Co do latarni - fakt faktem - na odcinku do Olszewskiego są one dość blisko ulicy, ale nie powinny stwarzać większego zagrożenia - dość wysokie są krawężniki.
MZD Kielce - [DK 74] ul. Łódzka
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1, MeehoweCK, Masmix
- Jarek
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1118
- Rejestracja: 2 lipca 2006, o 22:35
- Lokalizacja: Kielce - Bocianek
Dziś tamtędy jechałem, nie jest źle, choć asfalt nie powalił mnie na kolana, na nowy to on nie wygląda, a co mnie uderzyło to fantazyjnie zachlapane studzienki na około.
Co do latarni - fakt faktem - na odcinku do Olszewskiego są one dość blisko ulicy, ale nie powinny stwarzać większego zagrożenia - dość wysokie są krawężniki.
Co do latarni - fakt faktem - na odcinku do Olszewskiego są one dość blisko ulicy, ale nie powinny stwarzać większego zagrożenia - dość wysokie są krawężniki.
Kielce - tu jest moje miejsce, tu jest mój dom.
- cm
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1665
- Rejestracja: 19 stycznia 2007, o 14:22
- Lokalizacja: Sienkiewicza - centrum świata ;-)
O ile dobrze zrozumiałem, to jeszcze nie jest ostateczna nawierzchnia, tylko warstwa na którą zostanie nałożona warstwa właściwa.Jarek pisze:Dziś tamtędy jechałem, nie jest źle, choć asfalt nie powalił mnie na kolana, na nowy to on nie wygląda, a co mnie uderzyło to fantazyjnie zachlapane studzienki na około.![]()
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Dwupoziomowe skrzyżowanie miało być z ul. Skrzetlewską - akurat to nie jest hipoteza, ale informacja pewna. Pomysł ten upadł.ice pisze:A moze dwupozoimowe skrzyzowanie mialo byc z ul. Zagnanska??(...)
W tej chwili jest tylko warstwa nieścieralna, za jakiś czas pojawi się również ścieralna czyli taka po jakiej normalnie się jeździ - chociażby na pobliskiej Jesionowej.cm pisze:O ile dobrze zrozumiałem, to jeszcze nie jest ostateczna nawierzchnia, tylko warstwa na którą zostanie nałożona warstwa właściwa.
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji
Jarek pisze:Dziś tamtędy jechałem, nie jest źle, choć asfalt nie powalił mnie na kolana, na nowy to on nie wygląda, a co mnie uderzyło to fantazyjnie zachlapane studzienki na około.![]()
Co do latarni - fakt faktem - na odcinku do Olszewskiego są one dość blisko ulicy, ale nie powinny stwarzać większego zagrożenia - dość wysokie są krawężniki.
Echo Dnia pisze:...To że ruch został skierowany na nowe pasmo nie oznacza, że jest ono kompleksowo wykończone. Z jezdni wystają studzienki, bo nie położono jeszcze ostatniej warstwy asfaltu. - To celowe działanie. Na nowej jezdni zostanie wymalowane na żółto tymczasowe oznakowanie. Gdybyśmy je wykonali na gotowej jezdni, to byłby problem z jego usunięciem. A tak zostanie ono po prostu przykryte kolejną warstwą asfaltu. Nastąpi to pod koniec realizacji inwestycji, gdy będzie już przebudowane “stare” pasmo - informuje Tomasz Kościelecki. Nowa, dwupasmowa ulica Łódzka ma być oddana do użytku pod koniec lipca...
Skoro tak długo/już 2lata?/męczą tak krótki odcinek tylko jednego pasma Łódzkiej,bo druggie teraz tez będą kilka miesięcy remontować,to aż strach pomyśleć ile lat będą budowali wylot na Cedzynę lub na Tarnów.Nie znam się na budoweie dróg,ale chyba istnieją jakieś harmonogramy takiej budowy,tempo w jakim powstaje jedna nitka Łódzkiej woła o pomstę do nieba.Przecież w porównywalnym okresie w innych krajach buduje się setki kilometrów a u t o s t r a d!!!!!!!!!Poza tym straszną kiszkę zrobili,kto teraz buduje trasy tranzytowe drogi krajowej o dwóch pasach?????????Chyba tylko w Kielcach,za chwilę okaże się,że będą tam korki.
Jechałem tam dzisiaj i ten zawijas wygląda koszmarnie. Pozatym droga jest wąska, tiry i autobusy mijają się prawie ocierajac się lusterkami.
Nie powinno się budować tak wąskich dróg i do tego jeszcze tak wysokich krawężników. Będzie korek, karetka na sygnale i ciekawe gdzie samochody zjadą jak pomiędzy nie nic się nie wciśnie a na krawężniku będzie można felgi połamać.
Nie powinno się budować tak wąskich dróg i do tego jeszcze tak wysokich krawężników. Będzie korek, karetka na sygnale i ciekawe gdzie samochody zjadą jak pomiędzy nie nic się nie wciśnie a na krawężniku będzie można felgi połamać.
wszystkie drogi krajowe w mieście powinny być 3-pasmowe lub chociaż tak jak tarnowska mieć szerokie jezdnie. Ciekawym jest dlaczego MZD wyraziło zgodę na tak wąska drogę. W 60/70/80 latach gdy budowano Tarnowską, Sandomierską, Manifestu pomimo, że ruch na drogach był niewspółmiernie mniejszy od obecnego inwestorzy nie byli takim krótkowidzami i nie robili pozornych oszczędności. Dzięki temu mamy szerokie drogi. Obecnie nie wiem dlaczego panuje w naszym mieście tendencja do robienia dróg jak najmniejszym nakładem finansowym nawet kosztem usprawnienia/logiki/ zdrowego rozsądku. Tak jest/ było z budową: 2 nitki Manifestu (za wąska), Łódzkiej(wąska, źle zaprojektowana i budowana 3x za długo), wiaduktów na Krakowskiej (remont trwał tyle ile budowa chyba z 3 nowych).
Niby jest poprawa i usprawniamy komunikację i transport w mieście, ale niewielkim nakładem sił można by zrobić to jeszcze sprawniej i szybciej.
Ciekawe czy nasze forum jest czytane przez ludzi decydujących o remontach i budowach dróg. Jeśli tak to może wypowiedzieli by się oni dlaczego wybrano takie właśnie warianty budowy w/w obiektów. Czy były jakieś plany alternatywne np. szersze lepiej wyprofilowane (patrz Łódzka) drogi? jakie były ich plusy i minusy.
Pomysł dla autora forum. Może należałoby wysłać maile z informacją o naszym forum do MZD i GDDKiA Kielce z propozycją wzięcia przez nich udziału w dyskusji. Wszak zarejestrowanych jest spora grupa członków forum, a pewniej jeszcze więcej osób czyta nasze forum od czasu do czasu traktując go jako źródło informacji o tym co się dzieje w naszym mieście.
Może są wśrod nas dziennikarze? Wszak media to czwarta władza
Niby jest poprawa i usprawniamy komunikację i transport w mieście, ale niewielkim nakładem sił można by zrobić to jeszcze sprawniej i szybciej.
Ciekawe czy nasze forum jest czytane przez ludzi decydujących o remontach i budowach dróg. Jeśli tak to może wypowiedzieli by się oni dlaczego wybrano takie właśnie warianty budowy w/w obiektów. Czy były jakieś plany alternatywne np. szersze lepiej wyprofilowane (patrz Łódzka) drogi? jakie były ich plusy i minusy.
Pomysł dla autora forum. Może należałoby wysłać maile z informacją o naszym forum do MZD i GDDKiA Kielce z propozycją wzięcia przez nich udziału w dyskusji. Wszak zarejestrowanych jest spora grupa członków forum, a pewniej jeszcze więcej osób czyta nasze forum od czasu do czasu traktując go jako źródło informacji o tym co się dzieje w naszym mieście.
Może są wśrod nas dziennikarze? Wszak media to czwarta władza
Horror na Łódzkiej
Pierwszy dzień wzmożonego ruchu po zmianach organizacji na ul. Łódzkiej obnażył tragedię. Na przyległych ulicach też był horror. Podobnie zresztą było w całym mieście.
Kielczanie przyjechali z długiego weekendu i ruszyli w miasto. Pierwszy test po zmianach w organizacji ruchu przeszła ulica Łódzka, gdzie samochody “puszczono” nowym pasmem. W czasie popołudniowego szczytu zator ciągnął się od wlotu ulicy 1 Maja koło salonu samochodowego, aż do węzła Skrzele. - Droga choć nie w pełni wykończona jest porządna, jednak wąska, dwie ciężarówki koło siebie ledwo się mieszczą. Korek jest tragiczny, stoję już jakieś pół godziny - mówił pan Marek, który zdołał dobrnąć do skrzyżowania Łódzkiej z Olszewskiego.
NACZYNIA POŁĄCZONE
Kierowcy jadący od strony Łodzi, widząc co się dzieje na nowej drodze, próbowali przejechać w kierunku centrum miasta ulicą 1 Maja. To był zły wybór, bo droga została kompletnie sparaliżowana, podobnie jak ulica Skrzetlewska. Zator na 1 Maja spowodował z kolei, że totalnie zatkało się rondo Herlinga - Grudzińskiego. Pojazdy wjeżdżające z 1 Maja na rondo blokowały wjazd na nie kierowcom jadącym ulicą Czarnowską. Ta też została sparaliżowana. W kolejce samochodów stało się aż do ulicy Żelaznej na wysokości dworca kolejowego.
Dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach Piotr Wójcik rozkłada ręce i mówi, że korki na ulicy Łódzkiej trzeba przeboleć. - Inaczej tego zrobić się nie dało. Wszyscy musimy się przemęczyć jeszcze trzy miesiące, by jeździło się tamtędy naprawdę lepiej - mówi. - Zawsze, gdy są inwestycje powstają korki, tak też będzie, gdy będziemy burzyć wiadukt Herbski i budować nowy. Te miejsca w Kielcach pod względem drogowym nie były dotykane od lat - zauważa Piotr Wójcik.
TAM SIĘ POWINNO POPRAWIĆ
Wczoraj tradycyjne korki tworzyły się także na ulicy IX Wieków, Ogrodowej i Grunwaldzkiej. Jakimś pocieszeniem może być fakt, że na tych dwóch ostatnich arteriach sytuacja wkrótce powinna ulec poprawie. Grunwaldzka winna się rozładować, gdyż zostaną otwarte wiadukty na ulicy Krakowskiej. W ciągu najbliższego tygodnia mają też nastąpić zmiany w organizacji ruchu na Ogrodowej.
Dzięki likwidacji lewoskrętów będzie ona dwupasmowa w obu kierunkach.
Na generalną poprawę w poruszaniu się po Kielcach - jeśli ta kiedykolwiek nastąpi - trzeba będzie poczekać do 2009-2010 roku. Wówczas będzie budowane drugie pasmo ulicy Łódzkiej do granic miasta i ulicy Ściegiennego. Być może będzie już gotowa droga od Exbudu do Cedzyny.
PŁONNE NADZIEJE?
Piotr Wójcik mówi, że trudno to przyspieszyć. - Sprawę tak naprawdę blokują procedury administracyjne, także te związane z pozyskiwaniem terenów pod budowę. Dopiero od niedawna działa ustawa, która to nieco przyspiesza - argumentuje dyrektor Wójcik.
Jednak nadzieja, że korki znikną po zrealizowaniu kluczowych inwestycji drogowych w ciągu najbliższych pięciu lat, może być nadzieją płonną. Obecnie w mieście zarejestrowanych jest około 80 tysięcy samochodów, do tego należy doliczyć tranzyt. Za pięć lat tych aut może być już grubo ponad sto tysięcy. Zatem drogi, nawet te nowe i tak się zatkają. Po prostu proces inwestycyjny nie nadąża za rzeczywistością i teraz “wychodzą” wieloletnie zaniedbania.
http://echodnia.eu/apps/pbcs.dll/articl ... TOKRZYSKIE
---
Ta ulica to jest po prostu kpina.
Pierwszy dzień wzmożonego ruchu po zmianach organizacji na ul. Łódzkiej obnażył tragedię. Na przyległych ulicach też był horror. Podobnie zresztą było w całym mieście.
Kielczanie przyjechali z długiego weekendu i ruszyli w miasto. Pierwszy test po zmianach w organizacji ruchu przeszła ulica Łódzka, gdzie samochody “puszczono” nowym pasmem. W czasie popołudniowego szczytu zator ciągnął się od wlotu ulicy 1 Maja koło salonu samochodowego, aż do węzła Skrzele. - Droga choć nie w pełni wykończona jest porządna, jednak wąska, dwie ciężarówki koło siebie ledwo się mieszczą. Korek jest tragiczny, stoję już jakieś pół godziny - mówił pan Marek, który zdołał dobrnąć do skrzyżowania Łódzkiej z Olszewskiego.
NACZYNIA POŁĄCZONE
Kierowcy jadący od strony Łodzi, widząc co się dzieje na nowej drodze, próbowali przejechać w kierunku centrum miasta ulicą 1 Maja. To był zły wybór, bo droga została kompletnie sparaliżowana, podobnie jak ulica Skrzetlewska. Zator na 1 Maja spowodował z kolei, że totalnie zatkało się rondo Herlinga - Grudzińskiego. Pojazdy wjeżdżające z 1 Maja na rondo blokowały wjazd na nie kierowcom jadącym ulicą Czarnowską. Ta też została sparaliżowana. W kolejce samochodów stało się aż do ulicy Żelaznej na wysokości dworca kolejowego.
Dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach Piotr Wójcik rozkłada ręce i mówi, że korki na ulicy Łódzkiej trzeba przeboleć. - Inaczej tego zrobić się nie dało. Wszyscy musimy się przemęczyć jeszcze trzy miesiące, by jeździło się tamtędy naprawdę lepiej - mówi. - Zawsze, gdy są inwestycje powstają korki, tak też będzie, gdy będziemy burzyć wiadukt Herbski i budować nowy. Te miejsca w Kielcach pod względem drogowym nie były dotykane od lat - zauważa Piotr Wójcik.
TAM SIĘ POWINNO POPRAWIĆ
Wczoraj tradycyjne korki tworzyły się także na ulicy IX Wieków, Ogrodowej i Grunwaldzkiej. Jakimś pocieszeniem może być fakt, że na tych dwóch ostatnich arteriach sytuacja wkrótce powinna ulec poprawie. Grunwaldzka winna się rozładować, gdyż zostaną otwarte wiadukty na ulicy Krakowskiej. W ciągu najbliższego tygodnia mają też nastąpić zmiany w organizacji ruchu na Ogrodowej.
Dzięki likwidacji lewoskrętów będzie ona dwupasmowa w obu kierunkach.
Na generalną poprawę w poruszaniu się po Kielcach - jeśli ta kiedykolwiek nastąpi - trzeba będzie poczekać do 2009-2010 roku. Wówczas będzie budowane drugie pasmo ulicy Łódzkiej do granic miasta i ulicy Ściegiennego. Być może będzie już gotowa droga od Exbudu do Cedzyny.
PŁONNE NADZIEJE?
Piotr Wójcik mówi, że trudno to przyspieszyć. - Sprawę tak naprawdę blokują procedury administracyjne, także te związane z pozyskiwaniem terenów pod budowę. Dopiero od niedawna działa ustawa, która to nieco przyspiesza - argumentuje dyrektor Wójcik.
Jednak nadzieja, że korki znikną po zrealizowaniu kluczowych inwestycji drogowych w ciągu najbliższych pięciu lat, może być nadzieją płonną. Obecnie w mieście zarejestrowanych jest około 80 tysięcy samochodów, do tego należy doliczyć tranzyt. Za pięć lat tych aut może być już grubo ponad sto tysięcy. Zatem drogi, nawet te nowe i tak się zatkają. Po prostu proces inwestycyjny nie nadąża za rzeczywistością i teraz “wychodzą” wieloletnie zaniedbania.
http://echodnia.eu/apps/pbcs.dll/articl ... TOKRZYSKIE
---
Ta ulica to jest po prostu kpina.
- AR
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 5704
- Rejestracja: 15 listopada 2005, o 19:01
- Lokalizacja: QKI
- Kontakt:
Przedrukowali i przybili nowe pieczątki i już.BziQ76 pisze:Zonzu i ice: Projekt na budowę drugiego pasma Łódzkiej był robiony w 2003 lub 2004 roku czyli nie jest to tak dawno. Stare plany straciły swoją ważność (bodajże po 5 latach trzeba zaaktualizować projekt bo traci swoją ważność)
Taniej i szybciej...
A może wiesz kto był twórcą tego działaBziQ76 pisze:Zonzu i ice: Projekt na budowę drugiego pasma Łódzkiej był robiony w 2003 lub 2004 roku czyli nie jest to tak dawno. Stare plany straciły swoją ważność (bodajże po 5 latach trzeba zaaktualizować projekt bo traci swoją ważność)
Ostatnio przejezdzalem nową Łodzka i ogolnie nie jest najgorzej.
Poza tą szykana przed mostami i dziwnymi kraweznikami reszta ujdzie.
Co do szerokosci kiedys z ciekawosci musze zmierzyc nowo budowane nitki ze starymi ulicami.
Wsumie Jesionowa tez sie na poczatku wydawala waska ale juz sie zdazylem przyzwyczaic, co nie zmienia faktu ze na trasie W-Z w czesc ktorej wchodza te dwie ulice widzial bym trzy pasy w jednym kierunku.
Teraz pozostaje sie modlic o przedluzenie Swietokrzyskiej
Poza tą szykana przed mostami i dziwnymi kraweznikami reszta ujdzie.
Co do szerokosci kiedys z ciekawosci musze zmierzyc nowo budowane nitki ze starymi ulicami.
Wsumie Jesionowa tez sie na poczatku wydawala waska ale juz sie zdazylem przyzwyczaic, co nie zmienia faktu ze na trasie W-Z w czesc ktorej wchodza te dwie ulice widzial bym trzy pasy w jednym kierunku.
Teraz pozostaje sie modlic o przedluzenie Swietokrzyskiej
Ale najgorsza jest polska mentalność drogowców w utrudnianiu życia kierowcom.
Zamknęli cały odcinek starego pasma Łódzkiej od Hubalczyków do Zagnańskiej a z tego co obserwuję to przez co najmniej najbliższy miesiąc mogli jeszcze zostawic stary odcinek pasma Łódzkiej od Skrzetlewskiej do Zagnańskiej. Napewno łatwiej by się jeździło. Tym bardziej że tam nic narazie nie robią.
Zamknęli cały odcinek starego pasma Łódzkiej od Hubalczyków do Zagnańskiej a z tego co obserwuję to przez co najmniej najbliższy miesiąc mogli jeszcze zostawic stary odcinek pasma Łódzkiej od Skrzetlewskiej do Zagnańskiej. Napewno łatwiej by się jeździło. Tym bardziej że tam nic narazie nie robią.
Jeśli chodzi o jej szerokość to napewno dla samochodów osobowych jest ona w zupełności wystarczająca ale kiedy obserwuję mijające się autobusy i ciężarowe to widać że nie mają dużego zapasu i nawet pół metra szersze pasmo trochę by im pomogło.ice pisze:Ostatnio przejezdzalem nową Łodzka i ogolnie nie jest najgorzej.
Poza tą szykana przed mostami i dziwnymi kraweznikami reszta ujdzie.
Co do szerokosci kiedys z ciekawosci musze zmierzyc nowo budowane nitki ze starymi ulicami.
Wsumie Jesionowa tez sie na poczatku wydawala waska ale juz sie zdazylem przyzwyczaic,