O, to mi sie podoba! Wiadomo, ze checi inwestora zwiazane sa z obecnoscia Targow, mam nadzieje, ze nic nie stanie na przeszkodzie!Radio Kielce pisze:Kasyno w Kielcach?
Pozytywne akcenty
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Hm...seba_ck pisze:Kasyno w Kielcach?
Prywatna firma chce otworzyć w centrum Kielc kasyno. Wcześniej inwestor musi jednak, zgodnie z polskim prawem, uzyskać niezbędne opinie. Pierwszą z nich, na temat lokalizacji muszą wyrazić radni miejscy. Projekt uchwały w tej sprawie trafi na sesje, w przyszłym tygodniu - zapowiedział Krzysztof Słoń - przewodniczący kieleckiej Rady Miasta. "Z informacji, jakie uzyskaliśmy od inwestora wynika, że zatrudnienie w kasynie znalazłoby ponad 100 osób. Dodatkowo firma poniesie nakłady na wybudowanie kasyna" - powiedział przewodniczący Słoń. Kasyno ma powstać przy hotelu Łysogóry na powierzchni 600 metrów kwadratowych. Inwestor nie chce się wypowiadać do czasu, aż opinie na temat lokalizacji wyrażą radni. Przedstawiciel firmy zapewnił tylko, że jest ona poważnie zainteresowana by wejść na rynek w Kielcach. Swoje kasyna przedsiębiorstwo to ma już m.in w Warszawie, Szczecinie, Wrocławiu i Gorzowie Wielkopolskim.
2008-01-11 16:04:56
http://www.radio.kielce.pl/index.php?go ... =1&menu2=0
http://www.dziennik.pl/sport/article106 ... asyno.html
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
KIELCE
12 stycznia 2008 - 0:01
Miejsca pod handel w Kielcach
Miasto wyznaczy sześć miejsc pod duże centra handlowo-rozrywkowe. Na razie jest tylko jedno.
Teren przy ulicy Szajnowicza, przy Pasażu Świętokrzyskim to jedyne miejsce w Kielcach, wyznaczone przez radnych i ujęte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, w którym może powstać supermarket.
- Taki obiekt w tej części miasta jest potrzebny, bo w tej dzielnicy olbrzymie tereny są przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe. Jedno miejsce, to jednak za mało. Czeka kolejka inwestorów, którzy chcą budować w Kielcach centra handlowo-rozrywkowe o dużej powierzchni - poinformował Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta w Kielcach. - Powinniśmy wskazać takie obszary w różnych częściach miasta. Teraz tak się dziwnie złożyło, że większość marketów jest zlokalizowana w północnej części miasta.
SZEŚĆ PROPOZYCJI
Aby inwestor mógł otrzymać zgodę na postawienie supermarketu czy galerii handlowej, miejsce pod taki obiekt musi być nie tylko objęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i wskazane w studium uwarunkowań i zagospodarowania terenu. Na najbliższej sesji radni zdecydują o przystąpieniu do zmiany studium i ujęciu w nim terenów pod handel. - Mamy sześć propozycji, którymi inwestorzy są zainteresowani - tłumaczył dyrektor.
Wśród nich jest teren u zbiegu Warszawskiej, IX Wieków Kielc i Polnej, gdzie holenderska firma chce wybudować centrum handlowo-rozrywkowe, Zagnańskiej i Jesionowej (dawna baza PKS), niedawno kupiony przez Plazę, czy działki Kolportera położone między Mielczarskiego a Jagiellońską. Tym ostatnim obszarem była zainteresowana także Plaza, ale wybrała Zagnańską.
Prawdopodobnie Kolporter będzie dalej szukał kupca z tej branży. W studium znajdzie się także dworzec kolejowy, gdzie Echo Inwestment wraz PKP chce wybudować nad torami galerię handlowo-rozrywkową. - Są też wnioski o wyznaczenie obszaru pod handel w Dyminach koło browaru i przy Sandomierskiej, w pobliżu granicy miasta - dodał dyrektor Hajdorowicz. - W niektórych dzielnicach możemy wyznaczyć po dwie, czy więcej lokalizacji z zastrzeżeniem, że może powstać jeden taki obiekt, a inwestor wybierze miejsce.
A MOŻE PRZEMYSŁ?
Z tymi propozycjami zapoznali się z radni z Komisji Ładu Przestrzennego Rady Miasta. Nie wszystkim spodobała się możliwość budowania galerii rozrywki czy supermarketów. - W Kielcach ubywa mieszkańców i czy potrzebne są kolejne supermarkety? Może te tereny przeznaczyć pod inne cele, na przykład przemysł, który zapewni miastu rozwój, bo przecież z supermarketów nic nie mamy, nie przynoszą nam żadnego dochodu. Tylko spowodują większe korki w mieście - skwitował radny Marek Wołowiec.
Przewodniczy komisji Jarosław Karyś stwierdził, że to nie pora na dyskusję. - Studium trzeba przygotować, a potem można rozmawiać, czy zatwierdzić je z takimi propozycjami, czy nie - mówił.
Dyrektor Hajdorowicz dodał, że rozmawia z inwestorami i mieszkańcami, zna ich oczekiwania i w opracowywanych planach są one uwzględnione. - Nie będziemy tylko otwierali terenów pod ciężki przemysł, bo go nie chcemy. Supermarkety nie dają rozwoju, ale pozwalają zapewnić pewne oczekiwania mieszkańców, a taka jest rola dużego miasta - przypomniał dyrektor.
W studium, zgodnie z nową ustawą popularnie zwaną Leppera, zostaną wskazane także tereny pod mniejsze obiekty handlowe, o powierzchni powyżej 400 metrów. - Nie będziemy wyznaczać konkretnych działek, bo to bez sensu. Wskażemy tereny, gdzie takie sklepy mogą powstać i gdzie ich nie chcemy - skwitował dyrektor. - Może ustawę uchyli Trybunał Konstytucyjny, ale nie ma takiej pewności i nie wiadomo, kiedy to zrobi. Nie chcemy blokować inwestorów, więc wskażemy tereny także pod takie niewielkie obiekty handlowe.
Zmienione studium powinno być gotowe pod koniec lata.
Agata Kowalczyk
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /272635545
12 stycznia 2008 - 0:01
Miejsca pod handel w Kielcach
Miasto wyznaczy sześć miejsc pod duże centra handlowo-rozrywkowe. Na razie jest tylko jedno.
Teren przy ulicy Szajnowicza, przy Pasażu Świętokrzyskim to jedyne miejsce w Kielcach, wyznaczone przez radnych i ujęte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, w którym może powstać supermarket.
- Taki obiekt w tej części miasta jest potrzebny, bo w tej dzielnicy olbrzymie tereny są przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe. Jedno miejsce, to jednak za mało. Czeka kolejka inwestorów, którzy chcą budować w Kielcach centra handlowo-rozrywkowe o dużej powierzchni - poinformował Artur Hajdorowicz, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta w Kielcach. - Powinniśmy wskazać takie obszary w różnych częściach miasta. Teraz tak się dziwnie złożyło, że większość marketów jest zlokalizowana w północnej części miasta.
SZEŚĆ PROPOZYCJI
Aby inwestor mógł otrzymać zgodę na postawienie supermarketu czy galerii handlowej, miejsce pod taki obiekt musi być nie tylko objęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i wskazane w studium uwarunkowań i zagospodarowania terenu. Na najbliższej sesji radni zdecydują o przystąpieniu do zmiany studium i ujęciu w nim terenów pod handel. - Mamy sześć propozycji, którymi inwestorzy są zainteresowani - tłumaczył dyrektor.
Wśród nich jest teren u zbiegu Warszawskiej, IX Wieków Kielc i Polnej, gdzie holenderska firma chce wybudować centrum handlowo-rozrywkowe, Zagnańskiej i Jesionowej (dawna baza PKS), niedawno kupiony przez Plazę, czy działki Kolportera położone między Mielczarskiego a Jagiellońską. Tym ostatnim obszarem była zainteresowana także Plaza, ale wybrała Zagnańską.
Prawdopodobnie Kolporter będzie dalej szukał kupca z tej branży. W studium znajdzie się także dworzec kolejowy, gdzie Echo Inwestment wraz PKP chce wybudować nad torami galerię handlowo-rozrywkową. - Są też wnioski o wyznaczenie obszaru pod handel w Dyminach koło browaru i przy Sandomierskiej, w pobliżu granicy miasta - dodał dyrektor Hajdorowicz. - W niektórych dzielnicach możemy wyznaczyć po dwie, czy więcej lokalizacji z zastrzeżeniem, że może powstać jeden taki obiekt, a inwestor wybierze miejsce.
A MOŻE PRZEMYSŁ?
Z tymi propozycjami zapoznali się z radni z Komisji Ładu Przestrzennego Rady Miasta. Nie wszystkim spodobała się możliwość budowania galerii rozrywki czy supermarketów. - W Kielcach ubywa mieszkańców i czy potrzebne są kolejne supermarkety? Może te tereny przeznaczyć pod inne cele, na przykład przemysł, który zapewni miastu rozwój, bo przecież z supermarketów nic nie mamy, nie przynoszą nam żadnego dochodu. Tylko spowodują większe korki w mieście - skwitował radny Marek Wołowiec.
Przewodniczy komisji Jarosław Karyś stwierdził, że to nie pora na dyskusję. - Studium trzeba przygotować, a potem można rozmawiać, czy zatwierdzić je z takimi propozycjami, czy nie - mówił.
Dyrektor Hajdorowicz dodał, że rozmawia z inwestorami i mieszkańcami, zna ich oczekiwania i w opracowywanych planach są one uwzględnione. - Nie będziemy tylko otwierali terenów pod ciężki przemysł, bo go nie chcemy. Supermarkety nie dają rozwoju, ale pozwalają zapewnić pewne oczekiwania mieszkańców, a taka jest rola dużego miasta - przypomniał dyrektor.
W studium, zgodnie z nową ustawą popularnie zwaną Leppera, zostaną wskazane także tereny pod mniejsze obiekty handlowe, o powierzchni powyżej 400 metrów. - Nie będziemy wyznaczać konkretnych działek, bo to bez sensu. Wskażemy tereny, gdzie takie sklepy mogą powstać i gdzie ich nie chcemy - skwitował dyrektor. - Może ustawę uchyli Trybunał Konstytucyjny, ale nie ma takiej pewności i nie wiadomo, kiedy to zrobi. Nie chcemy blokować inwestorów, więc wskażemy tereny także pod takie niewielkie obiekty handlowe.
Zmienione studium powinno być gotowe pod koniec lata.
Agata Kowalczyk
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.
A mnie sie podoba, na jednym ze spotkan dowiedzialem sie bardzo ciekawej rzeczy, z ktora raczej sie zgodze. Mianowicie kozst utworzenia jednego miejsca pracy w fabryce to ok. 1 mln euro, a np. w contact center - 10000 euro. Stad wylania sie wniosek, ze powinnismy sciagac inwestorow 'uslugowo-outsourcingowych'. Wymagalbym w tym temacie od wladz Kielc duzo wiekszej aktywnosci.
Odnoszac sie do Kielc, to uwazam, ze powinnismy jednak miec mega parcie na pozyskiwanie wlasnie tego typu uslug, a nie ciezkiego przemyslu, dla ktorego miasto Kielce szykuje tereny w gminie Piekoszow. Pamietajmy, ze mamy jeszcze Morawice.
Sugeruje przeniesienie watkow do dzialu o bezrobociu (?) a nastepnie te istniejace skasujemy!
Odnoszac sie do Kielc, to uwazam, ze powinnismy jednak miec mega parcie na pozyskiwanie wlasnie tego typu uslug, a nie ciezkiego przemyslu, dla ktorego miasto Kielce szykuje tereny w gminie Piekoszow. Pamietajmy, ze mamy jeszcze Morawice.
Sugeruje przeniesienie watkow do dzialu o bezrobociu (?) a nastepnie te istniejace skasujemy!
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
A ja uważam, że takie zakłady powinny powstawać na peryferiach miasta. Zawsze to jakieś zabezpieczenie, gdyby rynek uslugowo-outsourcingowy uległ załamaniu. Zawsze podatki "szły" by do miejskiej kasy, a nie do ościennych gmin. Oczywiście w gminach również by mogły powstawać takie fabryki.Autor pisze: a nie ciezkiego przemyslu, dla ktorego miasto Kielce szykuje tereny w gminie Piekoszow. Pamietajmy, ze mamy jeszcze Morawice.!
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
- Michel2
- Posty: 383
- Rejestracja: 20 marca 2006, o 10:21
- Lokalizacja: Ziemia Swietokrzyska :*
- Kontakt:
Autor pisze:a nie ciezkiego przemyslu
To wogole o takim jest mowa
michal_ck pisze:A ja uważam, że takie zakłady powinny powstawać na peryferiach miasta.
A dokładnie gdzie widzisz miejsce dla takich zakładów
Współcześnie peryferia służą jako rezerwa mieszkaniowa. Znaczenie przemysłu w następnych dziesięcioleciach będzie malec a rozwój usług jest praktycznie nieograniczony ponieważ zależy tylko od siły nabywczej naszych portfeli.
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Niewachlów pomiędzy obwodnicą a koleją i Dyminy. Nie można dać gwarancji, że w następnych dziesięcioleciach będzie malec przemysł, a usługi się rozwijały. Pewnie tak będzie, ale... I dla tego "ale' uważam, że Kielce również w jednym lub 2 skupiskach powinny posiadać tereny przemysłowe. Może nie jakiś ciężki przemysł, raczej np. motoryzacyjny. Taki, który nie zanieczyszcza środowiska.
A terenów pod "mieszkaniówkę" jest mnóstwo. Stara Góra (Dąbrowa), osiedle Dąbrowa i tereny na wschód w kier. Masłowa, Ostrogórka, Zagórze, Domaszowice, Posłowice, i tak można w nieskończoność wymieniać.
A terenów pod "mieszkaniówkę" jest mnóstwo. Stara Góra (Dąbrowa), osiedle Dąbrowa i tereny na wschód w kier. Masłowa, Ostrogórka, Zagórze, Domaszowice, Posłowice, i tak można w nieskończoność wymieniać.
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Trochę więcej informacji o mającym powstać w Kielcach kasynie:
Będziemy mieć kasyno?
Nawet 100 osób może znaleźć zatrudnienie w kasynie, które w hotelu Łysogóry chce uruchomić wrocławska spółka Casino Polonia.
Do kieleckiego ratusza trafił już wniosek o opinię w tej sprawie. Ma być on przegłosowany przez radnych na najbliższej sesji. To konieczne, bo zgodnie z przepisami, żeby uzyskać pozwolenie ministra finansów, spółka musi mieć wcześniej opinię rady miejskiej. Zgodnie z tymi samymi przepisami w miastach do 250 tys. mieszkańców może działać jedno kasyno. W Kielcach jak na razie działają tylko trzy salony gier na automatach.
- Droga jest jeszcze daleka. Bo najpierw trzeba uzyskać m.in. opinię rady miejskiej, a potem zgodę Ministerstwa Finansów. To może potrwać nawet kilka miesięcy i nie wiadomo, jaki będzie finał - zastrzega Andrzej Szymonek, dyrektor spółki Łysogóry. To właśnie na parterze odnowionego hotelu ma powstać kasyno, które według informacji, jakie uzyskali kieleccy radni od wnioskodawcy, będzie mieć około 500 m kw. powierzchni i da zatrudnienie nawet 100 osobom. Łysogóry o samej inwestycji mówią niewiele. - My jesteśmy tylko dzierżawcą powierzchni. Kasyno organizuje firma, która już prowadzi podobną działalność i która wcześniej badała możliwości kieleckiego rynku - tłumaczy Szymonek. Nie ukrywa, że kasyno ma powstać z myślą o gościach odwiedzających m.in. Targi Kielce. - To chyba też nobilitacja miasta - uważa Szymonek.
Krzysztof Słoń, przewodniczący rady miejskiej, jest przychylnie nastawiony do tych planów. - Sprawdzałem sytuację w innych miastach, kasyna nie stwarzają tam jakichkolwiek zagrożeń, szczególnie gdy są usytuowane w centrum miasta - tłumaczy. Jego zdaniem także spółka Casino Polonia gwarantuje, że będzie to udana inwestycja.
- Wierzę, że wszystko zostanie właściwie urządzone i zorganizowane. Zyska na tym miasto, które otrzyma wpływy z biletów, a wiele osób znajdzie pracę. Poza tym kasyna zwykle obejmują patronatem instytucje społeczne - mówi przewodniczący Słoń.
Spółka Casino Polonia, która chce zainwestować w Kielcach, prowadzi już kasyna w Warszawie, Szczecinie i Gorzowie Wielkopolskim.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4833675.html
marc, pio
2008-01-14
Będziemy mieć kasyno?
Nawet 100 osób może znaleźć zatrudnienie w kasynie, które w hotelu Łysogóry chce uruchomić wrocławska spółka Casino Polonia.
Do kieleckiego ratusza trafił już wniosek o opinię w tej sprawie. Ma być on przegłosowany przez radnych na najbliższej sesji. To konieczne, bo zgodnie z przepisami, żeby uzyskać pozwolenie ministra finansów, spółka musi mieć wcześniej opinię rady miejskiej. Zgodnie z tymi samymi przepisami w miastach do 250 tys. mieszkańców może działać jedno kasyno. W Kielcach jak na razie działają tylko trzy salony gier na automatach.
- Droga jest jeszcze daleka. Bo najpierw trzeba uzyskać m.in. opinię rady miejskiej, a potem zgodę Ministerstwa Finansów. To może potrwać nawet kilka miesięcy i nie wiadomo, jaki będzie finał - zastrzega Andrzej Szymonek, dyrektor spółki Łysogóry. To właśnie na parterze odnowionego hotelu ma powstać kasyno, które według informacji, jakie uzyskali kieleccy radni od wnioskodawcy, będzie mieć około 500 m kw. powierzchni i da zatrudnienie nawet 100 osobom. Łysogóry o samej inwestycji mówią niewiele. - My jesteśmy tylko dzierżawcą powierzchni. Kasyno organizuje firma, która już prowadzi podobną działalność i która wcześniej badała możliwości kieleckiego rynku - tłumaczy Szymonek. Nie ukrywa, że kasyno ma powstać z myślą o gościach odwiedzających m.in. Targi Kielce. - To chyba też nobilitacja miasta - uważa Szymonek.
Krzysztof Słoń, przewodniczący rady miejskiej, jest przychylnie nastawiony do tych planów. - Sprawdzałem sytuację w innych miastach, kasyna nie stwarzają tam jakichkolwiek zagrożeń, szczególnie gdy są usytuowane w centrum miasta - tłumaczy. Jego zdaniem także spółka Casino Polonia gwarantuje, że będzie to udana inwestycja.
- Wierzę, że wszystko zostanie właściwie urządzone i zorganizowane. Zyska na tym miasto, które otrzyma wpływy z biletów, a wiele osób znajdzie pracę. Poza tym kasyna zwykle obejmują patronatem instytucje społeczne - mówi przewodniczący Słoń.
Spółka Casino Polonia, która chce zainwestować w Kielcach, prowadzi już kasyna w Warszawie, Szczecinie i Gorzowie Wielkopolskim.
Źródło: http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4833675.html
marc, pio
2008-01-14
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
KIELCE
15 stycznia 2008 - 0:01
W Kielcach wybudują dwie pływalnie
Przy kieleckich szkołach powstaną nowe baseny. Budowa rozpocznie się już jesienią.
Wiadomo już, gdzie powstaną dwie nowe pływalnie w Kielcach. Miasto wybrało działki przy szkołach na ulicy Kujawskiej i na osiedlu Barwinek.
- Chcemy, aby w każdej części miasta znajdował się kryty basen - informuje Mieczysław Tomala, dyrektor Wydziału Edukacji i Ochrony Zdrowia w kieleckim ratuszu. - Zachód i północ mają takie obiekty, a na południu pływalnia powstanie na Barwinku przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 16. Na wschodzie planujemy budowę przy ulicy Kujawskiej przy Zespole Szkół Ogólnokształcących numer 12. Przy obu placówkach są wolne działki. Na Barwinku już kiedyś planowano powstanie basenu.
PROJEKT OD MORAWICY?
Jak baseny będą wyglądały, jeszcze nie wiadomo. Kieleccy radni zaproponowali, aby odkupić gotowy projekt od Urzędu Gminy w Morawicy, gdzie pływalnia będzie gotowa już wiosną. Miasto mogłoby się stać właścicielem dokumentu za połowę jego ceny, ale takie rozwiązanie ma wady.
- Nasze obiekty mają służyć większej grupie dzieci niż w Morawicy. Wspólna jest tylko długość dużej niecki i małej. I w gminie, i u nas pierwsza ma mieć 25 metrów, a druga 12 metrów. Dyskusyjna jest szerokość. W Morawicy duży basen ma sześć torów, a mały cztery metry. Nam potrzeba przynajmniej osiem torów i sześć metrów szerokości - tłumaczy Wojciech Dębski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kielcach. - Projekt Morawicy wymagałby wielu zmian i adaptacji do naszych potrzeb, a także warunków panujących na działkach. To kosztuje, a efekt może nas do końca nie zadowolić. Może się okazać, że jednak lepszym rozwiązaniem jest zamówienie nowego projektu. To tak jak z odpowiedzią na pytanie, czy lepiej remontować stare, czy postawić coś nowego. Pod koniec tygodnia podejmiemy decyzję, czy kupujemy dokument od Morawicy, czy zamawiamy nowy. W tym czasie spotkamy się z projektantami.
PIERWSZY ZA PÓŁTORA ROKU
Pewne jest, że duża niecka będzie miała w najpłytszym miejscu 1,2 metra, a w najgłębszym 1,8 metra, tak jak baseny na Ślichowicach i Uroczysku.
Oba baseny mają być identyczne, a budowa pierwszego rozpocznie się już jesienią tego roku, a we wrześniu 2009 roku, wraz z rokiem szkolnym, obiekt ma być gotowy. - Jeszcze nie wiemy, który basen powstanie jako pierwszy. To zależy, na który otrzymamy najpierw pozwolenie na budowę - informuje dyrektor Tomala.
Agata Kowalczyk
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /186485001
15 stycznia 2008 - 0:01
W Kielcach wybudują dwie pływalnie
Przy kieleckich szkołach powstaną nowe baseny. Budowa rozpocznie się już jesienią.
Wiadomo już, gdzie powstaną dwie nowe pływalnie w Kielcach. Miasto wybrało działki przy szkołach na ulicy Kujawskiej i na osiedlu Barwinek.
- Chcemy, aby w każdej części miasta znajdował się kryty basen - informuje Mieczysław Tomala, dyrektor Wydziału Edukacji i Ochrony Zdrowia w kieleckim ratuszu. - Zachód i północ mają takie obiekty, a na południu pływalnia powstanie na Barwinku przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 16. Na wschodzie planujemy budowę przy ulicy Kujawskiej przy Zespole Szkół Ogólnokształcących numer 12. Przy obu placówkach są wolne działki. Na Barwinku już kiedyś planowano powstanie basenu.
PROJEKT OD MORAWICY?
Jak baseny będą wyglądały, jeszcze nie wiadomo. Kieleccy radni zaproponowali, aby odkupić gotowy projekt od Urzędu Gminy w Morawicy, gdzie pływalnia będzie gotowa już wiosną. Miasto mogłoby się stać właścicielem dokumentu za połowę jego ceny, ale takie rozwiązanie ma wady.
- Nasze obiekty mają służyć większej grupie dzieci niż w Morawicy. Wspólna jest tylko długość dużej niecki i małej. I w gminie, i u nas pierwsza ma mieć 25 metrów, a druga 12 metrów. Dyskusyjna jest szerokość. W Morawicy duży basen ma sześć torów, a mały cztery metry. Nam potrzeba przynajmniej osiem torów i sześć metrów szerokości - tłumaczy Wojciech Dębski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kielcach. - Projekt Morawicy wymagałby wielu zmian i adaptacji do naszych potrzeb, a także warunków panujących na działkach. To kosztuje, a efekt może nas do końca nie zadowolić. Może się okazać, że jednak lepszym rozwiązaniem jest zamówienie nowego projektu. To tak jak z odpowiedzią na pytanie, czy lepiej remontować stare, czy postawić coś nowego. Pod koniec tygodnia podejmiemy decyzję, czy kupujemy dokument od Morawicy, czy zamawiamy nowy. W tym czasie spotkamy się z projektantami.
PIERWSZY ZA PÓŁTORA ROKU
Pewne jest, że duża niecka będzie miała w najpłytszym miejscu 1,2 metra, a w najgłębszym 1,8 metra, tak jak baseny na Ślichowicach i Uroczysku.
Oba baseny mają być identyczne, a budowa pierwszego rozpocznie się już jesienią tego roku, a we wrześniu 2009 roku, wraz z rokiem szkolnym, obiekt ma być gotowy. - Jeszcze nie wiemy, który basen powstanie jako pierwszy. To zależy, na który otrzymamy najpierw pozwolenie na budowę - informuje dyrektor Tomala.
Agata Kowalczyk
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.
Miasto ustaliło, gdzie mogą powstać hipermarkety
Osiem lokalizacji w Kielcach przygotowało biuro planowania przestrzennego. Wśród nich są tereny, którymi interesują się konkretni inwestorzy, ale są też i takie, gdzie, zdaniem urbanistów, tego typu obiekty powinny powstać dla wygody kielczan.
Obiekty wielkopowierzchniowe to takie, które mają ponad dwa tys. mkw. Obowiązująca do niedawna ustawa nakładała na gminy obowiązek wskazania terenów, gdzie mogą powstać i opracowania dla nich planów zagospodarowania przestrzennego. Kieleccy architekci i urbaniści od ponad roku pracowali nad stworzeniem "mapy" hipermarketów. Jest już gotowa. - Za sobą mamy ankiety wśród mieszkańców, w których wypowiadali się, co sądzą o budowie kolejnych dużych obiektów handlowych, analizy wpływu tych sklepów na rynek pracy, komunikację, środowisko. Mamy uchwałę rady miejskiej, która pozwala nam na dokonanie zmian w studium uwarunkowań, w którym określa się lokalizacje takich obiektów. W zasadzie wystarczyłyby uzgodnienia techniczne i dokument można wykładać do publicznego wglądu - mówi Artur Hajdorowicz, dyrektor biura planowania przestrzennego.
Miejscy architekci wskazali osiem takich miejsc. To takie, którymi zainteresowani są konkretni inwestorzy, jak działka przy Domu Księży Emerytów, gdzie galerię handlową chce wybudować Church Land Development, czy działka po dawnej bazie PKS-u, u zbiegu ul. Zagnańskiej i Jesionowej (również galerię handlową planuje postawić tam Plaza Centers).
Ale miasto przedstawiło też własne propozycje. - Chodzi nam o to, by takie obiekty nie koncentrowały się w jednym miejscu, by były zlokalizowane w różnych punktach miasta. Tak będzie wygodniej dla mieszkańców, to także da impuls dla rozwoju niektórych terenów - podkreśla Czesław Gruszewski, wiceprezydent Kielc.
I tak duże sklepy będą mogły powstać przy ul. Łódzkiej, w sąsiedztwie Makro Cash and Carry. Zainteresowane taką inwestycją jest nie tylko Makro - wniosek w tej sprawie złożyli też właściciele sąsiednich działek. - To sugeruje, że jest jakiś duży inwestor, ale my nie mamy informacji, kto to - mówi dyrektor Hajdorowicz. Dodaje, że zanosi się na to, że w tamtym obszarze może powstać centrum handlowe na wzór warszawskich Janek. - To spory teren, zmieściłoby się kilka hal sprzedażowych, może tam zagościłaby Ikea, która wybiera miejsca przy głównych trasach - ocenia.
Kolejne rejony wskazane przez miasto, to teren przy ul. Sandomierskiej, za Wikaryjską, po prawej stronie przy wyjeździe z miasta, za ul. Krakowską (w okolicach Agromy) oraz w pobliżu ul. Szybowcowej (na granicy z gminą Masłów, po prawej stronie ul. Radomskiej). - Mamy jeszcze pewne wątpliwości co do lokalizacji przy Krakowskiej: tam są tory kolejowe, trzeba rozwiązać kwestie zjazdów. To jeszcze problem do rozwiązania - zaznacza dyrektor Hajdorowicz.
Choć projekt jest niemal gotowy, to inwestorzy będą musieli na jego zatwierdzenie poczekać co najmniej siedem, osiem miesięcy. To dlatego, że posłowie poprzedniej kadencji przyjęli tzw. ustawę Leppera, która mówi o tym, że obiektem wielkopowierzchniowym jest każdy sklep powyżej 400 mkw. - Mieliśmy nadzieję, że ustawą, która jest ewidentnym bublem, zajmie się Trybunał Konstytucyjny. Niestety, nic nie wskazuje, że stanie się to szybko. Aby nie blokować wszelkich inwestycji w mieście zdecydowaliśmy, że na wszelki wypadek przygotujemy zmiany w studium, które określą, gdzie takie obiekty mogą powstać. Równocześnie będą uwzględniać te powyżej dwóch tys. mkw. Zakładamy, że projekt gotowy będzie późnym latem - zapowiada Hajdorowicz. I wtedy miasto będzie mogło zająć się wnioskami inwestorów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4840950.html
Osiem lokalizacji w Kielcach przygotowało biuro planowania przestrzennego. Wśród nich są tereny, którymi interesują się konkretni inwestorzy, ale są też i takie, gdzie, zdaniem urbanistów, tego typu obiekty powinny powstać dla wygody kielczan.
Obiekty wielkopowierzchniowe to takie, które mają ponad dwa tys. mkw. Obowiązująca do niedawna ustawa nakładała na gminy obowiązek wskazania terenów, gdzie mogą powstać i opracowania dla nich planów zagospodarowania przestrzennego. Kieleccy architekci i urbaniści od ponad roku pracowali nad stworzeniem "mapy" hipermarketów. Jest już gotowa. - Za sobą mamy ankiety wśród mieszkańców, w których wypowiadali się, co sądzą o budowie kolejnych dużych obiektów handlowych, analizy wpływu tych sklepów na rynek pracy, komunikację, środowisko. Mamy uchwałę rady miejskiej, która pozwala nam na dokonanie zmian w studium uwarunkowań, w którym określa się lokalizacje takich obiektów. W zasadzie wystarczyłyby uzgodnienia techniczne i dokument można wykładać do publicznego wglądu - mówi Artur Hajdorowicz, dyrektor biura planowania przestrzennego.
Miejscy architekci wskazali osiem takich miejsc. To takie, którymi zainteresowani są konkretni inwestorzy, jak działka przy Domu Księży Emerytów, gdzie galerię handlową chce wybudować Church Land Development, czy działka po dawnej bazie PKS-u, u zbiegu ul. Zagnańskiej i Jesionowej (również galerię handlową planuje postawić tam Plaza Centers).
Ale miasto przedstawiło też własne propozycje. - Chodzi nam o to, by takie obiekty nie koncentrowały się w jednym miejscu, by były zlokalizowane w różnych punktach miasta. Tak będzie wygodniej dla mieszkańców, to także da impuls dla rozwoju niektórych terenów - podkreśla Czesław Gruszewski, wiceprezydent Kielc.
I tak duże sklepy będą mogły powstać przy ul. Łódzkiej, w sąsiedztwie Makro Cash and Carry. Zainteresowane taką inwestycją jest nie tylko Makro - wniosek w tej sprawie złożyli też właściciele sąsiednich działek. - To sugeruje, że jest jakiś duży inwestor, ale my nie mamy informacji, kto to - mówi dyrektor Hajdorowicz. Dodaje, że zanosi się na to, że w tamtym obszarze może powstać centrum handlowe na wzór warszawskich Janek. - To spory teren, zmieściłoby się kilka hal sprzedażowych, może tam zagościłaby Ikea, która wybiera miejsca przy głównych trasach - ocenia.
Kolejne rejony wskazane przez miasto, to teren przy ul. Sandomierskiej, za Wikaryjską, po prawej stronie przy wyjeździe z miasta, za ul. Krakowską (w okolicach Agromy) oraz w pobliżu ul. Szybowcowej (na granicy z gminą Masłów, po prawej stronie ul. Radomskiej). - Mamy jeszcze pewne wątpliwości co do lokalizacji przy Krakowskiej: tam są tory kolejowe, trzeba rozwiązać kwestie zjazdów. To jeszcze problem do rozwiązania - zaznacza dyrektor Hajdorowicz.
Choć projekt jest niemal gotowy, to inwestorzy będą musieli na jego zatwierdzenie poczekać co najmniej siedem, osiem miesięcy. To dlatego, że posłowie poprzedniej kadencji przyjęli tzw. ustawę Leppera, która mówi o tym, że obiektem wielkopowierzchniowym jest każdy sklep powyżej 400 mkw. - Mieliśmy nadzieję, że ustawą, która jest ewidentnym bublem, zajmie się Trybunał Konstytucyjny. Niestety, nic nie wskazuje, że stanie się to szybko. Aby nie blokować wszelkich inwestycji w mieście zdecydowaliśmy, że na wszelki wypadek przygotujemy zmiany w studium, które określą, gdzie takie obiekty mogą powstać. Równocześnie będą uwzględniać te powyżej dwóch tys. mkw. Zakładamy, że projekt gotowy będzie późnym latem - zapowiada Hajdorowicz. I wtedy miasto będzie mogło zająć się wnioskami inwestorów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4840950.html