ale to nie znaczy, że zawsze musi się zatrzymać i wypisać ten mandat od ręki. Policjanci drogówki, jeżeli jadą na akcję, np. spisują dane takich samochodów. Poza tym przypominam, że jest tam monitoring.
Jest monitoring, ale chyba się nie sprawdza skoro straż miejska, również powołując się na niego, w tym roku interweniowała tylko 133 razy.
- Nie mogę odpowiadać za innych
Na naszym forum internetowym pojawiły się głosy, żeby robić zdjęcia samochodów parkujących na deptaku i wysyłać policji e-mailem. Czy to wystarczy, żeby karać takich kierowców?
- Sam e-mail to trochę za mało. Najlepszym rozwiązaniem byłoby złożenie formalnego zawiadomienia o wykroczeniu. Taka ostrożność jest konieczna, bo zdjęcie może być np. zmontowane.
[b]Część kierowców jeździ przez deptak, żeby np. uniknąć korków. Czy problem zniknie, gdy drogowcy skończą remont skrzyżowania ulic Źródłowej i Sandomierskiej?[/b]
- Nie sądzę. Część kierowców najchętniej wjechałaby tuż pod samo wejście do mieszkania, po schodach. To doskonale widać podczas meczów, gdy kierowcy starają się zająć każdą wolną przestrzeń, nie patrząc czy to trawnik albo ścieżka rowerowa. Zdajemy sobie sprawę, że same znaki nie wystarczą. Mogę obiecać, że przypomnę policjantom drogówki, żeby częściej zwracali uwagę, co dzieje się na deptaku i przecinających go ulicach.
Tomasz Kaczmarczyk jest zastępcą naczelnika sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... __cd_.html
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:

KIELCE
7 października 2008 - 0:01
Ustawcie kosze na przystankach
Nieporządek wokół kieleckich przystanków w wielu przypadkach wynika z powodu braku pojemników na odpady.


Na przystanku przy ulicy Orląt Lwowskich w Kielcach nie ma kosza, dookoła zalegają śmieci. (D. Łukasik)
Kieleckim przystankom autobusowym ciągle jeszcze daleko do doskonałości. Wymienione niedawno wiaty prezentują się lepiej, wciąż jednak do rozwiązania pozostaje kwestia brudu wokół nich.
Jak pisaliśmy, od 1 sierpnia tego roku, opróżnianiem koszy przy przystankach oraz sprzątaniem przestrzeni wokół nich zajmuje się Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach. Są jednak przystanki, na których próżno szukać pojemnika na odpady. Trudno też znaleźć osoby, które za to odpowiadają. Władze drogowe wzajemnie zrzucają na siebie odpowiedzialność za ten stan rzeczy, spierają się, kto jest winny i kto powinien zająć się tą sytuacją, a na wszystkim cierpi oczywiście pasażer.
PETY, BILETY…
- Kieleckie przystanki są okropne! Ludzie robią z nich śmietnisko! Pet ląduje na chodniku, wkoło pełno zużytych biletów, pustych butelek i innych opakowań - narzeka pan Zdzisław. - Ale też trudno się ludziom dziwić. Gdzie mają wyrzucać śmieci, skoro przy wielu przystankach w ogóle nie ma koszy? - pyta.
Rzeczywiście, nie trzeba wielkiego wysiłku, by znaleźć przystanki, na których nie zamontowano pojemników na odpady. Te przy ulicy Orląt Lwowskich, na rogu ulic Tarnowskiej i Wojska Polskiego, czy na Warszawskiej, naprzeciwko garaży to tylko niektóre przykłady. Kiedy się to zmieni?
ROZMOWY SIĘ TOCZĄ
Zmiany nastąpią być może już pod koniec przyszłego tygodnia. Planowany jest wtedy finał rozmów między właścicielem pojemników na odpady, Miejskim Zarządem Dróg oraz Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacji.
- Mamy nadzieję, że Miejski Zarząd Dróg dysponuje dodatkowymi koszami na śmieci, które moglibyśmy wydzierżawić i ustawić na tych przystankach, gdzie ich brakuje. Jeśli nie, zajmie się tym nasza firma sprzątająca. Jedno jest pewne - pojemniki są potrzebne i postaramy się, by jak najszybciej zostały zamontowane - obiecuje Janusz Wilk, z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji.
Luiza Buras
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /124846521
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany

