
Kielczanin najbogatszym Polakiem
marc, 2007-03-09
11,5 mln zł dziennie zarabiał w ubiegłym roku Michał Sołowow - wyliczył miesięcznik "Forbes". I umieścił kielczanina z majątkiem 7 mld zł na pierwszym miejscu wśród najbogatszych Polaków.
Miesięcznik opracowywał listę, biorąc pod uwagę "te składniki, które można było ustalić i oszacować przede wszystkim na podstawie dostępnych i wiarygodnych źródeł". "Skupiliśmy się na aktywach biznesowych. Istotnym źródłem było zestawienie akcjonariuszy spółek giełdowych i notowania cen akcji z 12 lutego 2007 roku" - czytamy we wstępie do rankingu.
Kielczanin na pierwsze miejsce wskoczył aż z 6 pozycji, powiększając w ciągu roku majątek o 4,2 mld zł. "Samo wejście Michała Sołowowa do spółki Dwory podniosło jej notowania, od razu windując wartość pakietu kieleckiego biznesmena o 500 mln zł. Nie przeszkodził w tym fakt, ze wyniki firmy były gorsze niż przed rokiem, a inwestor jeszcze nie przystąpił do restrukturyzacji" - tłumaczy miesięcznik. Sołowow po raz pierwszy znalazł się również na liście najbogatszych ludzi świata "Forbesa", do której przepustką jest majątek wartości miliarda dolarów. I to od razu na 407. miejscu.
Magazyn zwrócił uwagę na wygląd najbogatszego Polaka. "Wielu biznesmenów - jak choćby Solorz czy Sołowow - kompletnie nie przywiązuje wagi do stroju. Dla nich luksusowa otoczka jest nieistotna, cieszą ich za to męskie zabawki, samoloty i samochody. Sołowow, należący do czołówki polskich rajdowców, ściga się mitsubishi, ale prywatnie jeździ range roverem i mercedesem AMG. Aby uprzyjemnić sobie powroty do domu w Kielcach, zbudował podgrzewaną drogę" - pisze "Forbes".
Na liście najbogatszych Polaków "Forbesa" znalazło się jeszcze czworo biznesmenów ze Świętokrzyskiego: 57. jest Artur Kłoczko (prezes Cersanitu i Opoczna, których współwłaścicielem jest Sołowow), 78. Krzysztof Klicki (właściciel Kolportera), a 85. Bogusław i Małgorzata Wypychewiczowie (właściciele Zakładu Produkcji Urządzeń Elektrycznych Włoszczowa).
"Kto w przyszłości może zagrozić pozycji Michała Sołowowa? Potencjalnie ci, którzy nie prowadzą wszystkich swoich interesów przez spółki giełdowe i mogą jeszcze sprawić niejedną niespodziankę" - pisze miesięcznik.






