Kielecki rynek mieszkaniowy
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
I tak wiadomo, ze najdrozej w Warszawie, bo nie ma dzialek i mieszkania schodza na pniu, zreszta dokladnie tak jak u nas. Ostatnio 2 znajomych zaplanowalo kupno mieszkania i od reki nie bylo nic, a np. "Pod zaglami" zostalo juz kilka mieszkań, a budowa jeszzcze nie rozpoczeta. Ceny u nas sa zalezne od lokalizacji i projektu. Te, w obiektach o przecietnej architekturze mozna kupic juz za niecale 2500m2, chcac mieszkanie o podwyzszonym standardzie zaplacisz juz duzo, duzo wiecej.
-
bart!!
tak ale w tej chwili powiedzmy topowa mieszkaniówka to Rezydencja kopernik (ok 3000) i Pod Żaglami (od 2690 do 3150) wiec w porównaniu do krakowskich 4700 to nie tak duzo, a za topowe inwestycje liczą nawet koło 7000tys za metr
wiec (pomijając aspekt rozwoju porównywanych miast) niezgodze sie ze ceny w kielcach sa na krakowskim poziomie choc wcale nie uwazam ze jest tanio
-
baRT!!
Wiecie co, naszla mnie taka refleksja. Z tego co wiem, to wiekszosc inwestorow narzeka na brak dzialek i problemy z ewentualnym wykupem od prywatnych wlascicieli. Dlaczego w takim razie non stop buduja max 3 pietra? Przeciez nie chodzi chyba o koniecznosc instalowania windy, bo w wiekszosci obiektow i tak takowe powstaja? Przeciez mozna smialo zrobic 5-6 pieter.
-
oli
podobno nie można teraz zbudować budynku innego niż ma sąsiad który protestujeautor pisze:Wiecie co, naszla mnie taka refleksja. Z tego co wiem, to wiekszosc inwestorow narzeka na brak dzialek i problemy z ewentualnym wykupem od prywatnych wlascicieli. Dlaczego w takim razie non stop buduja max 3 pietra? Przeciez nie chodzi chyba o koniecznosc instalowania windy, bo w wiekszosci obiektow i tak takowe powstaja? Przeciez mozna smialo zrobic 5-6 pieter.
-
Boss
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1166
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 21:21
- Lokalizacja: Kielce
Fakt. A może dlatego nie buduja że wieżowce są przeznaczone głównie dla mnie zamożnych (przynajmniej w kielcach) a to jakoś nie leży w kwestii zainteresowania inwestorów - niewiem może traca prestiż przez toautor pisze:Wiecie co, naszla mnie taka refleksja. Z tego co wiem, to wiekszosc inwestorow narzeka na brak dzialek i problemy z ewentualnym wykupem od prywatnych wlascicieli. Dlaczego w takim razie non stop buduja max 3 pietra? Przeciez nie chodzi chyba o koniecznosc instalowania windy, bo w wiekszosci obiektow i tak takowe powstaja? Przeciez mozna smialo zrobic 5-6 pieter.
prestiż -to śmieszne budowanie jak największej ilości metrów na działce to większy zysk a brak rynku dla tzw zwykłych smiertelników to pochodna braku terenów, małej ilości mieszkań ( a więc droższych) itak dale i tak dalej, a jeszcze inna sprawa to taka , że im wieksze skupisko ludzi na małej przestrzeni tym gorzej dla tych ludzi-mieszkańców, nie chodzi chyba o to żeby mieszkać na 20 piętrze ale żeby mieszkać w przyjemnym i przyjaznym otoczeniu,Boss pisze: Fakt. A może dlatego nie buduja że wieżowce są przeznaczone głównie dla mnie zamożnych (przynajmniej w kielcach) a to jakoś nie leży w kwestii zainteresowania inwestorów - niewiem może traca prestiż przez toi wolą budowac niskie (max 4 pięter) apartamentowce. a jesli chodzi o mieszkania komunalne to po przemianie ustrojowej czyli od 16 lat doczekaliśmy sie w Kielcach tylko 1 budynku komunalnego który może nosic miano wieżowca
![]()
(skrzyżowanie jaggielońska grunwaldzka) - ktoś powinien sie nadtym powaznie zastanowic
Właściwie to co do rynku mieszkaniowego to niema o czym rozmawiac - bo takowy rynek w moim odczuciu prawie nie istnieje dla zwykłego śmiertelnika.
tak se to rozumujeja