Kierowca w turbinie, czyli rondo po remoncie
Pierwsze w regionie i jedno z pierwszych w kraju rondo turbinowe powstanie w Kielcach. To jeden z elementów zmian komunikacyjnych w centrum miasta.
- Po konsultacjach z drogowcami podjąłem decyzję. Przerobimy Rondo im. Herlinga-Grudzińskiego [łączące m.in. ulice IX Wieków Kielc, Paderewskiego i Czarnowską - przyp. red.] - zapowiedział prezydent Kielc Wojciech Lubawski. Zmniejszony zostanie wewnętrzny trawnik, aby zrobić miejsce na dodatkowy pas ruchu. Pasy będą przedzielone separatorami, przypominającymi te używane w progach zwalniających, i ciągłą linią. Kierowca nie będzie więc mógł, tak jak teraz, przekroczyć takiej linii i przejechać przed autem jadącym zewnętrznym pasem. Z kolei wjeżdżając na zewnętrzny pas, będzie musiał zjechać z ronda we wskazanym kierunku, czyli będzie niejako "wyrzucony" z turbiny. Wniosek jest jeden - zanim wjedziemy na rondo turbinowe, musimy ustawić się na właściwym pasie. Pomogą w tym odpowiednie znaki nad drogą i na jezdni. Pomyłka oznacza, że trzeba objechać spory kawałek miasta i jeszcze raz wjechać na rondo, już odpowiednim pasem.
Przerobione rondo zacznie działać najwcześniej w 2009 roku. To część zmiany organizacji ruchu w tym rejonie Kielc. Wiosną przyszłego roku wyłączony zostanie z ruchu wiadukt Herbski na ul. 1 Maja (bliżej osiedla Herby). Drogowcy doszli do wniosku, że nie opłaca się go remontować. Będzie więc wyburzony, a na jego miejscu powstanie nowy. Zajmie to rok. Po tym czasie ten sam los spotka bliźniaczy wiadukt przy 1 Maja (bliżej centrum). Organizacja ruchu ma być zmieniona w tej okolicy tak, aby remonty były jak najmniej uciążliwe. Nie da się jednak uniknąć korków, m.in. na Jagiellońskiej i Łódzkiej.
Następnie przedłużona zostanie ul. Żelazna. To najtrudniejsza inwestycja. - Trzeba będzie wysiedlić około 80 rodzin i znaleźć dla nich mieszkania - wylicza prezydent Lubawski. Dopiero wtedy będzie mogła być wyłączona z ruchu osobowego ulica Czarnowska. Będą po niej jeździć tylko autobusy.
Rondo turbinowe
Pierwsze w Polsce rondo turbinowe oddano do użytku dwa lata temu w krakowskiej Nowej Hucie. Rondo Kocmyrzowskie, do tej pory kolizyjne i niebezpieczne dla przechodniów, stało się bezpieczniejsze. Poprawiła się też jego przepustowość.
W tym roku o budowie takiego ronda, na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Piłsudskiego, zdecydowały władze Głogowa. Ma ono kosztować 6 mln zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4656461.html