Dla mnie mało istotne kto jest zarządcą, budynek mamy na gwarancji i wykonawca powinien usuwać usterki na budynku.
Ważniejszy jest dla mnie serwis sprzątrajacy, ogrodnik albo czemu jest jeden kontener na śmieci zamiast dwóch.
Martwią mnie jeszcze:
-walące się ogrodzenie
-brak zabezpieczenia skarpy przynależącej do działki (czyliwalące się ogrodzenie)
-brak oświetlenia przed budynkiem
-domofon (czyli odprowadzanie gości do furtki z pilotem w ręku)
-czujki ruchu w garażu nie działają ( jedna nie działała nigdy, z drugą są problemy)
-oberwana zawiasa drzwi wejściowych na klatke nr3 (drzwi które są na gwarancji nowe i się urwały my za to będziemy płacić)
-ciągi wsteczne w mieszkaniach (wieje kratkami aż się patrzy)
i wiele innych rzeczy za które będziemy musieli wybulić z własnych kieszeni a nie powinniśmy
Acha oczywiście inwestor uważa że części wspólne budynku już są oddane, podczas odbierania mieszkania każdy odebrał jakąś część podobno (czyli dach, klatkę, windę, plac wokół terenu....)
A jeszcze jak słyszę że płaciliśmy "tanio" za mieszkania to mi się chce śmiać, chaaaloł, tyle mieszkania wtedy kosztowały i tłumaczenia panów menadżerów że chcą od nas odkupić po cenie sprzedaży plus 5%, prosze bardzo ja mogę swoje odsprzedać ale po tyle ile teraz chodzą na rynku plus 5%, jakby mieszkania potaniały nikt by nam kaski za nie, nie zwrócił, a sprzedawali apartamęty na wzgórzu. A wyszedł domek bez dojazdu, jednym słowem Alternatywy 4. No i jeszcze o zmianie w projekcje o której nikogo nie poinformowali to ja już nie wspomnę, czyli droga pożarowa która miała iść od ulicy Domaniówka, a jest od strony Masłowskiej.
To się nadaje tylko do prasy pod tytułem: "Dobre imie prezesa" który wycofuje się ze sponsorowania naszej koronki dla dobrego imeinia a o nas maluczkich nie pamięta.
pozdrawiam mieszkańców