Volumetric MK Polska - Jagiellońska Point
Moderatorzy: Autor, sueno, Sirek1
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Ja jestem nie mile zaskoczony wizualizacją.
Spodziewałem się czegoś extra, ...a tu "zwykły" wieżowiec.
Nazwa w połączeniu z ww. budynkiem zbyt pretensjonalna.
Uważam, że nazwę wypadałoby zmienić
Niemniej, cieszyłbym się gdyby ten blok powstał.
Mieszkam w pobliżu i na pewno ten budynek podniesie atrakcyjność okolicy.
Spodziewałem się czegoś extra, ...a tu "zwykły" wieżowiec.
Nazwa w połączeniu z ww. budynkiem zbyt pretensjonalna.
Uważam, że nazwę wypadałoby zmienić
Niemniej, cieszyłbym się gdyby ten blok powstał.
Mieszkam w pobliżu i na pewno ten budynek podniesie atrakcyjność okolicy.
Wszystkim się podoba, a tobie się nie podoba
- MadMike
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1127
- Rejestracja: 2 kwietnia 2007, o 13:09
- Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Chciałbym coś zauważyć odnośnie tego czegoś:

Nie wiem, czy ktoś tu się orientuje w temacie, ale jeśli jest to budynek na plane kwadratu czy prostokąta, to nie ma on prawa bytu.
Nie sądze, żeby zaprojektował go architekt czy nawet budowlaniec...
Z prostej przyczyny... Bryła jest bardzo masywna, a co za tym idzie ogromna przestrzeń użytkowa w środku będzie niedoświetlona światłem dziennym... co w warunkach deweloperskich jest niedopuszczalne i nieopłacalne.
Taka przestrzeń nie nadaje się na mieszkania...
Chyba, że bydynek będzie na planie litery "L". a widok jest usytuowany jak ponizej:


Nie wiem, czy ktoś tu się orientuje w temacie, ale jeśli jest to budynek na plane kwadratu czy prostokąta, to nie ma on prawa bytu.
Nie sądze, żeby zaprojektował go architekt czy nawet budowlaniec...
Z prostej przyczyny... Bryła jest bardzo masywna, a co za tym idzie ogromna przestrzeń użytkowa w środku będzie niedoświetlona światłem dziennym... co w warunkach deweloperskich jest niedopuszczalne i nieopłacalne.
Taka przestrzeń nie nadaje się na mieszkania...
Chyba, że bydynek będzie na planie litery "L". a widok jest usytuowany jak ponizej:

- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
Po pierwsze, fakt, mieszkań jest 74 i 6 lokali usługowych na parterze, mea culpa.Charon pisze:
STRUKTURA
11 kondygnacji, w tym 9 powtarzalnych, parter usługowy, ostatnia kondygnacja cofnięta (2 apartamenty). Tu mi się trochę liczby nie zgadzają, bo docelowo ma być 82 mieszkania, po 8 na kondygnacji, a na wizualizacji widzę 9 pięter powtarzalnych x 8 na piętrze + 2 na dachu = 74 (chyba że na kondygnacji jest 9 mieszkań i wtedy jesteśmy tych 82 bliżej, lub parter także jest kondygnacją mieszkalną). W związku z tym, że budynek jest w przybliżeniu kwadratem w obrysie, więc można spodziewać się czterech mieszkań narożnych (co daje dwa z przewagą wystawy północnej) i co najmniej kolejne 4 mieszkania tzw. środkowe (które zgodnie z przepisami będą raczej 2-pokojowe). Można dedukować więc strukturę 49% - M1/M2 i 49% - M3/M4 i 2% metrażowego 'szaleństwa'. Przyjmując powierzchniowe minima średnia powierzchnia mieszkania wyniesie 55/60m2, co daje PUM na kondygnacje w granicach 460 m2, co z kolei przekłada się na około 675m2 w obrysie, czyli kwadrat o boku 26m. Resumując: pow. zabudowy ~25%, intensywność zabudowy ~ 2.75, PUM ~4750 m2. Parking na 80 samochodów da radę zrobić w jednym poziomie – zabudowując całość działki lub w 2-kondygnacjach lekko wystających z obrysu. Na parkingi na terenie w zasadzie nie ma co liczyć bo byłyby zbyt blisko okien. Działka wyciśnięta w zasadzie na max'a. W przypadku wersji z jednym wjazdem wokół budynku będzie prowadzić droga pożarowa (szer 4.5 m w odległości 5 m od budynku) więc na zieleń urządzoną nie ma co liczyć. Na plac zabaw dla dzieci też nie – nie ma wymaganej odległości od okien i granicy działki (wg przepisów nie jest wymagany) – trzeba go będzie 'pożyczyć' z pobliskiego osiedla. Minus za dużą ilość mieszkań na kondygnacji oraz ilość mieszkań w ogóle – spora wspólnota – niełatwo się dogadać oraz za 'wyciskanie metrów' i w konsekwencji brak oddechu na działce (wszak to nie blok w centrum). Typowa struktura małych mieszkań wcale nie sugeruje ukierunkowania na zamożniejszego klienta (tu ryzykuję, bo strukturę koncypowałem samodzielnie) Generalnie kiepsko jak na podwyższony standard, ale norma dla mniej zasobnej grupy docelowej.
STANDARD i FAJERWERKI
W zasadzie tu jest najmniej danych. Jest mowa, że będzie parking (ale to norma – podwyższony standard to więcej niż jedno miejsce parkingowe na mieszkanie). Ogrody zimowe od strony południowej – dużo słów, nie we wszystkich lokalach, ot po prostu zabudowana loggia. W Kielcach przyjęte jest, że balkony są za darmo – jeśli tu będzie inaczej to przeważy skłonność kupującego do oszczędność (a pewnie znajdzie się kilku którzy powiedzą, że mieszkanie bez balkonu się nie nadaje). Kolejna sprawa to ochrona. Łatwo ją obiecać, ale potem to lokatorzy będą płacić co miesiąc. Wprawdzie to nie są duże kwoty, ale znając naszą polską mentalność, zaraz znajdzie się pokaźny procent sprytnych, którzy wykoncypują, że płacić nie muszą bo mogą zapłacić sąsiedzi... generalnie zadecyduje wspólnota. Na koniec – brak ogrodzenia. O tym też zadecyduje wspólnota, ale w tym przypadku (niewiele miejsca od granicy do budynku) brak ogrodzenia to raczej konieczność (żeby nie czuć się jak w klatce). Patrząc na przykład Panoramy – tam wspólnoty poszczególnych bloków chcą się wygradzać – paranoja. Nic nie wiemy o standardzie wykończenia, ilości wind, sposobie ogrzewania itd. więc sie nie wypowiadam. W podsumowaniu – fajerwerków raczej brak.
WIDOKI
Wypada obalić mit o niesamowitych panoramach. Karczówka będzie niewidoczna (prawie, bo z jednego pionu mieszkań pojawi się w ostrym kącie pomiędzy blokami). Dwa piony mieszkań będą z przewagą wystawy północnej (było nie było 25%). W zasadzie jedynie 3 piony (z wystawą wschodnią) maja szansę na panoramę miasta (od Targowej do Telegrafu a nawet Skoczni). Niestety dopiero powyżej 5/6 piętra wyjdziemy powyżej korony drzew przy Jagiellońskiej (to zdaje się topole i pewnie jest jeszcze wyżej) więc jedynie 17% wszystkich mieszkań ma jakieś 'widoki', co znaczy, że z okien pozostałych 83% nie będzie nic ciekawego do oglądania (ale kto rozsądny kupuje widoki).
ARCHITEKTURA
No i na koniec chyba najważniejsze. Moim zdaniem największe rozczarowanie. Czy to ta sama osoba pisała o urokliwym bloczku na Zamkowej? A te delikatne aluzje do architektury Masterkortu czy też coś o zmarnowanej działce przez koreańczyka na Paderewskiego? .... Przecież zaprezentowany budynek stoi z tamtymi w jednym szeregu: bez polotu, bez proporcji, bez rozrzeźbienia formy, w zasadzie ... bez architektury. Jest nawet gorszy od sąsiedniego budynku komunalnego (tam się przynajmniej cos dzieje z bryłą która ma 'pionowe' proporcje). CK Tower stoi dość daleko do 'rezydencji', 'oazy', 'panoramy' itp. ... zdecydowanie bliżej do kloca, bloczyska, kostki czy romantyczniej ... 'grubej (C)Kaśki'. Przecież to zwyczajna i prosta, wyciśnięta powierzchnia użytkowa – nic więcej. Niewiele jej pomogą kolorki czy szlachetniejsze materiały w parterze – jak nie ma formy to takie zabiegi to jedynie sztafaż. Ja rozumiem, że chodzi o prostotę konstrukcji, minimalizacje kosztów, maksymalizacje metrów – to norma ... ale nie udajmy, że powstaje wiekopomne dzieło, które rozjaśni firmament kieleckiej architektury i wyznaczy nowe trendy– wystarczy powiedzieć, że może nie jest rewelacyjnie, ale priorytetem było: tanio, prosto i funkcjonalnie.
PODSUMOWANIE
Zasadniczo powiedziałem już wszystko. Rozumiem, że budować wyżej niż inni jest pociągające zarówno dla inwestora jak i architekta. Ale jak już kiedyś na tym forum pisałem 'wysoko' nie jest synonimem 'dobrze'. Po bliższej analizie dochodzę do wniosku, że albo ten budynek i ta działka ale nie ten klient albo ten klient ale nie taki budynek i niekoniecznie ta działka ... ale z drugiej strony ani to moje kilkanaście 'baniek' ani mój problem ... tylko jakoś tak z początku zabrzmiało, że sobie człowiek apetytu narobił, więc trochę żal ...
Życzę powodzenia, niech sie uda, bo zawsze należy mieć nadzieje, że następnym razem będzie lepiej. Przyszłych lokatorów CK [... nie wiadomo jeszcze co ...] proszę o wymazanie z pamięci tych wypocin ... wszak mój punkt widzenia niekoniecznie cokolwiek znaczy. Forumowiczów jak zwykle wypada przeprosić za długość posta ... a sobie życzę iść spać (a nie po nocach głupoty pisać)
PS.
Mam takie niejasne wrażenie, że budynek nie zachowuje parametrów przesłaniania sąsiadów (ale to tylko wrażenie) i zdaje się, że balustrady powyżej 25-tego metra muszą być pełne (pewnie takie będą choć na wizualizacji są takie raczej 'druciane').
Po drugie, architektura... nie zgodzę się z Twoimi uwagami w całości. Czym innym jest ul. Zamkowa, czy Kopernika, czym innym zaś skrzyżowanie ul. Jagiellońskiej i Piekoszowskiej. Uznałem, że, póki co, jest to jedyne miejsce, gdzie można liczyć na WZ powyżej 5 kondygnacji ( i nie pomyliłem się), a więc można będzie zrobić projekt, jakiego nie robi, ani nie robiła w ostatnich 10 latach konkurencja. Jeśli jest w Kielcach grupa klientów zainteresowanych mieszkaniem w budynku wysokościowym, z recepcją i ogrodami zimowymi, to chcę do nich trafić. Nie sztuką jest wejść na rynek z ofertą podobną do konkurencji.
Aluzja do Masterkortu próba porównania z nim zabrzmiała, jakbyś projektował budynek Masterkortu, albo go budował... U mnie powoduje on mdłości i nie widzę to żadnej parareli. Jeśli Ty widzisz, to mnie nieco dziwi.
O prostocie bryły można mówić w przypadku 11-kondygnacyjnych budynków obok. Nie uważam, żeby nasza bryła była beznadziejnie prosta. Właśnie dlatego poprosiłem o urozmaicenie najbardziej wyeksponowanej fasady aluminiowym akcentem ogrodów zimowych. Jeśli to jest równie nudne, jak bloki obok, to nie rozumiem toku myślenia. Oczywiście, chciałbym poprosić Stefana Kuryłowicza o zaprojektowanie najbardziej spektakularnego budynku świata właśnie tu, ale na szczęście oszczędziłem sobie kompromitacji. Mówimy o działce w Kielcach, na Czarnowie, obok komunalesa (którego chyba nie widziałeś w środku, zapraszam do windy), gdzie realizacja i tak nie będzie tańsza niż 3.100 - 3.200 PLN za m2 PUM-u, do tego koszty. Chcąc tu znacznie większego polotu musiałbym się liczyć z 4.000 PLN za PUM, a to kładzie projekt.
Poza tym, mimo licznych tutaj utyskiwań na lokalnych architektów, uważam, że to oni są od wpisywania się w lokalny krajobraz, a nie mistrzowie na gościnnych występach. Dlatego wolę Architekta z Kielc, niż z Warszawki. Mówi tym samy językiem co ja, rozumie moje potrzeby, jako inwestora i szuka balansu pomiędzy ekonomią, a artyzmem, choć w kwestii sztuki intensywnie myślę o znakomitych dla mnie instalacjach Adam Wolskiego. To mój kolejny cel w tym mieście - połączyć trwale sztukę z budynkami. To byłoby fantastyczne.
Co do mojego gustu, to, czywiście, nie wszystkim on będzie odpowiadał, ale staram się raczej trafić w gusta większości, jak Kiepscy w Polsacie, choć wolę zdecydowania bardziej Almodovara.
Myślałem tak właśnie ostatnio o standardzie, jaki widziałbym na tej naszej wirtualnej Zamkowej: 4 kondygnacje, koniecznie duże drewniane okna, z widokiem na park, drewniane elementy na fasadzie, kamień na parterze, w strefie wejścia, recepcja z elementami okładzin drewnianych i kamiennych... Po kalkulacji wyszło mi coś takiego:
gleba do PUM-u - 1.200 PLN (tyle w okolicy parku chcą)
realizacja PUM-u - 4.300 PLN
koszty miękkie - 1.100 PLN do PUM-u
To nam daje 6.500 PLN netto za PUM, a gdzie marża? Nie sądzę, żeby w Kielcach byli chętni, nawet w ścisłym centrum miasta na 8.000 - 8.500 PLN za m2.
Niestety, jak już pisałem poprzednio, rachunek ekonomiczny zabija marzenia, a ja marzę o takim projekcie właśnie w tym mieście. Na razie więc pozostaje to jedynie w sferze marzeń. Nie zżymaj się więc na brak ekstrawagancji w CKT (póki co...), bo to ani miejsce, ani czas na taki projekt. Poza tym uważam, że niezwykle trudno jest zaprojektować bardzo unikalny budynek wysokościowy. Przykład: Prosta Tower w W-wie marvipol.com.pl
Dzisiaj alternatywą dla mieszkania 80m2 za 450.000 PLN jest w dalszym ciągu dom pod Kielcami. Ponieważ nie ma w Kielcach problemów komunikacyjnych, porównywalnych z metropoliami, ludzie wolą szukać domu, niż brnąć w projekt za, np. 7.000 PLN za PUM. I nie dziwię się im. Sam mocno zastanawiam się nad mieszkaniem w centrum W-wy, ale nie widzę sensu płacenia powyżej 10.000 PLN za m2, bo dom 16 km od Pałacu Kultury nie wyniesie mnie więcej, niż połowę tego za m2.
Spór więc zawsze będzie miał naturę akademicką, będzie mieszał spojrzenie humanistyczne z podejściem księgowym, idealizm z realizmem, bo i poczucie estetyki jest względne, więc jaką miarę przykładać? To jak z autami z USA, kiedyś byłem ich wielkim fanem, a teraz mnie mierzi na ich widok, choć byłem gotów pobić za określanie Chevroleta Caprice mianem burackiego. Dziś muszę powiedzieć, że jest buracki.
I tyle tego wywodu, ale dzięki za dyskusję, z pewnością przybliża mnie do projektu marzeń, przy parku, w zacisznej uliczce, 4, może nawet 3 kondygnacje...
Co do kalkulacji nie jestem w stanie się wypowiedzieć, bo nie mam wystarczającej wiedzy - powiem tylko, że trochę trudno mi w nią uwierzyć. Może jednak koszty dużego bloku o lepszym standardzie na Czarnowie są właśnie takie...
Z mojego punktu widzenia najciekawsze w wypowiedzi TOMIKE jest dla mnie to:
Zawsze mi się to marzyło
O ile sam budynek nie jest "rzeźbą" (co jest drogie w realizacji) to można dodać do standardowej architektury rzeźbę, płaskorzeźbę, polichromię itd (a to jak sądzę, wcale nie musi być takie drogie - do tego wcale nie trzeba głośnych nazwisk, można np. współpracować z Instytutem Sztuk Pięknych UJK )
Z mojego punktu widzenia najciekawsze w wypowiedzi TOMIKE jest dla mnie to:
Akurat nie jestem fanem A, Wolskiego, ale jeśli chodzi o ideę, to z całego serca życzę, by się ziściłaT0MIKE pisze:[ i szuka balansu pomiędzy ekonomią, a artyzmem, choć w kwestii sztuki intensywnie myślę o znakomitych dla mnie instalacjach Adam Wolskiego. To mój kolejny cel w tym mieście - połączyć trwale sztukę z budynkami. To byłoby fantastyczne.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- T0MIKE
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1375
- Rejestracja: 25 marca 2007, o 19:35
- Lokalizacja: ni stąd ni z owąd
- Kontakt:
A ja się przyjaźnię z Adamem i zawsze podobały mi się wszystkie prace na Polibudzie, W KCK-u... To unikalne rzeczy, według mnie. Właśnie coś takiego w strefie recepcji na najbardziej eksponowanej ścianie byłoby fajne! Odpowiednio podświetlone, może grać światłocieniami. Rozmawiałem z nim jakiś rok temu, może teraz uda się nam wcielić te przemyślenia w życie. Uważam, że ludzie to docenią, bo trochę sztuki nie zaszkodzi, a zawsze może obudzić w człowieku jakieś uczucia. No, może też być to uczucie, że "kaszana" przykleiła się na ścianie, ale co tam!RZ pisze:Co do kalkulacji nie jestem w stanie się wypowiedzieć, bo nie mam wystarczającej wiedzy - powiem tylko, że trochę trudno mi w nią uwierzyć. Może jednak koszty dużego bloku o lepszym standardzie na Czarnowie są właśnie takie...
Z mojego punktu widzenia najciekawsze w wypowiedzi TOMIKE jest dla mnie to:
Akurat nie jestem fanem A, Wolskiego, ale jeśli chodzi o ideę, to z całego serca życzę, by się ziściłaT0MIKE pisze:[ i szuka balansu pomiędzy ekonomią, a artyzmem, choć w kwestii sztuki intensywnie myślę o znakomitych dla mnie instalacjach Adam Wolskiego. To mój kolejny cel w tym mieście - połączyć trwale sztukę z budynkami. To byłoby fantastyczne.Zawsze mi się to marzyło
O ile sam budynek nie jest "rzeźbą" (co jest drogie w realizacji) to można dodać do standardowej architektury rzeźbę, płaskorzeźbę, polichromię itd (a to jak sądzę, wcale nie musi być takie drogie - do tego wcale nie trzeba głośnych nazwisk, można np. współpracować z Instytutem Sztuk Pięknych UJK )


