Korona wycofuje drużyny z rozgrywek
Korona wycofuje młodzieżowe drużyny z rozgrywek mistrzowskich i zmienia system szkolenia, bo nie mają gdzie trenować. Paweł Janas pyta: - Jak to możliwe, by w wojewódzkim mieście nie było ani jednego boiska ze sztuczną nawierzchnią.
- Naszym celem jest wyszkolenie wychowanków, którzy zasilą zespół ekstraklasy, a z bazą treningową, która jest w Kielcach, trudno mówić o dobrym przygotowaniu - tłumaczy przyczyny zmian Paweł Janas, wiceprezes do spraw sportowych klubu Korona Kielce.
Rodzice dzieci trenujących w Koronie boją się, że to, co chce zrobić klub, nie będzie dobre dla młodych piłkarzy. - Wiadomo, że po połączeniu dzieci w wieku 12 i 13 lat ci starsi zawsze będą sprawniejsi i będą mieli większą szansę na udział w rozgrywkach. A ci młodsi stracą motywację do gry - ocenia ojciec jednego z młodych piłkarzy.
Wśród rodziców rozniosła się też wieść, że trenować będzie mogło znacznie mniej dzieci. Klub uspokaja. - Nikogo nie odeślemy z kwitkiem. Wszystkie dzieci, które przyjęliśmy na treningi, będą w nich uczestniczyć - zapewnia Adam Żak, prezes Korony.
Potwierdza, że zmiana systemu szkolenia wynika z braku bazy do treningów. - Na szczęście ostatnie rozmowy z miastem napawają nas optymizmem. Jeszcze w tym roku mają powstać dwa boiska ze sztuczną nawierzchnią i mamy nadzieję, że miasto pozwoli nam prowadzić na nich treningi. Wtedy wrócimy do dotychczasowego systemu - mówi prezes Żak.
Janas krytykuje stan kieleckiej bazy szkoleniowo-treningowej. - Boiska są takie, że trener nawet nie jest w stanie dobrze nauczyć zawodnika. Jak to możliwe, by w wojewódzkim mieście nie było ani jednego boiska ze sztuczną nawierzchnią - pyta.
Podkreśla, że trzeba skoncentrować się na podstawowym zadaniu, czyli wyszkoleniu wychowanków do pierwszej drużyny. - Ostatnimi byli Cichoń i Kozubek. W drużynie już ich nie ma, a następców nie widać. W takiej sytuacji musimy zająć się najlepszymi - zaznacza.
Miesiąc temu władze Korony po raz pierwszy na sesji rady miejskiej próbowały zainteresować radnych kłopotami z bazą szkoleniową. Prezes Żak zaprezentował radnym dane, z których wynika, że inne polskie miasta w znacznie większym stopniu finansują szkolenie dzieci i młodzieży. Co ważne, za wynajęcie sal gimnastycznych przy szkołach ten i inne kluby słono płacą. Na przykład Korona otrzymała od miasta 90 tys. zł, a za sale zapłacił 180 tys. zł. Kieleccy radni zapowiedzieli, że po wakacjach zajmą się kwestią opłat, które muszą ponosić kluby. Są zwolennikami nieodpłatnego użyczania sal klubom, w których szkoli się młodzież.
-------------------------------------------------------------------------------------
Nie do końca artykuł dodany do odpowiedniego wątku, ale w połączeniu z poprzednimi ukazuje podejście władz klubu.
Pierw super baza treningowa, którą firma Kolporter ma wybudować za własne pieniądze. Świetna reklama.
Następnie przeliczenie kosztów i zmiana decyzji bo to już się nie do końca opłaca i potrzeba kasy od miasta.
Miasto póki co nie reaguje, więc zrzućmy na nich winę, że nie ma wychowanków w Koronie, a co.
Przez wiele lat było utrzymywanych tyle samo grup młodzieżowych, grało się na tragicznych boiskach, płaciło się za możliwość treningu, a o nowych, własnych strojach do gry można było pomarzyć.
Teraz nagle wielkie "halo" bo nie ma boisk. Po 1 jest możliwość gry na stadionie przy ul.Szczepaniaka, co 4 lata temu było marzeniem każdego trampkarza. Po 2 przy stadionie na ul. Ściegiennego powstaje właśnie boisko treningowe.
Oczywiście do zachodu nam daleko i jak najbardziej jestem za kolejnymi boiskami i im więcej tym lepiej, ale na to potrzeba ciut czasu, a jak się wyłoży trochę kasy własnej to korona z głowy nie spadnie. Tylko po co mam wyrzucać własne pieniądze w "błoto"? Takie jest właśnie rozumowanie władz klubu. Narzekają na brak wychowanków, to czyja to wina? Przecież nie moja. Narzekają, że muszą dokładać 90tys. złotych, no i? Od tego jest przecież sponsor. Ale nie, najlepiej jest winić za wszystko miasto, a jak się trafi wychowanek wielkiego formatu i uda się na nim zarobić kilka milionów to się oznajmia wszem i wobec jaki to klub stworzył świetny ośrodek treningowy dla młodzieży. Narzekają na brak boisk i podają przykłady z innych miast, że tam jest ich więcej, no i? Zapomnieli chyba, że w tych "innych" miastach jako przykład podają właśnie Kielce i władze miasta, które potrafiły wybudować stadion od podstaw, jak na polskie warunki całkiem całkiem.
Zarządzie kochanego klubu, bogatsza część Europy jest poza Waszym zasięgiem z takim myśleniem przez najbliższe 100 lat.