Niespodzianka - dzisiaj o 23.45 widziałem pracujące maszyny na Źródłowej i Solidarności.Patol pisze:[..] W nocy oczywiscie nie prowadzą prac remontowych, żeby to jakos przyspieszyć.
MZD Kielce - ul. Sandomierska
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Dlaczego remont w centrum nie trwa całą dobę
Rozmawiał Marcin Sztandera
2008-09-03, ostatnia aktualizacja 2008-09-03 19:25

Czy drogowcy nie mogliby pracować przy remoncie skrzyżowania Źródłowej i al. IX Wieków całą dobę? - pytają kielczanie, argumentując, że utrudnienia trwałyby krócej. - Taki wariant kosztowałby zbyt dużo, również nerwów - odpowiada Miejski Zarząd Dróg.

Fot. Paweł Małecki / AG
Przebudowa skrzyżowania trwa od kilku tygodni. Prowadzi ją Świętokrzyskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych "Trakt". Prace obejmują m.in. budowę zawrotek i dodatkowego pasa na ul. Źródłowej. Od kilku dni trwa układanie asfaltu, zamknięta jest jedna z jezdni, przez co przejazd przez miasto jest bardzo trudny. Kierowcy narzekają na korki, pasażerowie komunikacji miejskiej na opóźnione autobusy. - Myślałem, że remonty takich newralgicznych punktów są traktowane priorytetowo i prace trwają na kilka zmian przez całą dobę. Zdziwiła mnie więc sytuacja, gdy jadąc we wtorek ok. 19.30 na skrzyżowaniu panował całkowity spokój i nie było żadnej pracującej osoby. Przecież, gdyby pracowano na dwie zmiany, to remont trwałby dwa razy krócej - napisał w liście do redakcji nasz Czytelnik.
Marcin Sztandera: Dlaczego prace na tym skrzyżowaniu nie są prowadzone przez cała dobę?
Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg: Zastanawialiśmy się i nad tą wersją. Ale takie rozwiązanie byłoby znacznie droższe, bo w grę wchodziłoby zatrudnieni podwójnych ekip robotników. W konsekwencji cena byłaby o około 30-40 proc. wyższa niż teraz (miasto ma zapłacić 6,3 mln zł - przyp. red.), a w mieście są i inne potrzeby. Poza tym już teraz mamy sporo skarg od mieszkańców na hałas przy okazji prowadzenia innych prac, takich jak łatanie dziur. Nie trudno sobie wyobrazić ich reakcję, gdyby roboty prowadzone były w nocy .
A dlaczego nie pracujecie choćby do godz. 22? Przecież wtedy remont trwałby pewnie krócej.
Powody są podobne. Trzeba by zatrudnić dodatkowych pracowników, poza tym i obecna ekipa już musi czekać na wykonanie prac przez podwykonawców, np. przy instalacjach podziemnych. Zresztą sam się przekonałem, że i tak robotnicy pracują tam długo. Normą jest, że są tam do godz. 18-19, a we wtorek na części skrzyżowania pracowano do 21. W nocy będą też robione same przejazdy na przedłużeniu ul. Sandomierskiej.
Jak długo jeszcze potrwa remont?
Umowa przewiduje, że do końca listopada. Ale wykonawca bardzo ambitnie podszedł do sprawy i zapowiada, że będzie krócej. Na pocieszenie dodam, że w przyszłym tygodniu, na czas Salonu Obronnego prace nie będą prowadzone na samej jezdni i będzie można jeździć w miarę normalnie. Gdyby nie to, byłoby jeszcze gorzej.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... _dobe.html
Rozmawiał Marcin Sztandera
2008-09-03, ostatnia aktualizacja 2008-09-03 19:25

Czy drogowcy nie mogliby pracować przy remoncie skrzyżowania Źródłowej i al. IX Wieków całą dobę? - pytają kielczanie, argumentując, że utrudnienia trwałyby krócej. - Taki wariant kosztowałby zbyt dużo, również nerwów - odpowiada Miejski Zarząd Dróg.

Fot. Paweł Małecki / AG
Przebudowa skrzyżowania trwa od kilku tygodni. Prowadzi ją Świętokrzyskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych "Trakt". Prace obejmują m.in. budowę zawrotek i dodatkowego pasa na ul. Źródłowej. Od kilku dni trwa układanie asfaltu, zamknięta jest jedna z jezdni, przez co przejazd przez miasto jest bardzo trudny. Kierowcy narzekają na korki, pasażerowie komunikacji miejskiej na opóźnione autobusy. - Myślałem, że remonty takich newralgicznych punktów są traktowane priorytetowo i prace trwają na kilka zmian przez całą dobę. Zdziwiła mnie więc sytuacja, gdy jadąc we wtorek ok. 19.30 na skrzyżowaniu panował całkowity spokój i nie było żadnej pracującej osoby. Przecież, gdyby pracowano na dwie zmiany, to remont trwałby dwa razy krócej - napisał w liście do redakcji nasz Czytelnik.
Marcin Sztandera: Dlaczego prace na tym skrzyżowaniu nie są prowadzone przez cała dobę?
Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg: Zastanawialiśmy się i nad tą wersją. Ale takie rozwiązanie byłoby znacznie droższe, bo w grę wchodziłoby zatrudnieni podwójnych ekip robotników. W konsekwencji cena byłaby o około 30-40 proc. wyższa niż teraz (miasto ma zapłacić 6,3 mln zł - przyp. red.), a w mieście są i inne potrzeby. Poza tym już teraz mamy sporo skarg od mieszkańców na hałas przy okazji prowadzenia innych prac, takich jak łatanie dziur. Nie trudno sobie wyobrazić ich reakcję, gdyby roboty prowadzone były w nocy .
A dlaczego nie pracujecie choćby do godz. 22? Przecież wtedy remont trwałby pewnie krócej.
Powody są podobne. Trzeba by zatrudnić dodatkowych pracowników, poza tym i obecna ekipa już musi czekać na wykonanie prac przez podwykonawców, np. przy instalacjach podziemnych. Zresztą sam się przekonałem, że i tak robotnicy pracują tam długo. Normą jest, że są tam do godz. 18-19, a we wtorek na części skrzyżowania pracowano do 21. W nocy będą też robione same przejazdy na przedłużeniu ul. Sandomierskiej.
Jak długo jeszcze potrwa remont?
Umowa przewiduje, że do końca listopada. Ale wykonawca bardzo ambitnie podszedł do sprawy i zapowiada, że będzie krócej. Na pocieszenie dodam, że w przyszłym tygodniu, na czas Salonu Obronnego prace nie będą prowadzone na samej jezdni i będzie można jeździć w miarę normalnie. Gdyby nie to, byłoby jeszcze gorzej.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... _dobe.html
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Nie rozumiem takiego podejścia. Celem ostatecznym powinno być zrealizowanie inwestycji przy jak najlepszym stosunku kosztu do efektu końcowego. Jeżeli brana jest pod uwagę głównie cena to [sprowadzając do absurdu] na pewno taniej byłoby wysypać tłuczeń, lać wodę i utwardzać.
Maksymalizacja sił i środków na jednym terenie -> zakończenie prac -> rozpoczęcie w następnym miejscu dawałaby lepszy efekt przy mniej zakorkowanym mieście.
Maksymalizacja sił i środków na jednym terenie -> zakończenie prac -> rozpoczęcie w następnym miejscu dawałaby lepszy efekt przy mniej zakorkowanym mieście.
Jestem tego samego zdania.kaggy pisze:Nie rozumiem takiego podejścia. Celem ostatecznym powinno być zrealizowanie inwestycji przy jak najlepszym stosunku kosztu do efektu końcowego. Jeżeli brana jest pod uwagę głównie cena to [sprowadzając do absurdu] na pewno taniej byłoby wysypać tłuczeń, lać wodę i utwardzać.
Maksymalizacja sił i środków na jednym terenie -> zakończenie prac -> rozpoczęcie w następnym miejscu dawałaby lepszy efekt przy mniej zakorkowanym mieście.
Co wiecej, mozna przeciez zrobic tak:
pomiedzy kraweznikiem (mowie o powyzszym zdjeciu) a barierka oddzielajaca kierunki ruchu jest prawie 2 metry ziemi.
- wywalic to wszystko,
- poszerzyc jezdnie o te 2m (jezeli brakloby na dodatkowy pas ruchu to dobrac pod jezdnie brakujaca szerokosc od stron chodnika)
- kierunki ruchu oddzielic takimi betonowymi filarami (jak np. w wwie), z pewnoscia zajma mniej miejsca niz pas zieleni, i na pewno beda lepiej sprawowaly funkcje ochronna w razie wypadku auto mialo przedostac sie na przeciwlegly pas ruchu)
- mniejsze koszty utrzymania betonowej bariery, a tego trawnika? ...
- dodatkowy pas ruchu wykorzystac na zawracanie i lewoskret,
- dlaczego nie zrobia zawrotki ze Źródłowej w Źródłową (z powrotem do Zagorskiej)?
- juz nie chce pisac, ze jest mozliwosc zrobienia przejazdu pod lub nad wysepka dla kierunku na Sandomierz.
wzieli sie za calosc, zamiast robic fragmentami, brak slow
na tym skrzyzowaniu mozna to zrobic! jest na tyle miejsca
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
sueno Faktycznie nie ma tego ogłoszenia. Jest to oczywiste naruszenie ustawy pzp -> czyli przetarg jest do uwalenia na dzień dobry.
cm Wiadukty faktycznie by się przydały. Choć może nie wiadukty, a bezkolizyjne skrzyżowanie. Widziałbym podobne rozwiązanie jak planuje się na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej z Solidarności (czyli niby-tunel). I tu też raczej pod ul. Solidarności, bo na IX Wieków i Sandomierskiej jest zdecydowanie szerszy pas zieleni i więcej miejsca. Jak wiadukty, to też w ciągu IX Wieków-Sandomierska, bo zmieszczą się i wiadukty, i prawo i lewoskręty.
cm Wiadukty faktycznie by się przydały. Choć może nie wiadukty, a bezkolizyjne skrzyżowanie. Widziałbym podobne rozwiązanie jak planuje się na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej z Solidarności (czyli niby-tunel). I tu też raczej pod ul. Solidarności, bo na IX Wieków i Sandomierskiej jest zdecydowanie szerszy pas zieleni i więcej miejsca. Jak wiadukty, to też w ciągu IX Wieków-Sandomierska, bo zmieszczą się i wiadukty, i prawo i lewoskręty.
Jeżpir
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
Sprawdziłem raz jeszcze w pracy na 2ch kompach i nie było dziś tego ogłoszenia na stronie MZD więc do nich zadzwoniłem z prośbą o wskazanie miejsca z którego mógłbym ściągnąć SIWZ.Jezpir pisze:sueno Faktycznie nie ma tego ogłoszenia. Jest to oczywiste naruszenie ustawy pzp -> czyli przetarg jest do uwalenia na dzień dobry.
Pani stwierdziła że jest na stronie a ja jej że nie ma
dobry uczynek na dziś zaliczony
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
KIELCE
4 września 2008 - 0:01
Więcej korków w Kielcach nie będzie
Ale w tym roku, bo na drogach mniej prac niż planowano. Nie zamkną dla ruchu kieleckiego Rynku.

To ostatni sezon tryskania fontanny na kieleckim Rynku, jesienią zostanie zlikwidowana. (A. Piekarski)
Kierowcy narzekają na korki spowodowane zamknięcie jednej jezdni ulicy Źródłowej w Kielcach, a mogłoby być jeszcze gorzej, ponieważ drogowcy planowali więcej inwestycji w tym samym czasie. Niewiele z nich uda się rozpocząć. Co nas czeka jeszcze na drogach w Kielcach?
Plany były wielkie. Drogowcy mieli zamknąć Rynek i część okolicznych ulic, aby przystąpić do jego przebudowy. Roboty miały się zacząć przy przedłużeniu Żelaznej do węzła Skrzetle. Remont zaplanowano na Krakowskiej. Przy Wapiennikowej miała powstać druga jezdnia. Budowę dróg zaplanowano w rejonie Targów Kielce.
Wiosną okazało się, że rozpoczęcie tych robót może się wiązać z utratą funduszy w euro. Unijne przepisy ochrony środowiska nie są spójne z naszymi, a to oznacza, że decyzji wydanych w oparciu o polskie prawo unia może nie uznać i zażądać zwrotu przyznanych pieniędzy.
Skromne prace
Miejscy urzędnicy, aby nie stracić roku na czekaniu na nowe przepisy uznali, że przynajmniej niektóre prace trzeba wykonać za własne pieniądze. W porównaniu do planów są one bardzo skromne.
- W październiku rozpoczniemy remont ulic Orlej i Koziej, który obejmie wymianę mediów i nawierzchni. W przyszłym roku po rozpoczęciu modernizacji Rynku tędy będzie prowadził objazd. Te prace spowodują utrudnienia jedynie w ruchu lokalnym. Zmniejszy się liczba miejsc parkingowych, sporo kierowców zostawiało auta przy tych ulicach - wyjaśnia Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Drogowcy pojawia się także na Rynku, jednak ich obecność nie będzie uciążliwa dla kierowców. Jesienią zlikwidują fontannę i instalację z nią związaną.
To tyle, co uda się wykonać w tym roku w centrum miasta. Na peryferiach drogowcy pojawią się w rejonie mostu na Bobrzy w ulicy Za walcownią. Przygotują most zastępczy a w przyszłym roku przystąpią do budowy stałej przeprawy.
Małe utrudnienia
- Prace, które w tym roku na pewno wykonamy nie spowodują większych utrudnień w ruchu. Gorzej niż jest nie będzie, ale za to w przyszłym roku nałoży się wiele inwestycji. To, co zaplanowaliśmy na ten rok przesunie się na przyszły i dojdą kolejne prace, choćby budowa przedłużenia ulicy Świętokrzyskiej do Cedzyny. Tą inwestycję Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce rozpocząć wiosną - przypomina dyrektor Wójcik.
Z Urzędu Marszałkowskiego nadeszły dobre wiadomości w sprawie przepisów, które uniemożliwiły rozpoczęcie inwestycji w tym roku. - Mamy wytyczne z Ministerstwa Rozwoju, jakie decyzje środowiskowe są potrzebne. Miasto je zna i skrzętnie przygotowuje wymagane dokumenty. Pod koniec września podpiszemy umowę wstępnie, która pozwoli na przyznanie zaliczek na planowane inwestycje. Pracujemy wspólne nad takim ułożeniem harmonogramu prac drogowych, aby były on jak najmniej uciążliwy dla kierowców. Jednak poważnych ograniczeń w ruchu nie unikniemy, trzeba to przetrwać, aby było lepiej - przyznaje Marcin Perz, członek zarządu województwa świętokrzyskiego.
Zastępca prezydenta Kielc, Tadeusz Sayor przyznaje, że miasto będzie występowało o pieniądze tak szybko jak będzie to możliwe. Jednak w tym roku raczej nie da się już wykorzystać na roboty drogowe, a co najwyżej na przygotowanie projektów.
Agata Kowalczyk
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 04/7036541
4 września 2008 - 0:01
Więcej korków w Kielcach nie będzie
Ale w tym roku, bo na drogach mniej prac niż planowano. Nie zamkną dla ruchu kieleckiego Rynku.

To ostatni sezon tryskania fontanny na kieleckim Rynku, jesienią zostanie zlikwidowana. (A. Piekarski)
Kierowcy narzekają na korki spowodowane zamknięcie jednej jezdni ulicy Źródłowej w Kielcach, a mogłoby być jeszcze gorzej, ponieważ drogowcy planowali więcej inwestycji w tym samym czasie. Niewiele z nich uda się rozpocząć. Co nas czeka jeszcze na drogach w Kielcach?
Plany były wielkie. Drogowcy mieli zamknąć Rynek i część okolicznych ulic, aby przystąpić do jego przebudowy. Roboty miały się zacząć przy przedłużeniu Żelaznej do węzła Skrzetle. Remont zaplanowano na Krakowskiej. Przy Wapiennikowej miała powstać druga jezdnia. Budowę dróg zaplanowano w rejonie Targów Kielce.
Wiosną okazało się, że rozpoczęcie tych robót może się wiązać z utratą funduszy w euro. Unijne przepisy ochrony środowiska nie są spójne z naszymi, a to oznacza, że decyzji wydanych w oparciu o polskie prawo unia może nie uznać i zażądać zwrotu przyznanych pieniędzy.
Skromne prace
Miejscy urzędnicy, aby nie stracić roku na czekaniu na nowe przepisy uznali, że przynajmniej niektóre prace trzeba wykonać za własne pieniądze. W porównaniu do planów są one bardzo skromne.
- W październiku rozpoczniemy remont ulic Orlej i Koziej, który obejmie wymianę mediów i nawierzchni. W przyszłym roku po rozpoczęciu modernizacji Rynku tędy będzie prowadził objazd. Te prace spowodują utrudnienia jedynie w ruchu lokalnym. Zmniejszy się liczba miejsc parkingowych, sporo kierowców zostawiało auta przy tych ulicach - wyjaśnia Piotr Wójcik, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Drogowcy pojawia się także na Rynku, jednak ich obecność nie będzie uciążliwa dla kierowców. Jesienią zlikwidują fontannę i instalację z nią związaną.
To tyle, co uda się wykonać w tym roku w centrum miasta. Na peryferiach drogowcy pojawią się w rejonie mostu na Bobrzy w ulicy Za walcownią. Przygotują most zastępczy a w przyszłym roku przystąpią do budowy stałej przeprawy.
Małe utrudnienia
- Prace, które w tym roku na pewno wykonamy nie spowodują większych utrudnień w ruchu. Gorzej niż jest nie będzie, ale za to w przyszłym roku nałoży się wiele inwestycji. To, co zaplanowaliśmy na ten rok przesunie się na przyszły i dojdą kolejne prace, choćby budowa przedłużenia ulicy Świętokrzyskiej do Cedzyny. Tą inwestycję Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce rozpocząć wiosną - przypomina dyrektor Wójcik.
Z Urzędu Marszałkowskiego nadeszły dobre wiadomości w sprawie przepisów, które uniemożliwiły rozpoczęcie inwestycji w tym roku. - Mamy wytyczne z Ministerstwa Rozwoju, jakie decyzje środowiskowe są potrzebne. Miasto je zna i skrzętnie przygotowuje wymagane dokumenty. Pod koniec września podpiszemy umowę wstępnie, która pozwoli na przyznanie zaliczek na planowane inwestycje. Pracujemy wspólne nad takim ułożeniem harmonogramu prac drogowych, aby były on jak najmniej uciążliwy dla kierowców. Jednak poważnych ograniczeń w ruchu nie unikniemy, trzeba to przetrwać, aby było lepiej - przyznaje Marcin Perz, członek zarządu województwa świętokrzyskiego.
Zastępca prezydenta Kielc, Tadeusz Sayor przyznaje, że miasto będzie występowało o pieniądze tak szybko jak będzie to możliwe. Jednak w tym roku raczej nie da się już wykorzystać na roboty drogowe, a co najwyżej na przygotowanie projektów.
Agata Kowalczyk
źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 04/7036541
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
- Jezpir
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1130
- Rejestracja: 7 sierpnia 2007, o 14:24
- Lokalizacja: Kielce, KSM Nord
Mieszkam w pobliżu i twierdzę, że było ich słychać. Choć na pewno nie było to uciążliwe. W odległości 100-150m było słychać niezbyt głośne buczenie, jakby jakiś wentylator czy coś takiego. Nic wielkiego. Sam byłem zaskoczony, że pracują po 22.Patol pisze:Mało tego, ja widziałem o 2.30 kładli asfalt, a jesli chodzi o hałas to w ogóle ich nie było słychać.andrzej pisze:Niespodzianka - dzisiaj o 23.45 widziałem pracujące maszyny na Źródłowej i Solidarności.Patol pisze:[..] W nocy oczywiscie nie prowadzą prac remontowych, żeby to jakos przyspieszyć.
suenoFaktycznie teraz ten przetarg jest, ale żeby doprowadzić do jego unieważnienia (tylko PO CO?) należałoby mieć zrzut ekranu z wykazem przetargów ze strony MZD, na którym nie ma wskazanego przez Ciebie przetargu, złożyć protest żądając przesunięcia terminu złożenia ofert i czekać na jego nieuwzględnienie przez MZD. Choć myślę, że tak naiwni nie są. Z dalszą dyskusją powinniśmy przenieść się jednak na inny temat naszego Forum.
Jeżpir
Przejechałem sie dziś na rowerze obejrzeć te nasze korki
i doszedłem do wniosku, że albo naszym kierowcom nie chce sie myśleć (tudzież brak wyobraźni) albo nie znają w ogóle miasta, myślą że miasto składa sie z kilku ulic na krzyż.
Przecież ten korek można na tyle sposobów ominąć w zależności gdzie chce sie dojechać... np. jadąc al.Solidarności na południe żeby skręcić w prawo to nie trzeba dojeżdzać do al.IXwieków , a wystarczy wcześniej odbić w Niską a dalej w Starodomaszowską, i korek ominięty (przecież ten skrót zna każdy z kursu na prawo jazdy
), no chyba że umiejętności nie pozwalają
Wszyscy narzekają na korki, ale nikt nie pomyśli jak łatwo można je rozładować wykorzystując potencjał ulic mało uczęszczanych w centrum jak np. Winnicka, Kościuszki, Żeromskiego.
Przecież ten korek można na tyle sposobów ominąć w zależności gdzie chce sie dojechać... np. jadąc al.Solidarności na południe żeby skręcić w prawo to nie trzeba dojeżdzać do al.IXwieków , a wystarczy wcześniej odbić w Niską a dalej w Starodomaszowską, i korek ominięty (przecież ten skrót zna każdy z kursu na prawo jazdy
Wszyscy narzekają na korki, ale nikt nie pomyśli jak łatwo można je rozładować wykorzystując potencjał ulic mało uczęszczanych w centrum jak np. Winnicka, Kościuszki, Żeromskiego.
Ostatnio zmieniony 5 września 2008, o 22:07 przez Ja-ck, łącznie zmieniany 1 raz.
"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"