Alma tez ma polski kapital i jest duzo ladniejsza. Z reszta Piotr i Pawel raczej nie ma szans, wiekszosc inwestycji maja na polnocnym zachodzie.michal_ck pisze:Jeśkli już to ja bym widział tam "Piotr i Paweł", wyłącznie polski kapitałCharon pisze:Być może uda się inwestorowi wprowadzić jakiś mniejszy market spożywczy (mam na myśli coś w stylu Almy – czyli wyższą klasę niż Tesco czy Real)
Church Land Development - Galeria Korona ul. Warszawska
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
To prawdopodobnie schody do tych 'niby-szklanych' prostopadłościanów ... może projektant wymyślił jakiś punkt widokowy albo knajpkę na antresoli. Na innej wizualizacji widać, że nad czarnym, rozgwieżdżonym 'niebem' jest już tylko to zwykłe - kieleckie.MadMike pisze:Na wizualizacji wnętrza widać dokładnie 5 kondygnacji... ....Wizualizacja jest zrobiona jakby z poziomu 4 kondygnacji, a z prawej strony obrazka wyraznie widać schody do góry ....
A może te wizualki z wnętrza to zupełnie inny projekt ... tylko tak na podpuchę pokazany bo z grubsza pasował ... ot taka spiskowa teoria
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
światła co 200 metrów? bez przesady. Lepszy byłby tunel pod warszawską
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Nie ma mechanizmów prawnych aby zmusić prywatnego inwestora do zorganizowania otwartego konkursu architektonicznego (swoją drogą inwestorzy zaprezentowali trzy koncepcje). Przedstawiona koncpcja służy jedynie do opracowania przez miasto planu miejscowego (opisuje ona zamiary/palny inwestycyjne spółki Church ... itd. które stanowią coś w rodzaju wniosku do planu). Inną sprawą pozostaje, iż po uchwaleniu planu to jedgo zapisy i tylko one mają moc prawną (koncepcja nawet nie stanowi załącznika do planu i tak naprawdę wogóle inwestora nie obowiązuje). Może więc dojść do sytuacji w której wybudowany obiekt będzie miał zupełnie inny wyraz architektoniczny niż ten z koncepcji (pozostana tylko zapisy odnoścnie linii zabudowy, wysokości, pow. handlowej itp.). Można nawet sobie wyobrazić, że działka zostanie (jesli umowa z kościołem na to pozwala) jakgdyby ponownie wydzierżawiona zupełnie innemu podmiotowi - a ten zrealizuje całkiem inną koncepcję.
tyle komentarzy, a wniosek nasuwa sie jeden - projekt nie przeszedl bez echa i nie wiadomo na ktory post odpowiedziec i do czego najpierw sie ustosunkowac... Jak juz wczesniej napisalem uwazam ten projekt za naprawde wielkomiejski. Staralem sie go rozlozyc na elementy pierwsze i nasuwa mi sie kilka skojarzen: Powstanie dom handlowy, taki jak w innych miastach Polskich. Nie jakas tam galeria z przedpolem 100 metrow pelnym samochodow, ale taki gdzie wchodzi sie z ulicy bez sczegolnych barier. Jak sam Charon zauwazyl najlepiej do centrow handlowych wchodzic do srodka, wiec prawdopodbnie ta 2 kondygnacja galerii bedzie jednoczesnie dostepna z parteru, ale tak naprawde nic nie wiemmy jak ona (galeria) ma funcjonowac, wiec wszelkie analizy pewnie trzeba sobie darowac. Co do samych okien i rytmu jaki nam sie pojawia dzieki nim - mam lekkie deja vu, ale jedno moge stwierdzic witryna sklepowa nie jest juz tylko na parterze ale ogarnia cala elewacje, swieci i bawi zabawa w koszyki na sklepy. To dosyc ciekawe podejscie, galeria handlowa nie jako quasi-miasto, ale zespol sklepow poukladanych na sobie "skrzynek" sklepowych.
Wizualizacja - to produkt marketingowy. Czy ona bedzie szara, bura czy czerwona nie ma znaczenia, bo to TYLKO wizualizacja. Owszem cos po niej mozna wnioskowac, ulatwa ona laikom zrozumienie przestrzeni, ale nie popadajmy w przesade liczac pietra i wysokosc kondygnacji na podstawie czlowieczka wklejonego przypadkowo w Photoshopie. Zreszta jest taka maniera w Polsce, ze wizualizacja musi byc a najlepiej aby byla z ludzikami smochodzikami, drzewkami i calym asortymentem innych mniej lub bardziej miejskich atrybutow. Wszystko fajnie... tylko jezeli o to taka wizualizacje rozbija sie rozmowa o projekcie, bo ludzik nie ten, bo smochod brzydki bo niebo zbyt szare
Tu nie o to chodzi, rozmaiwajmy nie perspektywie tylko o tym co ona prezentuje.
Wroce jeszcze na chwilke do samych obrazkow. Strsznie mi sie podoba podejscie Holendrow do projektowania. Mialem okazje dwa rzy byc z kilkoma na warsztatach architektonicznych wiele lat temu. A co mnie najbardziej zszkowalo to ich umiejetnosc rozkldania otoczenia, tematu, masta i wszystkiego co ociera sie o tematyke projektowa na czynniki pierwsze. Najbardziej zdziwilem sie jak analizowalismy ruch pieszy w Strasbourgu, gdyz fotografowali plamy po gumie do zucia, co sugerowalo, ze tam sa ludzie. Przyklad niezywkle abstrakcyjny i baaardzo studencki, ale to jednak swiadczy o ich mysleniu.
Co do przejscia dla pieszych pod warszawska to absolutnie sie nie zgadzam, jezeli juz cos ma sie znalezc pod ziemia to tylko auta. nie popelniajmy podstawowych bledow. A swiatla co 200 metrow w centrum i srodmiesciu? Dlaczego nie. Dazy sie obecnie do wycofania ruchu kolowego z centrow miast, a niewatpliwie przy zageszczaniu sie tej okolicy, ten rejon stanie sie wybitnie srodmiejski.
Wizualizacja - to produkt marketingowy. Czy ona bedzie szara, bura czy czerwona nie ma znaczenia, bo to TYLKO wizualizacja. Owszem cos po niej mozna wnioskowac, ulatwa ona laikom zrozumienie przestrzeni, ale nie popadajmy w przesade liczac pietra i wysokosc kondygnacji na podstawie czlowieczka wklejonego przypadkowo w Photoshopie. Zreszta jest taka maniera w Polsce, ze wizualizacja musi byc a najlepiej aby byla z ludzikami smochodzikami, drzewkami i calym asortymentem innych mniej lub bardziej miejskich atrybutow. Wszystko fajnie... tylko jezeli o to taka wizualizacje rozbija sie rozmowa o projekcie, bo ludzik nie ten, bo smochod brzydki bo niebo zbyt szare
Wroce jeszcze na chwilke do samych obrazkow. Strsznie mi sie podoba podejscie Holendrow do projektowania. Mialem okazje dwa rzy byc z kilkoma na warsztatach architektonicznych wiele lat temu. A co mnie najbardziej zszkowalo to ich umiejetnosc rozkldania otoczenia, tematu, masta i wszystkiego co ociera sie o tematyke projektowa na czynniki pierwsze. Najbardziej zdziwilem sie jak analizowalismy ruch pieszy w Strasbourgu, gdyz fotografowali plamy po gumie do zucia, co sugerowalo, ze tam sa ludzie. Przyklad niezywkle abstrakcyjny i baaardzo studencki, ale to jednak swiadczy o ich mysleniu.
Co do przejscia dla pieszych pod warszawska to absolutnie sie nie zgadzam, jezeli juz cos ma sie znalezc pod ziemia to tylko auta. nie popelniajmy podstawowych bledow. A swiatla co 200 metrow w centrum i srodmiesciu? Dlaczego nie. Dazy sie obecnie do wycofania ruchu kolowego z centrow miast, a niewatpliwie przy zageszczaniu sie tej okolicy, ten rejon stanie sie wybitnie srodmiejski.
