Pasażerowie i ich zwyczaje
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Sirek1
Pasażerowie i ich zwyczaje
Był już temat o zachowaniach kierowców, więc pomyślałem, że przydałby się temat w którym możecie opisać zachowania pasażerów które Was irytują, śmieszą, są dla Was dziwne.
Na dobry początek mnie denerwuje, gdy pasażerowie mimo, iż ktoś właśnie wysiadł i mają sporo wolnych miejsc tłoczą się zamiast usiąść, przez co ani wsiadanie ani wysiadanie nie jest łatwe. Albo nie zamierzają przepuścić nikogo innego kto chciałby usiąść na siedzeniu stojąc w przejściu i skutecznie zasłaniając fotel plecami.
Na dobry początek mnie denerwuje, gdy pasażerowie mimo, iż ktoś właśnie wysiadł i mają sporo wolnych miejsc tłoczą się zamiast usiąść, przez co ani wsiadanie ani wysiadanie nie jest łatwe. Albo nie zamierzają przepuścić nikogo innego kto chciałby usiąść na siedzeniu stojąc w przejściu i skutecznie zasłaniając fotel plecami.
Kilkukrotnie jadąc w godzinach szczytu zdarzyło mi się nie wysiąść na politechnice gdzie kończył mi się bilet miesięczny tylko dlatego, że mimo iż stałem tuż pod drzwiami, to zostałem skutecznie wepchnięty do środka przez wsiadających, którzy nie rozumieją, że wysiadający ma pierwszeństwo. Widocznie Kielczanie nie lubiąmieć wokół siebie zbyt wiele wolnego miejsca.
- Nowak
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1647
- Rejestracja: 29 maja 2006, o 20:09
- Lokalizacja: Kraków / Kielce
Ja zawsze kiedy starszyzna wsiadzie to ustapie,( chyba ze mnie okrutnie bola nogi-mlodych tez maja prawo bolec) jedynie kiedy taka specjalnie podejdzie do siedziska i stanie nad Toba to wtedy NIE. (nigdy tak starszy mezczyzna nie zrobil) Co do wysiadania z autobusu kiedy pchaja sie do srodka wtedy trzeba wyjsc siła i zaczynam wymiane słowna z takimi osobnikami bo inaczej olewajac problem stanie sie to norma, trzeba reagowac 
Mocherowcy mają też zwyczaj pukać w drzwi . Przecież i tak ich kierowca widzi w lusterku . Często przez takie zwyczaje dochodzi do wypadków .
Również irytuje mnie to że oczekujący na przystanku na odpowiedni autobus stoją przy samych krawężnikach . Jak wiadomo w Solarisach , neoplanach prawe lusterko zamontowane jest pod kątem i ''sterczy'' . Podjeżdżając trzeba uważać aby kogoś nie walnąć lusterkiem , przy tym podjeżdżamy nieco dalej od krawężnika a ludzie są zbulwersowani że kierowca podjechał nieodpowiednio .
I tak źle i tak niedobrze
Również irytuje mnie to że oczekujący na przystanku na odpowiedni autobus stoją przy samych krawężnikach . Jak wiadomo w Solarisach , neoplanach prawe lusterko zamontowane jest pod kątem i ''sterczy'' . Podjeżdżając trzeba uważać aby kogoś nie walnąć lusterkiem , przy tym podjeżdżamy nieco dalej od krawężnika a ludzie są zbulwersowani że kierowca podjechał nieodpowiednio .
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2008, o 07:45 przez Kiecu, łącznie zmieniany 1 raz.
- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
- Tomek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1002
- Rejestracja: 13 marca 2006, o 16:12
- Lokalizacja: Kielce / Bytom
W Katowicach na Stawowej to i w "dwuszeregu" sie stoi czekając na kilka linii. Nic dziwnego bo podjezdza autobus przegubowy (to jego pierwszy przystanek) i wcale nie ma pewności, że sie usiądzieDaniel pisze:Spotkałem się już w innych polskich miastach z linią na chodniku przy przystankach coś na wzór linii na kolejowych peronach.Kiecu pisze:Również irytuje mnie to że oczekujący na przystanku na odpowiedni autobus stoją przy samych krawężnikach .
Raz mało brakowało, a dostałbym lusterkiem Solarisa. To był ewidentnie mój błąd, na pętli na świętokrzyskim jest czerwona kostka, a ja stałem na krawężniku, kierowca podjechał prawidłowo, a ja musiałem uskoczyć. Od tamtej pory wszystkich znajomych z którymi wsiadam uprzedzam, aby troszkę się odsuneli, ponieważ lusterka wystają.Kiecu pisze:Podjeżdżając trzeba uważać aby kogoś nie walnąć lusterkiem , przy tym podjeżdżamy nieco dalej od krawężnika a ludzie są zbulwerso
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Temat przeniesiony z tematu "CNG":

I dobrze mu tak tępić wandalów!!! A ja miałem przypadek w lato na '4' w MANiuku ale nie pamiętam numerów ale troszkę inny ze jechałem sobie z kumplami byliśmy na piachach i jeden z moich kolegów wziął nogi na siedzenia, a kierowca to widział. Więc coś takiego powiedział 'Nie za wygodnie Ci..." i zatrzymał się przed przystankiem i otworzył 1 parę drzwi i podszedł do nas i spytał się czy mamy bilety bo pewnie też zobaczył że nie wszyscy kasowali bilety - ja kasowałem jako jedyny w autobusie a było 5 osób beze mnie. Wszystkich wygonił z autobusu prócz mniekrzysiu1493 pisze:To ja mam przykład wandalizmu w NEOPLAN-ach konkretnie w #301...
Ale udało się je zwalczyć bynajmniej w tym przypadku...
Wsiada koleś na pętli os. Ślichowice, siada zaraz przed tylnymi drzwiami i od razu zaczyna jakieś bazgroły a my siedzimy obok niego (ja i Kiecu) autobus prowadził dziadek Bartka, i my od razy sms'a do kierowcyze jeden delikwent maże po autobusie. No i dojeżdżamy do skrzyżowania, zielone i ruszamy autobus zatrzymał się na nieużywanej zatoce, zaraz za skrzyżowaniem...
Koleś (ok 17-19 lat) już chyba w gacie narobił, a tu kierowca do niego idzie i mała rozmowa z nim... Potem kolega co chwile patrzył się do przodu czy jakaś policja lub coś takiego nie wsiada... Taki króciutki przykładzik
...
Widziałem takie rozwiązanie w Warszawie.Daniel pisze:Spotkałem się już w innych polskich miastach z linią na chodniku przy przystankach coś na wzór linii na kolejowych peronach.Kiecu pisze:Również irytuje mnie to że oczekujący na przystanku na odpowiedni autobus stoją przy samych krawężnikach .
Wiedząc o tym, że u nas nikt na taki pomysł nie wpadnie, przyszło mi do głowy aby stworzyć "Grupę Pewnych Osób" i malować w nocy linie na przystankach
Ostatnio zmieniony 5 listopada 2008, o 10:37 przez ice, łącznie zmieniany 1 raz.