Osiedle na Stoku - remonty informacje
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
- Daniel
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2750
- Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
Kontrowersje wokół kolorystyki bloków
Piotr Burda
2007-05-29, ostatnia aktualizacja 2007-05-29 18:33

Nowa kolorystyka bloków na kieleckim osiedlu Na Stoku wzbudza niemałe emocje. "Będziemy skazani na tę pstrokaciznę przez lata" - żalą się mieszkańcy osiedla. Czy zajmą się tym politycy z pierwszych stron gazet?
Remonty elewacji bloków na osiedlu Na Stoku rozpoczęto w ubiegłym roku. Spółdzielnia przy okazji ocieplania budynków zatroszczyła się o zmianę kolorystyki. Początkowo miały być utrzymane w pastelowych barwach, dominującymi kolorami miały być ciepła żółć i piaskowy beż. Szare dotychczas bloki nabierają rumieńców, ale za to jakich.
Mieszanina oranżu, niebieskiego, zielonego, żółci, a do tego geometryczne kontrastowe wzory. Niektórzy mieszkańcy chwalą sobie to radosne kolorystyczne ożywienie po latach PRL-owskiej jeszcze szarzyzny, inni potępiają wybór spółdzielni w czambuł. Jedno jest pewne: nikt z mieszkańców nie jest w tej sprawie obojętny.
Na forum strony internetowej www.inwestycje.kielce.pl rozgorzała gorąca dyskusja na ten temat. Internauci nie zostawiają suchej nitki na spółdzielni: "Wymyślili sobie jakieś beznadziejne mieszaniny kolorów, kwadraciki, trójkąciki i nie wiadomo co jeszcze" - pisze jeden z forumowiczów, "laserkowy wściekły szczypiorek i brązowe obramówki - dramat" dorzuca następny. Pojawiają się złośliwe epitety: "wiocha maksymalna", "to urąga wszelkim standardom!", "ale odpust!".
Przeciwnicy takiego doboru kolorów wpadli nawet na pomysł, by zainteresować sprawą prezydenta Kielc, a nawet wicepremiera Przemysława Gosiewskiego. Chcą też rozmawiać o tym na najbliższym zebraniu w spółdzielni.
Zdzisław Wojciechowski, prezes spółdzielni Na Stoku, z uśmiechem przyjmuje te protesty. - Wcześniej zarzucano nam, że kolory są mdłe, a teraz, że pstrokate. To dowód na to, że nie można wszystkim dogodzić - mówi. Dodaje, że kolorystyka bloków nie była "widzimisiem" zarządu spółdzielni. Konsultowano ją z wydziałem architektury Urzędu Miasta, który nie wnosił żadnych uwag.
Prezes przekonuje, że taki remont elewacji przyniesie naprawdę korzyści. - Mogliśmy dać kolor, który ma mniej pigmentu i dzięki temu byłby tańszy. My, nie dość, że użyliśmy farb silikonowych najwyższej jakości, to jeszcze daliśmy tego pigmentu trochę więcej, wiedząc, że i tak kolor zblednie w słońcu. Będzie za to długo służył - podkreśla prezes Wojciechowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4186849.html
Piotr Burda
2007-05-29, ostatnia aktualizacja 2007-05-29 18:33

Nowa kolorystyka bloków na kieleckim osiedlu Na Stoku wzbudza niemałe emocje. "Będziemy skazani na tę pstrokaciznę przez lata" - żalą się mieszkańcy osiedla. Czy zajmą się tym politycy z pierwszych stron gazet?
Remonty elewacji bloków na osiedlu Na Stoku rozpoczęto w ubiegłym roku. Spółdzielnia przy okazji ocieplania budynków zatroszczyła się o zmianę kolorystyki. Początkowo miały być utrzymane w pastelowych barwach, dominującymi kolorami miały być ciepła żółć i piaskowy beż. Szare dotychczas bloki nabierają rumieńców, ale za to jakich.
Mieszanina oranżu, niebieskiego, zielonego, żółci, a do tego geometryczne kontrastowe wzory. Niektórzy mieszkańcy chwalą sobie to radosne kolorystyczne ożywienie po latach PRL-owskiej jeszcze szarzyzny, inni potępiają wybór spółdzielni w czambuł. Jedno jest pewne: nikt z mieszkańców nie jest w tej sprawie obojętny.
Na forum strony internetowej www.inwestycje.kielce.pl rozgorzała gorąca dyskusja na ten temat. Internauci nie zostawiają suchej nitki na spółdzielni: "Wymyślili sobie jakieś beznadziejne mieszaniny kolorów, kwadraciki, trójkąciki i nie wiadomo co jeszcze" - pisze jeden z forumowiczów, "laserkowy wściekły szczypiorek i brązowe obramówki - dramat" dorzuca następny. Pojawiają się złośliwe epitety: "wiocha maksymalna", "to urąga wszelkim standardom!", "ale odpust!".
Przeciwnicy takiego doboru kolorów wpadli nawet na pomysł, by zainteresować sprawą prezydenta Kielc, a nawet wicepremiera Przemysława Gosiewskiego. Chcą też rozmawiać o tym na najbliższym zebraniu w spółdzielni.
Zdzisław Wojciechowski, prezes spółdzielni Na Stoku, z uśmiechem przyjmuje te protesty. - Wcześniej zarzucano nam, że kolory są mdłe, a teraz, że pstrokate. To dowód na to, że nie można wszystkim dogodzić - mówi. Dodaje, że kolorystyka bloków nie była "widzimisiem" zarządu spółdzielni. Konsultowano ją z wydziałem architektury Urzędu Miasta, który nie wnosił żadnych uwag.
Prezes przekonuje, że taki remont elewacji przyniesie naprawdę korzyści. - Mogliśmy dać kolor, który ma mniej pigmentu i dzięki temu byłby tańszy. My, nie dość, że użyliśmy farb silikonowych najwyższej jakości, to jeszcze daliśmy tego pigmentu trochę więcej, wiedząc, że i tak kolor zblednie w słońcu. Będzie za to długo służył - podkreśla prezes Wojciechowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

Ręce opadająDaniel pisze:Zdzisław Wojciechowski, prezes spółdzielni Na Stoku, z uśmiechem przyjmuje te protesty. - Wcześniej zarzucano nam, że kolory są mdłe, a teraz, że pstrokate. To dowód na to, że nie można wszystkim dogodzić - mówi. Dodaje, że kolorystyka bloków nie była "widzimisiem" zarządu spółdzielni. Konsultowano ją z wydziałem architektury Urzędu Miasta, który nie wnosił żadnych uwag.
Prezes przekonuje, że taki remont elewacji przyniesie naprawdę korzyści. - Mogliśmy dać kolor, który ma mniej pigmentu i dzięki temu byłby tańszy. My, nie dość, że użyliśmy farb silikonowych najwyższej jakości, to jeszcze daliśmy tego pigmentu trochę więcej, wiedząc, że i tak kolor zblednie w słońcu. Będzie za to długo służył - podkreśla prezes Wojciechowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4186849.html
Pracownicy Wydziału Architektury UM, dziękuję Wam
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
- Jarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1118
- Rejestracja: 2 lipca 2006, o 22:35
- Lokalizacja: Kielce - Bocianek
Niech już nie wywija kota ogonem. Nikt nie mówił o tym że mają być pastele. Niech będą mocne kolory, ale z głową dobrane. Póki co wygląda to jak wizja pijanego artysty: "A tu pierdykniem..." :/RZ pisze: Prezes przekonuje, że taki remont elewacji przyniesie naprawdę korzyści. - Mogliśmy dać kolor, który ma mniej pigmentu i dzięki temu byłby tańszy. My, nie dość, że użyliśmy farb silikonowych najwyższej jakości, to jeszcze daliśmy tego pigmentu trochę więcej, wiedząc, że i tak kolor zblednie w słońcu. Będzie za to długo służył - podkreśla prezes Wojciechowski.
Kielce - tu jest moje miejsce, tu jest mój dom.
Pan Prezes Wojciechowski jest bardzo zadowolony z siebie.
Tylko, że nikt z nas nie ma nic przeciwko ostrym barwom, jeśli są wykorzystane właściwie, harmonijnie, a nie w stylu "wieś tańczy i śpiewa".
Panie Prezesie, swoją ignorancją w sprawach architektury i po prostu złym gustem wyrządził Pan dużą szkodę zarówno mieszkańcom osiedla, jak i po prostu Kielcom.
Można było projekt zlecić dobrym architektom? Można było, ale Pana wyobraźnia tak daleko nie sięga...
Zachęcam czytającym to forum architektom, tym którym zależy na Kielcach, by wypowiedzieli się dla Gazety w tej sprawie.
Tylko, że nikt z nas nie ma nic przeciwko ostrym barwom, jeśli są wykorzystane właściwie, harmonijnie, a nie w stylu "wieś tańczy i śpiewa".
Panie Prezesie, swoją ignorancją w sprawach architektury i po prostu złym gustem wyrządził Pan dużą szkodę zarówno mieszkańcom osiedla, jak i po prostu Kielcom.
Można było projekt zlecić dobrym architektom? Można było, ale Pana wyobraźnia tak daleko nie sięga...
Zachęcam czytającym to forum architektom, tym którym zależy na Kielcach, by wypowiedzieli się dla Gazety w tej sprawie.
Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość (Michał Anioł)
Dokładnie. Bzdury o mocnych kolorach może sobie włożyć. Blok pokazany w artykule miał ciemniejszy kolor przed malowaniem (po ~20 latach od poprzedniego malowania).Jarek pisze:Niech już nie wywija kota ogonem. Nikt nie mówił o tym że mają być pastele. Niech będą mocne kolory, ale z głową dobrane. Póki co wygląda to jak wizja pijanego artysty: "A tu pierdykniem..." :/RZ pisze: Prezes przekonuje, że taki remont elewacji przyniesie naprawdę korzyści. - Mogliśmy dać kolor, który ma mniej pigmentu i dzięki temu byłby tańszy. My, nie dość, że użyliśmy farb silikonowych najwyższej jakości, to jeszcze daliśmy tego pigmentu trochę więcej, wiedząc, że i tak kolor zblednie w słońcu. Będzie za to długo służył - podkreśla prezes Wojciechowski.


