Negatywne akcenty - wandalizm!
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
22 sierpnia 2007 - 7:15
Kielce > Kradną Karskiemu laskę
Wandale znowu ukradli laskę z pomnika Jana Karskiego. Poprzednia zginęła tydzień temu.
Urzędnicy przestali już liczyć laski które zginęły z pomnika. Po pierwszej kradzieży laski z odlanej z brązu kolejne wykonano z drewna. Złodzieje także ukradli bezwartościowe patyki.
- Teraz zrobimy ją ze stalowej rurki. Może ta się utrzyma przynajmniej do 26 sierpnia kiedy będą obchody 65. rocznicy zagłady ludności żydowskiej z kieleckiego getta- informuje Grażyna Ziętal z Wydziału Gospodarki Komunalnej w kieleckim ratuszu.
Plac na którym stoi pomnik Jana Karskiego znajduje się w oku kamery działającej w banku PKO BP. Wandale zostali uwieńczeniu na taśmie, która została przekazana policji.
Kielce > Kradną Karskiemu laskę
Wandale znowu ukradli laskę z pomnika Jana Karskiego. Poprzednia zginęła tydzień temu.
Urzędnicy przestali już liczyć laski które zginęły z pomnika. Po pierwszej kradzieży laski z odlanej z brązu kolejne wykonano z drewna. Złodzieje także ukradli bezwartościowe patyki.
- Teraz zrobimy ją ze stalowej rurki. Może ta się utrzyma przynajmniej do 26 sierpnia kiedy będą obchody 65. rocznicy zagłady ludności żydowskiej z kieleckiego getta- informuje Grażyna Ziętal z Wydziału Gospodarki Komunalnej w kieleckim ratuszu.
Plac na którym stoi pomnik Jana Karskiego znajduje się w oku kamery działającej w banku PKO BP. Wandale zostali uwieńczeniu na taśmie, która została przekazana policji.
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
AKTUALNOŚCI
29 października 2007 - 8:45
Kielce > Pseudokibice zostawili pamiątkę
Pamiątkę zostawili po sobie sympatycy Górnika Zabrze, którzy przyjechali do Kielc na sobotni mecz.
W autobusie miejskim, którym byli przewożeni z dworca kolejowego na stadion, wybili jedną szybę, a na dwóch kolejnych wyryli nazwę swojej drużyny. Uszkodzenia wyceniono na 500 złotych.
mow
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... TOKRZYSKIE
P.S. Czyż nie głupota?
29 października 2007 - 8:45
Kielce > Pseudokibice zostawili pamiątkę
Pamiątkę zostawili po sobie sympatycy Górnika Zabrze, którzy przyjechali do Kielc na sobotni mecz.
W autobusie miejskim, którym byli przewożeni z dworca kolejowego na stadion, wybili jedną szybę, a na dwóch kolejnych wyryli nazwę swojej drużyny. Uszkodzenia wyceniono na 500 złotych.
mow
P.S. Czyż nie głupota?
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.

Wandale zniszczyli drzewka na Ślichowicach
Zniszczone drzewka, połamane paliki drzew - tak wygląda pas zieleni przy ulicy Szajnowicza w Kielcach na wysokości Pasażu Świętokrzyskiego.
Młode akacje zdewastowano w nocy ze środy na czwartek. Oburzeni są tym mieszkańcy osiedla, którzy napisali w tej sprawie do naszej redakcji. - Nie takie miały być efekty Halloween. Nie można pozostać obojętnym na takie zachowanie, problem trzeba nagłośnić - podkreślają.
Nie wiadomo, komu przeszkadzały młode drzewka. Prawdopodobnie połamali je młodzi ludzie wracający w nocy z dyskoteki. - Nie mamy jednak świadków i ciężko będzie ustalić, kto to zrobił. Na przyszłość apelujemy, aby od razu reagować na takie sytuacje - mówi Wojciech Bafia, zastępca komendanta kieleckiej straży miejskiej.
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4641542.html
- sueno
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4907
- Rejestracja: 31 maja 2006, o 21:56
- Lokalizacja: Świat czerwonego smoka
- Kontakt:
W sumie nie wiedziałem gdzie to dać a jako że tyczy się walki z "wandalami" to chyba będzie pasować tutaj
Ziemowit Nowak, Kielce
Od sikania winda staje. Bo ma czujnik
To dzięki prototypowemu urządzeniu zamontowanemu w jednym z kieleckich wieżowców.
- Ja tu mieszkam od 70. roku. Panie, co tu się ostatnio działo! Pijaczki, menele, w windzie sikały, a na klatce to jeszcze gorzej robiły. Teraz to się skończy! - cieszy się pan Edward, który wchodzi do zmodernizowanej windy przy ul. Włoszka 3 na osiedlu Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Nad drzwiami mała nalepka: "Załatwianie potrzeb fizjologicznych w windzie grozi jej zatrzymaniem".
Urządzenie zamontowano na początku listopada, a już 13 listopada przeszło chrzest bojowy. - Po godz. 13 szedłem akurat koło tego bloku, kiedy usłyszałem dzwonek alarmu - opowiada Andrzej Stefaniuk, kierownik administracji sąsiedniego osiedla, też należącego też spółdzielni. - Doszedłem do drzwi, a tam głośne stukanie z kabiny. "Wypuśćcie mnie! Natychmiast", wołał jakiś młody chłopak. Załatwiał się w windzie, nawet widziałem ślady koło drzwi. On jednak zaprzeczał - mówi Stefaniuk.
- To jest nasz prototyp - mówi Bogusław Telerak, technik krakowskiego Przedsiębiorstwa Robót Dźwigowych "Krakdźwig", oddział w Kielcach. - Z administracją KSM zastanawialiśmy się, co z tym robić. Kamery wandale zaraz niszczą. Czujnik cieczy jest skuteczniejszy - dodaje Telerak. Uspokaja, że alarm nie zadziała, gdy ktoś wyleje w windzie mleko czy wejdzie w zaśnieżonych butach. Maleńki czujnik jest ukryty w ścianie szybu windowego.
Czy to nie jest niebezpieczne dla osoby zamkniętej w windzie? - Niebezpieczne? A zardzewiałe drzwi, zalana instalacja to nie jest niebezpieczna? - mówi Stefaniuk.
Kielecka straż miejska kilka razy w miesiącu karze 50-złotowymi mandatami osoby "załatwiające czynności fizjologiczne w miejscach publicznych".
Źródło: Gazeta Wyborcza
Najlepsza gra w sieci: http://www.reddragon.pl
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
"Są fachowcy i nie widzę potrzeby, żeby nauczyciel dyktował, jak ma się budować drogi" - autor znany
Nie wandalizm, ale polityczna lobuzeria
Zabiorą z Bukówki centrum szkolenia wojsk?
Tak sugeruje poseł Janusz Zemke, powołując się na rozmowę z szefem MON-u. Miasto straciłoby nie tylko prestiż, ale także około 300 wojskowych etatów
Czy żołnierze z kieleckiej Bukówki przeprowadzą się do Bydgoszczy?
- Minister Klich zapowiedział w rozmowie ze mną przeniesienie do Bydgoszczy dużego, bo liczącego do 350 etatów, centrum zajmującego się szkoleniem oddziałów do międzynarodowej misji - powiedział "Gazecie" poseł Zemke, przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej.
Nie chciał zdradzić, jaka konkretnie jednostka miałaby być przeniesiona do Bydgoszczy, ale ten opis pasuje tylko do jednej - Centrum Szkolenia Wojsk na Potrzeby Sił Pokojowych na kieleckiej Bukówce.
Zaskoczony jest płk Bogdan Tworkowski, komendant centrum. - Nic nie wiem na temat przenoszenia naszej jednostki do innej miejscowości. Uczestniczyłem w tym miesiącu w odprawie w Dowództwie Wojsk Lądowych, gdzie dyskutowano m.in. o zmianach w systemie szkolenia, reorganizacji centrów szkolących. Ale o takiej możliwości nie padło ani słowo - mówi płk Tworkowski.
Przyznaje, że nie zna innego centrum odpowiadającego definicji z wypowiedzi posła Zemke. - Nie mam powodu wątpić w słowa byłego ministra obrony i posła. Być może w związku z uzawodowieniem armii są jakieś plany - dodaje.
Komendant daje jeszcze jeden argument za pozostawieniem kieleckiego centrum. Trwają tu remonty, zatwierdzony jest też plan adaptacji jednego z budynków na salę gimnastyczną oraz modernizacji koszar. - Faktycznie, teraz w nowych jednostkach żołnierze mają lepsze warunki niż u nas oficerowie - przyznaje płk Tworkowski.
Z kolei za Bydgoszczą przemawiają geografia i planowane oszczędności w wojsku. Senator Krzysztof Zaremba (PO), członek senackiej komisji obrony narodowej, zastrzega, że to tylko spekulacja, bo o planie przeniesienia centrum szkolenia z Kielc nie słyszał. - Z punktu widzenia logistyki to ma sens. Na północy mają kwaterować nowe siły szybkiego reagowania NATO, w Szczecinie już mamy dowództwo Korpusu NATO Północ, w Bydgoszczy jednostkę szkoleniową NATO. Jeśli tworzymy małą, mobilną armię, nie potrzebujemy tak wielu rozproszonych po całym kraju jednostek. To tylko generuje koszty - mówi senator Zaremba. Dodaje, że sprawę poruszy w przyszłym tygodniu na spotkaniu komisji obrony narodowej i osobiście z ministrem obrony narodowej Bogdanem Klichem.
Nie udało nam się porozmawiać z ministrem Klichem, byłym eurodeputowanym z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego. Jest na urlopie.
- Nie ma decyzji w tej sprawie - odpowiedziała natomiast Barbara Bartkowska, szefowa gabinetu politycznego ministra obrony.
"Gazeta": - To znaczy, że decyzja może być?
- Możemy do tematu wrócić najwcześniej w poniedziałek - odparła Bartkowska.
Bydgoszczanie zabiegają o nową jednostkę. Niedawno stracili bowiem przeniesione do Warszawy Dowództwo Wojsk Specjalnych. Tymczasem w mieście działa Centrum Szkolenia NATO (JFTC), przygotowujące jednostki z różnych krajów do współdziałania podczas misji pokojowych i stabilizacyjnych. Przeniesione z Kielc centrum miałoby z nim współpracować.
Do przeprowadzki miałoby dojść na początku przyszłego roku. Choć - jak się dowiedzieliśmy - rozważany jest jeszcze wariant pośredni. W Kielcach pozostałaby część szkoleń tylko dla misji pokojowych ONZ-etu.
Jeden z naszych rozmówców opowiada, że wśród wojskowych krąży anegdota: wiele jednostek zlikwidowano po tym, jak wyremontowano stołówkę. A w Kielcach właśnie rozpoczął się remont stołówki...
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Zabiorą z Bukówki centrum szkolenia wojsk?
Tak sugeruje poseł Janusz Zemke, powołując się na rozmowę z szefem MON-u. Miasto straciłoby nie tylko prestiż, ale także około 300 wojskowych etatów
Czy żołnierze z kieleckiej Bukówki przeprowadzą się do Bydgoszczy?
- Minister Klich zapowiedział w rozmowie ze mną przeniesienie do Bydgoszczy dużego, bo liczącego do 350 etatów, centrum zajmującego się szkoleniem oddziałów do międzynarodowej misji - powiedział "Gazecie" poseł Zemke, przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej.
Nie chciał zdradzić, jaka konkretnie jednostka miałaby być przeniesiona do Bydgoszczy, ale ten opis pasuje tylko do jednej - Centrum Szkolenia Wojsk na Potrzeby Sił Pokojowych na kieleckiej Bukówce.
Zaskoczony jest płk Bogdan Tworkowski, komendant centrum. - Nic nie wiem na temat przenoszenia naszej jednostki do innej miejscowości. Uczestniczyłem w tym miesiącu w odprawie w Dowództwie Wojsk Lądowych, gdzie dyskutowano m.in. o zmianach w systemie szkolenia, reorganizacji centrów szkolących. Ale o takiej możliwości nie padło ani słowo - mówi płk Tworkowski.
Przyznaje, że nie zna innego centrum odpowiadającego definicji z wypowiedzi posła Zemke. - Nie mam powodu wątpić w słowa byłego ministra obrony i posła. Być może w związku z uzawodowieniem armii są jakieś plany - dodaje.
Komendant daje jeszcze jeden argument za pozostawieniem kieleckiego centrum. Trwają tu remonty, zatwierdzony jest też plan adaptacji jednego z budynków na salę gimnastyczną oraz modernizacji koszar. - Faktycznie, teraz w nowych jednostkach żołnierze mają lepsze warunki niż u nas oficerowie - przyznaje płk Tworkowski.
Z kolei za Bydgoszczą przemawiają geografia i planowane oszczędności w wojsku. Senator Krzysztof Zaremba (PO), członek senackiej komisji obrony narodowej, zastrzega, że to tylko spekulacja, bo o planie przeniesienia centrum szkolenia z Kielc nie słyszał. - Z punktu widzenia logistyki to ma sens. Na północy mają kwaterować nowe siły szybkiego reagowania NATO, w Szczecinie już mamy dowództwo Korpusu NATO Północ, w Bydgoszczy jednostkę szkoleniową NATO. Jeśli tworzymy małą, mobilną armię, nie potrzebujemy tak wielu rozproszonych po całym kraju jednostek. To tylko generuje koszty - mówi senator Zaremba. Dodaje, że sprawę poruszy w przyszłym tygodniu na spotkaniu komisji obrony narodowej i osobiście z ministrem obrony narodowej Bogdanem Klichem.
Nie udało nam się porozmawiać z ministrem Klichem, byłym eurodeputowanym z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego. Jest na urlopie.
- Nie ma decyzji w tej sprawie - odpowiedziała natomiast Barbara Bartkowska, szefowa gabinetu politycznego ministra obrony.
"Gazeta": - To znaczy, że decyzja może być?
- Możemy do tematu wrócić najwcześniej w poniedziałek - odparła Bartkowska.
Bydgoszczanie zabiegają o nową jednostkę. Niedawno stracili bowiem przeniesione do Warszawy Dowództwo Wojsk Specjalnych. Tymczasem w mieście działa Centrum Szkolenia NATO (JFTC), przygotowujące jednostki z różnych krajów do współdziałania podczas misji pokojowych i stabilizacyjnych. Przeniesione z Kielc centrum miałoby z nim współpracować.
Do przeprowadzki miałoby dojść na początku przyszłego roku. Choć - jak się dowiedzieliśmy - rozważany jest jeszcze wariant pośredni. W Kielcach pozostałaby część szkoleń tylko dla misji pokojowych ONZ-etu.
Jeden z naszych rozmówców opowiada, że wśród wojskowych krąży anegdota: wiele jednostek zlikwidowano po tym, jak wyremontowano stołówkę. A w Kielcach właśnie rozpoczął się remont stołówki...
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Żółć i czerwień w naszych sercach aż po życia kres!!!
A ja jeszcze wrócę do pomniczka przy ul. Solnej upamiętniającego zamach na konfidenta Gestapo. Już chyba ze 2 lata minęło odkąd ukradli mosiężnego orła i pies z kulawą nogą się tym nie interesuje. Nawet gdy kielcecka GW pisała o tym zamachu, nikt na to nie zechciał zwrócić uwagi. Poniewaz w albumie "Kielce" wydanym w latach 90-tych jest fotografia tego pomniczka w wersji przed dewastacją, zeskanowałem ją i zamieszczam dla porównania obok wersji "współczesnej"...




Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
