KIELCE
5 marca 2008 - 0:01
Lodowisko w Kielcach od 15 marca
Lodowisko będzie syntetyczne, czyli zupełnie suche i ciepłe, ale z powierzchnią Super-Glide, identyczną do prawdziwego lodu.
Dzięki niemu miłośnicy zimowego sportu będą mogli oddawać się swojej pasji przez cały rok.
Mieścić się będzie między zewnętrznym naziemnym parkingiem Galerii Echo a centrum laserowym Politechniki Świętokrzyskiej. - To miejsce jest bardzo atrakcyjne, a w Kielcach brakuje punktu, gdzie miłośnicy łyżwiarstwa mogliby oddawać się swojej pasji, stąd nasz pomysł - tłumaczy Jacek Wojcieszyński, prywatny inwestor, który wraz z bratem Sylwestrem zorganizuje nam lodowisko.
Wynajął lód, odpowiedni namiot, a od kieleckiej Galerii Echo teren, na którym stanie lodowisko. Prace przygotowawcze zaczną się w czwartek. - Trzeba będzie wysypać gruz i utwardzić teren, w sobotę go ogrodzimy - twierdzi Wojcieszyński. W przyszłym tygodniu przyjedzie namiot i lód w panelach, z których ułożona zostanie cała tafla. Otwarcie lodowiska planowane jest na 15 marca.
* Czym jest Super-Glide?
Jest to sztuczna, syntetyczna powierzchnia z odpowiednią gęstością i wyglądem pozwalająca na jazdę na łyżwach równie szybko i gładko jak na prawdziwym lodzie. Nie wymaga mrożenia i jest całoroczna. Tafla ma w sobie ochronę przed promieniami UV i jest bardzo tolerancyjna na ekstremalnie wysokie i niskie temperatury.
Na łyżwach, które będziemy mogli również wypożyczyć przy lodowisku, pojeździmy przez cały rok. - W lecie odkryjemy namiot albo zostawimy górę, a zdejmiemy boki - wyjaśnia inwestor. Zapowiada również, że w razie potrzeby, powiększy lodowisko. - Podobne są między innymi w Płocku i Nałęczowie, świetnie się jeździ, sam próbowałem. Nawierzchnia jest porównywalnie śliska do zwykłego lodu. Mam nadzieję, że na stałe wpisze się w kielecki krajobraz - mówi Jacek Wojcieszyński.
Osobom prywatnym udało się to, z czym do tej pory nie uporało się miasto. Nie szkoda? - Szkoda, ale myślę, że skoro przedsiębiorcy wyszli z taką inicjatywą, to trzeba się tylko cieszyć. Niepotrzebny jest wyścig, ale lodowisko. Tymczasem miasto, ze względów finansowych, stawia głównie na to naturalne, przy Szczecińskiej - tłumaczy wiceprezydent Czesław Gruszewski. Ze względu na brak odpowiednich warunków pogodowych, czyli mrozu, jedyne lodowisko w naszym mieście funkcjonowało tej zimy tylko jeden dzień.
- Są plany zorganizowania lodowiska sztucznie mrożonego na miejscu tego przy Szczecińskiej. Jednak póki co, nie idą za nimi fundusze - mówi Wojciech Dębski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kielcach. Dodaje, że zorganizowanie lodowiska przez prywatnego inwestora nie wyklucza podjęcia działań w tym kierunku przez miasto.
Kinga Anioł
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /657168635
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.