Stadion piłkarski - ul. Ściegiennego
Moderatorzy: Nowak, Autor, sueno, Daniel, Sirek1
Muszę powiedzieć, że bardzo pozytywnie zaskoczył mnie pan Tuzimek
Jak widzimy niektórzy znani piłkarscy eksperci byli na naszym nowym stadionie dopiero po raz pierwszy na tym meczu
Inaczej może w ogóle by tu nie przybyli... A tak, tyle pozytywnych słów o Kielcach, stadionie i Koronie
Dzięki pozytywnym opiniom ekspertów może uda nam się zostać gospodarzem w meczu z Belgią 
Kibice.net:
2007-03-28
Zwycięstwo w Kielcach!
Szczęśliwy dla reprezentacji Polski okazał się stadion Korony w Kielcach, gdzie nasi zawodnicy w spotkaniu eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy 2008 pokonali Armenie 1-0 (1-0). Bramkę dla naszej reprezentacji zdobył w 26 minucie Maciej Żurawski. Było to piąte z rzędu zwycięstwo reprezentacji pod wodzą Leo Beenhakkera w eliminacjach EURO 2008 i 200 występ w meczach o punkty mistrzostw świata i Europy. Kibiców obserwujących spotkanie w Kielcach prosimy o nadsyłanie relacji o atmosferze spotkania na adres mailowy info@kibice.net.pl
Zatrzymani podczas meczu
Trzech młodych ludzi podejrzewanych o zakłócanie porządku podczas środowego meczu Polska-Armenia, zatrzymali kieleccy policjanci. Mający od 19 do 24 lat zostaną rozliczeni w trybie przyspieszonym.
Relacja kibica z Częstochowy:
Na mecz do Kielc wybraliśmy się busem z Częstochowy w 8 chłopa
, atmosferka w drodze wiadomo, trunki rozweselające ,gadka, śpiewy, dla żadnego z Nas nie był to pierwszy wyjazd na kadrę dlatego możemy ocenić atmosferę jak i sam stadion w Kielcach porównując go do innych stadionów, dla mnie był to już - albo dopiero 32 mecz repry, z czego 6 zaliczyłem poza Polską. Ale do rzeczy stadion jest naprawdę ładny, nowoczesny i co jak co robi wrażenie jak na Polskie warunki, atmosferka w porównaniu chociażby do ostatniego meczu w Warszawie - gdzie oczywiście tez byłem) rewelacyjna, doping dobry a i cos o oprawie pomyślano również, chociaż ta akurat w stolicy była według mnie lepsza, akustyka na tym obiekcie jest naprawdę super ,wystarczy że kilka osób krzyknie i niesie się na cały stadion, dzięki czemu doping można prowadzić naprawdę równo i tak było, ogólne wrażenia bardzo pozytywne i przy kolejnej okazji jak się nadarzy nie omieszkam odwiedzić tego stadionu.
Z tego co widzę w Internecie to zdania są podzielone, ale myślę że większość tych co piszą że doping był slaby oglądała mecz tylko i wyłącznie w TV. Bo w rzeczywistości na stadionie był bardzo głośny ryk którego na Legii nie było w meczu z Azerami. Brakowało jedynie ciągłości dopingu i szerszego repertuaru ale nie ma się co dziwić bo dla Kielc to był debiut reprezentacyjny. Murawa była w stanie kiepskim. Sektorówka super wyszła no i oczywiście barwy na stadionie. W TV niestety nie widać tych kolorów, trybuny są wręcz szare a na żywo stadion był cały czerwony! Moim zdaniem debiut w Kielcach był udany. - Łukasz
2007-03-28
Zwycięstwo w Kielcach!
Szczęśliwy dla reprezentacji Polski okazał się stadion Korony w Kielcach, gdzie nasi zawodnicy w spotkaniu eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy 2008 pokonali Armenie 1-0 (1-0). Bramkę dla naszej reprezentacji zdobył w 26 minucie Maciej Żurawski. Było to piąte z rzędu zwycięstwo reprezentacji pod wodzą Leo Beenhakkera w eliminacjach EURO 2008 i 200 występ w meczach o punkty mistrzostw świata i Europy. Kibiców obserwujących spotkanie w Kielcach prosimy o nadsyłanie relacji o atmosferze spotkania na adres mailowy info@kibice.net.pl
Zatrzymani podczas meczu
Trzech młodych ludzi podejrzewanych o zakłócanie porządku podczas środowego meczu Polska-Armenia, zatrzymali kieleccy policjanci. Mający od 19 do 24 lat zostaną rozliczeni w trybie przyspieszonym.
Relacja kibica z Częstochowy:
Na mecz do Kielc wybraliśmy się busem z Częstochowy w 8 chłopa
Z tego co widzę w Internecie to zdania są podzielone, ale myślę że większość tych co piszą że doping był slaby oglądała mecz tylko i wyłącznie w TV. Bo w rzeczywistości na stadionie był bardzo głośny ryk którego na Legii nie było w meczu z Azerami. Brakowało jedynie ciągłości dopingu i szerszego repertuaru ale nie ma się co dziwić bo dla Kielc to był debiut reprezentacyjny. Murawa była w stanie kiepskim. Sektorówka super wyszła no i oczywiście barwy na stadionie. W TV niestety nie widać tych kolorów, trybuny są wręcz szare a na żywo stadion był cały czerwony! Moim zdaniem debiut w Kielcach był udany. - Łukasz

Rok temu otwarto stadion piłkarski
Ziemowit Nowak, 02-04-200723 tys. zł kosztuje miesięcznie miasto utrzymanie stadionu piłkarskiego w Kielcach. Ale nikt nie ma wątpliwości - inwestycja rozsławiła miasto na całą Polskę.
- Najbardziej dumny jestem wtedy, kiedy ludzie z całej Polski pytają z zazdrością, jak myśmy to zrobili. Właśnie odebrałem telefon od dziennikarza z Opola, bo tam się toczy taka dyskusja. Zwolennicy nowego stadionu za przykład podają Kielce - mówi Wojciech Dębski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kielcach.
Stadion przy ul. Ściegiennego wybudowano w miejscu dawnego obiektu Błękitnych. Kosztem 48 mln zł zrobiła to zaledwie w 16 miesięcy firma Skanska. Wciąż pozostaje najnowocześniejszym takim obiektem w Polsce. Ma podgrzewaną murawę i unikalny w kraju system informatyczny opracowany przez spółkę Kolporter Info. Dane każdego kibica wchodzącego na stadion są wprowadzane do systemu komputerowego. - Łączy on w pewien sposób monitoring wizyjny i dźwiękowy z komputerową rejestracją kibiców. Dzięki temu kiedy dzieje się coś niepokojącego i widać to w monitoringu, od razu wiadomo, kto rozrabia - tłumaczy Maciej Topolski, rzecznik Grupy Kolporter. "Za autorski system kontroli wejść i sprzedaży biletów funkcjonujący na kieleckim stadionie" Kolporter Info otrzymał główną nagrodę - Grand Prix VI Międzynarodowej Wystawy Producentów i Użytkowników Kart i Systemów Kartowych na Targach Warszawskich. - Moim zdaniem system sprawdził się w stu procentach, spełnił nasze oczekiwania. Jest praktycznie bezawaryjny. Wprawdzie na początku były kolejki, ale ludzie musieli się przyzwyczaić, że lepiej kupować bilety w przedsprzedaży - podkreśla Topolski.
Poza drobnymi incydentami udało się dotychczas uniknąć poważnych problemów z bezpieczeństwem. Goście zazdroszczą, że na kielecki stadion przychodzą całe rodziny. - Kielce są znakomitym przykładem społeczności lokalnej, która odkryła bezpieczną piłkę nożną - mówi Jerzy Ciszewski, były minister sportu, prezes agencji Ciszewski Public Relations.
MOSiR policzył, że średni miesięczny koszt utrzymania stadionu piłkarskiego w Kielcach wyniósł w 2006 roku 115 tys. zł. Zdecydowaną większość tej kwoty - 92 tys. zł - płaci Kolporter Korona, który ma pięcioletnią dzierżawę obiektu. Miasto dokłada więc co miesiąc 23 tys. zł.
Dyrektor Dębski przyznaje, że na obiekcie jest jeszcze sporo do zrobienia. Według niego dwie najważniejsze rzeczy to boiska treningowe - aby piłkarze nie niszczyli głównej murawy - i parkingi. Niewykluczone, że jeszcze w tym roku powstanie boisko treningowe o wymiarach 86 na 45 metrów, z podgrzewaną płytą i sztucznym oświetleniem. MOSiR ma już pieniądze na ten cel. Kibice dłużej poczekają na parking pomiędzy al. Legionów i ul. Ściegiennego, aktualnie opracowywany jest jego projekt.
- Jestem dumny z tej inwestycji nie tylko jako dyrektor MOSiR, ale przede wszystkim jako kielczanin. Szalenie ważną rzeczą jest to, że w krótkim czasie stadion stał się jednym z najważniejszych elementów promocyjnych Kielc - mówi Wojciech Dębski. - Trudno sobie wyobrazić lepszy efekt dla wizerunku miasta - wtóruje mu Maciej Topolski.
- To inwestycja nie do ocenienia w sensie finansowym. Jeśli natomiast ktoś zapyta, czy warto było budować stadion, to wystarczy, niech spojrzy, co się wokół niego dzieje - twierdzi Jerzy Ciszewski.
Stadion przy ul. Ściegiennego oddano do użytku 1 kwietnia 2006 roku. Na inaugurację piłkarze Kolportera Korony zremisowali mecz Orange Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin 1:1. Każde spotkanie ogląda tu średnio 12 tysięcy widzów. Trybuny mają pojemność 15550 miejsc. W całości były wypełnione cztery razy - dwukrotnie na meczach ligowych z Legią Warszawa, raz z Wisłą Kraków oraz w ostatnią środę na pierwszym w Kielcach meczu reprezentacji Polski z Armenią.
"...Kibice dłużej poczekają na parking pomiędzy al. Legionów i ul. Ściegiennego, aktualnie opracowywany jest jego projekt..."
Mam rozumieć, że poprzedni projekt nie doczeka się realizacji? A szkoda, bo był ciekawy
"...Trybuny mają pojemność 15550 miejsc. W całości były wypełnione cztery razy - dwukrotnie na meczach ligowych z Legią Warszawa, raz z Wisłą Kraków oraz w ostatnią środę na pierwszym w Kielcach meczu reprezentacji Polski z Armenią..."
Poprawka, w całości były wypełnione pięć razy: dwukrotnie z Legią i dwukrotnie z Wisłą, no i Polski z Armenią
PS - Szkoda, że Dębski nic o zabudowie stadionu od zewnątrz nie powiedział... Aha, nie wiecie co z tym telebimem? Był na meczu z Wisłą?
Mam rozumieć, że poprzedni projekt nie doczeka się realizacji? A szkoda, bo był ciekawy
"...Trybuny mają pojemność 15550 miejsc. W całości były wypełnione cztery razy - dwukrotnie na meczach ligowych z Legią Warszawa, raz z Wisłą Kraków oraz w ostatnią środę na pierwszym w Kielcach meczu reprezentacji Polski z Armenią..."
Poprawka, w całości były wypełnione pięć razy: dwukrotnie z Legią i dwukrotnie z Wisłą, no i Polski z Armenią
PS - Szkoda, że Dębski nic o zabudowie stadionu od zewnątrz nie powiedział... Aha, nie wiecie co z tym telebimem? Był na meczu z Wisłą?
- CKfan
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 4200
- Rejestracja: 20 grudnia 2005, o 20:56
- Lokalizacja: Kielce os. Jagiellońskie
Chyba to była tylko koncepcja a nie projektGrzesiek pisze:Mam rozumieć, że poprzedni projekt nie doczeka się realizacji?
Cztery razy, bo w sobotę było niecałe 14 tysięcyGrzesiek pisze:Poprawka, w całości były wypełnione pięć razy: dwukrotnie z Legią i dwukrotnie z Wisłą, no i Polski z Armenią![]()
Nie było, pozostał w sferze obietnic wyborczych, jak wiele rzeczy w tym krajuGrzesiek pisze:Aha, nie wiecie co z tym telebimem? Był na meczu z Wisłą?
Sorry, takiego mamy prezydenta...
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Zapowiadanego od kilku miesięcy telebimu nie ma. Troszkę szkoda. Spraw do załatwienia jest bardzo dużo. Cieszy mnie budowa w tym roku boisk treningowych. Sprawią z pewnością, że otoczenie stadionu będzie coraz ładniejsze. Rozwiązałoby to może kwestie takiej sobie murawy na stadionie. Wydaje mi się, że parking zaczną robić w przyszłym roku lub za 2 lata. Oczywiście pierwsza opcja byłaby najlepsza. Jeszcze na same mecze ligowe nie jest tak źle z zaparkowaniem, ale i tak tą sprawę trzeba załatwić dość szybko. Poprzedni projekt parkingu był niezły. Skoro robią widocznie nowy projekt, to liczę na coś jeszcze lepszego. W tych sprawach coś drgnęło. Niestety martwi mnie, że praktycznie nie ma żadnego zapewnienia w kwestii obudowy stadionu. Gdy są mecze w nocy to ładnie się to wszystko prezentuje. Za dnia jednak urok niestety jest odmienny. To wydaje mi sie najcięższe rzeczy do zrobienia. Pozostają jeszcze inne: elektroniczne reklamy, barwy klubowe na krzesełkach, telebim ( a nawet dwa ), wymiana tablic z wynikiem. Idziemy jednak w dobrym kierunku.
Minął wczoraj roczek od ukończenia budowy stadionu. Myślę, że korzyści z jego powstania są niewymierne. W tej chwili nie wyobrażam sobie nawet, co mogłoby pobic ten obiekt w kwestii promocji Kielc. O naszym mieście znów jest głośno na całą Polskę. Tworząc całą inflastrukturę sportową wokół stadionu możemy stac się absolutnym liderem w Polsce w tym segmencie. Nie oglądajmy się na innych, bo wszystkich juz dawno prześcignęliśmy. Wyznaczamy obecnie kierunek rozwoju polskiej piłki nożnej. Niech tak pozostanie.
Minął wczoraj roczek od ukończenia budowy stadionu. Myślę, że korzyści z jego powstania są niewymierne. W tej chwili nie wyobrażam sobie nawet, co mogłoby pobic ten obiekt w kwestii promocji Kielc. O naszym mieście znów jest głośno na całą Polskę. Tworząc całą inflastrukturę sportową wokół stadionu możemy stac się absolutnym liderem w Polsce w tym segmencie. Nie oglądajmy się na innych, bo wszystkich juz dawno prześcignęliśmy. Wyznaczamy obecnie kierunek rozwoju polskiej piłki nożnej. Niech tak pozostanie.
Z tego co wymieniłeś potrzebnym dla mnie jest jedynie jeden porządny telebim (nie wyobrażam sobie telebimu, ani nawet tablicy z wynikami w sektorze gości)seba_ck pisze:...Pozostają jeszcze inne: elektroniczne reklamy, barwy klubowe na krzesełkach, telebim ( a nawet dwa ), wymiana tablic z wynikiem...
-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:
Znaczy co się dziejegazeta.pl pisze:- To inwestycja nie do ocenienia w sensie finansowym. Jeśli natomiast ktoś zapyta, czy warto było budować stadion, to wystarczy, niech spojrzy, co się wokół niego dzieje - twierdzi Jerzy Ciszewski.
Trybuny mają pojemność 15,500 miejsc (udostępnionych jest 14,600 miejsc, w tym 13,823 gospodarze, 777 goście, reszta to sektory buforowe), dlatego komplet był na meczu kadry i... co ciekawe na jesiennym spotkaniu z Legią (złamali prawogazeta.pl pisze:Każde spotkanie ogląda tu średnio 12 tysięcy widzów. Trybuny mają pojemność 15550 miejsc. W całości były wypełnione cztery razy - dwukrotnie na meczach ligowych z Legią Warszawa, raz z Wisłą Kraków oraz w ostatnią środę na pierwszym w Kielcach meczu reprezentacji Polski z Armenią.
Jeśli brać pod uwagę wszystkie mecze, które odbyły się na tym stadionie to średnia na mecz wynosi 9,611 kibiców, a jeśli liczyc same ligowe spotkania to 11,086, a nie średnio 12 tyś, jak podaje gazeta.
Najwięcej kibiców poza meczem kadry i tym z Legią, było na wiosnę ponownie z Legią i Wisłą po 14,525.
-
voodoo
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1224
- Rejestracja: 5 września 2006, o 12:28
- Lokalizacja: Kielce/Ślichowice
Jemu chyba chodzi o to że nasz stadion jest chwalony w całej Polsce, że inne miasta nam zazdroszczą, że jest to najnowocześniejszy obiekt w Polsce itp.Oskar pisze:Znaczy co się dziejegazeta.pl pisze:- To inwestycja nie do ocenienia w sensie finansowym. Jeśli natomiast ktoś zapyta, czy warto było budować stadion, to wystarczy, niech spojrzy, co się wokół niego dzieje - twierdzi Jerzy Ciszewski.Nie kwestionuję budowy stadionu, ale może osoba taka jak były minister mógłby wydusić z siebie coś więcej.
Ja też jestem zdania że szare krzesełka są OK i szczerze powiem, nie rozumiem czemu się tak wszystkim nie podobają. Są eleganckie!Krzesełka mają uniwaersalny kolor, nie trzeba ich zmieniać
Czerwone krzesełka na stadionie Pogoni Szczecin kiedyś wyglądały tak:

a teraz wyglądają tak:

A tu soczysta czerwień krzesełek na Legii:

Ja wolę szare!
No i oczywiście jestem za telebimem i elewacją!
bernard
- tom
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2504
- Rejestracja: 29 grudnia 2005, o 10:15
- Lokalizacja: Kielce, Lublin
- Kontakt:
Warto zauważyć, że istnieje pewna luka w systemie kontroli widzów. Na każdy mecz wchodzi spora grupa juniorów Korony przez furtkę od strony hotelu. Osoby te nie mają imiennych biletów (żadnych nie mają), wchodząc na stadion są anonimowi, nie mają przydzielonego określonego miejsca (na sektor juniorski normalnie sprzedawane są bilety dla kibiców). Dodam, że w ten sposób na stadion przedostaje się również wiele postronnych osób (jak chociażby na mecz z Wisłą) nie mających biletów, a chcących obejrzeć mecz(z Wisłą było to ok. 100 kibiców). Oczywiście osoby te nie są wliczane do statystyk o liczbie kibiców na meczach. Tak że należy doliczyć 200-300 osób do oficjalnych danych, aby otrzymać realną liczbę kibiców na stadionie. Nie wiem jak sytuacja ma się z działaczami i vipami, możliwe, że też wchodzą anonimowo, chociaż z ich strony nie ma raczej większego zagrożenia
.
Komisja Rewizyjna czuwa!
- MeehoweCK
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 3317
- Rejestracja: 25 września 2005, o 17:41
- Lokalizacja: Warszawa / Kielce
- Kontakt:
Pamiętam ciekawą sytuację z początku istnienia stadionu. Kupiłem bilet na miejsce, którego jak się potem okazało - nie było. Krzesełko było zdemontowane na potrzebę platformy, a mnie pozostało siedzieć na schodach (takie zwykłe niedopatrzenie ze strony klubu, jestem w stanie wybaczyć jako że to był pierwszy mecz i zamieszanie spore). Steward na meczu po konsultacji z dyrektorem stadionu polecił mi, abym sobie poszedł gdzie mi się żywnie podoba (nawet mogłem iść na sektor VIP, ale zrezygnowałem ze względu na drętwą atmosferę), a w tygodniu abym się zgłosił do klubu po rekompensatę. Zostałem potraktowany nadspodziewanie honorowo. Sam dyrektor Sijer wręczył mi karnet VIP do końca rundy i osobiście przeprosił (nieźle jak na ówczesną cenę, o ile dobrze pamiętam, 19 zł za miejsce na sektorze B7G). Poszedłem na jeden mecz na sektor VIP (z Arką Gdynia), ale atmosfera była lipna i zapragnąłem chodzić na młyn więc sprzedałem mój karnet koledze, a do końca sezonu kupowałem miejsca na D2G... Ale co ciekawe - przy wchodzeniu przez bramkę VIP nie podlegałem ŻADNEJ kontroli poza oczywiście okazaniem plakietki. Gdybym miał niecne zamiary, nie miałbym absolutnie problemu z wniesieniem noża, tasaka, maczety czy czegokolwiek innego. Aż strach pomyśleć...
Jeszcze jedna sprawa. Idąc na mecz z Wisłą Kraków spostrzegłem dżentelmena (jakby nie było - wyraźnie zdrowego i w pełni sił) w dresie i z wygoloną głową niosącego pod pachą... kulę inwalidzką. Gdy zbliżył się do ochrony na odległość kontaktu wzrokowego najwidoczniej zasłabł i niesiona przez niego dziwnym zbiegiem okoliczności kula znalazła zastosowanie. Przezorność godna pochwały. Oczywiście ochrona nie miała sumienia zabronić mu wnieść na teren stadionu kuli (poniekąd narzędzia dosyć ciężkiego, twardego, długiego i ogólnie przy odrobinie pomysłowości - niezbyt bezpiecznego), która w ich mniemaniu (nie mam do nich pretensji - musieliby być wszak bardziej przezorni od niego) pomagała tylko w poruszaniu się. Tej sytuacji nie będę komentował, poddam to Waszej, drodzy forumowicze, ocenie.
Rzecz jasna nonsensem byłoby zabraniać wejścia na stadion wszystkim faktycznie chorym ludziom posiadającym kule. Byłaby to jawna dyskryminacja. I na przekór podanym przeze mnie przykładom, uważam system kontroli wejścia na nasz stadion za bardzo dobry, najlepszy w kraju - aczkolwiek wymagający drobnych dopracowań, a tego typu sytuacje za sporadyczne. Tekstem tym chciałem raczej potwierdzić znaną wszystkim prawdę, że... Polak potrafi (w tym wypadku - nabroić niezależnie od wszystkiego)
Jeszcze jedna sprawa. Idąc na mecz z Wisłą Kraków spostrzegłem dżentelmena (jakby nie było - wyraźnie zdrowego i w pełni sił) w dresie i z wygoloną głową niosącego pod pachą... kulę inwalidzką. Gdy zbliżył się do ochrony na odległość kontaktu wzrokowego najwidoczniej zasłabł i niesiona przez niego dziwnym zbiegiem okoliczności kula znalazła zastosowanie. Przezorność godna pochwały. Oczywiście ochrona nie miała sumienia zabronić mu wnieść na teren stadionu kuli (poniekąd narzędzia dosyć ciężkiego, twardego, długiego i ogólnie przy odrobinie pomysłowości - niezbyt bezpiecznego), która w ich mniemaniu (nie mam do nich pretensji - musieliby być wszak bardziej przezorni od niego) pomagała tylko w poruszaniu się. Tej sytuacji nie będę komentował, poddam to Waszej, drodzy forumowicze, ocenie.
Rzecz jasna nonsensem byłoby zabraniać wejścia na stadion wszystkim faktycznie chorym ludziom posiadającym kule. Byłaby to jawna dyskryminacja. I na przekór podanym przeze mnie przykładom, uważam system kontroli wejścia na nasz stadion za bardzo dobry, najlepszy w kraju - aczkolwiek wymagający drobnych dopracowań, a tego typu sytuacje za sporadyczne. Tekstem tym chciałem raczej potwierdzić znaną wszystkim prawdę, że... Polak potrafi (w tym wypadku - nabroić niezależnie od wszystkiego)
Ambicja to coś co prowadzi ludzkość do postępu, a ludzi do depresji