Promocja Kielc i regionu - realizacja
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Jeszcze nie widziałem, żeby ludzie byli tak zgodni w opinii że to paskudztwo zwane witaczem to obciach dla miasta... Nawet na forum GW ludzie jednogłośnie piszą że to porażka.
Może jakiś list do prezydenta podpiszemy przeciw oszpecaniu miasta zanim utopi 10 tys na nagrodę a potem 200 tys na realizację tego "czegoś" ?
Może jakiś list do prezydenta podpiszemy przeciw oszpecaniu miasta zanim utopi 10 tys na nagrodę a potem 200 tys na realizację tego "czegoś" ?
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
KIELCE
9 września 2008 - 0:01

"Witacze” staną przy drogach wjazdowych do Kielc
Pięć nowych rogatek autorstwa plastyka Marka Ceduły stanie przy głównych trasach wjazdowych do Kielc.

Tak będzie wyglądała droga wjazdowa do Kielc od strony Warszawy z nowym „witaczem”. (Archiwum)
Ponad 200 tysięcy złotych wydadzą władze Kielc na tak zwane witacze, które będą informować kierowców, że wjeżdżają na teren naszego miasta.
Po nieudanym konkursie na projekt "witaczy” miasto zdecydowało się poprosić o pomoc artystów plastyków, a konkretnie Marka Cedułę. Zaproponował on dwa rozwiązania: tradycyjną rzeźbę oraz konstrukcję na której wyświetlają się, poza powitaniem, także dane dotyczące temperatury. Prezydentowi Lubawskiemu spodobała się ta bardziej tradycyjna propozycja, zaakceptowała ją także komisja powołana przez dyrektora Wydziały Kultury i Promocji Urzędu Miasta Krzysztofa Tworogowskiego i już wiadomo jak "witacze” będą wyglądać.
W DWÓCH JĘZYKACH
"Witacz” przypomina rzeźbę. Wykonany ze stali nierdzewnej będzie wysoki na siedem metrów, a wycięte w nim litery będą głosić: "Kielce, witamy” w języku polskim i angielskim, wieczorami będą podświetlone od środka. By podkreślić związek Kielc z ziemią świętokrzyską, całość będzie utrzymana w czerwono-czarnych barwach, tak jak świętokrzyska krajka.
Ustawienie rzeźb wymaga także zaaranżowania otoczenia. W ubiegłym tygodniu razem z Markiem Cedułą wybrano także lokalizacje i tak: przy wjeździe od strony Warszawy "witacz” stanie na rozjeździe pomiędzy ulicą Warszawską i Radomską, od Łodzi - za zjazdem z obwodnicy, od Krakowa - za wiaduktem kolejowym na Słowiku, od Tarnowa - obok zjazdu do browaru, a od Lublina - koło stacji benzynowej już na terenie Kielc lub na zakręcie między Domaszowicami, a Kielcami.
200 TYSIĘCY NIE WYSTARCZY
"Witacze” nie staną przy drogach w tym roku, bo najpierw trzeba przygotować projekt techniczny, a potem ogłosić przetarg. 200 tysięcy złotych, które miasto przeznaczyło na ten cel, najprawdopodobniej jest kwotą niewystarczającą.
- Jeśli wykonamy je z materiałów, które zaproponował pan Ceduła, a mają to być rzeczy w pierwszym gatunku, będą kosztowały więcej - mówi Krzysztof Tworogowski, dyrektor Wydziału Kultury i Promocji Urzędu Miasta.
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/33037852
9 września 2008 - 0:01

"Witacze” staną przy drogach wjazdowych do Kielc
Pięć nowych rogatek autorstwa plastyka Marka Ceduły stanie przy głównych trasach wjazdowych do Kielc.

Tak będzie wyglądała droga wjazdowa do Kielc od strony Warszawy z nowym „witaczem”. (Archiwum)
Ponad 200 tysięcy złotych wydadzą władze Kielc na tak zwane witacze, które będą informować kierowców, że wjeżdżają na teren naszego miasta.
Po nieudanym konkursie na projekt "witaczy” miasto zdecydowało się poprosić o pomoc artystów plastyków, a konkretnie Marka Cedułę. Zaproponował on dwa rozwiązania: tradycyjną rzeźbę oraz konstrukcję na której wyświetlają się, poza powitaniem, także dane dotyczące temperatury. Prezydentowi Lubawskiemu spodobała się ta bardziej tradycyjna propozycja, zaakceptowała ją także komisja powołana przez dyrektora Wydziały Kultury i Promocji Urzędu Miasta Krzysztofa Tworogowskiego i już wiadomo jak "witacze” będą wyglądać.
W DWÓCH JĘZYKACH
"Witacz” przypomina rzeźbę. Wykonany ze stali nierdzewnej będzie wysoki na siedem metrów, a wycięte w nim litery będą głosić: "Kielce, witamy” w języku polskim i angielskim, wieczorami będą podświetlone od środka. By podkreślić związek Kielc z ziemią świętokrzyską, całość będzie utrzymana w czerwono-czarnych barwach, tak jak świętokrzyska krajka.
Ustawienie rzeźb wymaga także zaaranżowania otoczenia. W ubiegłym tygodniu razem z Markiem Cedułą wybrano także lokalizacje i tak: przy wjeździe od strony Warszawy "witacz” stanie na rozjeździe pomiędzy ulicą Warszawską i Radomską, od Łodzi - za zjazdem z obwodnicy, od Krakowa - za wiaduktem kolejowym na Słowiku, od Tarnowa - obok zjazdu do browaru, a od Lublina - koło stacji benzynowej już na terenie Kielc lub na zakręcie między Domaszowicami, a Kielcami.
200 TYSIĘCY NIE WYSTARCZY
"Witacze” nie staną przy drogach w tym roku, bo najpierw trzeba przygotować projekt techniczny, a potem ogłosić przetarg. 200 tysięcy złotych, które miasto przeznaczyło na ten cel, najprawdopodobniej jest kwotą niewystarczającą.
- Jeśli wykonamy je z materiałów, które zaproponował pan Ceduła, a mają to być rzeczy w pierwszym gatunku, będą kosztowały więcej - mówi Krzysztof Tworogowski, dyrektor Wydziału Kultury i Promocji Urzędu Miasta.
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/33037852
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Jakie hasło dla Kielc. Mamy finałową piętnastkę
[img[http://bi.gazeta.pl/im/3/4089/m4089853.gif[/img]
ziem
2008-09-09, ostatnia aktualizacja 2008-09-09 20:16
To już finał konkursu na promocyjne hasło Kielc. We wtorek jury, w skład którego weszli przedstawiciele Świętokrzyskiej Agencji Rozwoju Regionu, TVP Kielce oraz kieleckiej redakcji "Gazety Wyborczej", wybrało finałową piętnastkę.

Fot. Jarosław Kubalski / AG
Zadanie nie było łatwe, bo dostaliśmy setki propozycji. Spośród finałowej piętnastki w przyszłą środę, 17 września, wybierzemy zwycięskie hasło. Jego autor otrzyma 1000 zł. Na tym etapie jury liczy na Państwa podpowiedź. Będą nią wyniki sondy w portalu Gazeta.pl - głos na jedną z propozycji można oddać na www.kielce.gazeta.pl
Finałowa piętnastka:
Dodaj Kielce do Ulubionych
Kielce to Ja, Kielce to Ty, Kielce to My
Kielce. Twój punkt na mapie
Kielce. Dzisiaj w modzie
Kielce - wszystkiego świętokrzyskiego!
Przyjedź, zobacz, zostań - Kielce
OK!ielce
Kielce - wietrzne miasto
Kielce - To miasto Cię zaskoczy
Przystań w Kielcach
Kielce. Miasto z klimatem
Kielce. Miasto z widokiem
Kielce piękne z natury
Kielce z Koroną
Zobacz Kielce. Zakochaj się
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... astke.html
[img[http://bi.gazeta.pl/im/3/4089/m4089853.gif[/img]
ziem
2008-09-09, ostatnia aktualizacja 2008-09-09 20:16
To już finał konkursu na promocyjne hasło Kielc. We wtorek jury, w skład którego weszli przedstawiciele Świętokrzyskiej Agencji Rozwoju Regionu, TVP Kielce oraz kieleckiej redakcji "Gazety Wyborczej", wybrało finałową piętnastkę.

Fot. Jarosław Kubalski / AG
Zadanie nie było łatwe, bo dostaliśmy setki propozycji. Spośród finałowej piętnastki w przyszłą środę, 17 września, wybierzemy zwycięskie hasło. Jego autor otrzyma 1000 zł. Na tym etapie jury liczy na Państwa podpowiedź. Będą nią wyniki sondy w portalu Gazeta.pl - głos na jedną z propozycji można oddać na www.kielce.gazeta.pl
Finałowa piętnastka:
Dodaj Kielce do Ulubionych
Kielce to Ja, Kielce to Ty, Kielce to My
Kielce. Twój punkt na mapie
Kielce. Dzisiaj w modzie
Kielce - wszystkiego świętokrzyskiego!
Przyjedź, zobacz, zostań - Kielce
OK!ielce
Kielce - wietrzne miasto
Kielce - To miasto Cię zaskoczy
Przystań w Kielcach
Kielce. Miasto z klimatem
Kielce. Miasto z widokiem
Kielce piękne z natury
Kielce z Koroną
Zobacz Kielce. Zakochaj się
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... astke.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
najfajniejsze wg mnie to:
Dodaj Kielce do Ulubionych
Kielce - wszystkiego świętokrzyskiego!
OK!ielce
Dodaj Kielce do Ulubionych
Kielce - wszystkiego świętokrzyskiego!
OK!ielce
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
KIELCE
10 września 2008 - 0:01
Kielce oczami przyjezdnych

Tysiące osób przybyły do naszego miasta na targi przemysłu obronnego. Co pozostanie w ich pamięci, gdy wrócą do domów? Zapytaliśmy o to.

Zdaniem Marka Rosoła i Józefa Wichrowskiego z Bytomia, oznakowanie kieleckich ulic jest niedostateczne. (Ł. Zarzycki)
Celem ich wizyty są Targi Kielce. Wrażeniami z wystawy przemysłu obronnego dzielą się z entuzjazmem. Jednak przyglądają się też miastu, wieczorem chcą się pobawić. Jak ich przyjęliśmy?
Pierwsze, co sprawdził po przyjeździe do Kielc Grzegorz Rzepa z Zabrza, to czy na dworcu kolejowym wieje tak, jak się o tym w Polsce mówi… - Okazało się, że nie. Ani na peronach, ani w budynku wiatr nie szaleje - śmieje się gość Targów Kielce.
SPEŁNIAJĄ MARZENIA
Zarówno zwiedzający, jak i wystawcy, zafascynowani przemysłem obronnym, mówią przede wszystkim o wrażeniu, jakie wywarła na nich tegoroczna wystawa.
- Imponujące ekspozycje broni, czołgi, dużo nowości - wymienia Jarosław Siwek, chorąży z Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego. Bartoszowi Sawickiemu, który przyjechał do Kielc aż z Gdyni, podoba się to, że podczas wystawy można nie tylko wszechstronnie zapoznać się z budową broni i uzbrojenia, ale nawet przymierzyć karabiny.
Dariusz Pasieka z Gliwic, który bywa na targach zbrojeniowych w Paryżu, podkreśla, że kieleckie z pewnością od nich nie odbiegają ani organizacją, ani obsługą, ani różnorodnością i jakością ekspozycji. - Jesteśmy pod wrażeniem, że takie sprzęty są udostępnione zwiedzającym. Dopiero tutaj przekonaliśmy się, jakim sprzętem dysponuje wojsko polskie - zaznaczają Marek Rosoł z Tarnowskich Gór i Józef Wichrowski z Bytomia. Tutaj spełniło się jedno z ich marzeń. - Człowiek od dziecka chciał zobaczyć taki sprzęt z bliska, a tutaj można go dotknąć, wsiąść do czołgu czy śmigłowca - mówią targowi goście.
ZMIANY NA LEPSZE
Oprócz podziwiania targowej wystawy, oglądają miasto. Daniel Szkudło, żołnierz z Koszalina, widział Kielce kilka lat temu i podkreśla, że wiele zmieniło się na lepsze. Szczególnie przypadła mu do gustu ulica Sienkiewicza. - To dobrze, że miasto się rozbudowuje i remontuje, ale roboty drogowe bardzo utrudniają przemieszczanie się - twierdzi z kolei Andrzej Krzyżanowski z Koszalina. Wtórowało mu więcej zapytanych osób. Zwracały także uwagę na to, że w mieście nie ma właściwej synchronizacji świateł i jest brudno.
Są tacy, jak Marek Rosoł, którzy zwracają uwagę na niedostateczne oznakowanie kieleckich targów. A co do kieleckich dróg… - Jak to w Polsce, są lepsze i gorsze fragmenty - ocenia Artur Jarząb z Warszawy. Tymczasem Grzegorz Rzepa zwraca uwagę na obwodnicę. - Inne drogi dziurawe, ale obwodnica w porządku - mówi z przekonaniem. I podziwia kielecki deptak.
Goście z Gliwic cenią sobie to, że w naszym mieście mogą pooddychać świeżym powietrzem. - Tyle skorzystaliśmy, bo na zwiedzanie nie mamy czasu - mówi Dariusz Pasieka.
PIĘKNE KIELCZANKI
Wśród targowych gości są i tacy, którzy podziwiają ładne położenie Kielc i zabytki. Rezerwat Kadzielnia, pałac biskupów krakowskich, stadion Korony są najczęściej wspominane. - Czy to wtorek czy niedziela, to Koronka bramki strzela - cytuje nieoczekiwanie reprezentant firmy z Gliwic, choć zaznacza, że jest kibicem Górnika Zabrze.
Jak urozmaicają sobie wieczory? - To tajemnica wojskowa - mówi poważnie Konrad, żołnierz ze Stargardu Szczecińskiego. Ale z uśmiechem dodaje, że kieleckie lokale organizują ciekawe imprezy. - Zdziwiły nas tylko obowiązujące tutaj w knajpkach ubrania, takie eleganckie. My byliśmy w spodenkach i dziwnie się czuliśmy - mówi. Podobne spostrzeżenia ma Daniel Szkudło. - Nie przywieźliśmy tu przecież całej szafy ubrań, tymczasem w lokalach jest surowa selekcja. Widzieliśmy, jak chcący wejść byli odsyłani i zrezygnowaliśmy - mówi wojskowy. A Konrad dodaje, że wejść warto, bo Kielce mogą się pochwalić… pięknymi dziewczętami.
Kinga Anioł
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /798932040
10 września 2008 - 0:01
Kielce oczami przyjezdnych

Tysiące osób przybyły do naszego miasta na targi przemysłu obronnego. Co pozostanie w ich pamięci, gdy wrócą do domów? Zapytaliśmy o to.

Zdaniem Marka Rosoła i Józefa Wichrowskiego z Bytomia, oznakowanie kieleckich ulic jest niedostateczne. (Ł. Zarzycki)
Celem ich wizyty są Targi Kielce. Wrażeniami z wystawy przemysłu obronnego dzielą się z entuzjazmem. Jednak przyglądają się też miastu, wieczorem chcą się pobawić. Jak ich przyjęliśmy?
Pierwsze, co sprawdził po przyjeździe do Kielc Grzegorz Rzepa z Zabrza, to czy na dworcu kolejowym wieje tak, jak się o tym w Polsce mówi… - Okazało się, że nie. Ani na peronach, ani w budynku wiatr nie szaleje - śmieje się gość Targów Kielce.
SPEŁNIAJĄ MARZENIA
Zarówno zwiedzający, jak i wystawcy, zafascynowani przemysłem obronnym, mówią przede wszystkim o wrażeniu, jakie wywarła na nich tegoroczna wystawa.
- Imponujące ekspozycje broni, czołgi, dużo nowości - wymienia Jarosław Siwek, chorąży z Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego. Bartoszowi Sawickiemu, który przyjechał do Kielc aż z Gdyni, podoba się to, że podczas wystawy można nie tylko wszechstronnie zapoznać się z budową broni i uzbrojenia, ale nawet przymierzyć karabiny.
Dariusz Pasieka z Gliwic, który bywa na targach zbrojeniowych w Paryżu, podkreśla, że kieleckie z pewnością od nich nie odbiegają ani organizacją, ani obsługą, ani różnorodnością i jakością ekspozycji. - Jesteśmy pod wrażeniem, że takie sprzęty są udostępnione zwiedzającym. Dopiero tutaj przekonaliśmy się, jakim sprzętem dysponuje wojsko polskie - zaznaczają Marek Rosoł z Tarnowskich Gór i Józef Wichrowski z Bytomia. Tutaj spełniło się jedno z ich marzeń. - Człowiek od dziecka chciał zobaczyć taki sprzęt z bliska, a tutaj można go dotknąć, wsiąść do czołgu czy śmigłowca - mówią targowi goście.
ZMIANY NA LEPSZE
Oprócz podziwiania targowej wystawy, oglądają miasto. Daniel Szkudło, żołnierz z Koszalina, widział Kielce kilka lat temu i podkreśla, że wiele zmieniło się na lepsze. Szczególnie przypadła mu do gustu ulica Sienkiewicza. - To dobrze, że miasto się rozbudowuje i remontuje, ale roboty drogowe bardzo utrudniają przemieszczanie się - twierdzi z kolei Andrzej Krzyżanowski z Koszalina. Wtórowało mu więcej zapytanych osób. Zwracały także uwagę na to, że w mieście nie ma właściwej synchronizacji świateł i jest brudno.
Są tacy, jak Marek Rosoł, którzy zwracają uwagę na niedostateczne oznakowanie kieleckich targów. A co do kieleckich dróg… - Jak to w Polsce, są lepsze i gorsze fragmenty - ocenia Artur Jarząb z Warszawy. Tymczasem Grzegorz Rzepa zwraca uwagę na obwodnicę. - Inne drogi dziurawe, ale obwodnica w porządku - mówi z przekonaniem. I podziwia kielecki deptak.
Goście z Gliwic cenią sobie to, że w naszym mieście mogą pooddychać świeżym powietrzem. - Tyle skorzystaliśmy, bo na zwiedzanie nie mamy czasu - mówi Dariusz Pasieka.
PIĘKNE KIELCZANKI
Wśród targowych gości są i tacy, którzy podziwiają ładne położenie Kielc i zabytki. Rezerwat Kadzielnia, pałac biskupów krakowskich, stadion Korony są najczęściej wspominane. - Czy to wtorek czy niedziela, to Koronka bramki strzela - cytuje nieoczekiwanie reprezentant firmy z Gliwic, choć zaznacza, że jest kibicem Górnika Zabrze.
Jak urozmaicają sobie wieczory? - To tajemnica wojskowa - mówi poważnie Konrad, żołnierz ze Stargardu Szczecińskiego. Ale z uśmiechem dodaje, że kieleckie lokale organizują ciekawe imprezy. - Zdziwiły nas tylko obowiązujące tutaj w knajpkach ubrania, takie eleganckie. My byliśmy w spodenkach i dziwnie się czuliśmy - mówi. Podobne spostrzeżenia ma Daniel Szkudło. - Nie przywieźliśmy tu przecież całej szafy ubrań, tymczasem w lokalach jest surowa selekcja. Widzieliśmy, jak chcący wejść byli odsyłani i zrezygnowaliśmy - mówi wojskowy. A Konrad dodaje, że wejść warto, bo Kielce mogą się pochwalić… pięknymi dziewczętami.
Kinga Anioł
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /798932040
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
KIELCE
10 września 2008 - 0:01

Witacze nie staną na kieleckich drogach
Pokazane we wtorkowym Echu Dnia rogatki, które miały stanąć na drogach wjazdowych do Kielc nie zostaną zbudowane.

Tak wyglądają witacze, które chciano ustawić przy głównych drogach wjazdowych do Kielc. Prezydent Wojciech Lubawski wobec krytyki mieszkańców stolicy województwa postanowił jednak poszukać innego projektu. (Archiwum)
Prezydent Wojciech Lubawski, po krytycznych opiniach Kielczan wobec wybranego projektu tak zwanych witaczy postanowił zmienić podjętą wcześniej decyzję.
Przypomnijmy; po nieudanym konkursie na projekt "witaczy” miasto zdecydowało się poprosić o pomoc artystów plastyków, a konkretnie Marka Cecułę. Zaproponował on dwa rozwiązania: tradycyjną rzeźbę oraz konstrukcję, na której wyświetlają się, poza powitaniem, także dane dotyczące temperatury. Prezydentowi Lubawskiemu spodobała się ta bardziej tradycyjna propozycja, zaakceptowała ją także komisja powołana przez dyrektora Wydziały Kultury i Promocji Urzędu Miasta, Krzysztofa Tworogowskiego.
We wtorkowym "Echu Dnia” zaprezentowaliśmy wybrany projekt. Od razu rozdzwoniły się telefony w naszej redakcji. Otrzymaliśmy wiele krytycznych opinii.
SĄ NA "NIE”
Kielczanie podkreślali, że zwycięski projekt swą konstrukcją przypomina im szubienicę, jest za mało nowoczesny, bez fantazji, wręcz nieestetyczny i może zniechęcić turystów do wizyty w Kielcach. Porównywali go do innego niefortunnego projektu, który miał promować miasto - plakatu z napisem "Don't give up! You are in Kielce”. Także na naszym forum internetowym czytelnicy nie szczędzili słów krytyki:
- Bardzo brzydkie "witacze”! Wstyd coś takiego ustawić! Po raz kolejny będzie się z nas śmiała cała Polska! - pisali z oburzeniem internauci.
PREZYDENT SIĘ WYCOFUJE
- Ja także dostałem podobne telefony - przyznaje prezydent Kielc, Wojciech Lubawski. - Chociaż mnie "witacze” się podobają i uważam, że to wizualizacja była niefortunna. To podkreślenie korony było bardzo dobre, ale przy takim oporze wycofujemy się z tej decyzji i szukamy dalej.
Prezydent jest w kontakcie z autorem projektu, plastykiem Markiem Cecułą, który do zaopiniowania przedłożył kilka wersji "witaczy”. - Pan Marek jest obecnie w Norwegii, ale obiecał pracować nad inną koncepcją i przysyłać mi kolejne wersje - powiedział prezydent. - Sprawa jest, więc otwarta. Szukamy kolejnego pomysłu - zapowiedział.
Luiza Buras, Lidia Cichocka
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /354099690
10 września 2008 - 0:01

Witacze nie staną na kieleckich drogach
Pokazane we wtorkowym Echu Dnia rogatki, które miały stanąć na drogach wjazdowych do Kielc nie zostaną zbudowane.

Tak wyglądają witacze, które chciano ustawić przy głównych drogach wjazdowych do Kielc. Prezydent Wojciech Lubawski wobec krytyki mieszkańców stolicy województwa postanowił jednak poszukać innego projektu. (Archiwum)
Prezydent Wojciech Lubawski, po krytycznych opiniach Kielczan wobec wybranego projektu tak zwanych witaczy postanowił zmienić podjętą wcześniej decyzję.
Przypomnijmy; po nieudanym konkursie na projekt "witaczy” miasto zdecydowało się poprosić o pomoc artystów plastyków, a konkretnie Marka Cecułę. Zaproponował on dwa rozwiązania: tradycyjną rzeźbę oraz konstrukcję, na której wyświetlają się, poza powitaniem, także dane dotyczące temperatury. Prezydentowi Lubawskiemu spodobała się ta bardziej tradycyjna propozycja, zaakceptowała ją także komisja powołana przez dyrektora Wydziały Kultury i Promocji Urzędu Miasta, Krzysztofa Tworogowskiego.
We wtorkowym "Echu Dnia” zaprezentowaliśmy wybrany projekt. Od razu rozdzwoniły się telefony w naszej redakcji. Otrzymaliśmy wiele krytycznych opinii.
SĄ NA "NIE”
Kielczanie podkreślali, że zwycięski projekt swą konstrukcją przypomina im szubienicę, jest za mało nowoczesny, bez fantazji, wręcz nieestetyczny i może zniechęcić turystów do wizyty w Kielcach. Porównywali go do innego niefortunnego projektu, który miał promować miasto - plakatu z napisem "Don't give up! You are in Kielce”. Także na naszym forum internetowym czytelnicy nie szczędzili słów krytyki:
- Bardzo brzydkie "witacze”! Wstyd coś takiego ustawić! Po raz kolejny będzie się z nas śmiała cała Polska! - pisali z oburzeniem internauci.
PREZYDENT SIĘ WYCOFUJE
- Ja także dostałem podobne telefony - przyznaje prezydent Kielc, Wojciech Lubawski. - Chociaż mnie "witacze” się podobają i uważam, że to wizualizacja była niefortunna. To podkreślenie korony było bardzo dobre, ale przy takim oporze wycofujemy się z tej decyzji i szukamy dalej.
Prezydent jest w kontakcie z autorem projektu, plastykiem Markiem Cecułą, który do zaopiniowania przedłożył kilka wersji "witaczy”. - Pan Marek jest obecnie w Norwegii, ale obiecał pracować nad inną koncepcją i przysyłać mi kolejne wersje - powiedział prezydent. - Sprawa jest, więc otwarta. Szukamy kolejnego pomysłu - zapowiedział.
Luiza Buras, Lidia Cichocka
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /354099690
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany