Negatywne akcenty - wandalizm!

Moderatorzy: Autor, sueno, Daniel, Sirek1

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 10 maja 2007, o 16:43

Obrazek
Podpalacz w muszli

Muszla koncertowa w kieleckim parku miejskim została podpalona wczoraj rano. Niemal w tym samym czasie w centrum miasta doszło do serii podpaleń.

Po godzinie 7 kieleccy strażacy zostali wezwani do podpalonego kontenera ze śmieciami na ulicy Sienkiewicza w pobliżu skrzyżowania z Paderewskiego. Gdy byli przy tej akcji zaalarmowali ich policjanci, że w parku im. Stanisław Staszica płonie muszla koncertowa. - Paliła się drewniana podłoga estrady muszli - powiedział Magdalena Porwet rzecznik straży.

- Strażacy ugasili ją błyskawicznie w 8 minut, więc wypalona została tylko dziura w estradzie. Wszystko wskazuje na podpalenie, bo przy muszli znaleźliśmy butelkę z pozostałością cieczy łatwopalnej. Gdyby nie zauważono w porę dymu, spłonęłaby cała muszla. W kilka minut później strażacy odebrali kolejny sygnał. Ktoś podpalił śmietnik na znajdującej się tuż przy parku ulicy Zamkowej. Sprawę podpaleń bada policja.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... -1/ZDROWIE

seba_ck
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1231
Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
Lokalizacja: KIELCE

Post autor: seba_ck » 10 maja 2007, o 20:36

Jak widać wandalizmów ciąg dalszy. Mam nadzieję, że szybko znajdą sprawcę. Kara powinna być na tyle wysoka, by odechciało się tej osobie podobnych wybryków.
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.

Awatar użytkownika
Grzegorz
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3006
Rejestracja: 31 maja 2006, o 17:10

Post autor: Grzegorz » 11 maja 2007, o 22:58

seba_ck pisze:Jak widać wandalizmów ciąg dalszy. Mam nadzieję, że szybko znajdą sprawcę. Kara powinna być na tyle wysoka, by odechciało się tej osobie podobnych wybryków.
Ja bym rączki poprzypalał :evil:

Awatar użytkownika
Gandalf
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 703
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Gandalf » 14 maja 2007, o 14:51

Ba, Panowie, moim skromnym zdaniem oprócz wysokiej grzywny powinna dojść jeszcze renowacja zniszczonej muszli ściągalna z pensji, pensji rodziców, zapomogi socjalnej lub czegokolwiek innego.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 24 maja 2007, o 16:44

Obrazek
Wandale kosztują!

Kilkaset tysięcy złotych z pieniędzy mieszkańców idzie na remonty uszkodzeń, których dokonują chuligani w blokach na kieleckich osiedlach.
Powyrywane klamki, kontakty, podpalane drzwi, niszczone dźwigi, czy wybijane okna - dewastacje w blokach na kieleckich osiedlach są na porządku dziennym. Mieszkańcy wydają na remonty po kilkaset tysięcy złotych rocznie. - Za remont uszkodzeń wywołanych wandalizmem moglibyśmy odnowić 10 pięciokondygnacyjnych, trzyklatkowych bloków - wylicza Barbara Pawełek z Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

To nie drobiazgi

Tylko w ubiegłym roku spółdzielnia KSM na likwidację szkód związanych z dewastacjami wydała blisko 200 tysięcy złotych. Koszt jest ogromny, zwłaszcza gdy wziąć pod uwagę, że zakup znikających klamek, kratek ściekowych, kloszy czy żarówek wydają się być drobiazgiem. W skali roku jednak, gdy trzeba zakupić około 200 czy 300 żarówek, suma staje się poważna.

- Prowadzimy dość szczegółowe analizy napraw, dlatego też bilans z wszystkich czterech osiedli jest dosyć spory. Najwięcej pieniędzy z budżetu idzie na naprawy dźwigów, czy kupno części do wind. W ubiegłym roku wandale z dwóch wieżowców ukradli tablicę przekaźnikową do wind, których zakup pochłonął w sumie ponad 63 tysiące złotych. Za te wszystkie szkody niestety z własnej kieszeni płacą nasi mieszkańcy - podsumowuje Barbara Pawełek.

Byle ich złapać

Inne kieleckie spółdzielnie nie prowadza tak drobiazgowych rozliczeń związanych z naprawianiem szkód po wybrykach wandali. Jednakże w każdej administracji podkreślane jest, że szkody spowodowane drobnymi kradzieżami, czy chuligańskimi wybrykami słono kosztują.

- Dewastacje niestety się zdarzają. Trudno mówić, czy są jakieś szczególne okresy, kiedy się one nasilają, ale nie sposób ich na naszych osiedlach nie zauważyć - mówi Jacek Rek, kierownik administracji osiedla Ślichowice I w spółdzielni Domator. - Kilka dni temu, podczas długiego weekendu jeden z naszych mieszkańców zauważył, jak młody jegomość wybija szyby w jednym z naszych bloków. Mieszkaniec wezwał policję, która prawie natychmiast złapała chuligana, teraz musi on zapłacić za szyby i ich wstawienie. Gdyby przypadków ujawnienia wandalizmu było więcej, być może nauczyłoby to młodych, żądnych wrażeń ludzi dbania o cudzą własność - podkreśla Jacek Rek.

O tym, że najlepszymi strażnikami swoich bloków są ich mieszkańcy wiedzą doskonale wszyscy. Jednak brak reakcji na wandalizm i dewastacje sprawia, że koszty napraw w blokach ciągle rosną.

- Ludzie boją się reagować, bo mieszanie się może ich kosztować na przykład podpaloną wycieraczkę, czy drzwi - mówi Jerzy Rózik, prezes spółdzielni Armatury w Kielcach. - Zainstalowaliśmy niedawno w jednym z bloków nowiutkie drzwi, w których po kilku dniach rozbito szybę. Lokatorzy, którzy mieszkają na parterze musieli słyszeć, że coś się dzieje, ale po zdarzeniu nikt nic nie wiedział i nie słyszał.

Obecnie na osiedlach kieleckich spółdzielni trwają zebrania grup członkowskich, na których zarządy zdają relację z przeprowadzonych remontów i napraw, apelując jednocześnie do mieszkańców o sygnalizowanie, gdy w bloku coś się dzieje niedobrego.

- Za pozrywane kontakty, uszkodzone gniazdka, czy skradzione części metalowe płacą przecież wszyscy. Za pieniądze wydane na naprawy można by wyremontować cały blok. Próbujemy to uświadomić mieszkańcom, bo przecież z ich pieniędzy opłacane są remonty - tłumaczą administratorzy.

:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... 4/70524017

Awatar użytkownika
Daniel
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 2750
Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: Daniel » 24 maja 2007, o 19:39

W mojej klatce w drzwiach wiatrołapu od tygodnia brakuje klamki.
Obrazek

Awatar użytkownika
MeehoweCK
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3317
Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
Lokalizacja: Warszawa / Kielce
Kontakt:

Post autor: MeehoweCK » 25 maja 2007, o 09:58

Mój tata pracuje w dziale remontów i renowacji MZB. Kiedyś opowiadał jak pojechali w kilka osób sprawdzić w którymś z bloków stan jakiejś instalacji (Młoda 4 chyba, ale pewien nie jestem). Gdy weszli na klatkę słychać było głośne uderzanie czegoś. Akurat okazało się, że odgłosy dochodziły z piętra na którym mieli sprawdzić instalację. I co się okazało? Jeden z lokatorów łomem (! :shock: !) uderzał z całej siły w ścianę, która już zdążyła się pokruszyć. Inspektorów nieco zatkało i pytają go: "Co pan robi?" - "Uderzam w ścianę" - "no to widzimy, ale po co? :? " - "a bo tu sąsiad ma kable w tym miejscu, a jego teraz nie ma" :roll:
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji

seba_ck
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1231
Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
Lokalizacja: KIELCE

Post autor: seba_ck » 28 maja 2007, o 13:48

Z Echo dnia:

KIELCE
28 maja 2007 - 14:29

Skatepark znów zdewastowany

Po raz kolejny zdewastowano urządzenia dla rolkarzy na placu nad Silnicą. Mieszkańcy zawiadomili policję o pobiciu chłopaka.

Doszczętnie zniszczone ławki, złamane drzewo, puszki po piwie, wyrwane drzwi do TOY TOY, pełno śmieci - tak w piątek rano wyglądał kielecki skatepark nad Silnicą. Skateprak w piątek rano wyglądał, jakby przeszło przez niego tornado. Mieszkańcy w czwartek wieczorem kilka razy dzwonili na policję. - Grupa młodzieży siedziała i piła piwo. Potem rzucali butelkami. Była awantura i kilku wyrostków zaczęło bić młodego chłopaka. Krzyczał, żeby przestali - opowiada świadek.

MAJĄ DOŚĆ


“Chowaj się, ty k..., bo ci wszystkie szyby powybijam” - te słowa usłyszała kobieta, kiedy zwróciła uwagę pijanym chłopakom. - Przez okna widzimy trzynastolatków handlujących narkotykami, robią to codziennie, od samego rana. Są cwani - opowiada Piotr. - Kiedy przyjedzie ktoś pojeździć na rolkach, to każą mu się wynosić.
reklama

* Zginął chłopak
W ubiegłym roku w skateparku zginął młody chłopak. Bez kasku i ochraniaczy skakał rowerem z wysokiej rampy. W miejscu tym można jeździć tylko na rolkach i deskorolkach. Kiedy skoczył z półmetrowej rampy, jego rower zahaczył o jej brzeg. Chłopak upadł na beton, uderzając głową.

Często przeganiają rodziny, nikogo się nie boją. Codziennie przychodzi tu ta sama grupa osób, są bardzo agresywni. Coraz gorsze są dziewczyny. - Z placu nie korzystają sportowcy, tylko chuligani z całego miasta - mówi starsza kobieta. - Jak dzwonimy po policję, to ta zjawia się po godzinie albo w cale. W piątki i soboty spotykają się tu, piją i idą na pobliską dyskotekę.

Karolina Sot, rzecznik prasowy policji miejskiej, potwierdza, że było zgłoszenie o bójce. Kiedy policjanci zjawili się na miejscu, nikogo już nie zastali. - Odsłuchałam zapis rozmowy mieszkańca z dyżurnym policji. To było o godzinie 20.46. Ktoś na balkonie widział, jak kilku biło chłopca. Ale osoba ta dodała, że już nikogo nie ma, bo wszyscy pouciekali.

Jednak, jak twierdzą mieszkańcy, wezwań do bójki było kilka. - Sam dzwoniłem zaraz po 20 - wyjaśnia jeden z mężczyzn.

TORNADO W SKATEPARKU

Kiedy zjawiliśmy się na placu w piątek, nie zastaliśmy żadnego rolkarza, a wylegujące się na rampach grupki młodzieży, które w tym czasie powinny być w szkole. Obok leżały puszki po piwie. - Zniszczyło się samo - mówi siedemnastoletni chłopak o pseudonimie “Świeży” z osiedla Czarnów. - Szczeble są zgniłe i wystarczyło je tylko podnieść. Ale ja tego nie zrobiłem.

Wyjaśnił, że koledzy są źli, bo ktoś zburzył ścianę, która kiedyś służyła za kino letnie. - Można było po niej malować, chować się za nią w krzakach i nikt nas nie widział. Teraz siedzimy i malujemy po rampach - wyjaśnia.

CO DALEJ?

Skatepark to inwestycja miasta. Bogdan Opałka, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej, mówi, że nie da się walczyć z celową dewastacją. - Naprawienie tego miejsca to syzyfowa praca i coraz częściej mamy dowody, że ze skateparku nie korzystają sportowcy, a koszty naprawy są bardzo duże i płacą za nie podatnicy - mówi dyrektor Opałka. - Pytanie tylko, czy na to powinny iść nasze podatki. Dlatego zrobimy sondaż, czy przenieść rampy poza miasto, czy zamontować tam minikamery, przez które osoba z Wydziału Zarządzania Kryzysowego będzie oglądać to miejsce. Odpowiedź będę znał w tym tygodniu.

Mieszkańcy robią z ukrycia zdjęcia stałym bywalcom i chętnie podzielą się nimi z policją. - Ale czy ona zechce się tym zainteresować?

Agnieszka Białek
:arrow: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... TOKRZYSKIE
Zmieniaj świat na taki, jaki sobie wymarzyłeś.

Awatar użytkownika
Sirek1
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3940
Rejestracja: 4 maja 2006, o 20:37

Post autor: Sirek1 » 30 maja 2007, o 20:50

Obrazek
Wandale w centrum miasta

Kielecka policja zatrzymała w nocy pięcioro młodych ludzi, którzy idąc ulicą w centrum miasta niszczyli wszystko co napotkali. Rozbite szyby, szlaban, a na koniec włamanie do kiosku ruchu.

Czterech pijanych chłopaków, jedna pijana dziewczyna i wyrwany szlaban. Na początek, młodzi wandale wybili kilka okien, potem rzucali szlabanem w sygnalizację świetlną. Następnie włamali się do kiosku ruchu.

Wszystko nagrywały policyjne kamery, dlatego funkcjonariusze zjawili się szybko. Pijana młodzież próbowała uciekać – bez skutecznie. Wszyscy zostali złapani. Dziewczyna miała promil alkoholu we krwi, jej koledzy blisko półtora. Za uszkodzenia mienia oraz włamanie z kradzieżą, grozi im nawet do 10 lat więzienia

:arrow: http://ww6.tvp.pl/1497,20070530505166.strona

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 1 czerwca 2007, o 21:27

Od kilku miesięcy przy ulicy Źródłowej leży przewrócona rzeźba... Nie wiem, kto powinien o nią dbać - miasto czy KSM. Tak czy inaczej nikt chyba takich rzeczy nie zauważa...

Obrazek

Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 1 czerwca 2007, o 21:29

Pod nosem Prezydenta i pracowników UM już jakiś czas temu złomiarze odkręcili pięć znaków zodiaku z kolumny czasu:

Obrazek

Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 1 czerwca 2007, o 21:32

Dobrych parę miesięcy temu zniknął duży mosiężny orzeł (godło Polski) z pomniczka przy ul. Solnej. Zwracałem na to uwagę m.in. dziennikarzom, ale jakoś nikt się tym nie przejął:

Obrazek

Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
cm
Ranga: Inspektor nadzoru ;)
Posty: 1665
Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)

Post autor: cm » 1 czerwca 2007, o 21:46

RZ pisze:Zwracałem na to uwagę (...) ale jakoś nikt się tym nie przejął
...i to jest w tym wszystkim chyba najgorsze, bo powstaje wrażenie, że istnieje odgórne pozwolenie na wszelkie dewastacje. Przecież są jakieś służby, które powinny dbać o takie miejsca, są też dziennikarze, którzy powinni ww. służbom o ich obowiązkach przypominać... Od wybitych szyb do wybitych zębów...

Awatar użytkownika
RZ
Ranga: Dyrektor budowy ;)
Posty: 3623
Rejestracja: 29 marca 2006, o 20:48

Post autor: RZ » 1 czerwca 2007, o 22:01

cm pisze:
RZ pisze:Zwracałem na to uwagę (...) ale jakoś nikt się tym nie przejął
...i to jest w tym wszystkim chyba najgorsze, bo powstaje wrażenie, że istnieje odgórne pozwolenie na wszelkie dewastacje. Przecież są jakieś służby, które powinny dbać o takie miejsca, są też dziennikarze, którzy powinni ww. służbom o ich obowiązkach przypominać... Od wybitych szyb do wybitych zębów...
ano :(

i jeszcze zdrój na ul. Sienkiewicza z wyrwanym kranem:

Obrazek
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)

Awatar użytkownika
Gandalf
Ranga: Kierownik budowy ;)
Posty: 703
Rejestracja: 29 lipca 2006, o 21:11
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Gandalf » 4 czerwca 2007, o 22:27

I to niestety wpływa na postrzeganie Kielc w Polsce. Bo to, że skretynieni dresiarze i idioci są wszędzie to fakt niezaprzeczalny. Ale w większości miejsc są oni stopniowo eliminowani ze środowiska życia normalnych ludzi. Kielce skazane są chyba na jak najszybszą rozbudowę monitoringu.

ODPOWIEDZ