Galeria Hossa - ul. Żelazna 22
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
niestety zwdzieczamy tez kielczanom, którzy fikaja z kozialki z radosci na sama nazwe galeria handlowa".
kielczanie na forum z reguly reaguje podobnie, wiec dziwi mnie, ze tym razem nie widze entuzjazmu.
troche tez jestem zaskoczony ze glownym kryterium atrakcyjnosci architektury satje sie ilosc kondygnacji.
Ten konkretny budyneczek, choc architektura w stylu kicz (ale nie gorsza niz srednia), to wydaje sie byc calkiem przyjazny wlasnie ze wzgledu na swe male gabaryty. Nie rozwala tak przestrzeni jak introwertyczny kloc Galerii Echo lub Slichowice
kielczanie na forum z reguly reaguje podobnie, wiec dziwi mnie, ze tym razem nie widze entuzjazmu.
troche tez jestem zaskoczony ze glownym kryterium atrakcyjnosci architektury satje sie ilosc kondygnacji.
Ten konkretny budyneczek, choc architektura w stylu kicz (ale nie gorsza niz srednia), to wydaje sie byc calkiem przyjazny wlasnie ze wzgledu na swe male gabaryty. Nie rozwala tak przestrzeni jak introwertyczny kloc Galerii Echo lub Slichowice
ok, zgadzan sie, ze w centrum trzeba budowac w sposob specyficzny - charakterystyczny dla centrum.
W tym celu nawiazuje sie do zabudowy istniejacej - tradycyjnej, a wiec:
- zabudowa zwarta
- wąski trakt
- elewacje z duzymi otworami okiennymi
- odpowiedni detal
- odpowiednia wysokosc (dla Kielc to 3-5 kondygnacji)
...
obiekty tego typu (galerie handlowe czyli malle) nie respektuja ani jednej z tych cech, a wiec pasuja do centrum jak piesc do nosa.
Jezeli jednak jakis kataklizm juz je tam sprowadzil to, moim zdaniem, lepiej ze sa niskie przez co nie-az-tak-grozne.
Czy widzieliscie Zlote Tarasy np od ulicy Jana Pawla?
Kilka kondygnacji slepej sciany (pokrytej bilbordami) w scislym CENTRUM miasta. horror
W tym celu nawiazuje sie do zabudowy istniejacej - tradycyjnej, a wiec:
- zabudowa zwarta
- wąski trakt
- elewacje z duzymi otworami okiennymi
- odpowiedni detal
- odpowiednia wysokosc (dla Kielc to 3-5 kondygnacji)
...
obiekty tego typu (galerie handlowe czyli malle) nie respektuja ani jednej z tych cech, a wiec pasuja do centrum jak piesc do nosa.
Jezeli jednak jakis kataklizm juz je tam sprowadzil to, moim zdaniem, lepiej ze sa niskie przez co nie-az-tak-grozne.
Czy widzieliscie Zlote Tarasy np od ulicy Jana Pawla?
Kilka kondygnacji slepej sciany (pokrytej bilbordami) w scislym CENTRUM miasta. horror
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Skoro wszystkie galerie handlowe "wkładasz do jednego worka" to chyba nie mamy o czym gadać. Jeśli mówiąc "galerie handlowe" myślisz o Galerii ECHO i Pasażu Świętokrzyskim czy innych ciekawych wynalazkach z innych polskich miast to sobie pooglądaj zdjęcia takich obiektów z bardziej cywilizowanych państw (w centrach miast). Wtedy się wypowiadaj. Którego warunku Twoim zdaniem nie spełnia na przykład Galeria IX Wieków?
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
No galeria to galeria. Nazwa troche glupia jak na duzy obiekt handlowy ale przypuszczam, ze wywodzi sie to od Galerii Vittorio Emmanuele w Mediolanie:
http://www.traveladventures.org/contine ... eria07.jpg
ot, przekryta ulica. Pomysl XIXw i dziala swietnie.
Nazywanie natomiast galeria wszystkich obiektow handlowych jest totalnym nieporozumieniem. Jest wiele innych typologi takich obiektow, jak chocby "dom handlowy". To z kolei XIXw i Paryz.
W Kielcach mamy takie domy handlowe w samym centrum i to jest wlasnie bardzo dobry wzor do nasladowania. Chodzi mi o "Tecze" "puchatek" "Katarzyna"
Te europejskie przyklady, o ktorych mowisz to wlasnie domy handlowe.
To tylko kwestia kulturalnego potraktowania centrum. Nie tylko brania ale tez dawanie.
Jednym slowem:
Puchatek tak - Echo nie
Domy centrum tak - Zlote tarasy nie
http://www.traveladventures.org/contine ... eria07.jpg
ot, przekryta ulica. Pomysl XIXw i dziala swietnie.
Nazywanie natomiast galeria wszystkich obiektow handlowych jest totalnym nieporozumieniem. Jest wiele innych typologi takich obiektow, jak chocby "dom handlowy". To z kolei XIXw i Paryz.
W Kielcach mamy takie domy handlowe w samym centrum i to jest wlasnie bardzo dobry wzor do nasladowania. Chodzi mi o "Tecze" "puchatek" "Katarzyna"
Te europejskie przyklady, o ktorych mowisz to wlasnie domy handlowe.
To tylko kwestia kulturalnego potraktowania centrum. Nie tylko brania ale tez dawanie.
Jednym slowem:
Puchatek tak - Echo nie
Domy centrum tak - Zlote tarasy nie
- gaki majster
- Ranga: Kierownik budowy ;)
- Posty: 558
- Rejestracja: 12 września 2007, o 20:36
- Lokalizacja: teraz:Zamość/Kielce
- Kontakt:
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
No cóż... wygląda na to, że to kontynuacja niechlubnej tradycji zapoczątkowanej przez "dworzec" (celowo w cudzysłowie) busów. Teraz, to możemy sobie tylko ponarzekać, bo raczej nie mamy mocy odwrócenia tego trendugaki majster pisze:Jestem w szokuRzadko jestem w Kielcach i do końca nie skumałem, która to działka. Jak można było coś takiego, na takim świeczniku...





