Kielce zapomniane

Dzieje, wspomnienia, fotografie, czyli dawne Kielce

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 8 lipca 2007, o 23:29

Gmach Leonarda, którego nie mogę odżałować:

Pierwszy kościółek p.w. Św. Leonarda pojawił się najprawdopodobniej jeszcze w 1 poł. XVI w. - miał być ufundowany przez kieleckiego sukiennika Leonarda (pochodzącego z zachodniej Europy). Jest on odnotowany w źródłach w 1598 r.
W 1676 r. z inicjatywy rodziny Zagórskich albo go przebudowano, albo postawiono w tym miejscu nowy kościółek. W 1756 r. został on gruntownie wyremontowany.
W latach 70-tych XVIII w. bp Kajetan Sołtyk rozpoczął przy nim budowę szpitala i klasztoru dla krakowskich sióstr Miłosierdzia. Gdy biskup zmarł w 1788 r. klasztor był jeszcze w stanie surowym. Bp Sołtyk nie zdążył przekazać formalnie budynku siostrom Miłosierdzia. W tym właśnie czasie Kielce (od 600 lat prywatne miasto biskupów krakowskich) zostały przez Sejm Czteroletni upaństwowione. Gmach Leonarda również przeszedł na skarb państwa. Pierwotnie był tu szpital, w nim najprawdopodobniej zmarł Bartosz Głowacki.
Istnienie w Kielcach tego własnie gmachu miało ogromne znaczenie dla dalszej historii miasta. Gdy w 1816 r. zastanawiano się gdzie przenieść władze województwa krakowskiego, wybrano Kielce m.in. ze względu na Gmach Leonarda. To w nim właśnie ustanowiono siedzibę Komisji Wojewódzkiej województwa krakowskiego. Mieściła się tu (potem przemianowana na Rząd Gubernialny guberni kieleckiej) do 1844 r. Gdy sporządzano w latach 1823-24 pierwszy plan regulacji miasta, właśnie Gmach Leonarda stał się centralnym punktem miasta. Zaplanowano, na wzór rosyjski, ze bedzie od niego odchodzić wachlarz pięciu ulic (w tym istniejąca już ul. Św. Leonarda). Taki właśnie początek miały ulice Sienkiewicza i Kościuszki. Dwóch pozostałych ulic nie wybudowano, ale zwracam uwagę na jedną ciekawostkę. Pochodzący z 1837 r. kościół ewangelicki nie jest wbrew pozorom wybudowany na planie prostokąta - od strony Muzeum Zabawek jest "ścięty", gdyż właśnie tam miała biec kolejna ulica pokrywająca się w dalszej części z dzisiejszą ulicą Czerwonego Krzyża.
Potem Gmach pełnił różne funkcje - szpitala wojskowego (lazaretu), koszar, w okresie międzywojennym handlowano w nim artykułami rolnymi.

W 1973 r. Gmach Leonarda - XVIII-wieczny, pierwszy w Kielcach szpital dla chorych wystawiony przy kościółku, którego początki siegały XVI w. - ówczesne prostackie władze zburzyły... Jak pisze J. L. Adamczyk, "zburzono dobrze zachowany, unikalny obiekt wpisany już wiele lat wcześniej do rejestru zabytków. Nic nie usprawiedliwiało takiej lokalizacji nowego teatru. Przed jego wyburzeniem Pracownie Konserwacji Zabytków wykonały skróconą dokumentację Gmachu Leonarda. Jej autorka, Maria Żurowska napisała przy tej okazji: zastanawiającą wydaje się obojętność społeczeństwa dla losów obiektu, którego przeszłość ściśle wiąże się nie tylko z historią Kielc".
Społeczeństwo nie było chyba jednak aż tak obojętne, bo w 2002 r., w tekście napisanym na 10-lecie KCK w pisemku "Ikar" jakiś pajac, który się podpisał tylko inicjałami (WT) napisał, co następuje: "Na początku 1972 r. prasa poinformowała, że w Kielcach, przy zbiegu ulic Sienkiewicza i Żeromskiego budowany będzie nowy gmach dla teatru im. Żeromskiego. konieczności tej inwestycji nikt nie kwestionował, ale rozgorzała gorąca polemika na temat lokalizacji nowego obiektu, jego technicznego wyposażenia, protestowano przeciw wyburzaniu okropnych ruder i wycinaniu uschniętych akacji. Na szczęście nie zadyskutowano sprawy na śmierć. Władze podjęły szybkie i słuszne decyzje, nie czekając, aż zwaśnione strony dojdą do porozumienia. Skończono z dyskusjami i zabrano sie do roboty".

Rysunek Ryszarda Wróbla z magazynu Słowa Ludu z 8.12.2000 r.:
Obrazek

Fotografia z 1878 r. z "Rynku w Kielcach":
Obrazek

Rysynek (panorama Kielc) z 1823 r. - z lewej strony widać Gmach Leonarda:
Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 8 lipca 2007, o 23:57

Gmach Leonarda z albumowej książki "Stare Kielce" (1989 r.):

Obrazek

Najbardziej znane zdjęcie (pocztówka) reprodukowane w wielu publikacjach:

Obrazek

Gmach od tyłu, z "Sentymentalnych Kielc":

Obrazek
Ostatnio zmieniony 9 lipca 2007, o 22:57 przez RZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 9 lipca 2007, o 01:42

Jak ci idioci mogli dopuścić do wyburzenia takiego budynku? :| Powinno się zbadać kto za tym stał, znaleźć ich i ukarać... Jeszcze do tego pewnie przekupiona tandetna prasa, która dla prostych mieszkańców jest biblią i mamy... Wielkiego brzydkiego kloca na tak atrakcyjnej działce - mowa oczywiście o "nowym teatrze Żeromskiego", czyli tym badziewnym KCK'u, który zresztą niedługo stanie się bezużyteczny, bo: teatr (na szczęście...) zostaje na swoim miejscu, filharmonia zmienia siedzibę, zresztą tak samo jak TVP3 Kielce... Idioci...

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 9 lipca 2007, o 09:04

LG pisze:Jak ci idioci mogli dopuścić do wyburzenia takiego budynku? :| Powinno się zbadać kto za tym stał, znaleźć ich i ukarać... Jeszcze do tego pewnie przekupiona tandetna prasa, która dla prostych mieszkańców jest biblią i mamy... Wielkiego brzydkiego kloca na tak atrakcyjnej działce - mowa oczywiście o "nowym teatrze Żeromskiego", czyli tym badziewnym KCK'u, który zresztą niedługo stanie się bezużyteczny, bo: teatr (na szczęście...) zostaje na swoim miejscu, filharmonia zmienia siedzibę, zresztą tak samo jak TVP3 Kielce... Idioci...
To juz historia... Możnaby tylko wyświetlić kulisy ówczesnych decyzji. Ci, którzy jeszcze żyją, niech sie wstydzą.
A co do gazet, to wtedy była cenzura i gazety same z siebie nie miały wiele do gadania - jedyną władzą był KW PZPR. Towarzysze tak zdecydowali i już.
Oczywiście dobrze, że teatr został w starym budynku.
Jednak skoro zdecydowali budować nowy gmach to dobrze - w końcu się przydał i to jak :) . Nie jestem wrogierm KCK :!: Wręcz przeciwnie. Gdy już budowa była rozgrzebana, przez długie lata ważyło sie, czy w ogóle będzie dokończona, czy nie sprzedać budynku na cele komercyjne itd. Pod tym względem wszystko się skończyło najlepiej jak mogło: teatr został w starym gmachu za to powstała nowa potężna instytucja kultury.
KCK jest dzisiaj wielkim atutem Kielc. Ma wielki potencjał i jestem przekonany, że będzie coraj lepiej wykorzystywany. Plany prezydenta były niezłe i mam nadzieję, że są aktualne.
Architektonicznie gmach KCK tez nie jest najgorszy - potrzebny mu jest jednak porządny remont elewacji, podświetlenia, dużo zieleni.
Coż, szkoda, że nie został wybudowany gdzie indziej... (wtedy nie było problemu z działkami :? ).
Ważne jednak, żeby teraz
o Gmachu Leonarda pamiętać. Wydać o nim książkę, ustawić koło KCK stylową tablicę z fotografią i informacjami o gmachu.
No i nie popełniać podobnych błedów :!:
Tutaj ewolucja jest pozytywna i duża w tym zasługa obecnego konserwatora zabytków oraz pełnomocnika ds rewitalizacji. Jeszcze kilka lat temu wojewoda Lubawski tłumaczył np. że obiekty powięzienne na Zamkowej są bezwartościowe i nadają się tylko do wyburzenia - teraz miasto realizuje świetny plan ich rewitalizacji. Jestem dobrej myśli.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 9 lipca 2007, o 19:21

Browar Karscha (a wcześniej Stumpfa) z fajną wieżą:

Najpierw pocztówka z albumu "Kielce na dawnej pocztówce" (1992 r.). Z prawej strony "nowy browar" czyli znany nam budynek stojący przy samej Ogrodowej:
Obrazek

I fotka z "Sentymentalnych Kielc". Nowy browar był chyba dopiero w budowie (widac rusztowania). Na zdjęciu widać też pałacyk przy Ogrodowej, w którym dziś mieści się przychodnia stomatologiczna. Widać, że pierwotnie jego część była parterowa:

Obrazek

I kolejna kielecka wieża, która nie dotrwała do naszych czasów, czyli czatownia straży ogniowej. Robiono z niej wiele zdjęć na pocztówki... Szkoda, że pogotowie sie stamtąd nie wyprowadza:

Obrazek
Ostatnio zmieniony 11 lipca 2007, o 23:16 przez RZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Hamster
Posty: 54
Rejestracja: 5 lutego 2007, o 12:11

Post autor: Hamster » 11 lipca 2007, o 09:16

Mnóstwo fotek których jeszcze nie widziałem. :shock: No i te komentarze. Dzięki Rafał i proszę o więcej.
PZDR!

tk3008
Posty: 177
Rejestracja: 10 maja 2007, o 17:11
Lokalizacja: Kielce/ Kraków

Post autor: tk3008 » 11 lipca 2007, o 10:09

ten browar kardha jest super .... szkoda ze jego juz nie ma :(:(:( ..

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 11 lipca 2007, o 21:15

tk3008 pisze:ten browar kardha jest super .... szkoda ze jego juz nie ma :(:(:( ..
Wieży nie ma, reszta jest, co prawda część ("stary" browar) w stanie ruiny, ale jest i jeszcze sporo możnaby z tym zrobić. Mam nadzieję, że wreszcie rodzina Karszów się ze sobą dogada...
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 11 lipca 2007, o 22:16

Kościół Św. Wojciecha to ginące w mrokach dziejów początki Kielc. Prawie na pewno został wybudowany przy pierwotnej kieleckiej osadzie jeszcze w wieku XI. Była w nim parafia (tzn. że Kielce lokalnie były znaczącą osadą), a nawet najprawdopodoniej małe zgromadzenie kanoników. Gdy Kielce w XII w. stały się własnością biskupów krakowskich ufundowano w 1171 r. kolegiatę i do niej ok 1213 r. przeniesiono kielecką parafię. Drewniany kościółek Św. Wojciecha stał sie kościołem cmentarnym. Parafia wróciła tam po blisko 700 latach przerwy! Drewniany kościółek dotrwał do II poł. XVIII w. Musiał być w ruinie, gdy kustosz Rogalla ufundował w 1763 r. nowy murowany niewielki kościół. Starzy mieszkańcy Kielc w "nowych" wojewódzkich czasach tj. na początku wieku XIX jeszcze pamiętali jego rozbiórkę. Gdzieś nawet wyczytałem, niestety nie potrafię tego odnaleźć, że pamiętali, że wisiały w nim m.in. jakieś kły, najprawdopodoniej mamuta. Tak wyglądał kościół w wersji z 1763 r.:

Z "Rynku w Kielcach":
Obrazek

Dwie ryciny ze "Starych Kielc":
Obrazek

Obrazek

Na drugiej rycinie widać istniejącą do dzisiaj, pamiętającą drewniany kościół cmentarną "latarnię zmarłych" z 1732 r. ("latarnia zmarłych" dlatego, że prawdziwym Światłem jest Chrystus). Mam nadzieję, że proboszcz Malinowski ją odrestauruje...

W związku z zamiarem przywrócenia parafię, kościół został w latach 1885-9 znacznie rozbudowany. Stary kościół stał się wtedy prezbiterium nowego koscioła.
Innymi słowy stary (XVIII-wieczny) kościół, to właśnie ta część obecnego kościoła Św. Wojciecha
Obrazek

Tam gdzie teraz jest ołtarz, przed rozbudową było wejście do kościoła. Teraz zatem możemy oglądać zamurowany portal wejściowy i znajdującą sie nad nim tablicę fundacyjną z 1763 r.:
Obrazek
Ostatnio zmieniony 16 lipca 2007, o 12:52 przez RZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 13 lipca 2007, o 21:21

Kamienica będąca siedzibą Muzeum Historii Kielc miała ok. 100 lat temu przebudowaną elewację. Pierwotnie była podobna do kamienicy vis a vis pogotowia i wyglądała tak (ze "Starych Kielc", przy okazji można zobaczyć w jaki sposób była wykończona elewacja kamieniczki należącej dzisiaj do Społem - Społem nawiasem mówiąc bardzo głupio zrobiło, że przy niedawnym remoncie nie odtworzyło oryginalnej elewacji):

Obrazek

dla porównania obecne zdjęcie Muzeum:
Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 15 lipca 2007, o 17:56

Szczególną częścią "miasta kościelnego" na Wzgórzu Zamkowym były XVIII-wieczne murowane ganki, którymi biskup mógł przejść pod dachem z pałacu aż do seminarium. Były przedłużeniem skrzydła południowego pałacu (tego od strony więzienia), miały odgałęzienie do katedry (na wysokości 1 piętra widać na ścianie katedry zamurowane wejście, we wnętrzu katedry znajduje się z tej strony piękna przeszklona loża biskupia), potem było przejście nad Bramą Krakowską i następnie skręcały do szkoły, kościoła Św. Trójcy i seminarium. Były zburzone razem z Bramą w związku z budową cerkwi.
Poniżej jedyna znana mi rycina przedstawiająca ganki (z książki Gorzkowskich "Album kielecki - Starówka. Cz. III - Kleryków - 1999 r.). Jednocześnie możemy zobaczyć Bramę Krakowską od drugiej strony.

Obrazek

i jeszcze ciekawy rysunek przedstawiający ulice Kozią z książki "Z historii lecznictwa kieleckiego XIX w." (1973):

Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 15 lipca 2007, o 18:09

Prochownia na Psich Górkach, którą trochę rozpropagowałem pocztówką :) :

Obrazek

Na poniższej starej pocztówce możemy ją konkretnie umiejscowić. Dzisiejszy szpital położniczy na Prostej to dawne carskie koszary. Tu właśnie je widzimy - za nimi z prawej strony prochownia (z albumu "Kielce na dawnej pocztówce"):

Obrazek

I ciekawostka :!: Od ul. Wojska Polskiego, obok Polikliniki, koło przystanku autobusowego odchodzi w stronę Prostej maleńka uliczka Kosynierów. Zachowały się tam z czasów koszar dwa drewniane domy carskich oficerów. Ten stoi praktycznie przy samej ulicy Wojska Polskiego:

Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
ice
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 5740
Rejestracja: 15 maja 2006, o 09:24
Lokalizacja: Kielce

Post autor: ice » 16 lipca 2007, o 10:10

RZ pisze:Browar Karscha (a wcześniej Stumpfa) z fajną wieżą:

Najpierw pocztówka z albumu "Kielce na dawnej pocztówce" (1992 r.). Z prawej strony "nowy browar" czyli znany nam budynek stojący przy samej Ogrodowej:
Obrazek
Pierwszy raz widze Browar w całości.
Fajna wieżyczka, ciekawe dlaczego nie przetrwała do dzisiaj.
Jeśli chodzi o budynek Św Leonarda, to niewiem czy by dzisiaj się fajnie prezentował.

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 21 lipca 2007, o 22:16

To teraz dla odmiany parę młodszych zdjęć, z albumu "Kielce" z 1968 r.:

Najpierw piękne zdjęcie ul. Sienkiewicza:
Obrazek

ul. Karczówkowska jeszcze bez wieżowców, które zniszczyły barokową oś widokową:
Obrazek

Szkoła na Prostej, na której miejscu zbudowano WSA. Żałuję tej szkoły, z "tysiąclatek" była chyba najciekawsza architektonicznie, no i jako jedyna w Kielcach miała mozaiki:
Obrazek

I jeszcze kryta pływalnia na Krakowskiej z czasów świetności:
Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 29 lipca 2007, o 14:44

No to dalej jedziemy przez lata 60-te XX w. :) :

Najpierw pocztówka - widok z wieży kościoła Św. Krzyża w stronę Szydłówka. Na pierwszym planie szkoła przy ulicy Jasnej (ta, do której dobudowano ostatnio pływalnię), za nią blok przy Okrzei, w głębi bloki, które przedziela ulica Pocieszka:
Obrazek

Z pocztówki składanki - Żytnia (Jana Waligóry :wink: ) i Czarnów:
Obrazek

Znowu z pocztówki składanki - ul. Sienkiewicza. Zwróćcie uwagę, że jeszcze stosunkowo niedawno kamienica za DH Tęcza, na rogu Sienkiewicza i Plant miała poddasze z facjatami :!: Mam nadzieję, że to odtworzą, bo ma to i uzasadnienie ekonomiczne (lokale na poddaszu) i historyczne i estetyczne (pierzeja z facjatkami wygląda fajniej niz bez :) ):
Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

ODPOWIEDZ