Racja, zgadzam sie w szczegolnosci pamietajac, ze obiekt bedzie komercjalizowany (sprzedaz mieszkan, biur).RZ pisze:(...) nie wiadomo dlaczego jedna grupka kupców dostaje potężny prezent od miasta.
Spółka Wolność - Dom handlowy, ul. Paderewskiego
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Tak czy inaczej wydaje mi się, że Lubawski stara się po prostu poprawić wizerunek naszego miasta, i spełnia swoje przedwyborcze zapowiedzi likwidując z krajobrazu Kielc brzydkie stare budki, nie myślać o tym, komu daje prezent i kto i kiedy właściwie zaprosił kupców na miejsce, gdzie obecnie są.
Innym aspektem jest to, że kupcy byly na placu wolnści praktycznie od zawsze, z tym że do pewnego czasu mieli oni do dyspozycji budynek obecnego muzeum zabawek. Przeglądając stare widokówki, często pod wizerunkiem placu wolności można przeczytać podpis "Plac targowy"
Szczerze mówiąc, i może naraże się niektórym osobom, ale czekam na dzień, w którym na miejscu obecnego "bazaru" między seminaryjską a zagórską powstnie jakieś ładne osiedle, albo centrum handlowe.
Innym aspektem jest to, że kupcy byly na placu wolnści praktycznie od zawsze, z tym że do pewnego czasu mieli oni do dyspozycji budynek obecnego muzeum zabawek. Przeglądając stare widokówki, często pod wizerunkiem placu wolności można przeczytać podpis "Plac targowy"
Szczerze mówiąc, i może naraże się niektórym osobom, ale czekam na dzień, w którym na miejscu obecnego "bazaru" między seminaryjską a zagórską powstnie jakieś ładne osiedle, albo centrum handlowe.
Kielce - moje miejsce na Świecie...
Adams931, bardzo dobrze mówisz. Co do oddania kupcom tej działki to ja jestem jednak za, bo inaczej znów zaczną się protesty i demonstracje. Takich kupców trzeba czasem przekupić, bo inaczej może być nieciekawie... Naprawdę bardzo mi się podoba "akcja" prezydenta przenoszenia zorganizowanego ulicznego handlu do nowych ładnych, nowoczesnych obiektów i likwidacja pojedynczego handlu ulicznego - np. Rynek - niestety tam cały czas nadal sprzedają - mam jednak nadzieję, że po remoncie Rynku handel uliczny stamtąd zniknie na dobre jak i z wszystkich miejsc w Kielcach.
Dziwne myślenie... Jakby tak miało być to zaraz byśmy sobie na forum wymyślili jakies absurdalne żądania, zebrali ludzi, zaczęli protesty i demonstracje, i zrobili coś "nieciekawego" jeśli postulaty by nie zostały spełnione.bo inaczej znów zaczną się protesty i demonstracje. Takich kupców trzeba czasem przekupić, bo inaczej może być nieciekawie...
To nie tak ma być, że policja kupuje hamburgery pseudokibicom żeby nie wszczynali rozróby.
Te budki (budy) na placu Wolności miasto postawiło na początku lat 90-tych (po wojnie nie był to plac targowy). Była podpisana umowa dzierżawy na 10 lat, potem kilka razy przedłużano ją o rok.
Moim zdaniem sprawa jest prosta - umowa się skończyła i do widzenia. Czym Ci kupcy różnią się od setek innych kieleckich kupców, żeby wymagać tak szczególnego traktowania?
Oczywiście miasto powinno pomagać lokalnym przedsiębiorcom, ale nie niektórym, ale wszystkim i na jasnych, czytelnych zasadach! W warunkach wolnego rynku obdarowywać z naszych pieniędzy, czyli komunalnego majątku jedną małą grupkę – co to to nie.
Moim zdaniem sprawa jest prosta - umowa się skończyła i do widzenia. Czym Ci kupcy różnią się od setek innych kieleckich kupców, żeby wymagać tak szczególnego traktowania?
Oczywiście miasto powinno pomagać lokalnym przedsiębiorcom, ale nie niektórym, ale wszystkim i na jasnych, czytelnych zasadach! W warunkach wolnego rynku obdarowywać z naszych pieniędzy, czyli komunalnego majątku jedną małą grupkę – co to to nie.
Ostatnio zmieniony 25 lipca 2007, o 05:40 przez RZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- michal_ck
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2682
- Rejestracja: 18 stycznia 2007, o 00:20
- Lokalizacja: Kielce-Dąbrowa
Proponuję zastąpić słowo "niepełnosprawni" innym słowem. Stawia to tę grupę społeczeństwa w złym świetle. Jak zmienisz to wykasuje ten post. Sorry, ale jestem uczulony na takie rzeczy.RZ pisze:Czy Ci kupcy w odróżnieniu od setek innych kieleckich kupców są jacyś niepełnosprawni?
1. Zastępca Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej SKI
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
2. Koordynator ds. zieleni miejskiej
3. Koordynator ds. zagospodarowania os. Dąbrowa II
Oczywiście zmienię, choć przyznam, że jestem zaskoczony takim odczytaniem. Mam w swojej pracy do czynienia z instytucjonalnymi formami pomocy niepełnosprawnym na rynku pracy i moje myślenie poszło w tym właśnie kierunku. Niepełnosprawny na rynku pracy potrzebuje pomocy wyrównującej jego szansę, zaś kupcy z pl. Wolności szczególnej pomocy nie potrzebują.michal_ck pisze:Proponuję zastąpić słowo "niepełnosprawni" innym słowem. Stawia to tę grupę społeczeństwa w złym świetle. Jak zmienisz to wykasuje ten post. Sorry, ale jestem uczulony na takie rzeczy.RZ pisze:Czy Ci kupcy w odróżnieniu od setek innych kieleckich kupców są jacyś niepełnosprawni?
Skoro zabrzmiało to inaczej, to przepraszam.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
Ci kupcy w przeciwieństwie do większości pozostałych są zrzeszeni w Spółce "Wolność".RZ pisze:Czym Ci kupcy różnią się od setek innych kieleckich kupców, żeby wymagać tak szczególnego traktowania?
To tylko gwoli wyjaśnienia czym się różnią od innych
Możliwe też, że Prezydent, zachęcony pozytywnymi komentarzami po otwarciu hali na Plantach, oczekuje podobnego sukcesu hali przy Paderewskiego.

Nie chcą targowiska na skwerku
Protest mieszkańców ulic Paderewskiego i Planty. Prawie 200 kielczan napisało petycję, by władze miasta w miejsce skwerku i placu zabaw nie przenosiły kupców z placu Wolności. Wczoraj zanieśli ją prezydentowi Kielc
"Protestujemy przeciwko zabudowie skwerku. Wskazany teren od dziesiątków lat był terenem zielonym. W czasach obowiązujących planów zagospodarowania miasta dla terenu Śródmieścia, to jest w czasach, kiedy kupowaliśmy lokale, był przeznaczony pod skwerek miejski. Jest to jedyny teren zielony na odcinku pomiędzy ul. Sienkiewicza a al. IX Wieków Kielc, ze starym drzewostanem. Skwerek zapewnia naszym dzieciom i wnukom bezpieczne miejsce zabaw" - czytamy w petycji mieszkańców.
To odpowiedź na ostatnią informację miasta oraz kupców z placu Wolności, że stragany zostaną przeniesione do zbudowanej hali targowej na działce między ul. Paderewskiego a Plantami, obok Agrocentrum. Teraz jest tam skwer, trawniki i duży plac zabaw. Informacja ta zaniepokoiła mieszkańców z okolicznych wspólnot. W petycji do ratusza blisko 200 osób domaga się informacji na temat zmiany przeznaczenia działki.
Andrzej Rożek, prezes spółki Wolność, od "Gazety" dowiedział się, że petycja trafiła do prezydenta Kielc. Uspokaja, że niczego mieszkańcom nie odbierze, a po wybudowaniu hali ich sytuacja jeszcze się poprawi. - Tam będzie piękny nowy plac zabaw dla dzieci, przewidziane jest też miejsce wewnątrz hali, gdzie będzie można zostawić dziecko. Sam budynek będzie wtopiony w zieleń. Architekt, który podjął się realizacji, oglądał już we Francji podobne budynki. To będzie perełka architektury, jeden z najładniejszych budynków w mieście - zapewnia Rożek. We wrześniu mają być gotowe pierwsze wizualizacje. - Przedstawimy je również miejskim architektom do konsultacji - zapewnia.
Według prezesa hala będzie mieć tylko ok. 20 metrów szerokości, z frontonem od strony ul. Paderewskiego. Za nią będzie więc wystarczająco dużo miejsca na teren zielony i plac zabaw. - Jeszcze dla rodziców będzie lepiej, bo im dzieci nie będą wybiegały na ulicę - dodaje.
Pogodzenie interesów kupców i mieszkańców deklaruje radny Jarosław Karyś, przewodniczący klubu PiS-u. Zależy mu na tym szczególnie, bo jest radnym z tego okręgu, a równocześnie byłym przewodniczącym rady nadzorczej spółki Wolność. - Ta hala nie zakłóci odpoczynku mieszkańcom. Będą i zieleń, i plac zabaw. Powstanie ładne miejsce, z klasą, bezpieczne i wygodne dla mieszkańców. Na pewno będę pilnował tego, żeby mieszkańcy tej części miasta nie stracili możliwości wypoczynku, ale rozumiem też kupców. Moim zdaniem da się pogodzić interesy obu tych stron - mówi Karyś.
Wczoraj rzeczniczka prezydenta Wojciecha Lubawskiego nie odpowiedziała na pytania "Gazety", czy i kiedy zapadnie decyzja o uznaniu autorów petycji za stronę w tej sprawie i czy miasto zadba o ich interesy wyrażone w piśmie do prezydenta.
