Targi Kielce
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Targi Kielce, bez poznańskich
13-02-2006, 14:24:26
Rozwód Targów Kielce z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi jest bardzo prawdopodobny- poinformował podczas dzisiejszej konferencji prasowej prezes kieleckiego ośrodka, Andrzej Mochoń.
Aktualnie trwa wycena majątku spółki, a prezes Targów poznańskich wyraził już wolę zbycia udziałów swojej spółki na rzecz samorządu Kielc. Ich wartość oszacowano wstępnie na 10 do 20 milionów złotych.
Prezes Andrzej Mochoń potwierdził również, że do zarządu firmy docierają informacje o konkurencyjnych działaniach tzw. „grupy targowej”, powstałej niedawno w innej kieleckiej spółce- Kolporterze. Spółkę utworzyli: były prezes Targów, Tomasz Raczyński i dyrektorzy, którzy wraz z nim odeszli. Pogłoski dotyczą zorganizowania przez Kolportera konkurencyjnych Targów Optycznych i imprez wystawienniczych na Ukrainie. Andrzej Mochoń oświadczył, że mimo to- Targi Kielce nie zrezygnują z przygotowania swoich wystaw.
Prezes Mochoń poinformował dziś, że w kieleckim ośrodku targowym odbędą się dwie nowe imprezy wystawiennicze, organizowane dotychczas w halach Targów Katowickich. Ich organizator, firma Sumit, postanowiła, że Targi „Sport zima 2006” i „Sport lato 2006” odbędą się właśnie w Kielcach. Pierwsze z nich - jeszcze w lutym. Na razie nie wiadomo, czy targi sportowe pozostaną w kieleckim ośrodku już na stałe.
Źródło: Radio Kielce
13-02-2006, 14:24:26
Rozwód Targów Kielce z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi jest bardzo prawdopodobny- poinformował podczas dzisiejszej konferencji prasowej prezes kieleckiego ośrodka, Andrzej Mochoń.
Aktualnie trwa wycena majątku spółki, a prezes Targów poznańskich wyraził już wolę zbycia udziałów swojej spółki na rzecz samorządu Kielc. Ich wartość oszacowano wstępnie na 10 do 20 milionów złotych.
Prezes Andrzej Mochoń potwierdził również, że do zarządu firmy docierają informacje o konkurencyjnych działaniach tzw. „grupy targowej”, powstałej niedawno w innej kieleckiej spółce- Kolporterze. Spółkę utworzyli: były prezes Targów, Tomasz Raczyński i dyrektorzy, którzy wraz z nim odeszli. Pogłoski dotyczą zorganizowania przez Kolportera konkurencyjnych Targów Optycznych i imprez wystawienniczych na Ukrainie. Andrzej Mochoń oświadczył, że mimo to- Targi Kielce nie zrezygnują z przygotowania swoich wystaw.
Prezes Mochoń poinformował dziś, że w kieleckim ośrodku targowym odbędą się dwie nowe imprezy wystawiennicze, organizowane dotychczas w halach Targów Katowickich. Ich organizator, firma Sumit, postanowiła, że Targi „Sport zima 2006” i „Sport lato 2006” odbędą się właśnie w Kielcach. Pierwsze z nich - jeszcze w lutym. Na razie nie wiadomo, czy targi sportowe pozostaną w kieleckim ośrodku już na stałe.
Źródło: Radio Kielce

Całe Targi Kielce w ręce miasta
Ziemowit Nowak 13-02-2006Miasto ma szansę na odzyskanie władzy w Targach Kielce. Międzynarodowe Targi Poznańskie zgodziły się odsprzedać swoje udziały. Mogą kosztować kilkanaście milionów złotych. - Przekonam radnych, że to dobry interes - podkreśla prezydent Kielc Wojciech Lubawski.
Dzisiaj kontrolny pakiet udziałów w Targach Kielce mają Międzynarodowe Targi Poznańskie. Mimo że miasto Kielce ma połowę udziałów w nich, władzę w spółce gwarantują MTP udziały uprzywilejowane. W ciągu ostatniego roku okazało się, że Poznań, zamiast wspierać swoją spółkę-córkę, raczej z nią konkuruje, w dodatku chce jej zabrać cały zysk. Dopiero na sali sądowej prezes MTP Bogusław Zalewski zgodził się zostawić 80 proc. zysku w Kielcach tylko w tym roku, lecz nie w kolejnych latach, co pozwoliłoby sfinansować nowe inwestycje. W tej sytuacji prezes TK Tomasz Raczyński i sześć osób z kierownictwa, w tym czterech dyrektorów, odeszło ze spółki.
Wczoraj na swojej pierwszej konferencji prasowej nowy prezes TK Andrzej Mochoń przekonywał, że Targi najpoważniejszy kryzys mają już za sobą. Mało tego, pojawiła się szansa, aby Poznań oddał Kielcom władzę w TK. - Spotkałem się z prezesem Zalewskim. Jest skłonny odsprzedać udziały w Targach - powiedział prezes Mochoń.
Informację tę potwierdził prezydent Kielc Wojciech Lubawski. - Poznaniacy są gotowi odsprzedać swoje udziały. Rozpoczęły się już wyceny, oni robią swoją, my swoją - powiedział Lubawski. Nie chciał jednak zdradzić, ile warte są obecnie udziały MPT. - Nie podam żadnej sumy, bo to popsułoby negocjacje - tłumaczył.
Prezes Mochoń oszacował ją na 10-20 mln zł. Poznań zapłacił w 2000 r. za nie ponad 9 mln zł, a potem inwestował w Kielce i nie pobierał dywidendy, ich cena może oscylować wokół 15-16 mln zł. Czy opłaca się tyle dać za spółkę, która dziś przynosi zysk, ale przecież może zacząć gorzej działać? Prezydent Lubawski jest przekonany, że tak.
- Lepiej byłoby, gdyby sześć lat temu miasto skorzystało z pierwokupu. Szkoda, że nie zabezpieczono wtedy interesów miasta odpowiednią umową, być może teraz nie bylibyśmy zmuszani do takich działań. Uważam jednak, że nie będę miał kłopotu z przekonaniem kielczan i radnych do tej transakcji. Dobrze by było, gdyby Targi Kielce miały właściciela, który dba o ich rozwój, a nie go hamuje. Przecież to leży w interesie nas wszystkich - uzasadnia prezydent.
Jest przekonany, że do transakcji dojdzie w ciągu 2-3 miesięcy.
Wątpliwości co do przyszłości spółki nie ma prezes Mochoń. - Targi będą się rozwijać, tak jak rozwija się polska gospodarka. Mamy doskonałe zaplecze targowe, wspaniałą załogę i doświadczenie - wyliczał.
- Przez kilkanaście lat zbudowaliśmy też dobrą markę na rynku. To wszystko zostaje w Kielcach - dodał dyrektor ds. finansowych Dariusz Michalak.
Kierownictwo pochwaliło się, że do Kielc przenoszą się z Katowic targi sportów zimowych i letnich. Pierwsza impreza odbędzie się już w najbliższy weekend, druga - pod koniec sierpnia. Mimo że odbywały się w Katowicach, ich organizatorami nie były Międzynarodowe Targi Katowickie, lecz firma Summit.
Targi będą też kontynuowały wszystkie dotychczasowe imprezy. Rekordowo zapowiada się wystawa Agrotech. Po raz pierwszy zajmie dodatkowo nowy pawilon "D", a prawdopodobnie trzeba jeszcze będzie dostawić namiot dla wystawców.
- Myślę, że będzie to dla Targów dobry rok - podsumował prezes Mochoń.
Zdrowa konkurencja?
Na konferencji prasowej władze Targów Kielce poinformowały, że zatrudnieni przez Kolportera byli szefowie planują ostrą konkurencję. Chcą organizować targi o podobnym charakterze, w tych samych terminach i miejscach. Chodzi m.in. o targi producentów tworzyw sztucznych Plast-Ukraina w Kijowie i targi optyczne OPTEXPO w Warszawie. Prezes Mochoń przyznał, że w styczniu odeszli wszyscy pracownicy z biur Targów Kielce w obu tych miastach, a wystawcy otrzymali propozycję wykupienia stoisk na targach zorganizowanych przez Kolportera. - Nikomu nie możemy zabronić organizowania kolejnych targów. Uważam, że to działanie nie jest zgodne z interesem Kielc. Oczywiście, jeśli Kolporter wymyśliłby własne imprezy, które nie kolidowałyby z naszymi, mogą je nawet robić w Targach Kielce, na komercyjnych zasadach - stwierdził prezes Mochoń.
Rzecznik Kolportera Maciej Topolski nie wyklucza ani konkurencji, ani współpracy obu spółek: - Nie potrafię odpowiedzieć, czy pracownicy naszej nowej komórki targowej chcą organizować takie same imprezy jak Targi Kielce. Cała komórka jest na razie w fazie organizacji. Niewykluczone, że będziemy konkurować, choć istnieje też możliwość współpracy. Targi Kolportera w Targach Kielce? Czemu nie. Uważam, że istnienie dwóch prężnych firm zajmujących się targami w Kielcach jest dla miasta korzystne.
http://www.slowo.com.pl/kielce/?dod=11&id=4921
Słowo, 14.02.2006
Nowy duch w Targach Kielce
KIELCE. Katowickie targi przeniesione do Kielc! Wkrótce w kieleckich pawilonach zadebiutują targi "Zima 2006", wcześniej odbywające się w obiektach Międzynarodowych Targów Katowickich. - Jeśli ten debiut wypadnie dobrze, ta impreza zagości u nas na stałe - mówi prezes Targów Kielce, Andrzej Mochoń.
- Po dziesięciu latach przerwy znów witam państwa jako prezes Targów Kielce; od razu dobrą wiadomością - tak zaczął wczoraj swoją pierwszą na nowym stanowisku konferencję prasową urzędujący w Targach Kielce od początku lutego Andrzej Mochoń. - Wpisujemy do tegorocznego kalendarza wystawowego dwie nowe imprezy, poświęcone sportowi: targi Zima 2006 i Lato 2006. Te pierwsze zaczną się już za kilka dni, ale będą zamknięte dla publiczności. Taka jest formuła tej imprezy, przeznaczonej głównie dla właścicieli sklepów i hurtowni.
Przeniesienie wystaw z Katowic do Kielc to oczywiście efekt katastrofy w obiekcie Międzynarodowych Targów Katowickich. Zdaniem Andrzeja Mochonia jest jednak duża szansa, że wystawy te wejdą na stałe do kalendarza kieleckiego ośrodka.
Oprócz tego zespół Targów Kielce usilnie pracuje nad tym, by bezproblemowo wejść w nowy sezon wystawowy po tym, jak z pracy w spółce zrezygnowało siedem osób z kierowniczego grona, w tym wieloletni prezes - Tomasz Raczyński. Już jutro jego następca wybiera się do Kijowa, by przygotować grunt do organizacji eksportowych kieleckich wystaw, głównie Plastpolu i Autostrady. Andrzej Mochoń zapowiedział też "odbudowanie" przedstawicielstwa Targów Kielce w Warszawie. - To fakt, że spółka znalazła się chwilowo w kłopotach, ale z podziwem patrzę na zaangażowanie załogi. Chcę bazować na tym entuzjazmie, na nowym duchu, który tu widać i jestem przekonany, że kieleckie targi nadal będą się rozwijać - chwalił swoich nowych współpracowników Andrzej Mochoń.
Przyznał jednak, że z pewnym niepokojem patrzy na to, że grupa byłych menadżerów Targów Kielce, obecnie pracowników Kolportera, zaczęła przygotowania do organizacji własnych imprez targowych. - Mamy sygnały, że te osoby podejmują działania konkurencyjne wobec Targów Kielce - mówił. - Słychać na przykłąd o próbach organizowania wystaw w Kijowie, a także podobnych do naszych targów optycznych w Warszawie. Wiemy to zresztą od samych wystawców, którzy dzwonią do nas oburzeni próbami wykreowania bliźniaczych imprez przez byłych pracowników spółki.
Zdaniem Dariusza Michalaka, dyrektora ds. inwestycji w Targach Kielce, nawet w przypadku działań konkurencyjnych, na korzyść kieleckiego ośrodka działać będzie znana i uznana marka Targów Kielce. - Mamy też bardzo dobrą załogę; wcale nie gorszą od osób, które opuściły firmę - powiedział. Nie wykluczył przy tym, że dojdzie do sytuacji, w której dwie kieleckie firmy będą konkurować o wystawców w... Kijowie.
Jak poinformował Andrzej Mochoń, główny udziałowiec Targów Kielce, czyli Międzynarodowe Targi Poznańskie, jest skłonny sprzedać gminie Kielce swoje udziały w Targach. - Otwarta pozostaje kwestia ceny, ale trwają już procedury wyceniające spółkę - mówił. - Moim zdaniem może tu chodzić o kwoty między 10 a 20 mln zł za posiadaną przez MTP połowę udziałów. Zależy nam przy tym, by był to aksamitny rozwód, bo przecież nawet po rozejściu się wciąż będziemy konkurentami na tym samym rynku.
Biznes to biznes
Czy Grupa Kolporter zagrozi swoimi targowymi przedsięwzięciami Targom Kielce? Czy pozyskani przez firmę pracownicy Targów będą kopiować imprezy kieleckiego ośrodka? Komentuje rzecznik Kolportera, Maciej Topolski: - Na tym etapie mogę powiedzieć tylko, że niczego nie wykluczamy, ale za wcześnie jeszcze mówić o konkretnych imprezach w konkretnych miejscach. Oczywiście, nie wykluczamy także konkurowania z Targami Kielce, tak jak wolny rynek nie wyklucza konkurowania kogokolwiek z kimkolwiek. Każdy, kto decyduje się na działalność gospodarczą, musi się z tym liczyć. Ta konkurencja obejmuje także rywalizację o pracowników - z ich doświadczeniem i pomysłami. Przejęliśmy grupę pracowników Targów Kielce i nikt nie powinien nam z tego powodu robić zarzutów. Oczywiście, mogą pojawić się głosy, że robienie konkurencji swojej dawnej firmie jest nieetyczne, ale to przecież jest biznes. To normalne, że ludzie przechodzą z firmy do firmy i że zajmują się przedsięwzięciami, które nie do końca mogą się podobać byłemu pracodawcy. Generalnie uważam, że im więcej konkurencji na rynku, tym lepiej.
Autor artykułu: (pot)
Słowo, 14.02.2006
Nowy duch w Targach Kielce
KIELCE. Katowickie targi przeniesione do Kielc! Wkrótce w kieleckich pawilonach zadebiutują targi "Zima 2006", wcześniej odbywające się w obiektach Międzynarodowych Targów Katowickich. - Jeśli ten debiut wypadnie dobrze, ta impreza zagości u nas na stałe - mówi prezes Targów Kielce, Andrzej Mochoń.
- Po dziesięciu latach przerwy znów witam państwa jako prezes Targów Kielce; od razu dobrą wiadomością - tak zaczął wczoraj swoją pierwszą na nowym stanowisku konferencję prasową urzędujący w Targach Kielce od początku lutego Andrzej Mochoń. - Wpisujemy do tegorocznego kalendarza wystawowego dwie nowe imprezy, poświęcone sportowi: targi Zima 2006 i Lato 2006. Te pierwsze zaczną się już za kilka dni, ale będą zamknięte dla publiczności. Taka jest formuła tej imprezy, przeznaczonej głównie dla właścicieli sklepów i hurtowni.
Przeniesienie wystaw z Katowic do Kielc to oczywiście efekt katastrofy w obiekcie Międzynarodowych Targów Katowickich. Zdaniem Andrzeja Mochonia jest jednak duża szansa, że wystawy te wejdą na stałe do kalendarza kieleckiego ośrodka.
Oprócz tego zespół Targów Kielce usilnie pracuje nad tym, by bezproblemowo wejść w nowy sezon wystawowy po tym, jak z pracy w spółce zrezygnowało siedem osób z kierowniczego grona, w tym wieloletni prezes - Tomasz Raczyński. Już jutro jego następca wybiera się do Kijowa, by przygotować grunt do organizacji eksportowych kieleckich wystaw, głównie Plastpolu i Autostrady. Andrzej Mochoń zapowiedział też "odbudowanie" przedstawicielstwa Targów Kielce w Warszawie. - To fakt, że spółka znalazła się chwilowo w kłopotach, ale z podziwem patrzę na zaangażowanie załogi. Chcę bazować na tym entuzjazmie, na nowym duchu, który tu widać i jestem przekonany, że kieleckie targi nadal będą się rozwijać - chwalił swoich nowych współpracowników Andrzej Mochoń.
Przyznał jednak, że z pewnym niepokojem patrzy na to, że grupa byłych menadżerów Targów Kielce, obecnie pracowników Kolportera, zaczęła przygotowania do organizacji własnych imprez targowych. - Mamy sygnały, że te osoby podejmują działania konkurencyjne wobec Targów Kielce - mówił. - Słychać na przykłąd o próbach organizowania wystaw w Kijowie, a także podobnych do naszych targów optycznych w Warszawie. Wiemy to zresztą od samych wystawców, którzy dzwonią do nas oburzeni próbami wykreowania bliźniaczych imprez przez byłych pracowników spółki.
Zdaniem Dariusza Michalaka, dyrektora ds. inwestycji w Targach Kielce, nawet w przypadku działań konkurencyjnych, na korzyść kieleckiego ośrodka działać będzie znana i uznana marka Targów Kielce. - Mamy też bardzo dobrą załogę; wcale nie gorszą od osób, które opuściły firmę - powiedział. Nie wykluczył przy tym, że dojdzie do sytuacji, w której dwie kieleckie firmy będą konkurować o wystawców w... Kijowie.
Jak poinformował Andrzej Mochoń, główny udziałowiec Targów Kielce, czyli Międzynarodowe Targi Poznańskie, jest skłonny sprzedać gminie Kielce swoje udziały w Targach. - Otwarta pozostaje kwestia ceny, ale trwają już procedury wyceniające spółkę - mówił. - Moim zdaniem może tu chodzić o kwoty między 10 a 20 mln zł za posiadaną przez MTP połowę udziałów. Zależy nam przy tym, by był to aksamitny rozwód, bo przecież nawet po rozejściu się wciąż będziemy konkurentami na tym samym rynku.
Biznes to biznes
Czy Grupa Kolporter zagrozi swoimi targowymi przedsięwzięciami Targom Kielce? Czy pozyskani przez firmę pracownicy Targów będą kopiować imprezy kieleckiego ośrodka? Komentuje rzecznik Kolportera, Maciej Topolski: - Na tym etapie mogę powiedzieć tylko, że niczego nie wykluczamy, ale za wcześnie jeszcze mówić o konkretnych imprezach w konkretnych miejscach. Oczywiście, nie wykluczamy także konkurowania z Targami Kielce, tak jak wolny rynek nie wyklucza konkurowania kogokolwiek z kimkolwiek. Każdy, kto decyduje się na działalność gospodarczą, musi się z tym liczyć. Ta konkurencja obejmuje także rywalizację o pracowników - z ich doświadczeniem i pomysłami. Przejęliśmy grupę pracowników Targów Kielce i nikt nie powinien nam z tego powodu robić zarzutów. Oczywiście, mogą pojawić się głosy, że robienie konkurencji swojej dawnej firmie jest nieetyczne, ale to przecież jest biznes. To normalne, że ludzie przechodzą z firmy do firmy i że zajmują się przedsięwzięciami, które nie do końca mogą się podobać byłemu pracodawcy. Generalnie uważam, że im więcej konkurencji na rynku, tym lepiej.
Autor artykułu: (pot)
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Konkurencja jest za plecami
Byli pracownicy Targów Kielce składają niepokojące propozycje wystawcom
- Mamy sygnały, że byli pracownicy Targów Kielce podejmują działania konkurencyjne. Proponują wystawcom, w imieniu firmy Kolporter, organizację imprez poza Kielcami, ale nie nowych, lecz takich, które się u nas odbywają - informował wczoraj na konferencji prasowej prezes Targów Kielce Andrzej Mochoń. Rzecznik prasowy Kolportera Maciej Topolski stwierdził, że jest zdecydowanie za wcześnie, by mówić o konkretach.
Wyjątkowo liczna grupa dziennikarzy uczestniczyła wczoraj w konferencji prasowej, pierwszej, jaką zorganizowało kierownictwo Targów Kielce, po odejściu stamtąd siedmiu kluczowych pracowników. Wśród nich był prezes Tomasz Raczyński, który został zatrudniony w Kolporterze, planującym rozwijać działalność targową. Stąd, gdy tylko padły pytania, dotyczyły one konkurencji, jaka nieuchronnie zrodzi się między Targami Kielce, których udziałowcem jest po połowie miasto i Międzynarodowe Targi Poznańskie, a znaną, dobrą, prywatną firmą.
Chcieliśmy wiedzieć, czy to prawda, że w tym samym terminie mają się odbyć targi optyczne tych dwóch kieleckich spółek i w tym samym miejscu, w Kijowie na Ukrainie, zostaną przez nie zorganizowane imprezy związane z produkcją tworzyw sztucznych.
Znamienne sygnały
Prezes Andrzej Mochoń bardzo wstrzemięźliwie to komentował:
- Docierają do nas wiadomości, że byli pracownicy Targów Kielce podejmują działania konkurencyjne, dzwoniąc do naszych partnerów, proponując im lepsze warunki organizacyjne poza Kielcami i przedstawiając się, że działają w imieniu firmy Kolporter. W dodatku nie oferują nowych imprez tylko te, które są przez nas urządzane. Te sygnały układają się w jedną całość, ale dopiero życie pokaże co osoby, które od nas odeszły, zrobią. Pocieszające jest, że o wszystkim informują nas wystawcy oburzeni nielojalnością wobec Targów Kielce. Zdają sobie sprawę, że byłe kierownictwo zna na wskroś nasze tajemnice handlowe. Ale zapewniam, że nie zrezygnujemy z organizowania targów optycznych, na Ukrainie i żadnych innych. One nadal będą przez nas przygotowywane. Zwłaszcza że wystawcy wiedzą, gdzie w Polsce można zrobić dobrą imprezę targową? W Kielcach i w Poznaniu. Mamy tę przewagę, że dysponujemy dobrym ośrodkiem. Oferujemy markę gwarantującą, że imprezy odbywają się ze sprawdzonymi, prestiżowymi firmami. Poza tym nie jest tak, że odszedł od nas sam kwiat, bo w Targach Kielce nadal jest wielu doskonałych menedżerów, świetny zespół pracowników zmobilizowanych do osiągania sukcesów. Nie poddajemy się, to nie wchodzi w grę. Zamierzamy uprościć strukturę spółki, ale nadal będzie ona liczyła około stu osób. Wysoko oceniam załogę, zamierzamy bazować na jej doświadczeniu i entuzjazmie - zapewniali prezes Zarządu Targów Kielce Andrzej Mochoń, wiceprezes Bożena Staniak, dyrektor administracyjny Dariusz Michalak i dyrektor biura zarządu Bożena Hetman.
Nie podpisali oświadczeń
Zapytaliśmy, czy to prawda, że niektóre osoby z byłego kierownictwa Targów Kielce odchodząc z pracy nie podpisały oświadczeń o tym, że nie zabrały z sobą materiałów dotyczących żywotnych interesów firmy.
- Jeśli chodzi o oświadczenia osób, które odchodziły ze spółki, to spośród siedmiu z nich cztery z prezesem Tomaszem Raczyńskim odmówiły podpisania oświadczeń, jakie podpisuje na karcie obiegowej każdy pracownik bez względu na stanowisko. Chodzi o oświadczenie, że nie jest się w posiadaniu żadnych dokumentów, kopii, wydruków komputerowych, które były związane z działalnością targów, a nie były powszechnie dostępne. Osoby te, jak mniemam, zupełnie świadomie odmówiły tego podpisu, wnioski w tej sprawie należą do państwa, nie do mnie - zastrzegał się prezes Mochoń.
Nowe imprezy: "Zima" i "Lato"
Padło pytanie, czy uzasadnione są niepokoje właścicieli hoteli, korporacji taksówkarskich, restauracji, że wyprowadzanie imprez targowych poza Kielce narazi je na straty, zahamuje rozwój bazy dla gości?
- Myślę, że z takim niepokojem można się liczyć, bo szacujemy, że goście targów pozostawiają w Kielcach rocznie sto milionów złotych - odpowiadało kierownictwo Targów Kielce. - Ale tak jak już zapowiedzieliśmy, nie rezygnujemy z dotychczasowych imprez, a nawet mamy w tym roku dwie nowe związane ze sportem - "Zima" i "Lato". Odziedziczyliśmy je po targach katowickich. Na razie na ten rok. Ta pierwsza ma się odbyć już w lutym. Mamy uzgodnienia, na razie ustne, że jeśli nie tylko główny organizator, czyli firma Summit, ale i konkretni wystawcy zaakceptują nasz ośrodek, to zostaną tu na stałe. Kielce mają dodatkowy plus, że w tych targach wykorzystuje się również stoki do demonstracji sprzętu partnerów biznesowych firmy Summit Sport importującej nie tylko sprzęt alpinistyczny, ale i sportowy związany z narciarstwem oraz turystyczny, taki jak śpiwory, maty, piłki. Szkoda, że imprezy te zamknięte są dla publiczności, rozmawiamy o tym, by chociaż jeden dzień w czasie sierpniowej wystawy był dostępny dla zwiedzających, by poznali nowe narciarskie propozycje, których nie było jeszcze na sklepowych półkach - zapowiadało kierownictwo spółki.
Rozwód z Poznaniem
- Nie ukrywam, że doszło do spotkania z prezesem Międzynarodowych Targów Poznańskich - zdradził prezes Andrzej Mochoń. - Myślę, że szczerze porozmawialiśmy i sytuacja doszła do takiego punktu, że rozwód Kielc z Poznaniem jest bardzo prawdopodobny. Prezes Targów Poznańskich wyraził chęć zbycia udziałów naszej spółki. Miasto ma prawo ich pierwokupu. Majątek Targów Kielce jest obecnie wyceniany, waha się w granicach 10-20 milionów, gdzieś w połowie tej sumy może się obaj udziałowcy spotkają. Zaoferuję Poznaniowi dobrą współpracę, niech ten rozwód będzie aksamitny, bo zostajemy na tym samym rynku - dodał prezes Mochoń.
Znajomość cennika
Zapytaliśmy na koniec, czy jeśli były prezes Raczyński zechce zorganizować w siedzibie Targów Kielce swą imprezę wystawienniczą będzie to możliwe?
- Jeśli Kolporter zaproponuje imprezę, jakiej dotychczas Kielce nie miały, to jak najbardziej tak, będziemy się cieszyć. Pan prezes Raczyński doskonale zna cennik i na zasadach komercyjnych zawsze może z naszych hal skorzystać, tym bardziej że i miasto na tym zyska - oceniał prezes Mochoń.
Prezydent się nie obawia
- Dopóki firma Kolporter organizuje targowe imprezy poza Kielcami, na Ukrainie czy w Warszawie, to się ich nie obawiam. Natomiast, gdyby miały one zaszkodzić Targom Kielce i ich partnerom, takim jak hotele, gastronomia, taksówki, nie byłoby to dobre. Gdyby okazało się, że z miejskiej spółki wyciekły handlowe tajemnice, będziemy walczyć. Zamierzam spotkać się z obydwiema firmami i wypracować zasady sprawiające, że miasto skorzysta na ich rozwoju - zapowiada prezydent Kielc Wojciech Lubawski.
Spełnimy zapotrzebowanie
Rzecznik prasowy Kolportera Maciej Topolski, który porozumiał się z byłym prezesem Tomaszem Raczyńskim, tak skomentował sugestie o konkurencji z Targami Kielce: - Na tym etapie trudno powiedzieć, czy i które imprezy będą przez nas organizowane. Życie nie znosi próżni. Jeśli jest zapotrzebowanie wystawców na nasze usługi, to je spełnimy. Konkurencja wymusza wysoką jakość, więc jest dobra. Gdy będzie pole do współpracy, będziemy współpracować.
Anna KRAWIECKA
-------------------------
Starczy juz tych artykułów
. Sytuacja się na dobre polepszyła i nie ma groźby upadku Targów. Po tym sezonie wystawienniczym wszystko się okaże.
Byli pracownicy Targów Kielce składają niepokojące propozycje wystawcom
- Mamy sygnały, że byli pracownicy Targów Kielce podejmują działania konkurencyjne. Proponują wystawcom, w imieniu firmy Kolporter, organizację imprez poza Kielcami, ale nie nowych, lecz takich, które się u nas odbywają - informował wczoraj na konferencji prasowej prezes Targów Kielce Andrzej Mochoń. Rzecznik prasowy Kolportera Maciej Topolski stwierdził, że jest zdecydowanie za wcześnie, by mówić o konkretach.
Wyjątkowo liczna grupa dziennikarzy uczestniczyła wczoraj w konferencji prasowej, pierwszej, jaką zorganizowało kierownictwo Targów Kielce, po odejściu stamtąd siedmiu kluczowych pracowników. Wśród nich był prezes Tomasz Raczyński, który został zatrudniony w Kolporterze, planującym rozwijać działalność targową. Stąd, gdy tylko padły pytania, dotyczyły one konkurencji, jaka nieuchronnie zrodzi się między Targami Kielce, których udziałowcem jest po połowie miasto i Międzynarodowe Targi Poznańskie, a znaną, dobrą, prywatną firmą.
Chcieliśmy wiedzieć, czy to prawda, że w tym samym terminie mają się odbyć targi optyczne tych dwóch kieleckich spółek i w tym samym miejscu, w Kijowie na Ukrainie, zostaną przez nie zorganizowane imprezy związane z produkcją tworzyw sztucznych.
Znamienne sygnały
Prezes Andrzej Mochoń bardzo wstrzemięźliwie to komentował:
- Docierają do nas wiadomości, że byli pracownicy Targów Kielce podejmują działania konkurencyjne, dzwoniąc do naszych partnerów, proponując im lepsze warunki organizacyjne poza Kielcami i przedstawiając się, że działają w imieniu firmy Kolporter. W dodatku nie oferują nowych imprez tylko te, które są przez nas urządzane. Te sygnały układają się w jedną całość, ale dopiero życie pokaże co osoby, które od nas odeszły, zrobią. Pocieszające jest, że o wszystkim informują nas wystawcy oburzeni nielojalnością wobec Targów Kielce. Zdają sobie sprawę, że byłe kierownictwo zna na wskroś nasze tajemnice handlowe. Ale zapewniam, że nie zrezygnujemy z organizowania targów optycznych, na Ukrainie i żadnych innych. One nadal będą przez nas przygotowywane. Zwłaszcza że wystawcy wiedzą, gdzie w Polsce można zrobić dobrą imprezę targową? W Kielcach i w Poznaniu. Mamy tę przewagę, że dysponujemy dobrym ośrodkiem. Oferujemy markę gwarantującą, że imprezy odbywają się ze sprawdzonymi, prestiżowymi firmami. Poza tym nie jest tak, że odszedł od nas sam kwiat, bo w Targach Kielce nadal jest wielu doskonałych menedżerów, świetny zespół pracowników zmobilizowanych do osiągania sukcesów. Nie poddajemy się, to nie wchodzi w grę. Zamierzamy uprościć strukturę spółki, ale nadal będzie ona liczyła około stu osób. Wysoko oceniam załogę, zamierzamy bazować na jej doświadczeniu i entuzjazmie - zapewniali prezes Zarządu Targów Kielce Andrzej Mochoń, wiceprezes Bożena Staniak, dyrektor administracyjny Dariusz Michalak i dyrektor biura zarządu Bożena Hetman.
Nie podpisali oświadczeń
Zapytaliśmy, czy to prawda, że niektóre osoby z byłego kierownictwa Targów Kielce odchodząc z pracy nie podpisały oświadczeń o tym, że nie zabrały z sobą materiałów dotyczących żywotnych interesów firmy.
- Jeśli chodzi o oświadczenia osób, które odchodziły ze spółki, to spośród siedmiu z nich cztery z prezesem Tomaszem Raczyńskim odmówiły podpisania oświadczeń, jakie podpisuje na karcie obiegowej każdy pracownik bez względu na stanowisko. Chodzi o oświadczenie, że nie jest się w posiadaniu żadnych dokumentów, kopii, wydruków komputerowych, które były związane z działalnością targów, a nie były powszechnie dostępne. Osoby te, jak mniemam, zupełnie świadomie odmówiły tego podpisu, wnioski w tej sprawie należą do państwa, nie do mnie - zastrzegał się prezes Mochoń.
Nowe imprezy: "Zima" i "Lato"
Padło pytanie, czy uzasadnione są niepokoje właścicieli hoteli, korporacji taksówkarskich, restauracji, że wyprowadzanie imprez targowych poza Kielce narazi je na straty, zahamuje rozwój bazy dla gości?
- Myślę, że z takim niepokojem można się liczyć, bo szacujemy, że goście targów pozostawiają w Kielcach rocznie sto milionów złotych - odpowiadało kierownictwo Targów Kielce. - Ale tak jak już zapowiedzieliśmy, nie rezygnujemy z dotychczasowych imprez, a nawet mamy w tym roku dwie nowe związane ze sportem - "Zima" i "Lato". Odziedziczyliśmy je po targach katowickich. Na razie na ten rok. Ta pierwsza ma się odbyć już w lutym. Mamy uzgodnienia, na razie ustne, że jeśli nie tylko główny organizator, czyli firma Summit, ale i konkretni wystawcy zaakceptują nasz ośrodek, to zostaną tu na stałe. Kielce mają dodatkowy plus, że w tych targach wykorzystuje się również stoki do demonstracji sprzętu partnerów biznesowych firmy Summit Sport importującej nie tylko sprzęt alpinistyczny, ale i sportowy związany z narciarstwem oraz turystyczny, taki jak śpiwory, maty, piłki. Szkoda, że imprezy te zamknięte są dla publiczności, rozmawiamy o tym, by chociaż jeden dzień w czasie sierpniowej wystawy był dostępny dla zwiedzających, by poznali nowe narciarskie propozycje, których nie było jeszcze na sklepowych półkach - zapowiadało kierownictwo spółki.
Rozwód z Poznaniem
- Nie ukrywam, że doszło do spotkania z prezesem Międzynarodowych Targów Poznańskich - zdradził prezes Andrzej Mochoń. - Myślę, że szczerze porozmawialiśmy i sytuacja doszła do takiego punktu, że rozwód Kielc z Poznaniem jest bardzo prawdopodobny. Prezes Targów Poznańskich wyraził chęć zbycia udziałów naszej spółki. Miasto ma prawo ich pierwokupu. Majątek Targów Kielce jest obecnie wyceniany, waha się w granicach 10-20 milionów, gdzieś w połowie tej sumy może się obaj udziałowcy spotkają. Zaoferuję Poznaniowi dobrą współpracę, niech ten rozwód będzie aksamitny, bo zostajemy na tym samym rynku - dodał prezes Mochoń.
Znajomość cennika
Zapytaliśmy na koniec, czy jeśli były prezes Raczyński zechce zorganizować w siedzibie Targów Kielce swą imprezę wystawienniczą będzie to możliwe?
- Jeśli Kolporter zaproponuje imprezę, jakiej dotychczas Kielce nie miały, to jak najbardziej tak, będziemy się cieszyć. Pan prezes Raczyński doskonale zna cennik i na zasadach komercyjnych zawsze może z naszych hal skorzystać, tym bardziej że i miasto na tym zyska - oceniał prezes Mochoń.
Prezydent się nie obawia
- Dopóki firma Kolporter organizuje targowe imprezy poza Kielcami, na Ukrainie czy w Warszawie, to się ich nie obawiam. Natomiast, gdyby miały one zaszkodzić Targom Kielce i ich partnerom, takim jak hotele, gastronomia, taksówki, nie byłoby to dobre. Gdyby okazało się, że z miejskiej spółki wyciekły handlowe tajemnice, będziemy walczyć. Zamierzam spotkać się z obydwiema firmami i wypracować zasady sprawiające, że miasto skorzysta na ich rozwoju - zapowiada prezydent Kielc Wojciech Lubawski.
Spełnimy zapotrzebowanie
Rzecznik prasowy Kolportera Maciej Topolski, który porozumiał się z byłym prezesem Tomaszem Raczyńskim, tak skomentował sugestie o konkurencji z Targami Kielce: - Na tym etapie trudno powiedzieć, czy i które imprezy będą przez nas organizowane. Życie nie znosi próżni. Jeśli jest zapotrzebowanie wystawców na nasze usługi, to je spełnimy. Konkurencja wymusza wysoką jakość, więc jest dobra. Gdy będzie pole do współpracy, będziemy współpracować.
Anna KRAWIECKA
-------------------------
Starczy juz tych artykułów
Komisja Rewizyjna czuwa!
Nie chcą konkurować, ale o Ukrainę powalczą
Tomasz Raczyński odszedł z TK w styczniu wraz z grupą najbliższych współpracowników. „Nowa spółka nie będzei zagrożeniem dla Targów Kielce” – uważa przyszły prezes Kolportera Expo.
„Pojawienie się w naszym mieście nowej firmy, która zajmie się podobnym zakresem działalności, powinno na pewno Kielce na mapie targowej wzmocnić. Do tej pory byliśmy przyzwyczajeni do pewnego rodzaju monokultury, że jest jeden ośrodek, jeden organizator targów w naszym województwie, natomiast w Polsce jest znanych wiele przykładów, że tych organizatorów jest kilku, co przekłada się na zwiększoną aktywność targową” – mówi Tomasz Raczyński.
Prezes Raczyński twierdzi, że nie zamierza organizować konkurencyjnych wystaw, ale raczej uzupełniać kalendarz kieleckich targów. Jego zdaniem jest wiele nisz w dynamicznie rozwijających się branżach, które nie są jeszcze zagospodarowane. Jednak Tomasz Raczyński nie wyklucza, że Kolporter Expo powalczy o rynek ukraiński, na którym od kilku lat działają Targi Kielce.
Nowa spółka planuje organizowanie imprez m.in. w obiektach Targów Kielce – trwają na ten temat rozmowy. Na razie nie ujawniono, jakie wystawy spółka chce organizować, ale pierwsza odbędzie się prawdopodobnie jesienią.
Radio Plus
------------------------------------------
no i znowu dobra informacja, chodzi o przyszłą współprace Kolportera Expo i Targów Kielce
Tomasz Raczyński odszedł z TK w styczniu wraz z grupą najbliższych współpracowników. „Nowa spółka nie będzei zagrożeniem dla Targów Kielce” – uważa przyszły prezes Kolportera Expo.
„Pojawienie się w naszym mieście nowej firmy, która zajmie się podobnym zakresem działalności, powinno na pewno Kielce na mapie targowej wzmocnić. Do tej pory byliśmy przyzwyczajeni do pewnego rodzaju monokultury, że jest jeden ośrodek, jeden organizator targów w naszym województwie, natomiast w Polsce jest znanych wiele przykładów, że tych organizatorów jest kilku, co przekłada się na zwiększoną aktywność targową” – mówi Tomasz Raczyński.
Prezes Raczyński twierdzi, że nie zamierza organizować konkurencyjnych wystaw, ale raczej uzupełniać kalendarz kieleckich targów. Jego zdaniem jest wiele nisz w dynamicznie rozwijających się branżach, które nie są jeszcze zagospodarowane. Jednak Tomasz Raczyński nie wyklucza, że Kolporter Expo powalczy o rynek ukraiński, na którym od kilku lat działają Targi Kielce.
Nowa spółka planuje organizowanie imprez m.in. w obiektach Targów Kielce – trwają na ten temat rozmowy. Na razie nie ujawniono, jakie wystawy spółka chce organizować, ale pierwsza odbędzie się prawdopodobnie jesienią.
Radio Plus
------------------------------------------
no i znowu dobra informacja, chodzi o przyszłą współprace Kolportera Expo i Targów Kielce
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Jako uzupełnienie:
Nowy szef Geoparku 2006-02-15
Elżbieta Czajkowska pełni od dziś funkcję dyrektora Geoparku Kielce. Objęła stanowisko po Andrzeju Mochoniu, który został prezesem Targów Kielce. Pani dyrektor jest absolwentką Politechniki Świętokrzyskiej, ukończyła także podyplomowe Studium Marketingu i Strategii Marketingowych na SGH w Warszawie. Ma bogate doświadczenie zawodowe, także na stanowiskach kierowniczych. Ostatnio była zatrudniona w Wydziale Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Kielce.
źródło: http://www.um.kielce.pl/
Nowy szef Geoparku 2006-02-15
Elżbieta Czajkowska pełni od dziś funkcję dyrektora Geoparku Kielce. Objęła stanowisko po Andrzeju Mochoniu, który został prezesem Targów Kielce. Pani dyrektor jest absolwentką Politechniki Świętokrzyskiej, ukończyła także podyplomowe Studium Marketingu i Strategii Marketingowych na SGH w Warszawie. Ma bogate doświadczenie zawodowe, także na stanowiskach kierowniczych. Ostatnio była zatrudniona w Wydziale Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Kielce.
źródło: http://www.um.kielce.pl/
Komisja Rewizyjna czuwa!
http://www.slowo.com.pl/kielce/?id=5021
Słowo, 15.02.2006
Targowe Kielce
KIELCE. - Nie będziemy robić nieuczciwej konkurencji Targom Kielce - ogłosił wczoraj Tomasz Raczyński, do niedawna prezes Targów Kielce, obecnie doradca prezesa Grupy Kapitałowej Kolporter, a wkrótce - prezes powstałej właśnie spółki Kolporter Expo.
Podczas swojej pierwszej w nowej roli konferencji prasowej Tomasz Raczyński poinformował, że grupa menadżerów, którzy odeszli ostatnio wraz z nim z Targów Kielce pracuje teraz w tworzonej właśnie kolejnej spółce Grupy Kolporter - Kolporter Expo. - Firma będzie się zajmować organizacją targów i wystaw gospodarczych, sympozjów, konferencji szkoleń - powiedział, zaznaczając przy tym, że "spółka nie zamierza korzystać z dorobku i osiągnięć Targów Kielce". - Nie chcemy konkurować z tymi imprezami, które odbywają się w Targach Kielce - zadeklarował Tomasz Raczyński.
W miniony poniedziałek nowy prezes Targów Kielce, Andrzej Mochoń, sugerował podczas swojej konferencji prasowej, że grupa byłych pracowników Targów usiłuje przejmować wystawców kieleckiej spółki i przymierza się do organizacji bliźniaczych imprez w Warszawie i Kijowie. - Dementuję te pogłoski. Nic takiego nie zamierzamy robić - powiedział Tomasz Raczyński. - Jestem współtwórcą sukcesu Targów Kielce i wszelkie tego typu podejrzenia są dla mnie bolesne.
Zarówno Tomasz Raczyński, jak i przedstawiciel Rady Nadzorczej nowej spółki, Grzegorz Maciągowski, nie wykluczyli jednak, że do konkurencji Targów Kielce i Kolportera Expo np. w Kijowie czy w Warszawie może dojść. - Nie chcemy jednak kopiować imprez Targów Kielce - zadeklarowali.
Zdaniem Tomasza Raczyńskiego, które wkrótce obejmie stanowisko prezesa spółki Kolporter Expo, fakt, że w Kielcach pojawiła się nowa firma, organizująca targi, jest bardzo dobrą wiadomością dla miasta. - Do tej pory mieliśmy w Kielcach swego rodzaju targową monokulturę, ale przecież w wielu ośrodkach działa dwu lub więcej organizatorów targów - mówił. - Teraz pozycja Kielc na targowej mapie Polski znacząco wzrośnie.
Tomasz Raczyński zapowiedział, że wkrótce spotka się z Andrzejem Mochoniem. - Chcemy porozmawiać o przyszłej współpracy Targów Kielce i Kolportera Expo - powiedział. - Mam nadzieję, że dzięki temu, iż powstała nowa spółka, będzie możliwość organizowania nowych wystaw w obiektach Targów Kielce.
- Dużo mówi się o zagrożeniach związanych z tym, że będziemy konkurować z Targami Kielce, ale chciałbym rozwiać te obawy - mówił Grzegorz Maciągowski. - Konkurencja w biznesie to bardzo dobra rzecz, stymulująca rozwój. Miasto tylko na tym skorzysta, bo przecież nam też zależy na tym, by te 100 mln zł rocznie, które podobno zarabia miasto na organizacji tutaj imprez targowych, jeszcze pomnożyć.
Przedstawiciele Kolportera Expo nie chcieli na razie ujawnić, jakie imprezy i gdzie odbędą się pod szyldem nowej spółki. - Mam nadzieję, że pierwszą wystawę zorganizujemy już jesienią tego roku, a być może nawet wcześniej - powiedział Tomasz Raczyński. Zarówno on, jak i Grzegorz Maciągowski odmówili też spekulacji na temat możliwości zakupu posiadanych teraz przez Międzynarodowe Targi Poznańskie udziałów w Targach Kielce przez Grupę Kolporter. - Jest za wcześnie na jakieś deklaracje w tej sprawie - powiedział Grzegorz Maciągowski.
Autor artykułu: (pot)
------------------------------------------------------------

Kolporter ujawnia targowe plany
Ziemowit Nowak 15-02-2006
Grupa Kolportera powołała nową spółkę o nazwie Kolporter Expo, która zajmie się organizacją konferencji, wystaw, szkoleń i targów. Prezesem spółki został Tomasz Raczyński, który w styczniu odszedł z Targów Kielce. Spółka zatrudni też kilku przedstawicieli byłego kierownictwa Targów Kielce, którzy odeszli razem z prezesem.
- Nie zamierzamy konkurować z kalendarzem imprez Targów Kielce. Wolimy raczej współpracować, na przykład organizując wystawy na terenach Targów Kielce. Umówiłem się już z ich prezesem Andrzejem Mochoniem na spotkanie dotyczące pola współpracy - powiedział prezes Raczyński.
Dementuje on oskarżenia szefów Targów Kielce, że jego pracownicy dzwonią do wystawców i oferują organizację w tym samym terminie co wystaw producentów tworzyw sztucznych w Kijowie i optyczno-okulistycznej w Warszawie. - Nie zamierzamy tam organizować targów w tym samym czasie - zapewnia prezes Raczyński.
Jego zdaniem powstanie kolejnej spółki zajmującej się targami to dobra wiadomość dla Kielc. - W wielu miastach jest kilku organizatorów targów. Na przykład w Łodzi są Międzynarodowe Targi Łódzkie i kilka firm, które organizują tam targi, a w Warszawie jest ich co najmniej kilkanaście - argumentuje.
Słowo, 15.02.2006
Targowe Kielce
KIELCE. - Nie będziemy robić nieuczciwej konkurencji Targom Kielce - ogłosił wczoraj Tomasz Raczyński, do niedawna prezes Targów Kielce, obecnie doradca prezesa Grupy Kapitałowej Kolporter, a wkrótce - prezes powstałej właśnie spółki Kolporter Expo.
Podczas swojej pierwszej w nowej roli konferencji prasowej Tomasz Raczyński poinformował, że grupa menadżerów, którzy odeszli ostatnio wraz z nim z Targów Kielce pracuje teraz w tworzonej właśnie kolejnej spółce Grupy Kolporter - Kolporter Expo. - Firma będzie się zajmować organizacją targów i wystaw gospodarczych, sympozjów, konferencji szkoleń - powiedział, zaznaczając przy tym, że "spółka nie zamierza korzystać z dorobku i osiągnięć Targów Kielce". - Nie chcemy konkurować z tymi imprezami, które odbywają się w Targach Kielce - zadeklarował Tomasz Raczyński.
W miniony poniedziałek nowy prezes Targów Kielce, Andrzej Mochoń, sugerował podczas swojej konferencji prasowej, że grupa byłych pracowników Targów usiłuje przejmować wystawców kieleckiej spółki i przymierza się do organizacji bliźniaczych imprez w Warszawie i Kijowie. - Dementuję te pogłoski. Nic takiego nie zamierzamy robić - powiedział Tomasz Raczyński. - Jestem współtwórcą sukcesu Targów Kielce i wszelkie tego typu podejrzenia są dla mnie bolesne.
Zarówno Tomasz Raczyński, jak i przedstawiciel Rady Nadzorczej nowej spółki, Grzegorz Maciągowski, nie wykluczyli jednak, że do konkurencji Targów Kielce i Kolportera Expo np. w Kijowie czy w Warszawie może dojść. - Nie chcemy jednak kopiować imprez Targów Kielce - zadeklarowali.
Zdaniem Tomasza Raczyńskiego, które wkrótce obejmie stanowisko prezesa spółki Kolporter Expo, fakt, że w Kielcach pojawiła się nowa firma, organizująca targi, jest bardzo dobrą wiadomością dla miasta. - Do tej pory mieliśmy w Kielcach swego rodzaju targową monokulturę, ale przecież w wielu ośrodkach działa dwu lub więcej organizatorów targów - mówił. - Teraz pozycja Kielc na targowej mapie Polski znacząco wzrośnie.
Tomasz Raczyński zapowiedział, że wkrótce spotka się z Andrzejem Mochoniem. - Chcemy porozmawiać o przyszłej współpracy Targów Kielce i Kolportera Expo - powiedział. - Mam nadzieję, że dzięki temu, iż powstała nowa spółka, będzie możliwość organizowania nowych wystaw w obiektach Targów Kielce.
- Dużo mówi się o zagrożeniach związanych z tym, że będziemy konkurować z Targami Kielce, ale chciałbym rozwiać te obawy - mówił Grzegorz Maciągowski. - Konkurencja w biznesie to bardzo dobra rzecz, stymulująca rozwój. Miasto tylko na tym skorzysta, bo przecież nam też zależy na tym, by te 100 mln zł rocznie, które podobno zarabia miasto na organizacji tutaj imprez targowych, jeszcze pomnożyć.
Przedstawiciele Kolportera Expo nie chcieli na razie ujawnić, jakie imprezy i gdzie odbędą się pod szyldem nowej spółki. - Mam nadzieję, że pierwszą wystawę zorganizujemy już jesienią tego roku, a być może nawet wcześniej - powiedział Tomasz Raczyński. Zarówno on, jak i Grzegorz Maciągowski odmówili też spekulacji na temat możliwości zakupu posiadanych teraz przez Międzynarodowe Targi Poznańskie udziałów w Targach Kielce przez Grupę Kolporter. - Jest za wcześnie na jakieś deklaracje w tej sprawie - powiedział Grzegorz Maciągowski.
Autor artykułu: (pot)
------------------------------------------------------------

Kolporter ujawnia targowe plany
Ziemowit Nowak 15-02-2006Grupa Kolportera powołała nową spółkę o nazwie Kolporter Expo, która zajmie się organizacją konferencji, wystaw, szkoleń i targów. Prezesem spółki został Tomasz Raczyński, który w styczniu odszedł z Targów Kielce. Spółka zatrudni też kilku przedstawicieli byłego kierownictwa Targów Kielce, którzy odeszli razem z prezesem.
- Nie zamierzamy konkurować z kalendarzem imprez Targów Kielce. Wolimy raczej współpracować, na przykład organizując wystawy na terenach Targów Kielce. Umówiłem się już z ich prezesem Andrzejem Mochoniem na spotkanie dotyczące pola współpracy - powiedział prezes Raczyński.
Dementuje on oskarżenia szefów Targów Kielce, że jego pracownicy dzwonią do wystawców i oferują organizację w tym samym terminie co wystaw producentów tworzyw sztucznych w Kijowie i optyczno-okulistycznej w Warszawie. - Nie zamierzamy tam organizować targów w tym samym czasie - zapewnia prezes Raczyński.
Jego zdaniem powstanie kolejnej spółki zajmującej się targami to dobra wiadomość dla Kielc. - W wielu miastach jest kilku organizatorów targów. Na przykład w Łodzi są Międzynarodowe Targi Łódzkie i kilka firm, które organizują tam targi, a w Warszawie jest ich co najmniej kilkanaście - argumentuje.
I jeszcze ostatni artykuł:

Nie wejdziemy sobie w drogę
wiadomość z dnia 2006-02-16
- W piątek podpisano akt notarialny dotyczący powstania spółki Kolporter Expo. Nie zamierzamy jednak konkurować z imprezami Targów Kielce. Wręcz przeciwnie, chcemy wspólnie budować markę naszego miasta, jako ośrodka targowego - zapowiadał wczoraj na konferencji Tomasz Raczyński, który zostanie prezesem nowej firmy wchodzącej w skład Grupy Kapitałowej Kolporter.
http://www.echo-dnia.com.pl/?news=27332 ... =1&dzial=3

Nie wejdziemy sobie w drogę
wiadomość z dnia 2006-02-16
- W piątek podpisano akt notarialny dotyczący powstania spółki Kolporter Expo. Nie zamierzamy jednak konkurować z imprezami Targów Kielce. Wręcz przeciwnie, chcemy wspólnie budować markę naszego miasta, jako ośrodka targowego - zapowiadał wczoraj na konferencji Tomasz Raczyński, który zostanie prezesem nowej firmy wchodzącej w skład Grupy Kapitałowej Kolporter.
http://www.slowo.com.pl/?dod=11&id=5046
Słowo, 16.02.2006
Powtórka z targów?
Jest całkiem jak w polityce. Oficjalnie padają uprzejmie deklaracje o chęci współpracy, ale pod tymi gładkimi oświadczeniami czuć wielkie emocje. Czy powstała właśnie w Kielcach nowa firma targowa zagrozi interesom uznanych już na rynku Targów Kielce? Czy obciążeni dawnymi waśniami szefowie obu spółek będą się w stanie dogadać? Albo chociaż - nie przeszkadzać sobie w interesach?
Sensacja, jaką na lokalnym rynku stało się złożenie dymisji przez prezesa Targów Kielce, Tomasza Raczyńskiego, szybko zmieniła się w jeszcze większą sensację, gdy okazało się, że w ślad za swoim szefem wypowiedzenia złożyło sześciu innych pracowników TK. I to nie byle jakich pracowników, lecz szefów kluczowego dla firmy pionu targowego. Prawdziwa bomba wybuchła jednak dopiero, gdy okazało się, że cały ten zespół w komplecie został przyjęty do pracy w Grupie Kolporter. Nie trzeba było długo czekać, by Kolporter oficjalnie ogłosił, że zamierza zająć się organizowaniem targów i wystaw gospodarczych. Powstała właśnie spółka nazywa się Kolporter Holding i ustami swojego szefa - Tomasza Raczyńskiego - zapowiada, że postara się nie popsuć interesów Targom Kielce. Choćby w ten sposób, że nie zamierza kopiować imprez, organizowanych już przez TK.
Sprawa stara, emocje żywe
Tymczasem na konferencji prasowej, zwołanej w kilka dni po objęciu stanowiska prezesa Targów Kielce, Andrzej Mochoń wprost oskarżał ekipę, która odeszła z TK, o próby przejęcia wystawców od swojej dawnej firmy. - Mamy sygnały, że byli pracownicy Targów Kielce podejmują działania konkurencyjne wobec nas - mówił. - Słychać np. o próbach organizowania wystaw w Kijowie, a także podobnych do naszych targów optycznych w Warszawie.
- Dementuję te pogłoski. Nic takiego nie zamierzamy robić - ripostował Tomasz Raczyński na konferencji prasowej, zorganizowanej dwa dni później. - Mogę się uważać za współtwórcę sukcesu Targów Kielce i wszelkie tego typu podejrzenia są dla mnie bolesne.
Forma tej polemiki jako żywo przypomina dialogi nie ufających sobie polityków, prowadzone w dużej mierze właśnie za pośrednictwem mediów. Sprowadzenie tej gry do poziomu zdrowego, choć konkurencyjnego biznesowego układu będzie o tyle trudne, że - jak całe rozplotkowane Kielce wiedzą - obaj panowie nie darzą się przesadnie dużą sympatią. Datuje się to od czasu, gdy Targi Kielce (wówczas pod wodzą T. Raczyńskiego) pozostawały w permanentnym sporze ze Świętokrzyską Agencją Rozwoju Regionu (gdzie szefem był A. Mochoń). Spór był o Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego, który zaczęła robić Agencja, ale w końcu przejęły go Targi. Sprawa jest stara, ale emocje - wciąż żywe. A teraz jeszcze dodatkowo podsycone.
- Załoga Targów Kielce ma żal do swoich byłych dyrektorów, no i do szefa - zwierza się jeden z pracowników TK. - Najpierw przez lata budowali tę firmę, a teraz po prostu odwrócili się i wyszli. Pozostaje pytanie - od jak dawna to planowali. Może im się zdawało, że bez nich sobie nie damy rady. No to się zdziwią.
Baza na duchu
Atmosfera w kieleckim targowym mikro - świecie przypomina nastrój przed ważnym meczem piłkarskim. Np. odwiecznych rywali Realu i Barcelony. Albo - niech będzie - Kolportera i KSZO. Ci, którzy odeszli, za wszelką cenę będą chcieli udowodnić, że potrafią na targach robić złote interesy. Ci, którzy zostali - żyły sobie wyprują, żeby pokazać, że sami dadzą sobie radą równie dobrze, a może i lepiej niż pod starym kierownictwem. - Z podziwem patrzę na zaangażowanie i mobilizację tej załogi. Chcę bazować na tym entuzjazmie, na nowym duchu, który tu widać - chwali swoich nowych współpracowników A. Mochoń.
Czy na tej rywalizacji Kielce stracą, czy zyskają? Czy magiczne 100 mln zł rocznie, które podobno zostają w mieście dzięki temu, że istnieją tu targi, nadal będą tu napływać? Zdaniem menadżerów Kolportera - nie tylko 100 mln, ale być może jeszcze więcej. - Do tej pory mieliśmy w Kielcach swego rodzaju monokulturę, ale przecież w wielu ośrodkach działa dwu lub więcej organizatorów targów. Teraz pozycja Kielc na targowej mapie Polski znacząco wzrośnie - mówi T. Raczyński. - Konkurencja w biznesie to bardzo dobra rzecz, stymulująca rozwój. Miasto tylko na tym skorzysta, bo przecież nam też zależy na tym, by te pieniądze, które Kielce zarabiają na organizacji imprez targowych, jeszcze pomnożyć - dodaje członek Rady Nadzorczej Kolportera Expo, Grzegorz Maciągowski.
Obaj panowie tylko rozkładają ręce na pytanie, czy Kolporter byłby zainteresowany odkupieniem udziałów w Targach Kielce, posiadanych teraz przez Międzynarodowe Targi Poznańskie. - Za wcześnie o tym mówić - pada jednobrzmiąca odpowiedź.
Oficjalnie nie wiadomo, jak do tego doszło, ale podobno Poznań rzeczywiście skłonny jest pozbyć się swoich udziałów. Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną był mocny nacisk, jaki wywarł jeden ze świętokrzyskich posłów na zarząd MTP - firmy pozostającej przecież pod kontrolą skarbu państwa. Który to był poseł, łatwo się domyśleć. Mamy przecież tylko jednego posła, który naprawdę wiele może.
Władza w ręce miasta
Prezydent Kielc, Wojciech Lubawski, deklaruje, że miasto będzie zainteresowane skorzystaniem z przysługującego mu prawa pierwokupu i - jeśli będzie taka możliwość - przejmie udziały od MTP. Zyska tym samym pełnię władzy w Targach Kielce i uniknie błędu, jaki popełniło kilka lat temu rezygnując z prawa kupna tych samych udziałów od Exbudu. Udziały kupił wtedy Poznań, a co z tego wynikło - wszyscy widzieli. Widzieli na przykład, jak właściciele spółki - gmina Kielce i targi poznańskie - w sądzie dochodzili swych racji co do podziału zysku. No i widzieli, jak wieloletni prezes odszedł, uzasadniając to niemożnością porozumienia z poznańskim udziałowcem.
Sęk w tym, że "cała władza w ręce miasta" oznacza groźbę uwikłania targów w polityczno - personalne rozgrywki. Jest całkiem możliwe, że po każdych wyborach trzeba by było obsadzić kilka (kilkanaście?) stanowisk w firmie swoimi ludźmi. A to dla spółki oznaczałoby same kłopoty. Wejście Kolportera byłoby z biznesowego punktu widzenia zdrowsze. W takiej wersji mogłaby się powtórzyć sytuacja sprzed dziesięciu lat, kiedy to Andrzej Mochoń zastąpił Tomasza Raczyńskiego w fotelu prezesa Centrum Targowego Kielce, by po pół roku, gdy do CTK wszedł Exbud, zwolnić to miejsce na rzecz... Tomasza Raczyńskiego.
Czy dojdzie więc w Kielcach do targowego deja vu? O tym mogą zdecydować dwie osoby: prezydent miasta, Wojciech Lubawski i prezes Kolportera, Krzysztof Klicki. Ten pierwszy działa tak, jakby tego nie chciał. Ten drugi milczy.
Autor artykułu: (pot)
Bardzo fajny artykuł, polecam.
Słowo, 16.02.2006
Powtórka z targów?
Jest całkiem jak w polityce. Oficjalnie padają uprzejmie deklaracje o chęci współpracy, ale pod tymi gładkimi oświadczeniami czuć wielkie emocje. Czy powstała właśnie w Kielcach nowa firma targowa zagrozi interesom uznanych już na rynku Targów Kielce? Czy obciążeni dawnymi waśniami szefowie obu spółek będą się w stanie dogadać? Albo chociaż - nie przeszkadzać sobie w interesach?
Sensacja, jaką na lokalnym rynku stało się złożenie dymisji przez prezesa Targów Kielce, Tomasza Raczyńskiego, szybko zmieniła się w jeszcze większą sensację, gdy okazało się, że w ślad za swoim szefem wypowiedzenia złożyło sześciu innych pracowników TK. I to nie byle jakich pracowników, lecz szefów kluczowego dla firmy pionu targowego. Prawdziwa bomba wybuchła jednak dopiero, gdy okazało się, że cały ten zespół w komplecie został przyjęty do pracy w Grupie Kolporter. Nie trzeba było długo czekać, by Kolporter oficjalnie ogłosił, że zamierza zająć się organizowaniem targów i wystaw gospodarczych. Powstała właśnie spółka nazywa się Kolporter Holding i ustami swojego szefa - Tomasza Raczyńskiego - zapowiada, że postara się nie popsuć interesów Targom Kielce. Choćby w ten sposób, że nie zamierza kopiować imprez, organizowanych już przez TK.
Sprawa stara, emocje żywe
Tymczasem na konferencji prasowej, zwołanej w kilka dni po objęciu stanowiska prezesa Targów Kielce, Andrzej Mochoń wprost oskarżał ekipę, która odeszła z TK, o próby przejęcia wystawców od swojej dawnej firmy. - Mamy sygnały, że byli pracownicy Targów Kielce podejmują działania konkurencyjne wobec nas - mówił. - Słychać np. o próbach organizowania wystaw w Kijowie, a także podobnych do naszych targów optycznych w Warszawie.
- Dementuję te pogłoski. Nic takiego nie zamierzamy robić - ripostował Tomasz Raczyński na konferencji prasowej, zorganizowanej dwa dni później. - Mogę się uważać za współtwórcę sukcesu Targów Kielce i wszelkie tego typu podejrzenia są dla mnie bolesne.
Forma tej polemiki jako żywo przypomina dialogi nie ufających sobie polityków, prowadzone w dużej mierze właśnie za pośrednictwem mediów. Sprowadzenie tej gry do poziomu zdrowego, choć konkurencyjnego biznesowego układu będzie o tyle trudne, że - jak całe rozplotkowane Kielce wiedzą - obaj panowie nie darzą się przesadnie dużą sympatią. Datuje się to od czasu, gdy Targi Kielce (wówczas pod wodzą T. Raczyńskiego) pozostawały w permanentnym sporze ze Świętokrzyską Agencją Rozwoju Regionu (gdzie szefem był A. Mochoń). Spór był o Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego, który zaczęła robić Agencja, ale w końcu przejęły go Targi. Sprawa jest stara, ale emocje - wciąż żywe. A teraz jeszcze dodatkowo podsycone.
- Załoga Targów Kielce ma żal do swoich byłych dyrektorów, no i do szefa - zwierza się jeden z pracowników TK. - Najpierw przez lata budowali tę firmę, a teraz po prostu odwrócili się i wyszli. Pozostaje pytanie - od jak dawna to planowali. Może im się zdawało, że bez nich sobie nie damy rady. No to się zdziwią.
Baza na duchu
Atmosfera w kieleckim targowym mikro - świecie przypomina nastrój przed ważnym meczem piłkarskim. Np. odwiecznych rywali Realu i Barcelony. Albo - niech będzie - Kolportera i KSZO. Ci, którzy odeszli, za wszelką cenę będą chcieli udowodnić, że potrafią na targach robić złote interesy. Ci, którzy zostali - żyły sobie wyprują, żeby pokazać, że sami dadzą sobie radą równie dobrze, a może i lepiej niż pod starym kierownictwem. - Z podziwem patrzę na zaangażowanie i mobilizację tej załogi. Chcę bazować na tym entuzjazmie, na nowym duchu, który tu widać - chwali swoich nowych współpracowników A. Mochoń.
Czy na tej rywalizacji Kielce stracą, czy zyskają? Czy magiczne 100 mln zł rocznie, które podobno zostają w mieście dzięki temu, że istnieją tu targi, nadal będą tu napływać? Zdaniem menadżerów Kolportera - nie tylko 100 mln, ale być może jeszcze więcej. - Do tej pory mieliśmy w Kielcach swego rodzaju monokulturę, ale przecież w wielu ośrodkach działa dwu lub więcej organizatorów targów. Teraz pozycja Kielc na targowej mapie Polski znacząco wzrośnie - mówi T. Raczyński. - Konkurencja w biznesie to bardzo dobra rzecz, stymulująca rozwój. Miasto tylko na tym skorzysta, bo przecież nam też zależy na tym, by te pieniądze, które Kielce zarabiają na organizacji imprez targowych, jeszcze pomnożyć - dodaje członek Rady Nadzorczej Kolportera Expo, Grzegorz Maciągowski.
Obaj panowie tylko rozkładają ręce na pytanie, czy Kolporter byłby zainteresowany odkupieniem udziałów w Targach Kielce, posiadanych teraz przez Międzynarodowe Targi Poznańskie. - Za wcześnie o tym mówić - pada jednobrzmiąca odpowiedź.
Oficjalnie nie wiadomo, jak do tego doszło, ale podobno Poznań rzeczywiście skłonny jest pozbyć się swoich udziałów. Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną był mocny nacisk, jaki wywarł jeden ze świętokrzyskich posłów na zarząd MTP - firmy pozostającej przecież pod kontrolą skarbu państwa. Który to był poseł, łatwo się domyśleć. Mamy przecież tylko jednego posła, który naprawdę wiele może.
Władza w ręce miasta
Prezydent Kielc, Wojciech Lubawski, deklaruje, że miasto będzie zainteresowane skorzystaniem z przysługującego mu prawa pierwokupu i - jeśli będzie taka możliwość - przejmie udziały od MTP. Zyska tym samym pełnię władzy w Targach Kielce i uniknie błędu, jaki popełniło kilka lat temu rezygnując z prawa kupna tych samych udziałów od Exbudu. Udziały kupił wtedy Poznań, a co z tego wynikło - wszyscy widzieli. Widzieli na przykład, jak właściciele spółki - gmina Kielce i targi poznańskie - w sądzie dochodzili swych racji co do podziału zysku. No i widzieli, jak wieloletni prezes odszedł, uzasadniając to niemożnością porozumienia z poznańskim udziałowcem.
Sęk w tym, że "cała władza w ręce miasta" oznacza groźbę uwikłania targów w polityczno - personalne rozgrywki. Jest całkiem możliwe, że po każdych wyborach trzeba by było obsadzić kilka (kilkanaście?) stanowisk w firmie swoimi ludźmi. A to dla spółki oznaczałoby same kłopoty. Wejście Kolportera byłoby z biznesowego punktu widzenia zdrowsze. W takiej wersji mogłaby się powtórzyć sytuacja sprzed dziesięciu lat, kiedy to Andrzej Mochoń zastąpił Tomasza Raczyńskiego w fotelu prezesa Centrum Targowego Kielce, by po pół roku, gdy do CTK wszedł Exbud, zwolnić to miejsce na rzecz... Tomasza Raczyńskiego.
Czy dojdzie więc w Kielcach do targowego deja vu? O tym mogą zdecydować dwie osoby: prezydent miasta, Wojciech Lubawski i prezes Kolportera, Krzysztof Klicki. Ten pierwszy działa tak, jakby tego nie chciał. Ten drugi milczy.
Autor artykułu: (pot)
Bardzo fajny artykuł, polecam.