Gdzieś obok powinny być jeszcze super garaże
RUDERY - wyburzenia, rozbiórki
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- gaki majster
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 558
- Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
- Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
- Kontakt:
Ten dom jest też fatalnie położony, zawsze kiedy przychodzi większa woda na Silnicy jest on zalewany. A konkretnie jakiś mądry architekt w czasach PRL-u częściowo w tym miejscu skanalizował rzekę, dlatego nie może ona przepuścić większej ilości wody, robią się zatory i Silnica wylewa.
Gdzieś obok powinny być jeszcze super garaże
no może komórki
Gdzieś obok powinny być jeszcze super garaże
Kielce Kielce Kielce to jest to...
ice pisze:Wydaje mi sie, ze jesli by w tym miejscu miala powstac jakas ladna plomba to wypadalo by jeszcze wyburzyc ten domek gdzie miesci sie Obwodowy Urzad Miar.
Miasto przekazało działke właśnie temu Obwodowemu Urzedowi Miar pod rozbudowę.Jeśli by mieli wyburzyć obecny budynek to by im nowa działka nie była potrzebna...
hey pisze:Miasto przekazało działke właśnie temu Obwodowemu Urzedowi Miar pod rozbudowę.Jeśli by mieli wyburzyć obecny budynek to by im nowa działka nie była potrzebna...ice pisze:Wydaje mi sie, ze jesli by w tym miejscu miala powstac jakas ladna plomba to wypadalo by jeszcze wyburzyc ten domek gdzie miesci sie Obwodowy Urzad Miar.
Koniec dzikich pawilonów przy ul. Leonarda
Za wszelką cenę miasto chce się pozbyć starych pawilonów przy ul. Leonarda. Nawet rezygnując z odzyskania pieniędzy za korzystanie z gruntu.
Pasaż handlowy to osiem połączonych pawilonów w sąsiedztwie budynku pogotowia ratunkowego. Nieruchomość, na której one się znajdują, graniczy z kieleckim oddziałem urzędu miar. Sklepy wyglądają koszmarnie, właściciele o nie nie dbają, brakuje drogi czy choćby chodnika, wokół parkują w piachu i kurzu samochody.
To problem, z którym miasto nie może sobie poradzić od 13 lat. Już w 1995 r. właścicielom pawilonów skończyły się umowy dzierżawy. A ponieważ za nią nie płacili, miasto zażądało likwidacji handlu. Dwa lata później, aby unormować sytuację, urząd zaproponował, żeby handlowcy podpisali nowe umowy dzierżawy. - Ale oni nie chcieli. Uznali, że nie muszą płacić. Dlatego potem zaczęliśmy im naliczać opłaty za bezumowne korzystanie z gruntu i rozpoczęliśmy postępowanie, które miało doprowadzić do ich usunięcia z naszej nieruchomości - mówi Jerzy Mielnik, wicedyrektor wydziału gospodarki nieruchomościami i geodezji. Nie było to łatwe, bo okazało się, że właściciele pawilonów zdążyli w międzyczasie podnająć lokale innym osobom.
Teraz wydaje się, że wreszcie uda się uporządkować sytuację. Miasto dogadało się z trzema handlowcami, którzy rozebrali swoje budki. Zgodzili się, bo umorzono im opłaty za bezumowne korzystanie z gruntu. - Wcześniej czy później uzyskalibyśmy sądowe eksmisje, a oni musieliby zapłacić po kilkanaście tysięcy złotych kar. Dlatego widząc, że jesteśmy zdeterminowani, żeby odzyskać nieruchomość, poszli na to, że albo całość, albo część długu im umorzymy - mówi Mielnik.
Z pozostałymi właścicielami wciąż prowadzone są rozmowy, jednocześnie miasto czeka na rozstrzygnięcia w sądzie.
Na razie jeszcze nie wiadomo, co stanie się z nieruchomością po jej odzyskaniu. O jej przejęcie zabiega Okręgowy Urząd Miar w Łodzi, któremu podlega kielecki oddział. - Wystąpiliśmy do miasta z takim wnioskiem, bo bardzo potrzeba nam miejsca na parking i rozbudowę zaplecza technicznego - mówi Jacek Dubowski, naczelnik wydziału nadzoru OUM w Łodzi.
W listopadzie miejscy radni zgodzili się na przekazanie nieruchomości w trwały zarząd dla urzędu. - Ale dopóki nie będzie ona wolna od obciążeń, nie możemy jej przejąć. Zresztą takiej właśnie odpowiedzi udzieliliśmy miastu na początku czerwca. Urząd zaproponował nam bowiem wzięcie nieruchomości z obecnymi lokatorami - podkreśla Dubowski. Dodaje, że wystąpili o wydanie warunków zabudowy, żeby zorientować się, co i na jakich zasadach można na tej działce wybudować.
- Przyszłość tej nieruchomości nie jest przesądzona. Zastanawiamy się, czy nie zapewnić dojazdu od niej dla urzędu miar, bo to jest im rzeczywiście bardzo potrzebne, a na miejscu pawilonów wzdłuż ściany pogotowia nie wybudować jakiegoś dwupiętrowego pasażu handlowego. Sprzedając tak atrakcyjną działkę, na pewno dobrze byśmy na niej zarobili - twierdzi wicedyrektor Mielnik. Podkreśla, że sytuacja nieruchomości teraz powinna już szybko się rozstrzygnąć.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Żółć i czerwień w naszych sercach aż po życia kres!!!

