Nowy autobus komunikacji miejskiej w środę rusza w trasę
Ukraiński cityłaz dotarł do Kielc już dwa tygodnie temu. Nieoficjalnie wiadomo, że przed prezentacją trzeba było m.in. usunąć ślady kolizji, do której doszło podczas dostarczania. Uzupełniono też malowanie o miejskie barwy i zainstalowano nowoczesne kasowniki.
Wczoraj wszystko było zapięte na ostatni guzik. Wewnątrz jeszcze mocno czuć było zapach plastiku, ale autobus wygląda znacznie lepiej niż prezentowany kilka tygodni temu egzemplarz pokazowy. Specjalnie na kieleckie zamówienie Ukraińcy zainstalowali m.in. miękkie fotele i wywietrzniki. Zaskoczeniem są nowoczesne kasowniki, które mogą kasować papierowy bilet i również odczytywać dane z karty chipowej. - To ma być w przyszłości standard - mówi Marek Wołoch, prezes MPK.
Co ciekawe, łaz ma warszawską tablicę rejestracyjną. To dlatego, że oficjalnie należy do firmy leasingowej, a w leasing wzięły go Kieleckie Autobusy, spółka pracownicza, która docelowo ma przejąć udziały w MPK. Dlatego na autobusie są widoczne logo KA i MPK. - Łazy mają obsługiwać przede wszystkim najbardziej obciążone linie - takie jak 35 i 32. To najlepszy sposób na sprawdzenie ich możliwości - mówi Wołoch. Nie chce zdradzić, ile kosztował łaz. - To na razie tajemnica, bo chcemy kupić kolejne samochody. Łaz był znacznie tańszy niż inni niskopodłogowi konkurenci - zapewnia prezes.
Nieoficjalnie w MPK mówi się o kwocie pół miliona złotych.
Zgodnie z umową, którą podpisało MPK i KA, spółki mają się dzielić wpływami za przewóz pasażerów łazem. - Do KA trafi około 1/3 pieniędzy - mówi Wołoch. Dodaje, że zgodnie z planem prywatyzacyjnym spółka pracownicza Kieleckie Autobusy w pierwszej kolejności, poza obsługą linii łazami, ma też przejąć bazę remontową MPK.
Poprzednie fabrycznie nowe autobusy miejskie kupiono w 2002 roku. Było ich pięć. Każdy kosztował około 250 tys. zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4901973.html
===============================================
Autobusowy problem
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Kielcach wciąż nie wie, co zrobić z kilkunastoma używanymi pojazdami.
Jutro na ulice Kielc wyjedzie pierwszy z czterech nowych autobusów marki "Łaz”, który zasili tabor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Kielecka spółka kupuje pojazdy, ale wciąż ma problem z niesprzedanymi, dwudrzwiowymi MANa-mi.
Pasażerowie MPK jesienią ubiegłego roku mieli okazję jeździć autobusem z Ukrainy marki "Łaz”, ponieważ przedsiębiorstwo wypróbowywało pojazd na kieleckich ulicach. Po pozytywnych ocenach zarówno kierowców jak i pasażerów spółka zdecydowała się na zakup czterech nowych pojazdów.
- Będziemy pierwszą w Polsce firmą, która będzie serwisowała i testowała ukraińskie autobusy. Mamy nadzieję, że jeżeli te pojazdy się przyjmą, wzbogacimy nasz tabor o kolejne nowe autobusy po bardzo preferencyjnych cenach - mówi Marek Wołoch, prezes kieleckiego MPK.
Tymczasem jednak spółka wciąż ma problem ze sprzedażą kilkunastu MAN-ów niskopodłogowych, które zostały wycofane z ruchu 1 stycznia tego roku. Pojazdy te, kupowane sukcesywnie przez dwa lata za czasów poprzedniego zarządu firmy, nie spełniają wymogów do których w przetargu na 10 lat zobowiązało się MPK. Od ponad miesiąca MAN-y stoją w zajezdni MPK przy ulicy Jagiellońskiej w Kielcach.
- Nie sztuką jest sprzedać tanio te pojazdy, ale sztuką jest zarobić na nich i sprawić, aby przysłużyły się firmie - tłumaczy Marek Wołoch. - Mamy kontrahenta, który zainteresowany jest wymianą części naszych autobusów na inne, trochę nowsze. Dodatkowo zastanawiamy się, czy nie wykorzystać autobusów w celach turystycznych. Chcemy złożyć ofertę firmom przewozowym i ewentualnie wypożyczać nasze autobusy, aby nie stały bezużyteczne.
W tym tygodniu także zarząd MPK ma dopełnić wszelkich formalności związanych z zamknięciem sprawy udziałów firmy w spółce pracowniczej "Kieleckie Autobusy”. Gdy to nastąpi zarządowi MPK pozostanie tylko czekać na decyzje radnych o zbyciu ponad 50 procent udziałów, jakie w kieleckim MPK posiada miasto.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /547121084