PUK Kielce - Parking wielopoziomowy, Plac Konstytucji

Wszystko na temat nowych inwestycji w Kielcach.

Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
Autor
Site Admin
Posty: 11714
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:05
Lokalizacja: Bilbało!
Kontakt:

Post autor: Autor » 24 marca 2006, o 23:53

USUWAMY WIADOMOŚCI W TRYBIE GOŚCIA...

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 25 marca 2006, o 05:38

Anonymous pisze:"rz" zastanów się co ty wogóle piszesz Lubawski ma rację jak nie zaczniemy robić czegoś by przyciągnąć ludzi do centrum min poprzez budowę wielopoziomowych parkingów (chyba nikt nie powinien w dzisiejszych czasach myślęc nawet o innych) to za dwa lata najpózniej centrum stanie się "pustynią". Ale cóż to Kielce gdzie każdemu wszystko przeszkadza policji na nowym stadionie nadmiar krzesełek, architektom parking innym pewnie wiele innych inwestycji. Najlepiej pewnie pobudować same hipermarkety i nie będzie problemów. Wielu moich znajomych wyjechało z tego miasta wielu zamierza wyjechać, ja wierzyłem że można coś tutaj zrobić żyć na jakimś poziomie ale zaczynam coraz poważniej zastanawiać się nad wyjazdem z Kielc.
To jest paranoja! Liczyłem na ten parking bardzo i teraz nie wiadomo co będzie. Z krzesełkami też się nie moge pogodzić. Mam nadzieje, ze to tylko żart...
Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 25 marca 2006, o 09:30

Anonymous pisze:Nie będzie parkingu wielopoziomowego na placu Konstytucji

Joanna Gergont 24-03-2006 , ostatnia aktualizacja 24-03-2006 18:17

Przesądził o tym wczorajszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Uchylił w całości decyzję o ustaleniu warunków zabudowy dla wielopoziomowego parkingu. To oznacza, że nie ma mowy o wydaniu pozwolenia na budowę, o które dwa tygodnie temu wystąpił inwestor - Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych. Inwestycja miała rozpocząć się w lipcu. Decyzję zaskarżyło Stowarzyszenie Architektów RP.

Sędzia Renata Detka nie pozostawiła suchej nitki na prezydencie Kielc, który wydał decyzję, i Samorządowym Kolegium Odwoławczym, które utrzymało ją w mocy. - Inwestycja taka w samym centrum miasta może w sposób znaczący negatywnie wpłynąć na środowisko. Budziła duże zainteresowanie społeczne, budziła emocje i to, zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego, nakazywało ze szczególną wnikliwością zbadać wszystkie elementy sprawy. Tego obowiązku oba organy nie dopełniły i to są m.in. powody, dla których sąd uchylił zaskarżone decyzje - uzasadniała.

Jednym z uchybień, na które wskazał sąd, był brak tzw. dobrego sąsiedztwa dla tej inwestycji. W otoczeniu placu Konstytucji nie ma obiektu, który pełniłby podobną funkcję jak parking wielopoziomowy, bo na pewno nie można za takie uznać miejsc postojowych. Drugą część placu stanowi skwer. - To przestrzeń publiczna. Organ wydający decyzję tego nie zauważa, ustalając warunki zabudowy - podkreślała sędzia Detka.

W ocenie sądu miasto nie uwzględniło też negatywnego wpływu na środowisko, jaki mógłby wywrzeć parking w centrum. Nie dokonano żadnych analiz, jaka mogłaby być emisja hałasu i spalin do powietrza. - Organ akceptuje wnioski wypływające z raportu oddziaływania na środowisko. Między innymi taki, że niemal 500 pojazdów nie spowoduje wzrostu emisji spalin do środowiska. To nielogiczne, a już zupełnym nieporozumieniem jest informacja, że wiedzę na ten temat można będzie uzyskać dopiero po rozpoczęciu eksploatacji obiektu - oceniała sędzia Detka.

Wyrok nie jest prawomocny, SKO i PUK mają 30 dni na złożenie kasacji do NSA.

Z werdyktu sądu cieszy się Regina Kozakiewicz-Opałko, prezes kieleckiego oddziału SARP. - Daje możliwość ponownego przemyślenia sprawy i poszukania najlepszego dla miasta rozwiązania - podkreśla. Deklaruje, że mimo wielu spięć z prezydentem Kielc SARP gotowy jest do współpracy. - Wyciągamy rękę do prezydenta Lubawskiego. Gotowi jesteśmy bezinteresownie ogłosić ogólnopolski konkurs na zagospodarowanie tego placu według wizji miasta - proponuje pani prezes.

Prezydent Wojciech Lubawski wczoraj nie był skłonny do ugody. Nie krył zdenerwowania wyrokiem. - Dedykuję go wszystkim handlującym na ul. Sienkiewicza, którzy ani razu nie zabrali głosu w tej sprawie. Nie doczekałem się od nich ani jednego głosu wsparcia. Za trzy lata ul. Sienkiewcza będzie martwa, nikt tu nie przyjdzie. Jak ja mam coś w tym mieście zrobić, jak wszystko napotyka protesty? Stadion, hala, parking, drogi... - wyliczał.

Z wyraźną goryczą w głosie zapowiedział, że w tej sytuacji nie ma szans, by w przyszłym roku ruszyła przebudowa Rynku, bo nie będzie miejsca, gdzie mogłyby parkować samochody. - Rynek w takim jak obecnie kształcie powinien nosić imię Reginy Kozakiewicz-Opałko - ironizował.

Prezydent Lubawski ocenił, że nie warto występować o kasację. Jego zdaniem cały proces trzeba zacząć od nowa. - Nie zamierzam zrezygnować z budowy tam parkingu. Jak będzie trzeba, uchwalimy plan zagospodarowania przestrzennego, ale to zajmie ze dwa lata. Nie wiem, czy wtedy będzie jeszcze po co przyjeżdżać do centrum - zaznaczył.

Dla Gazety

Jacek Sztechman, prezes Towarzystwa Urbanistów Polskich w Kielcach

Jestem pełen podziwu dla wnikliwości sądu i precyzji, z jaką wytknął wszystkie błędy w decyzji ustalającej warunki zabudowy. Natomiast nie mogę powiedzieć, że czuję jakąś wielką satysfakcję. Po prostu wolałbym, by tej i takich spraw w ogóle nie było. Są takie miejsca w Kielcach, które powinniśmy chronić. To pięknie wyremontowana ul. Sienkiewicza, to Rynek, którego modernizacja jest w planie, to właśnie plac Konstytucji. Miasto pracuje teraz nad studium dotyczącym ustanowienia stref ruchu uspokojonego w centrum. Myślę, że w połączeniu z nim powinno rozważać się budowę parkingu wielopoziomowego. Jesteśmy gotowi i chcielibyśmy usiąść przy jednym stole z prezydentem Kielc, by rozmawiać o rozwoju miasta.



Tadeusz Borsa

Stowarzyszenie Historyków Sztuki w Kielcach


Parking wielopoziomowy w tym miejscu to byłaby wielka strata dla środowiska kulturowego miasta. Chciałbym, żeby Kielce były piękne, a takie działanie by je szpeciło. Oskarżano nas, że jesteśmy przedstawicielami jakiegoś lobby, bo nie godzimy się na tę inwestycję. A jakież to lobby mogą reprezentować historycy? Jesteśmy kielczanami i też mamy prawo do oceny tego, co jest dla naszego miasta dobre, a co złe.


--------------------------------

Parking: :x :x :x
Krzesełka na stadionie: :x :x :x
--------------------------------
Gościa proszę usunąć :).
Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
kaggy
Posty: 265
Rejestracja: 2 marca 2006, o 21:13
Lokalizacja: Kielce - Barwinek

Post autor: kaggy » 25 marca 2006, o 11:04

no to skoro nie parking i/albo nie tam to co i gdzie? bo samochodow przybywa a miejsc parkingowych to juz nieszczegolnie

Awatar użytkownika
Danon
Posty: 282
Rejestracja: 21 września 2005, o 23:21
Lokalizacja: Śródmieście
Kontakt:

Post autor: Danon » 25 marca 2006, o 11:07

No chyba ich poj****!
Jakie środowisko, przecież tam i tak jest parking tyle, że bezużyteczny, bo jest na nim kilkanaście miejsc. :? Po raz kolejny widać jak ludzie myślą.. Jeśli w najbliższym czasie nie zbudują jakiegoś parkingu to po wszystkich ulicach w centrum trzeba będzie chodzić bokiem, bo inaczej się nie zmieścimy między samochodami. :?
A krzesełka na stadionie... no comment ! :evil:

rz

Post autor: rz » 25 marca 2006, o 11:16

Miejsce na duży parking wielopoziomowy dla Rynku jest przed Urzedem Wojewódzkim i niekt mnie nie przekona (szczególnie podając przykłady Warszawy czy Łodzi) że to jest za daleko. Tym bardziej że po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla ul. IX Wieków (od strony UM) w ciągu kilku lat powstanie tam nowoczesne centrum bedące "przedłużeniem" Rynku i Sienkiewicza.
Nieporozumieniem jest podawanie argumentu, że teraz plac Konstytucji wygląda żałośnie. Dzięki przemysłowemu martwemu parkingowi wyglądałby żałośnie jeszcze przez następne kilkadziesiąt lat... Tak cenny obszar w samym centrum miasta zasługuje na inne zagospodarowanie niż martwy przemysłowy bunkier likwidujący całkowicie plac. Choćby na popierany przeze mnie pierwotnie mniejszy parking ukryty za pięknymi żywymi pierzejami handlowo-usługowymi.
Poza tym głupotą jest mieć pretensje np. do p. Opałko za to że Sąd stwierdził MNÓSTWO BŁĘDÓW I NIEPRAWIDŁOWOŚCI. To niestety wina nikogo innego jak prezydenta, który w taki a nie inny sposób to wszystko przeprowadził . Pani Opałko mogłaby sobie poprotestować, gdyby wszystko było w porządku. To odwracanie kota ogonem. Poza tym uważam, że prezydent z architektami, urbanistami i historykami powiniem dla dobra miasta wspólpracować, a nie ambicjonalnie walczyć z mnóstwem świadomych kielczan-fachowców, żeby tylko jego było na wierzchu... To jak Kaczynski z Trybunałem Konstytucyjnym czy mediami. To samo podejście. Tylko on wszysko wie najlepiej...
Obawiam się, że urażona duma zablokuje współpracę a fachowcami w celu znalezienia kompromisu. Prezydent w tej sprawie od poczatku nie szukał żadnego kompromisu. Teraz będzie "na złość babci odmrożę sobie uszy" - "nie chcilieliscie realizować mojej jedynej słusznej wizji to nie bedzie remontu Rynku". To smutne i infantylne. Mam nadzieję, że emocje miną i znajdzie się rozwiązanie dobre dla Kielc satysfakcjonujące obie strony.
Mam nadzieję, że architekt Charon wyrazi swoje zdanie na ten temat. Tym bardziej, że nie można mu zarzucić, że swoimi projektami szpeci Kielce, że jest małomiasteczkowy i nie zalezy mu na rozwoju Kielc itd

Awatar użytkownika
kaggy
Posty: 265
Rejestracja: 2 marca 2006, o 21:13
Lokalizacja: Kielce - Barwinek

Post autor: kaggy » 25 marca 2006, o 11:44

Anonymous pisze: Jednym z uchybień, na które wskazał sąd, był brak tzw. dobrego sąsiedztwa dla tej inwestycji. W otoczeniu placu Konstytucji nie ma obiektu, który pełniłby podobną funkcję jak parking wielopoziomowy, bo na pewno nie można za takie uznać miejsc postojowych.

tzn ze jesli w poblizu bylby inny taki parking to i ten moglby powstac? Albo ja cos zle rozumiem albo to nie ma sensu.
Drugą część placu stanowi skwer. - To przestrzeń publiczna. Organ wydający decyzję tego nie zauważa, ustalając warunki zabudowy - podkreślała sędzia Detka.
Ten wspanialy skwer to zastawiony przez samochody plac + jakis kolec w niebo ;o
W ocenie sądu miasto nie uwzględniło też negatywnego wpływu na środowisko, jaki mógłby wywrzeć parking w centrum. Nie dokonano żadnych analiz, jaka mogłaby być emisja hałasu i spalin do powietrza. -
A jak wyglada emisja spalin oraz halas przy ruchu samochodowym przez rynek i samo centrum miasta?


Wcale nie jestem przekonany ze to bylo najlepsze miejsce i projekt ale i tak tam stoja samochody i tak, skwer z tego zaden a stanac w centrum nie ma gdzie ;X

bernard
Posty: 101
Rejestracja: 9 stycznia 2006, o 20:19
Lokalizacja: Kielce

Post autor: bernard » 25 marca 2006, o 12:23

Nigdy nie należałem do grona zwolenników budowy parkingu w takim kształcie i w tym miejsu, chociaż oczywiście było kilka racjonalnych powodów przemawiających za tą budową. Ale szokujące w tym wszystkim jest co innego - to mianowicie że po niekorzystnej dla siebie decyzji sądu pan Lubawski strzela focha i wszem i wobec oświadcza że w takim razie remontu rynku nie będzie!!!!! Mam dużo uznania dla Pana Prezydenta i cieszę się z jego dotychczasowych dokonań ale taka postawa jest absolutnie nie do zaakceptowania!!! Tak nie powinien się zachowywać żaden urzędnik, zwłaszcza ktoś taki jak prezydent miasta. Mam nadzieję że do remontu rynku jednak dojdzie, bardziej mi na tym zależy niż na budowie jakiegokolwiek parkingu!
Ostatnio zmieniony 25 marca 2006, o 15:20 przez bernard, łącznie zmieniany 1 raz.
bernard

rz

Post autor: rz » 25 marca 2006, o 12:53

kaggy pisze:
Anonymous pisze: Jednym z uchybień, na które wskazał sąd, był brak tzw. dobrego sąsiedztwa dla tej inwestycji. W otoczeniu placu Konstytucji nie ma obiektu, który pełniłby podobną funkcję jak parking wielopoziomowy, bo na pewno nie można za takie uznać miejsc postojowych.

tzn ze jesli w poblizu bylby inny taki parking to i ten moglby powstac? Albo ja cos zle rozumiem albo to nie ma sensu.
Drugą część placu stanowi skwer. - To przestrzeń publiczna. Organ wydający decyzję tego nie zauważa, ustalając warunki zabudowy - podkreślała sędzia Detka.
Ten wspanialy skwer to zastawiony przez samochody plac + jakis kolec w niebo ;o
W ocenie sądu miasto nie uwzględniło też negatywnego wpływu na środowisko, jaki mógłby wywrzeć parking w centrum. Nie dokonano żadnych analiz, jaka mogłaby być emisja hałasu i spalin do powietrza. -
A jak wyglada emisja spalin oraz halas przy ruchu samochodowym przez rynek i samo centrum miasta?


Wcale nie jestem przekonany ze to bylo najlepsze miejsce i projekt ale i tak tam stoja samochody i tak, skwer z tego zaden a stanac w centrum nie ma gdzie ;X
Sąd Administracyjny stwierdza nic innego jak zgodność lub niezgodność decyzji obu instancji z prawem. I to są po prostu argumenty prawne. Skoro nie było dla tego terenu uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego uwzględniajacego garaż wielopoziomowy, decyzja o warunkach zabudowy musiała opierać się m.in. na określonej w przepisach zasadzie dobrego sąsiedztwa. Może to się podobać albo nie ALE TAKIE SĄ PRZEPISY i obowiązkiem urzednika w tym prezydenta jest się do nich stosować. Przed sądem nie ma argumentów "widzi mi się".
Gdy bardzo często naginający przepisy były już architekt miejski (całe szczeście) p. Partyka forsował budowę Statoila koło archiwum, stwierdził w Słowie Ludu, że "obok" jest stacja JET i takiego argumentu, żeby ten przepis wypełnić, użyje.

Awatar użytkownika
Charon
Posty: 205
Rejestracja: 6 listopada 2005, o 02:14
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Charon » 25 marca 2006, o 13:15

Obiecałem sobie że na temat parkingu (jego architektury, celowości itd.) nie będę się wypowiadał ale odnoszę wrażenie że obu stroną konfliktu zaczyna brakować do sprawy dystansu. Niewątpliwie kwestie komunikacji i parkowania w obrębie ścisłego centrum wymagają uporządkowania (obie strony mają to na względzie), ale jeden czy drugi parking tego nie rozwiąże. Potrzebny jest wieloletni plan i jego konsekwentne realizowanie – działania doraźne są tak dobre jak tabletka przeciwbólowa na reumatyzm – pomoże na chwilę a przyczyny nie usunie. Zwróćcie proszę uwagę, że miasta 'projektuje się' w skali dziesięcioleci. To co dziś jest nieuporządkowanym skwerem za 20 lat potencjalnie może być perłą miasta. Jeszcze nie tak dawno Kadzielnia była kopalnią wapienia – dziś jest amfiteatrem, ktoś kiedyś zdecydował że kawałek ziemi przy Staszica będzie Parkiem Miejskim, za dosłownie kilka lat nieużytki w obrębie Jagirllońskiej, Bernardyńskiej i Karczówkowskiej zamienią się na Ogród Botaniczny - myślcie w skali waszych wnuków. Takiego miejsca w centrum miasta po prostu szkoda na parking (nawet jeśli w tej chwili nikt nie ma na nie lepszego pomysłu). Nie chodzi przecież o to żeby wszystkie wolne działki sprzedać i zabudować. Mówienie, że bez tego parkingu centrum umrze ma tyle samo sensu co obiekcje jakie mieli mieszkańcy gdy zamykano ruch na Sienkiewicza. Jeśli miasto będzie się rozwijać to jego serce będzie żyć (i zmieniać oblicze) ale o rozwoju 200 tysięcznego miasta nie zadecyduje brak parkingu na 300 czy nawet 3000 miejsc – o tym decyduje zdecydowanie więcej czynników (i na wiele z nich wpływ ma prezydent). Chwała mu za wiele inwestycji które powstały z jego udziałem – czy były udane zadecyduje historia, ale o klasie przywódcy decyduje też umiejętność słuchania doradców i krytyków. Bezmyślne blokowanie jakiejkolwiek inwestycji tylko po to żeby ją 'uwalić' też jest działaniem destruktywnym (wielokrotnie miałem z tym do czynienia i pogodzić się z tym nie mogę), ale doświadczenie uczy że warto słuchać różnych opinii – wszak każdy z nas dopuszcza do siebie myśl, że może się znaleźć ktoś równie 'inteligentny' jak my ale o poglądach skrajnie odmiennych (wiem że to trudne :) ). Problemy komunikacyjne można rozwiązywać na bardzo wiele sposobów (różnie z tym poradziły sobie miasta na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci) więc i dla Kielc można dopracować się rozwiązań optymalnych – wystarczy chcieć. Proponuję energię zużywaną na wytaczanie coraz cięższych dział w dyskusji 'za i przeciw' przenieść na próbę wypracowania rozwiązań alternatywnych – z doświadczenia wiem, że jeśli problemu projektowego nie można rozwiązać najprostszymi środkami to wielowątkowa i czasem ostra dyskusja zwykle doprowadza do bardzo ciekawych rezultatów (mam wręcz wrażenie że im trudniej tym potem z efektu jesteśmy bardziej zadowoleni). Potem sam się człowiek sobie dziwi, że upierał się przy czymś co tak naprawdę można było zrobić lepiej (uwaga dotyczy obu stron sporu). Tak więc wysilcie mózgownice i proszę o pomysły.

PS.
na początek spróbujcie gry w 'odwrócone role' tj. jeśli jesteś za likwidacją Placu Konstytucji i budową parkingu zacznij od pomysłu jak problemy komunikacyjne rozwiązać bez niego, jeśli jesteś przeciw to pomyśl na jaką formę i pod jakimi warunkami byś się na taki parking zgodził.

Miłej zabawy.

rz

Post autor: rz » 25 marca 2006, o 13:38

Uważam, że potrzebna była wypowiedź fachowca i dzięki, że mimo swojego wcześniejszego postanowienia się od niej nie uchyliłeś :)
Cieszę się, że widzimy to podobnie...
Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
tom
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2504
Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
Lokalizacja: Kielce, Lublin
Kontakt:

Post autor: tom » 25 marca 2006, o 13:40

Charon pisze:PS.
na początek spróbujcie gry w 'odwrócone role' tj. jeśli jesteś za likwidacją Placu Konstytucji i budową parkingu zacznij od pomysłu jak problemy komunikacyjne rozwiązać bez niego, jeśli jesteś przeciw to pomyśl na jaką formę i pod jakimi warunkami byś się na taki parking zgodził.
Ja byłem za budową parkingu. Jako częściowe rozwiazanie widzę ulokowanie aut na Paderewskiego, która od kwietnia ma być otwarta jedynie dla autobusów. Zostaną tam przeniesione miejsca z Sienkiewicza (od dworca do Paderewskiego - ok. 100 miejsc postojowych), a myslę, ze przy dobrych chęciach udałoby się na Paderewskiego utworzyć ich znacznie więcej.
Komisja Rewizyjna czuwa!

Awatar użytkownika
Sz.J.
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1113
Rejestracja: 22 września 2005, o 18:14
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Sz.J. » 25 marca 2006, o 14:15

Rz zaloguj się i zapraszamy na forum :D

rz

Post autor: rz » 25 marca 2006, o 14:44

Sz.J. pisze:Rz zaloguj się i zapraszamy na forum :D
Dzięki za zaproszenie :) (ciekawe co na to autor :wink: )
Oczywiście czytam to forum jako człowiek żywo interesujący się tematem, pisanie jest jednak dla mnie taką "czasową pułapką". Mam niewątpliwie swoją wizję rozwoju Kielc i staram się "lobbować" za dobrymi rozwiązaniami. Mam też naturę polemiczną i często "wsadzam kij w mrowisko", dlatego widząc, że często mam odmienne poglądy niż większość tutejszych forumowiczów wolę trzymać dystans i realizować czas na swoje kieleckie pasje w inny sposób niż wielogodzinne internetowe dyskusje (a nie jestem zbytnio "czasowy"). Może faktycznie się zaloguję, skoro zdecydowałem się ujawnić w związku z tematem dla mnie sztandarowym :D . Od czasu do czasu jednak się już wpisywałem pod innymi nickami :wink:
Pozdrawiam!

bernard
Posty: 101
Rejestracja: 9 stycznia 2006, o 20:19
Lokalizacja: Kielce

Post autor: bernard » 25 marca 2006, o 15:34

Charon pisze:Jeśli miasto będzie się rozwijać to jego serce będzie żyć (i zmieniać oblicze) ale o rozwoju 200 tysięcznego miasta nie zadecyduje brak parkingu na 300 czy nawet 3000 miejsc – o tym decyduje zdecydowanie więcej czynników (i na wiele z nich wpływ ma prezydent).
no właśnie, stawianie sprawy na ostrzu noża i tworzenie alternatywy - albo parking albo Kielce umrą jest nonsensem. I jakoś nie przekonuje mnie pogląd że budowa parkingu jest warunkiem koniecznym przebudowy rynku. Bo ile miejsc parkingowych znajduje się w chwli obecnej na rynku? Na pewno nie trzysta. Rynek w obecnym kształcie wygląda rozpaczliwie źle, obraz nędzy i rozpaczy, dopełniają go przekupki z pietrzuszką i sznurowadłami. Do tego niestety mocno nieestetyczne fasady kamieniczek. Staram się unikać porównywania Kielc do większych miast, bo i cóż to za porównanie, ale jakoś nie potrafię sobie przypomnieć parkingu wokół krakowskiego rynku. Parkingu wielopoziomowego oczywiście. I wiem, ile czasem trzeba się najeździć żeby znależć miejsce do parkowania w centrum. Ale jakoś mimo to centrum Krakowa nie umarło, wręcz przeciwnie, bo jak słusznie pisze Charon nie decyduje tu nigdy jeden czynnik, nawet tak ważny jak miejsca parkingowe!
bernard

ODPOWIEDZ