Pokaż mi to dobro ogółu w przypadku zabetonowania parku ? Gdzie i czym jest jest ten ogół i jakie dobro dla niego tu będzie? Czy aby tym ogółem nie jest tylko kilkunastu kupców z Placu Wolności?AR pisze:Przeczytaj uważnie to co napisałeś. Przeczysz sam sobie.Hamster pisze: 1 Na pewno 200 tyś reszty nie jest za zabudowaniem skwerku po prostu nie wyrazili swojej opinii (...)
Pokaż gdzie bo nie widzę.
Błąd w myśleniu! Liczy się dobro ogółu a nie jednostek.Hamster pisze:
2. Pod uwagę się bierze zwłaszcza ludzi którzy są szczególnie zainteresowani daną sprawą a nie wszystkich obywateli kraju czy miasta.
Spółka Wolność - Dom handlowy, ul. Paderewskiego
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
To jest samo CENTRUM MIASTA a nie trawniczek przed blokiem na osiedlu i w tej sprawie głos może mieć więcej osób niż mieszkańcy kamienic, które zreszta i tak powstały całkiem niedawno...
Jakiego zabetonowania parku? Obiekt ma mieć do 30 metrów w głąb działki a park ma być rozbudowany aż do Silnicy, więc większych strat utraty terenu nie będzie. "Ogół" to wszyscy mieszkańcy Kielc i turyści, którzy przyjeżdżają do centrum. Nie wierzę, że bez budowy tego centrum udało by się w najbliższym czasie zrewitalizować ten od lat bardzo zaniedbany park.Hamster pisze:Pokaż mi to dobro ogółu w przypadku zabetonowania parku ? Gdzie i czym jest jest ten ogół i jakie dobro dla niego tu będzie? Czy aby tym ogółem nie jest tylko kilkunastu kupców z Placu Wolności?
Terenow zielonych u nas pod dostatkiem.
Nie mozna blokowac kazdej iwestycji przez jakis trawnik tym bardziej ze skwerek zostanie i mam nadzieje ze bedzie on wyremontowany.
Idac tokiem rozumowania protestujacych, to ja bym zaprotestowal przeciwko budowie Tesco, Lidla i Aldi na Stoku, bo przeciez taka ladna polanka byla
Nie mozna blokowac kazdej iwestycji przez jakis trawnik tym bardziej ze skwerek zostanie i mam nadzieje ze bedzie on wyremontowany.
Idac tokiem rozumowania protestujacych, to ja bym zaprotestowal przeciwko budowie Tesco, Lidla i Aldi na Stoku, bo przeciez taka ladna polanka byla
Prawda jest taka, że jesli ktoś chce miec zieleni pod dostatkiem to przeprowadza się a wieś a nie blokuje miejskich inwestycji.
Zawsze mnie denerwuje, jak ktoś mówi że kielce to "wiocha" ale jednak widać że mentalność mieszkańców jest właśnie taka...wiejska - nie chcą nowoczesnego budynku w centrum, bo im zieleni brakuje (używanej pewnie nie przez nich samych, ale przez ich psy).
Na zachodzie ludzie całe popołudnia po pracy spędzają leżąc (czasem nawet w strojach biurowych) na trawnikach w centrach miast. Więc jeżeli te 200 tysięcy mieszkańców jest przeciwne budowy czegokolwiek na skwerku, niech choć raz użądzą tam sobie piknik czy letnie opalanie. Wtedy wszyscy zobaczą że ten skwer jest komuś potzebny i nie służy tylko psom jako toaleta.
Zawsze mnie denerwuje, jak ktoś mówi że kielce to "wiocha" ale jednak widać że mentalność mieszkańców jest właśnie taka...wiejska - nie chcą nowoczesnego budynku w centrum, bo im zieleni brakuje (używanej pewnie nie przez nich samych, ale przez ich psy).
Na zachodzie ludzie całe popołudnia po pracy spędzają leżąc (czasem nawet w strojach biurowych) na trawnikach w centrach miast. Więc jeżeli te 200 tysięcy mieszkańców jest przeciwne budowy czegokolwiek na skwerku, niech choć raz użądzą tam sobie piknik czy letnie opalanie. Wtedy wszyscy zobaczą że ten skwer jest komuś potzebny i nie służy tylko psom jako toaleta.
Kielce - moje miejsce na Świecie...
Taki będzie po remoncie. Na razie to rzeczywiście badziewny plac zabaw dla dzieci, jak na jakimś osiedlu + kilka ławek dla ich rodziców + toaleta dla zwierząt (zresztą nie wiadomo, czy tylko zwierząt...). Jest szansa, by teren służył wszystkim kielczanom, a nie tylko mieszkańcom pobliskich budynków, tą sznsą jest powstanie w tym miejscu tego centrum handlowego, w którym to mają być także mieszkania, co za tym idzie rewitalizacja parku, więc nie zmarnujmy tego...
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
To idąc twoim tokiem myślenia trzeba by Central Park zlikwidować, a wszyscy nowojorczycy co wieśniacy,. tak?Adams931 pisze:widać że mentalność mieszkańców jest właśnie taka...wiejska - nie chcą nowoczesnego budynku w centrum, bo im zieleni brakuje
Nie porównuj nas do mieszkańców zachodniej Europy czy USA bo w PL jest inna mentalność. U nas ludzie zamiast leżeć na trawnikach i urządzać pikniki wolą posiedzieć i poplotkować na ławce wśród takiej samej zieleni jak na zachodzie. Efekt jest taki sam: tzn. zarówno Amerykanie jak i Polacy w tym czasie wypoczywają, tylko, że na swój sposób.Adams931 pisze:Na zachodzie ludzie całe popołudnia po pracy spędzają leżąc (...) niech choć raz użądzą tam sobie piknik czy letnie opalanie.
Więc twoje porównanie do krajów wysokorozwiniętych nie było dobrym porównaniem.
To zapytam co stoi na przeszkodzie aby zmodernizować skwer bez budowy hali targowej? To samego skweru już się nie da zmodernizować? Sam sobie odp. na to pytanie.Grzesiek pisze:Taki będzie po remoncie. Na razie to rzeczywiście badziewny plac zabaw dla dzieci, jak na jakimś osiedlu + kilka ławek dla ich rodziców + toaleta dla zwierząt (zresztą nie wiadomo, czy tylko zwierząt...)
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
Już sobie odpowiedziałem. W tym kraju, żeby coś zmodernizować potrzebna jest jakaś większa inwestycja (w tym wypadku centrum handlowe) obok obszaru, który wymaga remontu - tutaj "zielony" skwer. Pomijając to ja osobiście chcę, żeby tam coś powstało - wtedy już prawie cała ulica Paderewskiego będzie zabudowana kamienicami, tym bardziej, że podobno obiekt ma być jednym z najładniejszych w Kielcach - ja czekam na projekty, jak tylko się pojawią to się wypowiem co o nich myślę...
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
I nawet głuuuuga wypowiedź Charona ze str 5 cię nie przekonuje?Grzesiek pisze:osobiście chcę, żeby tam coś powstało - wtedy już prawie cała ulica Paderewskiego będzie zabudowana kamienicami
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
nieśmieszny żartmichal_ck pisze:No to powinieneś lobbować pomysł budowania ogrodzenia od str. ulicy, jak to zrobiono w parku miejskim od Ogrodowej. :-p
ja myślę, że póki co rozmowa ta nie ma sensu dopóki nie jest przedstawiony projekt. Może się okazać, że będzie bardzo, bardzo ładny i pasujący do otoczenia, a wtedy może nawet Ty, michal_ck dasz się przekonać co do zasadności tej inwestycji. A może też być tak, że to będzie zwykły niczym nie wyróżniający się budynek i wtedy wszyscy przyznają Ci rację.
Ja na razie patrzę na to z boku i czekam. Nie opowiadam się po żadnej ze stron.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
Widzę, że dyskusja rozgorzała na nowo. Trudno jest przekonać kogokolwiek do swoich racji w sytuacji w której ten ktoś nie chce słuchać ... nie chciałbym się powtarzać, ale pojawiają się głosy które mnie irytują. Padają określenia: zaniedbany trawnik, toaleta dla psów, pare drzewek. Te same osoby mówią o: kolejnej blokadzie inwestycji, Kielce to nierozwijająca się wiocha, 200 osób przeciw kontra 200 tysięcy za, doskonały projekt, w centrum miasta nie ma miejsca na zieleń, drzew mamy dużo. Apeluję o troszkę szerszy horyzont przemyśleń. Proces zagęszczania zabudowy w centrach miast jest procesem naturalnym, ciągłym i niepowstrzymywalnym. Nie znaczy to, że powinien postępować chaotycznie. Dezawuowanie wartości terenów zielonych w mieście to krótkowzroczność. Myślcie proszę w dłuższej perspektywie (swoich dzieci i wnuków). Coś co dziś można określić zaniedbanym skwerkiem za ileś lat może być jednym z niewielu miejskich mini-parków. Jeśli zostanie zabudowany pierzeją handlowo-mieszkalna od Paderewskiego będzie miał szansę co najwyżej na rangę zielonego podwórka. Nie ograniczał bym się też tylko do myślenia o skwerku jako o placu zabaw dla dzieci z pobliskich mieszkań – nie tylko taką rolę pełnią miejskie skwery Jakość ewentualnego projektu jest tu sprawą marginalną, bo mnie chodzi o sam proces a nie o wizualny charakter (zresztą co to za argument – będzie świetny, najładniejszy budynek w mieście – takie podejście powinno charakteryzować każdą inwestycję).
Mierzi mnie tez sam kontekst formalno-finansowy zamierzenia. Myślę, że słowa przeciw bym nie powiedział gdyby miasto planowało przeznaczyć skwerek na jakąś społecznie ważna inwestycję. Gdyby tam miał powstać teatr, filharmonia lub jakiś inny obiekt kultury – zgoda. Instytucja promocji regionu, inkubator technologiczny, nawet jakaś instytucja miejska – tak. Niedawno miasto ogłosiło konkurs na zaprojektowanie Kieleckiego Centrum Niepełnosprawnych realizowanego w ramach zadań polityki Unii Europejskiej w zakresie równości szans. Ma powstać wzorcowy budynek 'bez barier' wyłoniony w ramach szerokiej konfrontacji twórczych prac projektowych (konkurs architektoniczny) – idealne miejsce na taką inwestycję (bez problemu funkcję da się zintegrować z rekreacyjno-wypoczynkowym charakterem skwerku). Takich i podobnych przedsięwzięć będzie więcej. Natomiast w omawianym przypadku (tak wynika z wypowiedzi zainteresowanych stron) mamy do czynienia ze zwyczajnym przedsięwzięciem komercyjnym.
W oparciu o dostępne dane (planowana funkcja, typ zabudowy, szerokość i głębokość budynku) pozwoliłem sobie na małą analizę działki. W ogólnych zarysach wyglądało by to tak:

Rysunek jest w skali, zakłada 30-sto metrowy trakt w parterze i dostęp do budynku również od strony skweru. Z uwagi na funkcję mieszkalna zakładać również należy konieczność zapewnienia miejsc parkingowych dla mieszkańców – z uwagi na uwarunkowania gruntowe raczej będą to miejsca parkingowe na terenie. Dla handlu i usług zaplecze parkingowe stanowić ma ul. Paderewskiego. Na tej podstawie (uwzględniając wysokość zabudowy od 4 do 5 kondygnacji) można szacunkowo określić, że w planowanym obiekcie można osiągnąć wskaźnik powierzchni użytkowej na sprzedaż na poziomie od 3 do 5 tyś. m2 (w zależności od wzajemnych proporcji poszczególnych funkcji i wysokości obiektu). Obecna wartość rynkowa takiej powierzchni oscyluje w granicach od 20 do 35 mln złotych netto. Wartość robót budowlanych takiego przedsięwzięcia to12-20 mln złotych netto. Wartość działki w tym rejonie (przy przyjętym sposobie zabudowy) zaczyna się od 1 mln złotych w górę. I tu zaczynam rozumieć niewiele. Dlaczego spółka dysponująca środkami finansowymi (czy zdolnością kredytowa) w tej wysokości potrzebuje pomocy miasta w realizacji swoich komercyjnych planów? Jeśli ich nie ma, to pytanie jest inne. Dlaczego miasto miałoby realizować takie przedsięwzięcie z budżetu? Nie widzę sensu włączania się pieniędzy publicznych w komercyjne przedsięwzięcie developerskie. Kto te biura i mieszkania będzie sprzedawał (wynajmował)? Kto i na jakich zasadach będzie czerpał z tego zyski? Kto zagwarantuje, że hiperatrakcyjna działka w centrum nie zostanie zmarnowana jak podoba inwestycja na Plantach? (z kim bym nie rozmawiał, kto ma jako takie pojęcie o inwestowaniu, uważa, że potencjał działki na Plantach został zmarnowany – na tamtej działce można by było wybudować 4 razy więcej powierzchni handlowej i i zaspokoić potrzeby nie tylko dla kupców ze spółki Wolność lecz również dla tych z okolic dworca i części bazarów).
Pytania i wątpliwości poddaję pod rozwagę forumowiczów. Moja opinia jest jasna – chaos w podejściu do polityki przestrzennej rozwoju miasta zwyczajnie mnie denerwuje. Jednocześnie mam szacunek do prezydenta za niewątpliwie dynamiczne podejście do inwestycji miejskich. Można powiedzieć, że gdzie drwa rąbią tam .... itd. ... ale to nie usprawiedliwia popełnianych błędów. Jeszcze raz podkreślam – sprzedaż majtek, butów i damskich torebek (patrz jednakowy asortyment towarów w hali Planty), czy nawet budowa kilku mieszkań w centrum (oby nie komunalnych) nijak nie leży w interesie społecznym większości kielczan usprawiedliwiającym takie zaangażowanie miasta. Zwykłe marnowanie cennych zasobów ...
pozdrawiam ... i jak zwykle przepraszam za 'gabaryty' postu.
Mierzi mnie tez sam kontekst formalno-finansowy zamierzenia. Myślę, że słowa przeciw bym nie powiedział gdyby miasto planowało przeznaczyć skwerek na jakąś społecznie ważna inwestycję. Gdyby tam miał powstać teatr, filharmonia lub jakiś inny obiekt kultury – zgoda. Instytucja promocji regionu, inkubator technologiczny, nawet jakaś instytucja miejska – tak. Niedawno miasto ogłosiło konkurs na zaprojektowanie Kieleckiego Centrum Niepełnosprawnych realizowanego w ramach zadań polityki Unii Europejskiej w zakresie równości szans. Ma powstać wzorcowy budynek 'bez barier' wyłoniony w ramach szerokiej konfrontacji twórczych prac projektowych (konkurs architektoniczny) – idealne miejsce na taką inwestycję (bez problemu funkcję da się zintegrować z rekreacyjno-wypoczynkowym charakterem skwerku). Takich i podobnych przedsięwzięć będzie więcej. Natomiast w omawianym przypadku (tak wynika z wypowiedzi zainteresowanych stron) mamy do czynienia ze zwyczajnym przedsięwzięciem komercyjnym.
W oparciu o dostępne dane (planowana funkcja, typ zabudowy, szerokość i głębokość budynku) pozwoliłem sobie na małą analizę działki. W ogólnych zarysach wyglądało by to tak:

Rysunek jest w skali, zakłada 30-sto metrowy trakt w parterze i dostęp do budynku również od strony skweru. Z uwagi na funkcję mieszkalna zakładać również należy konieczność zapewnienia miejsc parkingowych dla mieszkańców – z uwagi na uwarunkowania gruntowe raczej będą to miejsca parkingowe na terenie. Dla handlu i usług zaplecze parkingowe stanowić ma ul. Paderewskiego. Na tej podstawie (uwzględniając wysokość zabudowy od 4 do 5 kondygnacji) można szacunkowo określić, że w planowanym obiekcie można osiągnąć wskaźnik powierzchni użytkowej na sprzedaż na poziomie od 3 do 5 tyś. m2 (w zależności od wzajemnych proporcji poszczególnych funkcji i wysokości obiektu). Obecna wartość rynkowa takiej powierzchni oscyluje w granicach od 20 do 35 mln złotych netto. Wartość robót budowlanych takiego przedsięwzięcia to12-20 mln złotych netto. Wartość działki w tym rejonie (przy przyjętym sposobie zabudowy) zaczyna się od 1 mln złotych w górę. I tu zaczynam rozumieć niewiele. Dlaczego spółka dysponująca środkami finansowymi (czy zdolnością kredytowa) w tej wysokości potrzebuje pomocy miasta w realizacji swoich komercyjnych planów? Jeśli ich nie ma, to pytanie jest inne. Dlaczego miasto miałoby realizować takie przedsięwzięcie z budżetu? Nie widzę sensu włączania się pieniędzy publicznych w komercyjne przedsięwzięcie developerskie. Kto te biura i mieszkania będzie sprzedawał (wynajmował)? Kto i na jakich zasadach będzie czerpał z tego zyski? Kto zagwarantuje, że hiperatrakcyjna działka w centrum nie zostanie zmarnowana jak podoba inwestycja na Plantach? (z kim bym nie rozmawiał, kto ma jako takie pojęcie o inwestowaniu, uważa, że potencjał działki na Plantach został zmarnowany – na tamtej działce można by było wybudować 4 razy więcej powierzchni handlowej i i zaspokoić potrzeby nie tylko dla kupców ze spółki Wolność lecz również dla tych z okolic dworca i części bazarów).
Pytania i wątpliwości poddaję pod rozwagę forumowiczów. Moja opinia jest jasna – chaos w podejściu do polityki przestrzennej rozwoju miasta zwyczajnie mnie denerwuje. Jednocześnie mam szacunek do prezydenta za niewątpliwie dynamiczne podejście do inwestycji miejskich. Można powiedzieć, że gdzie drwa rąbią tam .... itd. ... ale to nie usprawiedliwia popełnianych błędów. Jeszcze raz podkreślam – sprzedaż majtek, butów i damskich torebek (patrz jednakowy asortyment towarów w hali Planty), czy nawet budowa kilku mieszkań w centrum (oby nie komunalnych) nijak nie leży w interesie społecznym większości kielczan usprawiedliwiającym takie zaangażowanie miasta. Zwykłe marnowanie cennych zasobów ...
pozdrawiam ... i jak zwykle przepraszam za 'gabaryty' postu.