Pozytywne akcenty
Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1
System znakowania metodą DNA
Pomnik Homo Homini został dziś oznaczony przy pomocy systemu znakowania przedmiotów wartościowych metodą DNA, opartą na unikalnej technologii opracowanej w Wielkiej Brytanii. W Kielcach przedsięwzięcie to obejmie w I etapie 47 pomników i innych miejsc pamięci narodowej. Tak oznakowane przedmioty mają być nieatrakcyjne dla złodziei. Prezydent Wojciech Lubawski zapowiedział dziś, że Miasto przy pomocy tego systemu będzie walczyć ze złodziejami metalowych elementów z pomników i innych miejsc pamięci narodowej. W Kielcach trwają również intensywne prace zmierzające do oznakowania w najbliższym czasie wszystkich zabytkowych nagrobków wykonanych z metali kolorowych na Cmentarzu Starym.
Istotą metody jest wyprodukowany w Wielkiej Brytanii metodą laserową na zamówienie kod indywidualny dla każdego znakowanego przedmiotu. Składa się on z 1.000-20.000 mikrocząsteczek. Każda z nich to poliestrowa kropka o średnicy 1 mm będąca nośnikiem tego kodu. Kod może składać się z 21 znaków. Mikrocząsteczki aplikowane są na znakowany przedmiot z pojemnika aerozolowego. Kody, którymi aktualnie znakowane są w Kielcach miejsca pamięci narodowej, pomniki wykonane z metali kolorowych objęte są tajemnicą. Noszą trwałe symbole literowe i cyfrowe przyjęte dla Kielc. Odczytywanie tych kodów możliwe jest dzięki specjalnym czytnikom, w które wyposażone zostaną kielecka Policja i Straż Miejska. Za pomocą czytników możliwe będzie odnajdowanie ewentualnie skradzionych elementów kieleckich pomników, tablic pamiątkowych oraz innych metalowych fragmentów miejskiej infrastruktury bezpośrednio u złodziei złomu, na ulicy, podczas ich przewożenia oraz u paserów czy na punktach skupu złomu. Zapewnia on natychmiastową identyfikację miejsca, z którego metalowy element został skradziony, nawet w przypadku chemicznych i mechanicznych odkształceń tego przedmiotu. Trwałość kodu oceniana jest przez naukowców na okres 20 lat.
http://www.um.kielce.pl/pl/biuro_prasow ... rt541.html
Pomnik Homo Homini został dziś oznaczony przy pomocy systemu znakowania przedmiotów wartościowych metodą DNA, opartą na unikalnej technologii opracowanej w Wielkiej Brytanii. W Kielcach przedsięwzięcie to obejmie w I etapie 47 pomników i innych miejsc pamięci narodowej. Tak oznakowane przedmioty mają być nieatrakcyjne dla złodziei. Prezydent Wojciech Lubawski zapowiedział dziś, że Miasto przy pomocy tego systemu będzie walczyć ze złodziejami metalowych elementów z pomników i innych miejsc pamięci narodowej. W Kielcach trwają również intensywne prace zmierzające do oznakowania w najbliższym czasie wszystkich zabytkowych nagrobków wykonanych z metali kolorowych na Cmentarzu Starym.
Istotą metody jest wyprodukowany w Wielkiej Brytanii metodą laserową na zamówienie kod indywidualny dla każdego znakowanego przedmiotu. Składa się on z 1.000-20.000 mikrocząsteczek. Każda z nich to poliestrowa kropka o średnicy 1 mm będąca nośnikiem tego kodu. Kod może składać się z 21 znaków. Mikrocząsteczki aplikowane są na znakowany przedmiot z pojemnika aerozolowego. Kody, którymi aktualnie znakowane są w Kielcach miejsca pamięci narodowej, pomniki wykonane z metali kolorowych objęte są tajemnicą. Noszą trwałe symbole literowe i cyfrowe przyjęte dla Kielc. Odczytywanie tych kodów możliwe jest dzięki specjalnym czytnikom, w które wyposażone zostaną kielecka Policja i Straż Miejska. Za pomocą czytników możliwe będzie odnajdowanie ewentualnie skradzionych elementów kieleckich pomników, tablic pamiątkowych oraz innych metalowych fragmentów miejskiej infrastruktury bezpośrednio u złodziei złomu, na ulicy, podczas ich przewożenia oraz u paserów czy na punktach skupu złomu. Zapewnia on natychmiastową identyfikację miejsca, z którego metalowy element został skradziony, nawet w przypadku chemicznych i mechanicznych odkształceń tego przedmiotu. Trwałość kodu oceniana jest przez naukowców na okres 20 lat.
http://www.um.kielce.pl/pl/biuro_prasow ... rt541.html
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Być może nie umiem czytać ze zrozumieniem, ale chyba potrzebuję wyjaśnień do tego arykułu. OK, tablice będą oznakowane. Nawet jeśli złodziej czy pracownik skupu o tym wiedzą, to jak ma ich to powstrzymać przed kradzieżą i handlem? Czy będą jakieś dodatkowe kontrole punktów skupu? Czy do tej pory takich kontroli nie było i nagle się pojawią? Jeśli były, to czy nie były w stanie rozpoznać, że dany kawałek metalu pochodzi z kradzieży elementu pomnika? Przecież takie elementy są zazwyczaj bardzo charakterystyczne! Wydaje mi się, że nawet po pocięciu na kawałki widać np., że litery to litery, godło to godło itp.? Być może piszę bzdury, bo skup metali kolorowych widziałem tylko z daleka, jeśli ktoś się na tym zna, proszę, niech mnie oświeci.LG pisze:System znakowania metodą DNA
Dokładnie to samo mi chodzi po głowie...cm pisze:Być może nie umiem czytać ze zrozumieniem, ale chyba potrzebuję wyjaśnień do tego arykułu. OK, tablice będą oznakowane. Nawet jeśli złodziej czy pracownik skupu o tym wiedzą, to jak ma ich to powstrzymać przed kradzieżą i handlem? Czy będą jakieś dodatkowe kontrole punktów skupu? Czy do tej pory takich kontroli nie było i nagle się pojawią? Jeśli były, to czy nie były w stanie rozpoznać, że dany kawałek metalu pochodzi z kradzieży elementu pomnika? Przecież takie elementy są zazwyczaj bardzo charakterystyczne! Wydaje mi się, że nawet po pocięciu na kawałki widać np., że litery to litery, godło to godło itp.? Być może piszę bzdury, bo skup metali kolorowych widziałem tylko z daleka, jeśli ktoś się na tym zna, proszę, niech mnie oświeci.LG pisze:System znakowania metodą DNA
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
Jedyne co mi przychodzi do glowy, to ze jesli cos zostanie skradzione, to straz miejska lub policja bedzie odwiedzac skupy zlomu i szukac metalu z zawartym na nim DNA, a potem beda dochodzic kto sprzedal...innego rozwiazania nie widzeRZ pisze:Dokładnie to samo mi chodzi po głowie...cm pisze:Być może nie umiem czytać ze zrozumieniem, ale chyba potrzebuję wyjaśnień do tego arykułu. OK, tablice będą oznakowane. Nawet jeśli złodziej czy pracownik skupu o tym wiedzą, to jak ma ich to powstrzymać przed kradzieżą i handlem? Czy będą jakieś dodatkowe kontrole punktów skupu? Czy do tej pory takich kontroli nie było i nagle się pojawią? Jeśli były, to czy nie były w stanie rozpoznać, że dany kawałek metalu pochodzi z kradzieży elementu pomnika? Przecież takie elementy są zazwyczaj bardzo charakterystyczne! Wydaje mi się, że nawet po pocięciu na kawałki widać np., że litery to litery, godło to godło itp.? Być może piszę bzdury, bo skup metali kolorowych widziałem tylko z daleka, jeśli ktoś się na tym zna, proszę, niech mnie oświeci.LG pisze:System znakowania metodą DNA
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Obawiam się, że żeby to miało jakiś sens, ten kod musiałby się dać odczytywać na odległość, a nie tylko z bliska, co pozwoliłoby na szybkie zidentyfikowanie miejsca pobytu skradzionych przedmiotów. Jeżeli jednak wymaga to mozolnego przeszukiwania wszystkich punków skupu, to czym to się różni od dotychczasowych procedur? Czy do tej pory po kradzieży nie robiono kontroli w punktach skupu?tricky pisze:Jedyne co mi przychodzi do glowy, to ze jesli cos zostanie skradzione, to straz miejska lub policja bedzie odwiedzac skupy zlomu i szukac metalu z zawartym na nim DNA, a potem beda dochodzic kto sprzedal...innego rozwiazania nie widze
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
Hm... po przetopieniu to jednak wątpię... Kod musiałby być niesamowicie wytrzymały na temperaturytricky pisze:Zapewne robiono tylko moze teraz bedzie mozna zidentyfikowac czy to jest jakis element pomnika nawet jesli zlodziej go znieksztalci, przetopi itp.cm pisze: [...] Czy do tej pory po kradzieży nie robiono kontroli w punktach skupu?
Polsat odświeża swój program informacyjny. "Wydarzenia" przenoszą się do nowego studia, zmieniają oprawę graficzną i zatrudniają dziennikarzy.
(...)
Polsat planuje również otwarcie nowych lokalnych ośrodków "Wydarzeń" w Toruniu, Białymstoku, Kielcach oraz Rzeszowie.
http://www.mediarun.pl/news/id/22794
(...)
Polsat planuje również otwarcie nowych lokalnych ośrodków "Wydarzeń" w Toruniu, Białymstoku, Kielcach oraz Rzeszowie.
Będą studia prawnicze w Kielcach

Pierwsze w regionie studia prawnicze uruchamia Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji. Mają kosztować 330 zł miesięcznie. - Konkurowanie z uniwersytetami będzie bardzo trudne - już teraz ostrzegają adwokaci.
- Załatwianie samych formalności trwało ponad pół roku. Ale nareszcie mamy pozytywną decyzję ministra nauki i szkolnictwa wyższego - mówi dr Tadeusz Dziekan, kanclerz WSEiA. - Przygotowania trwały znacznie dłużej, bo szukaliśmy ciekawego i atrakcyjnego kierunku, a sam wniosek o takie uprawnienia musi być wyjątkowo dokładnie przygotowany. Trzeba mieć np. sześciu profesorów zatrudnionych na pierwszym etacie, a my mamy ośmiu - opowiada dziekan.
Wylicza, że uczelni udało się ściągnąć pracowników naukowych z Łodzi, Warszawy i Wrocławia. W Kielcach ma pracować m.in. prof. Kazimierz Działocha, prof. Marian Kallas i prof. Kazimierz Równy. - To nazwiska znane w świecie prawniczym - zapewnia Dziekan.
Studia ruszą 1 października i będą trwały pięć lat. Zakończą się uzyskaniem tytułu magistra, a ich absolwenci będą mieć takie same uprawnienia jak absolwenci uniwersytetów. - Mogą się starać o aplikację prokuratorską, sędziowską czy radcowską. Oczywiście wiemy, że trudno będzie na początku konkurować z uniwersytetami, gdzie te tradycje są znacznie dłuższe. Ale liczę, że z czasem wyrobimy sobie bardzo dobrą markę, bo zgromadziliśmy dobrą kadrę - mówi Dziekan.
Studia stacjonarne mają kosztować 330 zł miesięcznie, a niestacjonarne 290 zł. Na razie nie wiadomo, ile osób będzie studiowało na pierwszym roku. - To zależy od zainteresowania kandydatów. Na razie mamy sporo telefonów i jestem przekonany, że kierunek uda się uruchomić - twierdzi.
Z powstania nowego kierunku cieszy się Stanisław Szufel, dziekan okręgowej rady adwokackiej. - Dobrym prawnikom na pewno pracy nie zabraknie i bardzo chętnie widziałbym więcej aplikantów z Kielc. Taki kierunek na pewno podnosi prestiż, ale uczelnię czeka trudne wyzwanie konkurowania np. z Uniwersytetem Jagiellońskim, który ma kilkaset lat tradycji. Jednak UJ też kiedyś zaczynał. Wszystko więc zależy od pracy kadry naukowej - mówi Szufel.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4420175.html

Pierwsze w regionie studia prawnicze uruchamia Wyższa Szkoła Ekonomii i Administracji. Mają kosztować 330 zł miesięcznie. - Konkurowanie z uniwersytetami będzie bardzo trudne - już teraz ostrzegają adwokaci.
- Załatwianie samych formalności trwało ponad pół roku. Ale nareszcie mamy pozytywną decyzję ministra nauki i szkolnictwa wyższego - mówi dr Tadeusz Dziekan, kanclerz WSEiA. - Przygotowania trwały znacznie dłużej, bo szukaliśmy ciekawego i atrakcyjnego kierunku, a sam wniosek o takie uprawnienia musi być wyjątkowo dokładnie przygotowany. Trzeba mieć np. sześciu profesorów zatrudnionych na pierwszym etacie, a my mamy ośmiu - opowiada dziekan.
Wylicza, że uczelni udało się ściągnąć pracowników naukowych z Łodzi, Warszawy i Wrocławia. W Kielcach ma pracować m.in. prof. Kazimierz Działocha, prof. Marian Kallas i prof. Kazimierz Równy. - To nazwiska znane w świecie prawniczym - zapewnia Dziekan.
Studia ruszą 1 października i będą trwały pięć lat. Zakończą się uzyskaniem tytułu magistra, a ich absolwenci będą mieć takie same uprawnienia jak absolwenci uniwersytetów. - Mogą się starać o aplikację prokuratorską, sędziowską czy radcowską. Oczywiście wiemy, że trudno będzie na początku konkurować z uniwersytetami, gdzie te tradycje są znacznie dłuższe. Ale liczę, że z czasem wyrobimy sobie bardzo dobrą markę, bo zgromadziliśmy dobrą kadrę - mówi Dziekan.
Studia stacjonarne mają kosztować 330 zł miesięcznie, a niestacjonarne 290 zł. Na razie nie wiadomo, ile osób będzie studiowało na pierwszym roku. - To zależy od zainteresowania kandydatów. Na razie mamy sporo telefonów i jestem przekonany, że kierunek uda się uruchomić - twierdzi.
Z powstania nowego kierunku cieszy się Stanisław Szufel, dziekan okręgowej rady adwokackiej. - Dobrym prawnikom na pewno pracy nie zabraknie i bardzo chętnie widziałbym więcej aplikantów z Kielc. Taki kierunek na pewno podnosi prestiż, ale uczelnię czeka trudne wyzwanie konkurowania np. z Uniwersytetem Jagiellońskim, który ma kilkaset lat tradycji. Jednak UJ też kiedyś zaczynał. Wszystko więc zależy od pracy kadry naukowej - mówi Szufel.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4420175.html
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
A mnie tak. Wreszcie jakaś kielecka uczelnia będzie szkoliła prawników. AŚ nie chciało się tym zajmować, wiec lukę na ryjku wypełniła WSEiA.vincent pisze:Mnie to nie cieszy
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Nowe boiska w Kielcach.
W przyszłym roku w Kielcach powstanie sześć nowych przyszkolnych obiektów sportowych. Z programu „Blisko boisko” sfinansowane zostaną inwestycje przy Zespole Szkół Informatycznych na ulicy gen. Józefa Hauke Bosaka i Szkole Podstawowej nr 33 na ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego. Będą to boiska piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią o powierzchni 30 m x 60 m. Obiekty wielofunkcyjne o powierzchni 1500 metrów kwadratowych z boiskami do piłki ręcznej, koszykówki i siatkówki powstaną przy Szkole Podstawowej nr 18 na ulicy Chrobrego i Szkole Podstawowej nr 19 na ulicy Targowej. Pełnowymiarowe boiska piłkarskie ze sztuczną trawa zostaną wybudowane przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 14 na ulicy Manifestu Lipcowego oraz Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 15 na Kryształowej bądź Zespole Szkół Zawodowych nr 1 na ulicy Zgody. Trwają już remonty trawiastych boisk klubów sportowych Orlęta i Czarnovia, a jeszcze we wrześniu rozpocznie się na stadionie międzyszkolnym. Wiosną przyszłego roku oddane zostaną do użytku także dwa boczne boiska stadionu przy ulicy Ściegiennego.
Rafał Szymczyk
2007-09-05 13:10:18
http://www.radio.kielce.com.pl/index.php?go=3&id_k=6396
W przyszłym roku w Kielcach powstanie sześć nowych przyszkolnych obiektów sportowych. Z programu „Blisko boisko” sfinansowane zostaną inwestycje przy Zespole Szkół Informatycznych na ulicy gen. Józefa Hauke Bosaka i Szkole Podstawowej nr 33 na ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego. Będą to boiska piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią o powierzchni 30 m x 60 m. Obiekty wielofunkcyjne o powierzchni 1500 metrów kwadratowych z boiskami do piłki ręcznej, koszykówki i siatkówki powstaną przy Szkole Podstawowej nr 18 na ulicy Chrobrego i Szkole Podstawowej nr 19 na ulicy Targowej. Pełnowymiarowe boiska piłkarskie ze sztuczną trawa zostaną wybudowane przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 14 na ulicy Manifestu Lipcowego oraz Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 15 na Kryształowej bądź Zespole Szkół Zawodowych nr 1 na ulicy Zgody. Trwają już remonty trawiastych boisk klubów sportowych Orlęta i Czarnovia, a jeszcze we wrześniu rozpocznie się na stadionie międzyszkolnym. Wiosną przyszłego roku oddane zostaną do użytku także dwa boczne boiska stadionu przy ulicy Ściegiennego.
Rafał Szymczyk
2007-09-05 13:10:18
http://www.radio.kielce.com.pl/index.php?go=3&id_k=6396
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.
5 września 2007 - 9:00
Firma z Kielc tworzy sieć odzieżową
Kielecki przedsiębiorca planuje utworzyć ogólnopolską sieć sklepów z modą dziecięcą i młodzieżową holenderskiej marki Villa Happ.
Bertus Servaas ma zamiar w przyszłym roku utworzyć ogólnopolską sieć sklepów z modą dziecięcą i młodzieżową holenderskiej marki Villa Happ.
Będzie to pierwsza próba stworzenia przez naszą świętokrzyską firmę ogólnopolskiej detalicznej sieci sprzedaży odzieży.
- To nie będzie nasza wykreowana marka, a sprowadzony z Holandii, bardzo tam znany i lubiany brand dla dzieci i młodzieży Villa Happ. Chcemy stworzyć ogólnopolską sieć takich sklepów o wielkości od 100 do 300 metrów kwadratowych każdy - zapowiada prezes zarządu spółki "Beep Young Fashion”, Agnieszka Servaas.
Marka Villa Happ jest znana przede wszystkim w krajach Beneluxu, w samej Holandii posiada 100 sklepów. Kolekcje tej marki są tam niezwykle popularne wśród młodzieży ze względu na interesujące wzornictwo, przystępne ceny oraz koncepcję prowadzenia salonów sprzedaży. Nie są to bowiem tradycyjne sklepy tylko z wieszakami i ladami, ale też miejsca do spędzania wolnego czasu i zabawy. Wśród małych klientów przechadza się stale maskotka sieci, jaką jest szczur, a najmłodsze dzieci zwykle mają też swoje miejsce do zabawy.
- Przedział cenowy odzieży Villa Happ wynosi od 50 do 200 złotych za jedną sztukę, jest więc akceptowalny dla polskiego odbiorcy - uważa nasza rozmówczyni.
Ubrania tej marki już można kupić w Kielcach w multibrandowym sklepie Beep, ale spółka "Beep Young Fashion”, pracuje nad stworzeniem osobnych firmowych salonów sprzedaży, które oferowałyby pełne kolekcje.
- Pierwsze dwa salony powinny powstać w przyszłym roku. Prowadzimy zaawansowane negocjacje w Warszawie i Krakowie, dotyczące lokalizacji tych salonów w największych centrach handlowych - zapowiada Agnieszka Servaas.
Echo Dnia
Firma z Kielc tworzy sieć odzieżową
Kielecki przedsiębiorca planuje utworzyć ogólnopolską sieć sklepów z modą dziecięcą i młodzieżową holenderskiej marki Villa Happ.
Bertus Servaas ma zamiar w przyszłym roku utworzyć ogólnopolską sieć sklepów z modą dziecięcą i młodzieżową holenderskiej marki Villa Happ.
Będzie to pierwsza próba stworzenia przez naszą świętokrzyską firmę ogólnopolskiej detalicznej sieci sprzedaży odzieży.
- To nie będzie nasza wykreowana marka, a sprowadzony z Holandii, bardzo tam znany i lubiany brand dla dzieci i młodzieży Villa Happ. Chcemy stworzyć ogólnopolską sieć takich sklepów o wielkości od 100 do 300 metrów kwadratowych każdy - zapowiada prezes zarządu spółki "Beep Young Fashion”, Agnieszka Servaas.
Marka Villa Happ jest znana przede wszystkim w krajach Beneluxu, w samej Holandii posiada 100 sklepów. Kolekcje tej marki są tam niezwykle popularne wśród młodzieży ze względu na interesujące wzornictwo, przystępne ceny oraz koncepcję prowadzenia salonów sprzedaży. Nie są to bowiem tradycyjne sklepy tylko z wieszakami i ladami, ale też miejsca do spędzania wolnego czasu i zabawy. Wśród małych klientów przechadza się stale maskotka sieci, jaką jest szczur, a najmłodsze dzieci zwykle mają też swoje miejsce do zabawy.
- Przedział cenowy odzieży Villa Happ wynosi od 50 do 200 złotych za jedną sztukę, jest więc akceptowalny dla polskiego odbiorcy - uważa nasza rozmówczyni.
Ubrania tej marki już można kupić w Kielcach w multibrandowym sklepie Beep, ale spółka "Beep Young Fashion”, pracuje nad stworzeniem osobnych firmowych salonów sprzedaży, które oferowałyby pełne kolekcje.
- Pierwsze dwa salony powinny powstać w przyszłym roku. Prowadzimy zaawansowane negocjacje w Warszawie i Krakowie, dotyczące lokalizacji tych salonów w największych centrach handlowych - zapowiada Agnieszka Servaas.
Echo Dnia