A ja się zastanawiam, czy zawężenie Radomskiej nie będzie jednak potrzebne dla uspokojenia ruchu. Kierowcy wpadając Na Radomską z prędkościami rzędu 100 - 130 km/h bedą mieli chwilę na uświadomienie sobie, że to nie obwodnica miasta...MeehoweCK pisze:jeśli będą nam chcieli zwęzić Radomską to proponuję pikietę. Już jako stowarzyszenie będziemy przechodzić w kółko przez to przejście dla pieszych z tablicami "spowalnianiu ruchu - stanowcze NIE!"
GDDKiA Kielce - [S7/DK 73] Węzeł Kielce - Północ
-
Oskar
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1330
- Rejestracja: 19 marca 2006, o 14:34
- Lokalizacja: Śródmieście
- Kontakt:
Od razu może ograniczenie do 20km/h na terenie zabudowanym i 30km/h poza nimGrzesiek pisze:No to trzeba fotoradary zamontować i będzie po krzyku
Trochę kasy wyłożyć i kładkę budwać, a nie na kierowców narzekać. Ani oaza, ani fotoradar, ani likwidacja jednego pasa NIC nie da, a tylko spowolni nieco ruch. Miasto ma kase by płacić odszkodowanie za wycofywanie się ze zgody na budowę, to niech na kładkę też wyłożą.

AKTUALNOŚCI
30 marca 2007 - 9:45
Kielce > Kłopoty z węzłem Kielce - Północ
Decyzja o tym, czy zostanie podpisana umowa na budowę węzła Kielce - Północ ma zapaść dzisiaj. Realizacja najdroższej świętokrzyskiej inwestycji drogowej opóźniła się o blisko rok z powodu protestów firm, które brały udział w przetargu.
Węzeł Kielce - Północ ma powstać u zbiegu drogi nr 7 Warszawa - Kraków i nr 73 Kielce - Tarnów. Cztery konsorcja, które stanęły w ubiegłym roku do przetargu na inwestycję podyktowały ceny od 160 do 200 milionów złotych.
- Wybrano najtańszą ofertę, ale reszta firm zaprotestowała. - Po fali protestów Urząd Zamówień Publicznych zaakceptował ofertę złożoną przez Mińsk Mazowiecki i Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, ale teraz przedstawiciele konsorcjum twierdzą, że od ogłoszenia przetargu cena inwestycji wzrosła - powiedziała Ewa Sayor, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Kielcach.
bernard
-
seba_ck
- Ranga: Inspektor nadzoru ;)
- Posty: 1231
- Rejestracja: 31 sierpnia 2006, o 14:01
- Lokalizacja: KIELCE
Z Gazeta.pl:
Gigantyczna inwestycja drogowa znów się opóźni
Konsorcjum budowlane, które za 160 mln zł ma wybudować tzw. węzeł północ, zwleka z podpisaniem umowy. Poszło o pieniądze.
- Takiej sytuacji jeszcze nie mieliśmy. Zazwyczaj gdy wykonawca dowiadywał się, że wygrywa przetarg, chciał wchodzić na plac budowy, zanim jeszcze podpisał umowę - mówi Ewa Sayor, szefowa kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Chodzi o tzw. węzeł północ, największą inwestycję drogową w regionie, czyli przebudowę wyjazdu z Kielc w kierunku Warszawy. To gigantyczna inwestycja rozpoczynająca się w Wiśniówce, a kończąca w granicach Kielc. O zwycięstwo walczyły cztery konsorcja, które wzajemnie oprotestowywały oferty i kolejne decyzje komisji przetargowej. Było aż osiem protestów i sześć odwołań, kilka trafiło nawet do sądu. Ostatecznie na początku marca wybrano konsorcjum, w skład którego wchodzi m.in. Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych i Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego.
W najbliższy poniedziałek GDDKiA chciało podpisać umowę z wykonawcą. Ale drogowcy muszą jeszcze na to poczekać. Oczywiście poszło o pieniądze.
- Zwycięskie konsorcjum zadeklarowało w prawdzie, że chce zrealizować kontrakt, ale równocześnie poprosiło o waloryzację ceny, bo od czasu otwarcia ofert gwałtownie podrożały koszty materiałów. Trudno się temu dziwić, bo skok cen w branży budowlanej jest rzeczywiście duży - mówi Ewa Sayor.
Jak się dowiedzieliśmy, konsorcjum zaproponowało konkretne rozwiązanie prawnicze. - Niestety, nie potrafię odpowiedzieć, czy można zaakceptować taką propozycję. Analizują ją nasi prawnicy. Decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu - informuje dyrektor.
Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, konsorcjum grozi proces sądowy. Projekt realizowałaby wówczas firma, która zajęła drugie miejsce. Wiadomo, że jej oferta była wyższa o około 20 mln zł.
Marcin Sztandera, 2007-03-30
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4027884.html
Gigantyczna inwestycja drogowa znów się opóźni
Konsorcjum budowlane, które za 160 mln zł ma wybudować tzw. węzeł północ, zwleka z podpisaniem umowy. Poszło o pieniądze.
- Takiej sytuacji jeszcze nie mieliśmy. Zazwyczaj gdy wykonawca dowiadywał się, że wygrywa przetarg, chciał wchodzić na plac budowy, zanim jeszcze podpisał umowę - mówi Ewa Sayor, szefowa kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Chodzi o tzw. węzeł północ, największą inwestycję drogową w regionie, czyli przebudowę wyjazdu z Kielc w kierunku Warszawy. To gigantyczna inwestycja rozpoczynająca się w Wiśniówce, a kończąca w granicach Kielc. O zwycięstwo walczyły cztery konsorcja, które wzajemnie oprotestowywały oferty i kolejne decyzje komisji przetargowej. Było aż osiem protestów i sześć odwołań, kilka trafiło nawet do sądu. Ostatecznie na początku marca wybrano konsorcjum, w skład którego wchodzi m.in. Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych i Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego.
W najbliższy poniedziałek GDDKiA chciało podpisać umowę z wykonawcą. Ale drogowcy muszą jeszcze na to poczekać. Oczywiście poszło o pieniądze.
- Zwycięskie konsorcjum zadeklarowało w prawdzie, że chce zrealizować kontrakt, ale równocześnie poprosiło o waloryzację ceny, bo od czasu otwarcia ofert gwałtownie podrożały koszty materiałów. Trudno się temu dziwić, bo skok cen w branży budowlanej jest rzeczywiście duży - mówi Ewa Sayor.
Jak się dowiedzieliśmy, konsorcjum zaproponowało konkretne rozwiązanie prawnicze. - Niestety, nie potrafię odpowiedzieć, czy można zaakceptować taką propozycję. Analizują ją nasi prawnicy. Decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu - informuje dyrektor.
Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, konsorcjum grozi proces sądowy. Projekt realizowałaby wówczas firma, która zajęła drugie miejsce. Wiadomo, że jej oferta była wyższa o około 20 mln zł.
Marcin Sztandera, 2007-03-30
Echo Dnia 18 kwietnia 2007
Węzeł Północ dusi miasto
To skandal, że największa świętokrzyska inwestycja drogowa nie może ruszyć przez buble prawne. Kierowcy mogą tylko stać w korkach i przeklinać.
Opóźniona o blisko rok budowa węzła Kielce Północ wciąż nie może ruszyć, bo wykonawca inwestycji nie podpisał jeszcze umowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Obie strony twierdzą, że chcą podpisać umowę, ale nie mogą.
A nie mogą, bo przepisy dotyczące przetargów sprawiły, że ich rozstrzyganie mogło trwać w nieskończoność. Węzeł Północ to podobno sztandarowy przykład w skali kraju.
NAJTAŃSZA OFERTA
Węzeł Północ, który ma zastąpić skrzyżowanie drogi ekspresowej nr 7 Warszawa - Kraków z drogą 73 Kielce - Tarnów, to najdroższa świętokrzyska inwestycja drogowa. Przetarg na jej realizację odbył się w czerwcu ubiegłego roku. Cztery oferty opiewały na kwoty od 160 do 200 milionów złotych. Wybrano najtańszą, ale decyzję komisji przetargowej oprotestowało konsorcjum, na czele którego stoi przedsiębiorstwo Mińsk Mazowiecki.
Wkrótce potem posypały się protesty pozostałych uczestników przetargu. Sprawy trafiły nawet do sądów. Dopiero po ich rozpatrzeniu można było na początku tego roku wyłonić wykonawcę. Został nim Mińsk Mazowiecki, który tworzy konsorcjum między innymi z Kieleckim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych.
Do podpisania umowy między wykonawcą, a generalną dyrekcją jednak nie doszło. Dlaczego? - Chcemy podpisać umowę i budować węzeł, ale od ubiegłego roku ceny materiałów poszły drastycznie w górę - mówi Leszek Biały, szef Kieleckiego Przedsiębiorstwa Robot Drogowych. - Kwota około 160 mln złotych jaką oferowaliśmy w chwili rozpoczęcia przetargu przed dziesięcioma miesiącami straciła na aktualności. Dlatego ubiegamy się o to, aby uwzględniono w umowie wskaźnik wzrostu cen. Naszym zdaniem przepisy na to pozwalają, tym bardziej, że zostały one znowelizowane.
STARE ZASADY
- Tyle że przetarg został ogłoszony jeszcze w myśl starych przepisów - mówi zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Kielcach Krzysztof Strzelczyk. - A te nie dozwalają na podpisanie umowy na inną kwotę niż wynikająca z przetargu. Teraz komisję przetargowa ma rozstrzygnąć, co robić w przypadku, gdy wykonawca nie podpisuje umowy. To bardzo skomplikowany spór, który wynikł z takich przepisów, a nie innych.
Bo to nasze prawo dozwalało na wielokrotne protesty uczestników przetargu, co opóźniło budowę o blisko rok. Teraz firma, która sama protestowała, nie podpisuje umowy, bo nikt nie przewidział wzrostu cen. - Nie czujemy się z tego powodu winni. Wzrost cen jest niezależny od nas, a formalnie mieliśmy podstawę do protestu - mówi Leszek Biały. - Może gdyby ustawa o zamówieniach publicznych była prostsza, wszystko poszłoby szybciej.
SĄ PIENIĄDZE
- Wszystkie kolejne kroki w sprawie tego przetargu nadzorował Urząd Zamówień Publicznych, który orzekł, że działamy prawidłowo - mówi dyrektor Strzelczyk. - Są pieniądze na inwestycję, a nie można jej zacząć. Na ten rok mamy na węzeł 90 milionów złotych.
Teraz w gąszczu przepisów poruszają się sztaby prawników generalnej dyrekcji i wykonawcy. Sytuacja jest patowa i nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy budowa ruszy. A kierowcy czekają i klną stojąc w korkach na trasie z Kielc do Warszawy.
Małgorzata Pawelec
Źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... tokrzyskie
Węzeł Północ dusi miasto
To skandal, że największa świętokrzyska inwestycja drogowa nie może ruszyć przez buble prawne. Kierowcy mogą tylko stać w korkach i przeklinać.
Opóźniona o blisko rok budowa węzła Kielce Północ wciąż nie może ruszyć, bo wykonawca inwestycji nie podpisał jeszcze umowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Obie strony twierdzą, że chcą podpisać umowę, ale nie mogą.
A nie mogą, bo przepisy dotyczące przetargów sprawiły, że ich rozstrzyganie mogło trwać w nieskończoność. Węzeł Północ to podobno sztandarowy przykład w skali kraju.
NAJTAŃSZA OFERTA
Węzeł Północ, który ma zastąpić skrzyżowanie drogi ekspresowej nr 7 Warszawa - Kraków z drogą 73 Kielce - Tarnów, to najdroższa świętokrzyska inwestycja drogowa. Przetarg na jej realizację odbył się w czerwcu ubiegłego roku. Cztery oferty opiewały na kwoty od 160 do 200 milionów złotych. Wybrano najtańszą, ale decyzję komisji przetargowej oprotestowało konsorcjum, na czele którego stoi przedsiębiorstwo Mińsk Mazowiecki.
Wkrótce potem posypały się protesty pozostałych uczestników przetargu. Sprawy trafiły nawet do sądów. Dopiero po ich rozpatrzeniu można było na początku tego roku wyłonić wykonawcę. Został nim Mińsk Mazowiecki, który tworzy konsorcjum między innymi z Kieleckim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych.
Do podpisania umowy między wykonawcą, a generalną dyrekcją jednak nie doszło. Dlaczego? - Chcemy podpisać umowę i budować węzeł, ale od ubiegłego roku ceny materiałów poszły drastycznie w górę - mówi Leszek Biały, szef Kieleckiego Przedsiębiorstwa Robot Drogowych. - Kwota około 160 mln złotych jaką oferowaliśmy w chwili rozpoczęcia przetargu przed dziesięcioma miesiącami straciła na aktualności. Dlatego ubiegamy się o to, aby uwzględniono w umowie wskaźnik wzrostu cen. Naszym zdaniem przepisy na to pozwalają, tym bardziej, że zostały one znowelizowane.
STARE ZASADY
- Tyle że przetarg został ogłoszony jeszcze w myśl starych przepisów - mówi zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Kielcach Krzysztof Strzelczyk. - A te nie dozwalają na podpisanie umowy na inną kwotę niż wynikająca z przetargu. Teraz komisję przetargowa ma rozstrzygnąć, co robić w przypadku, gdy wykonawca nie podpisuje umowy. To bardzo skomplikowany spór, który wynikł z takich przepisów, a nie innych.
Bo to nasze prawo dozwalało na wielokrotne protesty uczestników przetargu, co opóźniło budowę o blisko rok. Teraz firma, która sama protestowała, nie podpisuje umowy, bo nikt nie przewidział wzrostu cen. - Nie czujemy się z tego powodu winni. Wzrost cen jest niezależny od nas, a formalnie mieliśmy podstawę do protestu - mówi Leszek Biały. - Może gdyby ustawa o zamówieniach publicznych była prostsza, wszystko poszłoby szybciej.
SĄ PIENIĄDZE
- Wszystkie kolejne kroki w sprawie tego przetargu nadzorował Urząd Zamówień Publicznych, który orzekł, że działamy prawidłowo - mówi dyrektor Strzelczyk. - Są pieniądze na inwestycję, a nie można jej zacząć. Na ten rok mamy na węzeł 90 milionów złotych.
Teraz w gąszczu przepisów poruszają się sztaby prawników generalnej dyrekcji i wykonawcy. Sytuacja jest patowa i nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy budowa ruszy. A kierowcy czekają i klną stojąc w korkach na trasie z Kielc do Warszawy.
Małgorzata Pawelec
Źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... tokrzyskie
- Daniel
- Ranga: Dyrektor budowy ;)
- Posty: 2750
- Rejestracja: 21 września 2005, o 14:35
- Lokalizacja: Kielce
- Kontakt:
msz1 pisze:Słyszałem nieoficjalnie że Strabag ma łyknąć ten kontrakt.

AKTUALNOŚCI
19 kwietnia 2007 - 20:30
Kielce > Nowy wykonawca węzła Północ
Węzeł Kielce Północ ma budować firma Strabag - zaproponowała komisja przetargowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zrezygnowano z wybranej wcześniej oferty Mińska Mazowieckiego, ponieważ ta firma zwlekała z podpisaniem umowy i nie można było rozpocząć inwestycji.
Konsorcjum Mińsk Mazowiecki zaproponowało w czerwcu ubiegłego roku realizację inwestycji za około 160 milionów złotych. Przetarg rozstrzygany był jednak kilka miesięcy, bo wszyscy jego uczestnicy składali protesty, które zgodnie z przepisami trzeba było rozpatrzyć. W tym czasie ceny robót poszły drastycznie w górę, dlatego Mińsk Mazowiecki chciał podpisać umowę na kwotę uwzględniającą wskaźnik podwyżek.
- Ponieważ prawo nie zezwala na podpisanie umowy na kwotę wyższą niż ta podana w ofercie przetargu, komisja uznała, że to konsorcjum uchyla się od jej zawarcia - powiedziała Ewa Sayor, dyrektor kieleckiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Tym samym komisja zaproponowała jedyną uznaną za ważną po wszystkich protestach ofertę firmy Strabag. Opiewa ona co prawda na około 200 milionów złotych, ale w tym przypadku nie było innego wyjścia. I tak ta cena jest niższa od szacowanej wartości inwestycji.
Decyzję komisji przetargowej zbada jeszcze Urząd Zamówień Publicznych.
Węzeł Kielce Północ to najdroższa inwestycja drogowa w historii regionu świętokrzyskiego. Ma on zastąpić niebezpieczne skrzyżowanie drogi ekspresowej nr 7 Warszawa - Kraków z drogą 73 Kielce - Tarnów. Budowa jest już opóźniona o kilka miesięcy.
