popieramMat pisze:ja z prosba zeby dolaczyc zdjecia LAZow do galerii w celu uzupelnienia brakow(#003; #004)
Tabor MPK oraz KASP Kielce w sieci ZTM (#001-951)
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, CKfan, AR
- MAŁY
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1664
- Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:43
- Lokalizacja: KIELCE_oś.Świetokrzyskie
Białoruskie autobusy w kieleckim MPK
Nie tylko ukraińskie ŁAZ-y, ale też inne autobusy ze Wschodu będą prawdopodobnie wozić kielczan. Wczoraj negocjowano warunki dostawy dwóch białoruskich MAZ-ów.
- Jeśli wszystko pójdzie dobrze, nowe autobusy pojawią się w Kielcach pod koniec czerwca. Trwają ostatnie negocjacje w sprawie ich dostawy - mówi Zbigniew Śledź, dyrektor do spraw techniczno-eksploatacyjnych MPK. Chodzi o dwa fabrycznie nowe niskopodłogowe MAZ-y 203, wyprodukowane w zakładach w Mińsku. Nie wiadomo, w barwach którego z przewoźników będą jeździły: Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji czy Kieleckich Autobusów, spółki pracowniczej utworzonej przez pracowników MPK. - Tego m.in. dotyczą negocjacje, bo obie firmy mają inne sposoby i możliwości finansowania zakupu - tłumaczy dyrektor Śledź. Nie ukrywa, że na ten zakup zdecydowano się ze względu na cenę. - Jest ona bardzo konkurencyjna w porównaniu z innymi markami, a spodziewamy się, że jakość będzie na tym samym poziomie co w przypadku ŁAZ-ów. MAZ-y mają sporo niemieckich podzespołów, m.in. Mercedesa - dodaje dyrektor Śledź.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... m_MPK.html
Nie tylko ukraińskie ŁAZ-y, ale też inne autobusy ze Wschodu będą prawdopodobnie wozić kielczan. Wczoraj negocjowano warunki dostawy dwóch białoruskich MAZ-ów.
- Jeśli wszystko pójdzie dobrze, nowe autobusy pojawią się w Kielcach pod koniec czerwca. Trwają ostatnie negocjacje w sprawie ich dostawy - mówi Zbigniew Śledź, dyrektor do spraw techniczno-eksploatacyjnych MPK. Chodzi o dwa fabrycznie nowe niskopodłogowe MAZ-y 203, wyprodukowane w zakładach w Mińsku. Nie wiadomo, w barwach którego z przewoźników będą jeździły: Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji czy Kieleckich Autobusów, spółki pracowniczej utworzonej przez pracowników MPK. - Tego m.in. dotyczą negocjacje, bo obie firmy mają inne sposoby i możliwości finansowania zakupu - tłumaczy dyrektor Śledź. Nie ukrywa, że na ten zakup zdecydowano się ze względu na cenę. - Jest ona bardzo konkurencyjna w porównaniu z innymi markami, a spodziewamy się, że jakość będzie na tym samym poziomie co w przypadku ŁAZ-ów. MAZ-y mają sporo niemieckich podzespołów, m.in. Mercedesa - dodaje dyrektor Śledź.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Kielce- Tu jest moje miejsce! Tu sie urodziłem i tu zakończyć żywot swój pragnę!


- krzysiu1493
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1104
- Rejestracja: 25 marca 2008, o 17:35
- Lokalizacja: Kielce Uroczysko
Nieeeeeeeeeeeeeeeee TYLKO NIE TO! On twierdzi że MAZ-y mają jakość na poziome ŁAZ-ów, oby się mylił.MAŁY pisze:Białoruskie autobusy w kieleckim MPK
Nie tylko ukraińskie ŁAZ-y, ale też inne autobusy ze Wschodu będą prawdopodobnie wozić kielczan. Wczoraj negocjowano warunki dostawy dwóch białoruskich MAZ-ów.
- Jeśli wszystko pójdzie dobrze, nowe autobusy pojawią się w Kielcach pod koniec czerwca. Trwają ostatnie negocjacje w sprawie ich dostawy - mówi Zbigniew Śledź, dyrektor do spraw techniczno-eksploatacyjnych MPK. Chodzi o dwa fabrycznie nowe niskopodłogowe MAZ-y 203, wyprodukowane w zakładach w Mińsku. Nie wiadomo, w barwach którego z przewoźników będą jeździły: Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji czy Kieleckich Autobusów, spółki pracowniczej utworzonej przez pracowników MPK. - Tego m.in. dotyczą negocjacje, bo obie firmy mają inne sposoby i możliwości finansowania zakupu - tłumaczy dyrektor Śledź. Nie ukrywa, że na ten zakup zdecydowano się ze względu na cenę. - Jest ona bardzo konkurencyjna w porównaniu z innymi markami, a spodziewamy się, że jakość będzie na tym samym poziomie co w przypadku ŁAZ-ów. MAZ-y mają sporo niemieckich podzespołów, m.in. Mercedesa - dodaje dyrektor Śledź.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... m_MPK.html
-
eM
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1103
- Rejestracja: 2 października 2005, o 19:14
- Lokalizacja: Kielce
Powstała izba pamięci o strajku MPK w Kielcach
Marcin Sztandera
2008-06-19, ostatnia aktualizacja 2008-06-19 08:58
Tarcza, ochraniacze i młot, którym ochroniarze rozbijali szyby w zajezdni na Pakoszu, oglądać można w izbie pamięci poświęconej ubiegłorocznemu strajkowi. Zorganizowała go załoga kieleckiego MPK
Izba jest na parterze budynku MPK przy ul. Jagiellońskiej. Żeby do niej dojść, trzeba minąć szafki pracowników i stół do tenisa stołowego. To niewielkie pomieszczenie, w którym kiedyś mieścił się magazyn odzieży. - To pomysł załogi, chcieli w ten sposób upamiętnić porozumienie sierpniowe. To przecież kawałek historii tego miasta, bardzo ważny dla tej firmy i jej pracowników - mówi Bogdan Latosiński, przewodniczący zakładowej "Solidarności".
Pomieszczenie jest niewielkie, ale widać, że w jego urządzenie włożono sporo serca. Na ścianach są trzy gabloty, wiszą flagi: narodowa i "Solidarności". Jest też tablica, na której podczas strajku codziennie odnotowywano, ile osób podpisało się pod listem poparcia dla strajkującej załogi i cytat z Jana Pawła II.
Honorowe miejsce zajmuje gablota: "Sprzęt porzucony przez uciekających ochroniarzy podczas odbijania przez załogę zajezdni na Pakoszu w dniu 29 sierpnia 2007". To w niej umieszczono czarna tarczę i ochraniacze na nogi, które należały do pracowników firmy ochroniarskiej szturmujących zajezdnie.
Jest też młot, którym rozbijano drzwi w budynku na Pakoszu i telefon komórkowy. - Zgubił go któryś z ochroniarzy. Z sms-a, którego odczytano, wynika, że w przeciwieństwie do tego, co pisała prasa, ochroniarze wiedzieli, że jadą do Kielc - tłumaczy Latosiński - Mamy jeszcze kask, który ktoś porzucił, ale był za duży, nie zmieścił się. Musimy zrobić dla niego osobną gablotę.
Pozostałe dwie gabloty są poświęcone okolicznościom, w jakich doszło do strajku i jego przebiegowi. Nie zabrakło tam deklaracji popierających strajk i zdjęć, m.in. jak związkowcom pomagali mieszkańcy. Są też fotografie i informacje dokumentujące podpisanie porozumienia kończącego strajk. Całość uzupełniają artykuły prasowe. - Ta izba jest jeszcze gotowa. Chcielibyśmy dostawić jeszcze jedną gablotę, w której przedstawilibyśmy, jakie są efekty tego porozumienia sierpniowego. Bo jak na razie nie wiadomo, czy wszystko się dobrze ułoży. Sytuacja firmy jest ciężka i nie wiadomo jaka będzie przyszłość - mówi Latosiński.
Izba działa już od kilku miesięcy, ale "S" specjalnie się nią nie chwali. - To pamiątka przede wszystkim dla załogi, ale i swego rodzaju przestroga, do czego może dojść przez nierozważne decyzje samorządu - tłumaczy związkowiec. - Warto było postąpić w ten sposób rok temu. Chodziło o godność - dodaje.
Dla "Gazety", Jan Główka, dyrektor muzeum historii Kielc
Można się zastanawiać, czy to nie za szybko, żeby tworzyć taką ekspozycję. Od strajku nie upłynął nawet rok i na pewno nie opadły jeszcze emocje, więc taka ekspozycja może być traktowana np. jako manifestacja polityczna. Moim zdaniem warto by poczekać trochę dłużej z organizacją, chociaż na pewno trzeba gromadzić eksponaty. Z tego powodu w naszym muzeum najnowsze eksponaty na ekspozycji są poświęcone wizycie Jana Pawła II w Kielcach.
Waldemar Bartosz, przewodniczący świętokrzyskiej "Solidarności"
Organizacja izby czy kącika świadczy przede wszystkim o tym, jak ważne było porozumienie sierpniowe dla załogi MPK. Pracownicy tego nie ukrywają, ale zdają sobie też sprawę z tego, że batalia o przyszłość tej firmy jeszcze trwa. Dla mnie jej stworzenie jest analogiczne, oczywiście w odpowiedniej skali, do pamięci o wydarzeniach sierpniowych z 1980 r. w Gdańsku. Z tego, co wiem, izba pamięci w MPK to pierwsze takie miejsce w regionie, bo izby nie ma ani w Iskrze, ani w Hucie Ostrowiec, gdzie rzeczywiście strajkowano. Po wydarzeniach z lat 80. zostały wspomnienia i pamięć.
Jakie jest Państwa zdanie na temat? Czy organizacji izby pamięci w kieleckim MPK to dobry pomysł?
Czekamy na e-malie pod adresem redakcja@kielce.agora.pl oraz telefony (041) 24 98 303
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255, ... lcach.html
Bez komentarza
Marcin Sztandera
2008-06-19, ostatnia aktualizacja 2008-06-19 08:58
Tarcza, ochraniacze i młot, którym ochroniarze rozbijali szyby w zajezdni na Pakoszu, oglądać można w izbie pamięci poświęconej ubiegłorocznemu strajkowi. Zorganizowała go załoga kieleckiego MPK
Izba jest na parterze budynku MPK przy ul. Jagiellońskiej. Żeby do niej dojść, trzeba minąć szafki pracowników i stół do tenisa stołowego. To niewielkie pomieszczenie, w którym kiedyś mieścił się magazyn odzieży. - To pomysł załogi, chcieli w ten sposób upamiętnić porozumienie sierpniowe. To przecież kawałek historii tego miasta, bardzo ważny dla tej firmy i jej pracowników - mówi Bogdan Latosiński, przewodniczący zakładowej "Solidarności".
Pomieszczenie jest niewielkie, ale widać, że w jego urządzenie włożono sporo serca. Na ścianach są trzy gabloty, wiszą flagi: narodowa i "Solidarności". Jest też tablica, na której podczas strajku codziennie odnotowywano, ile osób podpisało się pod listem poparcia dla strajkującej załogi i cytat z Jana Pawła II.
Honorowe miejsce zajmuje gablota: "Sprzęt porzucony przez uciekających ochroniarzy podczas odbijania przez załogę zajezdni na Pakoszu w dniu 29 sierpnia 2007". To w niej umieszczono czarna tarczę i ochraniacze na nogi, które należały do pracowników firmy ochroniarskiej szturmujących zajezdnie.
Jest też młot, którym rozbijano drzwi w budynku na Pakoszu i telefon komórkowy. - Zgubił go któryś z ochroniarzy. Z sms-a, którego odczytano, wynika, że w przeciwieństwie do tego, co pisała prasa, ochroniarze wiedzieli, że jadą do Kielc - tłumaczy Latosiński - Mamy jeszcze kask, który ktoś porzucił, ale był za duży, nie zmieścił się. Musimy zrobić dla niego osobną gablotę.
Pozostałe dwie gabloty są poświęcone okolicznościom, w jakich doszło do strajku i jego przebiegowi. Nie zabrakło tam deklaracji popierających strajk i zdjęć, m.in. jak związkowcom pomagali mieszkańcy. Są też fotografie i informacje dokumentujące podpisanie porozumienia kończącego strajk. Całość uzupełniają artykuły prasowe. - Ta izba jest jeszcze gotowa. Chcielibyśmy dostawić jeszcze jedną gablotę, w której przedstawilibyśmy, jakie są efekty tego porozumienia sierpniowego. Bo jak na razie nie wiadomo, czy wszystko się dobrze ułoży. Sytuacja firmy jest ciężka i nie wiadomo jaka będzie przyszłość - mówi Latosiński.
Izba działa już od kilku miesięcy, ale "S" specjalnie się nią nie chwali. - To pamiątka przede wszystkim dla załogi, ale i swego rodzaju przestroga, do czego może dojść przez nierozważne decyzje samorządu - tłumaczy związkowiec. - Warto było postąpić w ten sposób rok temu. Chodziło o godność - dodaje.
Dla "Gazety", Jan Główka, dyrektor muzeum historii Kielc
Można się zastanawiać, czy to nie za szybko, żeby tworzyć taką ekspozycję. Od strajku nie upłynął nawet rok i na pewno nie opadły jeszcze emocje, więc taka ekspozycja może być traktowana np. jako manifestacja polityczna. Moim zdaniem warto by poczekać trochę dłużej z organizacją, chociaż na pewno trzeba gromadzić eksponaty. Z tego powodu w naszym muzeum najnowsze eksponaty na ekspozycji są poświęcone wizycie Jana Pawła II w Kielcach.
Waldemar Bartosz, przewodniczący świętokrzyskiej "Solidarności"
Organizacja izby czy kącika świadczy przede wszystkim o tym, jak ważne było porozumienie sierpniowe dla załogi MPK. Pracownicy tego nie ukrywają, ale zdają sobie też sprawę z tego, że batalia o przyszłość tej firmy jeszcze trwa. Dla mnie jej stworzenie jest analogiczne, oczywiście w odpowiedniej skali, do pamięci o wydarzeniach sierpniowych z 1980 r. w Gdańsku. Z tego, co wiem, izba pamięci w MPK to pierwsze takie miejsce w regionie, bo izby nie ma ani w Iskrze, ani w Hucie Ostrowiec, gdzie rzeczywiście strajkowano. Po wydarzeniach z lat 80. zostały wspomnienia i pamięć.
Jakie jest Państwa zdanie na temat? Czy organizacji izby pamięci w kieleckim MPK to dobry pomysł?
Czekamy na e-malie pod adresem redakcja@kielce.agora.pl oraz telefony (041) 24 98 303
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Bez komentarza
-
eM
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1103
- Rejestracja: 2 października 2005, o 19:14
- Lokalizacja: Kielce
Nie chce mi się szukać, ale jeżeli znaleziono telefon komórkowy, to należy odnaleźć jego właściciela (są przepisy kc. odnośnie zagubienia rzeczy ruchomej)*, nie mówiąc o tym , że odczytanie smsa jest traktowane - chyba - na równi z naruszeniem tajemnicy korespondencji prywatnej.M@rcin pisze: Jest też (...) telefon komórkowy. - Zgubił go któryś z ochroniarzy. Z sms-a, którego odczytano, wynika, że w przeciwieństwie do tego, co pisała prasa, ochroniarze wiedzieli, że jadą do Kielc (...)
* Biuro rzeczy znalezionych Kielce
http://www.um.kielce.pl/pl/biuro_rzeczy_znalezionych/
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
To jest kpina! Gloryfikuje się wydarzenie, które jest największym obciachem dla tego miasta po 1946 roku! Wiem, że mamy w Polsce wolność słowa, ale gdybym pojechał do jakiegokolwiek miasta i zaczął pluć na herb, to pewnie policja by mnie zatrzymała. Dlatego też UM i ZTM powinni oficjalnie skrytykować tę "wystawę" i nakazać jej zamknięcie. Niech ten idiota Latosiński sobie postawi te pseudo-eksponaty w swojej sypialni nad łóżkiem jak go tak podniecają. 
Ostatnio zmieniony 19 czerwca 2008, o 14:50 przez MeehoweCK, łącznie zmieniany 1 raz.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
-
Ziarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1653
- Rejestracja: 20 lutego 2008, o 20:16
- Lokalizacja: Kielce
Widzę że nie dawno dyskutowaliście na temat MAZa 203 powiem wam że je jest tak zły jak patrzyłem na zdjęcia tego autobusu to zewnątrz prezentuje sie ładnie nowoczesny wygląd a w środku tak że oczywiście jest to wschodni autobus więc znajdzie się minus i to nie jeden np: deska rozdzielcza jest skromna, brzydkie siedzenia, mało miejsc siedzących, sufit podobny do naszych neoplanów, drzwi tak jakby z jelczy. Ale tak że jest dużo plusów: jak wspominałem nowoczesna sylwetka miejskiego autobusu, szyberdach elektryczny (nie to co w LAZie że są szpecące wystające i długie rurki do podnoszenia szyberdachu) kabina jest ładniejsza (nie jest tak zabudowana jak w LAZie), niska podłoga, silnik od mercedesa OM 906 LA (Euro 4) <=
<= pierwszy taki silnik z tą normą w Kielcach, silnik jest nie co słabszy od solarka ale jest dobry na moc i moment obrotowy, niskie wejśncie do autobusu tylko 33 cm. 10 cm mniej niż solarek. No to by było na tyle zobaczymy tylko jeszcze nie zawodność tego MAZa.
<= pierwszy taki silnik z tą normą w Kielcach, silnik jest nie co słabszy od solarka ale jest dobry na moc i moment obrotowy, niskie wejśncie do autobusu tylko 33 cm. 10 cm mniej niż solarek. No to by było na tyle zobaczymy tylko jeszcze nie zawodność tego MAZa.